Markiza de Montespan

27 maja 1707 zmarła Markiza de Montespan, kochanka Ludwika XIV

Tego dnia 1707 roku zmarła Markiza de Montespan, kochanka Ludwika XIV

Nie była koronowaną królową, ale całe królestwo patrzyło, jak tańczy wokół władzy, intryg i grzechu. Markiza de Montespan potrafiła rozkochać najpotężniejszego monarchę Europy i przyprawić dwór o rumieńce – ze wstydu i z zazdrości. Jej historia to mieszanka pożądania, polityki i czarów, a koniec – cichszy niż szept.

27 maja 1707 roku zmarła Françoise-Athénaïs de Rochechouart de Mortemart, znana szerzej jako markiza de Montespan – najsłynniejsza metresa Ludwika XIV, króla Francji. Jej wpływ na monarchę i cały dwór był tak wielki, że współcześni nazywali ją prawdziwą królową Francji. Była nie tylko urodziwą arystokratką, ale także osobą niezwykle inteligentną, o błyskotliwym dowcipie, co uczyniło ją jedną z najbardziej wpływowych kobiet XVII-wiecznej Europy.

Z królem łączył ją burzliwy romans, który trwał od końca lat 60. XVII wieku do późnych lat 70. W tym czasie urodziła mu siedmioro dzieci, z których sześcioro zostało oficjalnie uznanych i otrzymało tytuły oraz prawa przysługujące członkom rodu Burbonów. Jej potomkowie zasiedli później na tronach wielu europejskich monarchii – Hiszpanii, Portugalii, Włoch, Belgii, Bułgarii oraz Luksemburga.

Szlacheckie korzenie i dzieciństwo

Urodzona 5 października 1640 roku w zamku Lussac-les-Châteaux, Françoise-Athénaïs pochodziła z jednego z najstarszych rodów francuskiej arystokracji – Rochechouartów. Jej ojcem był Gabriel de Rochechouart, książę de Mortemart i książę de Tonnay-Charente, a matką Diane de Grandseigne, dama dworu królowej Anny Austriaczki. Od ojca odziedziczyła słynny esprit Mortemart – charakterystyczne poczucie humoru i cięty język, które przyciągały uwagę nawet na najbardziej wyrafinowanym dworze.

Już jako dziecko podróżowała z matką między rodowymi posiadłościami a dworem królewskim w Luwrze. Gdy miała 12 lat, rozpoczęła naukę w klasztorze św. Marii w Saintes – tej samej instytucji, do której wcześniej uczęszczała jej starsza siostra Gabrielle. Od najmłodszych lat wykazywała silną religijność i z własnej woli przyjmowała Komunię raz w tygodniu – praktykę, którą kontynuowała także jako dorosła kobieta.

Małżeństwo i droga na dwór królewski

W wieku 20 lat Françoise-Athénaïs została dworką księżnej Henrietty Angielskiej, żony Filipa I Burbona, księcia Orleanu i brata Ludwika XIV. Dzięki kontaktom matki z dworem królowej matki, została także mianowana damą dworu królowej Marii Teresy Habsburżanki.

28 stycznia 1663 roku poślubiła markiza Louisa Henriego de Pardaillan de Gondrin, który był od niej o rok młodszy. Choć, jak pisała Madame de La Fayette w Histoire de madame Henriette d’Angleterre, Françoise-Athénaïs była zakochana w innym mężczyźnie – Louisie de La Trémoille, ten musiał opuścić Francję po przegranym pojedynku. Tak oto jej losy związały się z rodziną Montespanów.

Ceremonia ślubna odbyła się w paryskim kościele Saint-Eustache. Później wspominała z humorem, że ponieważ zapomnieli zabrać odpowiednie poduszki do klęczenia, musieli korzystać z tych przeznaczonych dla psów. Ich pierwsza córka, Christine, przyszła na świat już wkrótce po ślubie, a zaledwie dwa tygodnie po porodzie Athénaïs wystąpiła w balecie dworskim. Rok później urodziła kolejne dziecko.

