Tego dnia 1940 roku pod Anielinem koło Opoczna zginął major Henryk Dobrzański „Hubal”
W czasach, gdy wielu wybierało milczenie albo kapitulację, ktoś wciąż dosiadał konia i sięgał po broń. Wśród popiołów upadłej Polski Henryk Dobrzański „Hubal” stał się samotnym symbolem odwagi, której nie sposób było złamać. Jego historia to więcej niż opór — to akt wiary w wolność silniejszy niż śmierć.
30 kwietnia 1940 roku pod Anielinem koło Opoczna poległ w walce major Henryk Dobrzański ps. „Hubal”, dowódca ostatniego regularnego oddziału Wojska Polskiego, który nie złożył broni po klęsce wrześniowej. Jego śmierć zamknęła symbolicznie epokę otwartej walki zbrojnej przeciwko niemieckiemu okupantowi, zapowiadając jednocześnie narodziny polskiego ruchu oporu.
„Hubal” – nazywany „Samotnym Rycerzem” lub „Ostatnim Zagończykiem” – stał się ikoną niezłomnego patriotyzmu, a jego postawa wpłynęła na kształtowanie się późniejszych struktur Polskiego Państwa Podziemnego. Jego oddział, liczący w szczytowym momencie 320 żołnierzy, przeprowadził szereg skutecznych akcji dywersyjnych, zmuszając Niemców do zaangażowania znaczących sił w trwającą pół roku obławę. Paradoksalnie, śmierć majora uratowała lokalną ludność przed dalszymi represjami – w wyniku tzw. pacyfikacji hubalowskich zginęło wcześniej 712 cywilów.
Geneza heroicznego oporu
Henryk Dobrzański, urodzony 22 czerwca 1897 roku w Jaśle, wychowany w tradycji powstańczej (jego dziadek uczestniczył w powstaniu styczniowym), od początku kariery wojskowej wyróżniał się niekonwencjonalnym myśleniem strategicznym. Jako zawodowy oficer kawalerii, uczestnik walk legionowych i wojny polsko-bolszewickiej, zdobywał doświadczenie w warunkach ruchliwej wojny manewrowej. Te doświadczenia zaważyły na jego decyzji z września 1939 roku, gdy jako zastępca dowódcy 110. Rezerwowego Pułku Ułanów odmówił wykonania rozkazu kapitulacji.
W przeciwieństwie do większości dowódców, którzy rozformowywali oddziały po klęsce wrześniowej, Dobrzański przyjął strategię „walki ciągłej”. Jego zdaniem, utrzymanie zbrojnej formacji w terenie miało podtrzymać morale społeczeństwa i stworzyć zalążek przyszłego powstania powszechnego. W liście do gen. Władysława Sikorskiego z marca 1940 roku pisał: „Nie zdejmę munduru, dopóki ostatni żołnierz Rzeczypospolitej nie powróci do domu”.
Struktura i taktyka Oddziału Wydzielonego
Oddział Wydzielony Wojska Polskiego, oficjalnie powołany 23 września 1939 roku, łączył elementy regularnej armii z partyzancką elastycznością. Składał się z trzech szwadronów kawalerii, kompanii piechoty zmotoryzowanej oraz plutonu łączności. Unikatową cechą była ścisła dyscyplina – żołnierze nosili mundury, przestrzegali regulaminów, a nawet prowadzili szkolenia rekruckie.
Dobrzański wprowadził innowacyjną taktykę „ruchomej twierdzy”, polegającą na ciągłym przemieszczaniu się po obszarze trzech powiatów (koneckiego, opoczyńskiego i kieleckiego). Dzięki wsparciu lokalnej ludności, która dostarczała żywność i informacje wywiadowcze, oddział unikał zasadzek, jednocześnie przeprowadzając błyskawiczne rajdy na niemieckie posterunki. W bitwie pod Huciskami 30 marca 1940 roku Hubalczycy zniszczyli kolumnę 8. Dywizji Piechoty Wehrmachtu, zabijając około 100 żołnierzy wroga.
Eskalacja konfliktu i niemieckie represje
Niemiecka odpowiedź na działalność majora przybrała charakter wojskowo-policyjnej operacji pod kryptonimem „Hubal”. Zaangażowano w nią elementy 62. Dywizji Piechoty, batalionu SS „Germania”, oraz oddziałów Ordnungspolizei łącznie ok. 8 000 żołnierzy. Hitlerowcy zastosowali po raz pierwszy na ziemiach polskich taktykę odpowiedzialności zbiorowej – za każdą akcję Hubalczyków palono całe wsie i rozstrzeliwano mężczyzn.
Historyk Mirosław Derecki w pracy „Tropem majora Hubala” podkreśla: „Niemcy traktowali walkę z Dobrzańskim jako poligon doświadczalny dla przyszłych operacji antypartyzanckich na Wschodzie. Wprowadzono tu pojęcie strefy śmierci – obszaru o promieniu 10 km od miejsca potyczki, gdzie eliminowano wszystkich mężczyzn zdolnych do noszenia broni”. W ciągu 11 dni (30 marca – 11 kwietnia 1940) spalono 5 wsi, a 712 osób rozstrzelano bez sądu.