Młoda markiza, mieszkając nieopodal Luwru, miała doskonały dostęp do dworu, gdzie szybko zdobyła reputację “najpiękniejszej kobiety” kręgu królewskiego. Jednak jej siłą nie była jedynie uroda – posiadała rozległą wiedzę, zmysł polityczny i dowcip, co zjednywało jej uznanie wielu prominentnych osobistości, jak chociażby Madame de Sévigné czy książę Saint-Simon.

Markiza de Montespan u szczytu władzy. Jak zdobyła serce króla?

Już w połowie lat 60. XVII wieku Françoise-Athénaïs de Montespan stawała się coraz bardziej widoczna w życiu dworu. Nie ukrywała swojego niezadowolenia z pozycji, jaką zajmowała królowa Maria Teresa, córka Filipa IV Habsburga i Elżbiety Francuskiej. Królewna hiszpańska, znana we Francji jako Marie-Thérèse d’Autriche, była osobą powściągliwą, nieśmiałą i niedobrze odnajdywała się w wymagającej etykiecie Wersalu. Madame de Montespan z kolei była jej przeciwieństwem – dowcipna, przebojowa i doskonale odnajdująca się w świecie politycznych i towarzyskich intryg.

W tym czasie oficjalną faworytą króla była Louise de La Vallière – delikatna, skromna arystokratka, którą Ludwik XIV traktował z uczuciem, ale i pewną pobłażliwością. Montespan, znając doskonale mechanizmy działania dworu, rozpoczęła zręczną kampanię uwodzenia.

Zaprzyjaźniła się z obojgiem – zarówno z królową, jak i z La Vallière. Kiedy obie kobiety zaszły w ciążę, poprosiły Athénaïs, by towarzyszyła im podczas prywatnych kolacji z królem, licząc na jej towarzyską błyskotliwość. To była strategiczna decyzja, która szybko obróciła się przeciwko nim – Montespan, dzięki swojej elokwencji, poczuciu humoru i nieodpartej charyzmie, zaczęła przyciągać uwagę Ludwika XIV coraz silniej.

Według relacji dworskich, jednym z momentów przełomowych miała być scena, gdy zauważywszy, że król ją podgląda podczas kąpieli, opuszczała ręcznik z rozmysłem. Takie gesty, choć wydają się anegdotyczne, odzwierciedlają sposób, w jaki Montespan świadomie budowała relację z monarchą – balansując między erotyzmem a intelektualnym wyrafinowaniem.

Z czasem Louise de La Vallière została zepchnięta na drugi plan – król zapewnił obu kobietom apartamenty połączone korytarzem, co miało ułatwić potajemne wizyty. Ostatecznie La Vallière opuściła dwór i wstąpiła do klasztoru Wizytek, podczas gdy Montespan zyskała status oficjalnej metresy, czyli maîtresse-en-titre.

Markiza de Montespan i jej dzieci z królem – potomkowie nieślubnej miłości

Pierwsze dziecko z nieformalnego związku Ludwika XIV i markizy przyszło na świat w 1669 roku. Była to dziewczynka, którą prawdopodobnie nazwano Louise-Françoise. Kolejne dzieci rodziły się w regularnych odstępach:

  • 1670 – urodził się Louis-Auguste, przyszły książę Maine,
  • 1672 – przyszedł na świat Louis-César, który został hrabią de Vexin,
  • 1673 – urodziła się Louise-Françoise de Bourbon, znana później jako Mademoiselle de Nantes.

Dzieci te wychowywała Madame Scarron, bliska przyjaciółka Montespan, znana później jako markiza de Maintenon. Ponieważ dzieci były nieślubne, nie mogły przebywać oficjalnie na dworze. Król zapewnił im jednak odpowiednie wychowanie i luksusowe warunki, a w 1673 roku troje najstarszych potomków zostało oficjalnie uznanych i uszlachconych – otrzymali nazwisko de Bourbon i własne tytuły.

W sumie Athénaïs urodziła królowi siedmioro dzieci, z czego czworo przeżyło dzieciństwo. Choć formalnie nie mogła pełnić roli matki w tradycyjnym sensie, miała duży wpływ na losy swoich dzieci, przede wszystkim poprzez wpływy polityczne i dostęp do króla.

Skandal, który zachwiał tronem – Afera Trucicieli i upadek markizy

Pod koniec lat 70. XVII wieku pozycja markizy de Montespan – choć nadal silna – zaczęła być coraz bardziej zagrożona. Król, jak to bywało na wersalskim dworze, zaczął interesować się innymi kobietami, a największe emocje wzbudzała wówczas księżna de Fontanges. Gdy uwaga Ludwika XIV skierowała się ku młodszej rywalce, Montespan poczuła się odsunięta i nie kryła swojej frustracji.

W tym burzliwym okresie wybuchł jeden z największych skandali epoki – tzw. Affaire des Poisons, czyli Afera Trucicieli, która wstrząsnęła nie tylko Paryżem, ale i całym dworem królewskim. Śledztwo prowadzone przez pierwszego generalnego porucznika policji Paryża, Gabriela Nicolasa de La Reynie, ujawniło działalność siatki trucicieli, magów i szarlatanów, z których najsłynniejszą była Catherine Monvoisin, zwana La Voisin.

Oskarżenia o czarną magię i czarne msze

Nazwisko markizy de Montespan pojawiło się w zeznaniach świadków, którzy twierdzili, że już w 1665 roku zaczęła korzystać z usług La Voisin. Szczególnie szokujące były oskarżenia, wedle których Étienne Guibourg, renegat duchowny, miał odprawiać nad nagim ciałem Montespan tzw. czarne msze, w których używano krwi, a nawet – jak twierdzili niektórzy – dochodziło do ofiar z niemowląt.

Choć nie istnieją żadne bezpośrednie dowody na to, że Montespan rzeczywiście uczestniczyła w tych rytuałach, sama skala oskarżeń wystarczyła, by poważnie nadwerężyć jej reputację. W dodatku jej pokojówka, Claude de Vin des Œillets, została powiązana z La Voisin, co jeszcze bardziej pogłębiło podejrzenia. Niewykluczone, że była to zemsta – des Œillets także miała dziecko z królem, którego nie uznał.

Niektórzy posuwali się nawet do twierdzeń, że Montespan nie tylko chciała odzyskać królewską miłość, ale również… pozbyć się Ludwika XIV, planując jego otrucie. Choć te zarzuty wydają się dziś mało prawdopodobne i są pełne nieścisłości, sam fakt, że trafiły przed Chambre Ardente – specjalny sąd zajmujący się sprawami o czary i trucicielstwo – rzucił cień na postać faworyty króla.

Spadek z łask

Dla dobra monarchii i uniknięcia publicznego skandalu, sprawa została ostatecznie zamieciona pod dywan. Król i jego doradcy – w tym Jean-Baptiste Colbert, François Michel Le Tellier de Louvois oraz markiza de Maintenon – robili wszystko, by stłumić aferę i oddzielić jej skutki od rodziny królewskiej. Jak powiedział La Reynie, szef paryskiej policji: ogrom ich zbrodni stał się ich ochroną.

Mimo że Montespan nigdy oficjalnie nie stanęła przed sądem, jej wpływ na króla osłabł nieodwracalnie. Po śmierci księżnej de Fontanges w 1681 roku (powszechnie uważano, że została otruta przez Montespan, choć dziś sądzi się, że zmarła naturalnie), król stopniowo oddalał się od dawnej faworyty.

W tym samym roku oficjalnie uznał dwoje ostatnich dzieci z markizą – Françoise Marie de Bourbon (Mademoiselle de Blois) oraz Louisa Alexandra de Bourbon, który otrzymał tytuł hrabiego Tuluzy.

Markiza de Montespan – pokuta, odosobnienie i ostatnie lata życia

W 1691 roku, markiza de Montespan, już od lat pozbawiona królewskich względów, oficjalnie opuściła dwór. Zamieszkała w klasztorze Zgromadzenia Córek św. Józefa przy rue Saint-Dominique w Paryżu. Nie była to jednak decyzja wynikająca wyłącznie z potrzeby duchowej przemiany – bardziej przypominała rozsądne wycofanie się z polityki dworskiej, w której nie miała już takiej siły przebicia.