Henryk Dobrzański „Hubal” i dylematy moralne dowódcy
Krwawe represje postawiły Dobrzańskiego przed tragicznym wyborem. Podczas narady sztabowej 10 kwietnia 1940 roku zaproponował rozwiązanie oddziału, argumentując: „Nie możemy być przyczyną zagłady naszych braci”. Większość żołnierzy odmówiła jednak opuszczenia dowódcy, składając przysięgę walki „do ostatniego naboju”.
W ostatnim liście do rodziny pisał: „Wiem, że moja śmierć uratuje wielu, ale honor żołnierza Rzeczypospolitej nie pozwala mi złożyć broni”. Ta wewnętrzna rozterka między odpowiedzialnością za podkomendnych a obowiązkiem walki stała się kanwą późniejszych debat historyków o etyce oporu zbrojnego.
Finałowa potyczka pod Anielinem
O świcie 30 kwietnia 1940 roku oddział liczący już tylko 72 żołnierzy (reszta poległa lub odeszła wcześniej) rozbił obóz w lesie pod Anielinem. Miejsce postoju zostało zdradzone przez volksdeutscha – leśniczego z Gałek, który za obietnicę 10 000 marek doniósł Niemcom o pozycji Polaków.
Niemcy zastosowali nową taktykę – zamiast frontalnego ataku, okrążyli obóz trzema pierścieniami wojsk, wykorzystując czołgi i artylerię polową. Major Dobrzański, świadomy przewagi wroga, wydał rozkaz rozproszenia oddziału, sam zaś pozostał na pozycji z 11 ochotnikami, by osłonić odwrót.
Henryk Dobrzański „Hubal” – heroiczna śmierć i tajemnica grobu
Według relacji świadków, major zginął od serii z karabinu maszynowego MG-34, gdy próbował przeprowadzić szarżę konną na niemieckie stanowiska. Ciało zabrano do Opoczna, gdzie poddano je szczegółowej sekcji zwłok, a następnie pochowano w nieznanym miejscu. Legendarny dowódca stał się „żywym trupem” propagandy – Niemcy rozpuszczali fałszywe informacje o jego rzekomej ucieczce do Szwajcarii, by zdemoralizować podziemie.
Henryk Dobrzański „Hubal” i hubalczycy – dziedzictwo
Mimo formalnego rozwiązania oddziału 25 czerwca 1940 roku (po klęsce Francji), wielu hubalczyków zasiliło późniejsze struktury ZWZ-AK. Por. Marek Szymański „Sęp” utworzył pierwszy dywersyjny oddział Kedywu, wykorzystując doświadczenia z walk w Górach Świętokrzyskich. Sam major został pośmiertnie awansowany do stopnia pułkownika i odznaczony Orderem Virtuti Militari.
Postać „Hubala” stała się symbolem w kulturze – od powieści Romana Bratnego „Na przełaj” po film Bohdana Poręby „Hubal” z 1973 roku. W 1966 roku w miejscu śmierci odsłonięto pomnik z napisem: „Tu zginął śmiercią żołnierza Hubal – ostatni dowódca ostatniego oddziału Wojska Polskiego w kampanii 1939 roku”. Każdego 30 kwietnia odbywają się tam uroczystości z udziałem kombatantów i harcerzy.
Henryk Dobrzański „Hubal” – kontrowersje i reinterpretacje
Część historyków (m.in. Norman Davies w „Bożym igrzysku”) kwestionuje sens militarny samotnej walki Hubala, wskazując na nieproporcjonalne koszty w ludności cywilnej. Inni, jak prof. Janusz Zuziak z Akademii Obrony Narodowej, podkreślają jednak psychologiczny wymiar oporu: „Jego oddział był żywym dowodem, że Polska nie skapitulowała”.
W 2020 roku IPN ujawnił dokumenty z archiwum Bundesarchiv potwierdzające, że Hitler osobiście nakazał „likwidację polskiego Robin Hooda”. W 2022 roku archeolodzy odnaleźli pod Opocznem masowy grób 17 hubalczyków, co pozwoliło na identyfikację DNA i godny pochówek.
Śmierć majora Dobrzańskiego stanowiła punkt zwrotny w historii polskiego ruchu oporu – od heroicznej, otwartej walki do konspiracji i działań długofalowych. Jego postawa udowodniła, że nawet w obliczu miażdżącej przewagi wroga możliwe jest zachowanie honoru i woli oporu. Dziś, gdy Anielin odwiedzają tysiące turystów, legenda „Hubala” wciąż inspiruje do refleksji nad granicami poświęcenia w obronie ojczyzny.
Na zdjęciu po lewej Major Henryk Dobrzański za życia, po prawej ciało majora wystawione na widok publiczny. Nad ciałem Hubala stoją żołnierze z 372 dywizji Wehrmachtu
Hubal poległ do kurwy nędzy
Chodząca kulturo musisz używać wulgaryzmów???
Chodząca kulturo musisz używać wulgaryzmów???
A ja myślałem, że polegli tylko ci z samolotu pod Smoleńskiem.
Jakiej posko ukraińskiej. To chyba z zaświatów do 1946 dotrwał co za idiota redaguje takie artykuly
(Na zdjęciu po lewej Major Henryk Dobrzański za życia, po prawej ciało majora wystawione na widok publiczny. …. chodzi o to drugie lewe?