W zamian za odejście, Ludwik XIV hojnie ją wynagrodził – otrzymała dożywotnią pensję w wysokości pół miliona franków, co stanowiło jedną z najwyższych prywatnych rent we Francji. Z wdzięczności za jej “ciche odejście”, król obdarował tytułami i godnościami także jej rodzinę: brat Montespan został mianowany marszałkiem Francji, a jej siostra Gabrielle została – mimo krótkiego stażu zakonnego – opatką potężnego opactwa Fontevraud.

Nowe życie w Château d’Oiron

Po śmierci siostry w 1704 roku, Athénaïs przeniosła się do posiadłości Château d’Oiron w departamencie Deux-Sèvres, którą zakupiła kilka lat wcześniej. Tam, z dala od gwaru Wersalu, poświęciła się działalności charytatywnej, religijnej oraz mecenatowi sztuki.

Jej działalność filantropijna była naprawdę znacząca. Wspierała:

  • szpitale i sierocińce,
  • kościoły i klasztory,
  • młodych artystów i poetów, których znała jeszcze z czasów świetności, m.in. Jean Racine’a, Pierre’a Corneille’a oraz Jean de La Fontaine’a.

Z dala od królewskiego blasku, prowadziła życie surowe, pełne wyrzeczeń i modlitwy. Traktowała to jako zadośćuczynienie za lata życia na dworze, które – jak sama przyznawała – były czasem wielkiej pychy i wystawności.

Markiza de Montespan – odejście w ciszy i zapomnieniu

Françoise-Athénaïs de Montespan zmarła 27 maja 1707 roku w wieku 66 lat w miejscowości Bourbon-l’Archambault, gdzie przybyła, by korzystać z leczniczych wód termalnych. Jej ostatnie miesiące życia były naznaczone cierpieniem, ale również – jak podkreślali jej współcześni – autentyczną religijną przemianą.

Pomimo ogromnego wpływu, jaki wywarła na historię Francji, jej śmierć została niemal przemilczana na dworze. Ludwik XIV zakazał swoim dzieciom noszenia żałoby po matce, co uznano za gest oziębłości i chłodu. Tylko troje najmłodszych dzieci przeżyło ją szczerze – książę Maine, hrabia Tuluzy oraz Françoise Marie, przyszła małżonka regenta Filipa II, księcia Orleanu.

Piękno, charakter i legenda – jak zapamiętano markizę de Montespan?

Athénaïs de Montespan zapisała się w historii nie tylko jako kochanka króla, ale także jako uosobienie luksusu, dowcipu i kobiecego wpływu w epoce absolutyzmu. Jej wygląd budził zachwyt – uważano ją za olśniewająco piękną. Miała duże niebieskie oczy, gęste, długie blond włosy i pełne, kobiece kształty, które w epoce baroku uważano za ideał.

Ale to nie uroda czyniła ją niezapomnianą – jej osobowość miała siłę ognia. Była inteligentna, ironiczna i wyjątkowo przebojowa. Posługiwała się sarkazmem jak bronią, umiała oczarować, rozbawić i zranić jednym zdaniem. Madame de Sévigné i książę Saint-Simon opisywali ją jako kobietę, która potrafiła narzucać swoje zdanie nawet najpotężniejszym mężczyznom na dworze.

Królewski przepych na wyłączność

Jej miłość do luksusu była legendarna. Apartamenty Montespan we Wersalu przypominały muzeum sztuki i menażerię zarazem – pełne były egzotycznych zwierząt, rzadkich kwiatów i wyrafinowanych dekoracji. Uwielbiała klejnoty, ale tylko te najwyższej jakości – jeśli kamienie nie spełniały jej oczekiwań, zwracała je bez skrupułów.

Zyskała nawet przydomek Quanto – od włoskiego “Ile to kosztuje?”, co idealnie oddawało jej naturę: kosztowną, wyniosłą, spektakularną.

Jej styl życia, choć fascynujący, miał swoją cenę. W miarę jak przybywało ciąż i lat, zaczęła tracić dawną sylwetkę, co stawało się tematem plotek i niewybrednych komentarzy na dworze. Nie zmieniło to jednak faktu, że przez wiele lat była symbolem kobiecej władzy w cieniu tronu.

Dziedzictwo markizy – pałace, potomkowie i ślady w historii

Pamiątką po jej wpływie i pozycji były nie tylko dzieci i skandale, ale również rezydencje zbudowane specjalnie dla niej z królewskich funduszy. W latach 1674–1680 na polecenie króla wzniesiono Château de Clagny, imponującą rezydencję w Wersalu. Projekt stworzył Jules Hardouin-Mansart, nadworny architekt Ludwika XIV, a ogrody zaprojektował André Le Nôtre – twórca słynnych wersalskich ogrodów.

Według Madame de Sévigné, przy budowie pracowało ponad 1200 robotników, a koszt przekroczył 2 miliony liwrów. Pałac przypominał miniaturową wersję Wersalu i był darem miłości króla do Montespan. Po jej śmierci przeszedł w ręce księcia Maine, a następnie jego syna, księcia Dombes. W 1766 roku rezydencję przejęła Korona Francuska, a trzy lata później została rozebrana.

Jeszcze bardziej wyjątkowym projektem był Trianon de Porcelaine, mały pawilon otoczony ogrodami, który Ludwik XIV zbudował w miejscu dawnej wioski Trianon. Całość miała stanowić romantyczne schronienie dla niego i Montespan, z dala od sztywnego dworskiego ceremoniału. Niestety, kruche kafle, którymi obłożono budowlę, szybko ulegały zniszczeniu – dlatego w 1687 roku pawilon został rozebrany, a na jego miejscu wzniesiono Grand Trianon z różowego marmuru.

Markiza de Montespan – kobieta epoki baroku

Życie Françoise-Athénaïs de Rochechouart de Mortemart, markizy de Montespan, to opowieść o kobiecie, która potrafiła wykorzystać wszystkie dostępne jej atuty – urodę, intelekt, pochodzenie i poczucie humoru – by zdobyć nieformalną władzę w jednej z najbardziej hierarchicznych monarchii Europy.

Nie była jedynie kochanką króla. Przez ponad dekadę de facto współrządziła Francją, wpływając na decyzje polityczne, kariery dworzan i kształtowanie opinii. Była kobietą z krwi i kości – pełną sprzeczności, emocji, słabości, ale i niezwykłej siły charakteru.

W świecie, gdzie kobiety miały wyznaczone miejsce głównie przy kołysce i w cieniu mężów, markiza de Montespan pokazała, że można zbudować własną przestrzeń wpływu, opartą na osobowości, a nie tylko na nazwisku i mężu. Choć nigdy nie miała oficjalnego tytułu królowej, była nią w oczach dworu i społeczeństwa – to do niej zwracano się po protekcję, do niej pielgrzymowano z prośbami i listami, to jej obecność decydowała o tym, kto zyska królewskie względy.

Równocześnie była postacią kontrowersyjną – oskarżaną o czarną magię, trucicielstwo i ambicję ponad miarę, której upadek stał się tematem plotek i paszkwili. Jednak mimo prób zatarcia jej wpływu, przetrwała w zbiorowej pamięci jako symbol kobiecej siły epoki Ludwika XIV.

Dzięki dzieciom z królem, markiza de Montespan stała się przodkinią licznych europejskich dynastii. Jej krew płynie dziś w żyłach monarchów Hiszpanii, Portugalii, Belgii, Włoch, Luksemburga i Bułgarii. Jej wpływ nie zakończył się więc w chwili śmierci – trwał przez pokolenia, zapisując się w historii Europy.

Choć zmarła w odosobnieniu i niemal w zapomnieniu, jej historia jest dziś fascynującym świadectwem epoki, w której kobieta – mimo ogromnych ograniczeń – potrafiła stać się jedną z najpotężniejszych osób w państwie absolutnym.

Comments are closed.