Danny Orbach, Naziści po wojnie. Kariery ludzi Hitlera
Naziści po wojnie Danny’ego Orbacha, to w pierwszej połowie nudna, a w drugiej znacznie ciekawsza historia kilkudziesięciu nazistów, którzy musieli poradzić sobie w nowej rzeczywistości. I dla tej drugiej połowy zdecydowanie warto po to sięgnąć.
O tym, że znaczna część nazistów po wojnie nie odpowiedziała za swoje zbrodnie wiadomo wszem i wobec.
Danny Orbach jest urodzonym nieco ponad 40 lat temu w Izraelu wykładowcą na Uniwersytecie w Jerozolimie. Specjalizuje się w historii militarnej, historii zamachów i buntów czy historii wywiadu i szpiegostwa. Przyznam, że to niecodzienne zainteresowania.
Naziści po wojnie, to jego najmłodsza książka. Ukazała się w Polsce w 2025 roku nakładem wydawnictwa Znak Literanova.
Pierwsze wrażenie
Jak pisałem wyżej, dostałem plik elektroniczny, więc nie wiem jak zostało wydane, ale nawet w przypadku książek czytanych na komputerze w pierwszej kolejności sprawdzam przypisy i bibliografię. I tu chylę czoła, bo literatura jest naprawdę obszerna, a oprócz rozmaitych tekstów udało się profesorowi porozmawiać z kilkoma osobami, o których pisał w książce.
Tak, jestem pod dużym wrażeniem. Moją uwagę też przykuł angielski tytuł oryginału – Fugitives. A History of nazi mercenaries during Cold War. To się nijak nie przekłada na to, co mamy w polskiej wersji. Może to moje czepialstwo, ale chyba oryginalny tytuł nieco lepiej oddaje zawartość książki.
Naziści po wojnie – pierwsza część
Książkę można podzielić na dwie nierówne objętościowo części. Pierwsza, jak nadmieniłem, ta bardziej nudna, poświęcona jest osobie i działalności Reinharda Gehlena, ostatniego szefa Fremde Heere Ost, czyli kolejnej organizacji wywiadowczej III Rzeszy. Orbach zaczyna od ukrycia przez niego i jego ludzi archiwum organizacji i pierwszych kontaktów z żołnierzami aliantów.
Potem jest budowa Organizacji Gehlena, a na końcu przekształcenie jej w Bundesnachrichtendienst, czyli zachodnioniemiecką Federalną Służbę Wywiadowczą. Autor nie postawił jednej konkretnej granicznej daty, w której kończy się ta historia, więc w tej części przedstawia pierwsze lata funkcjonowania organizacji, a w drugiej części wspomina wielokrotnie o Gehlenie, jeśli jego losy krzyżują się z losami opisywanych nazistów.
Nie zarzucam w tej części profesorowi błędów merytorycznych czy stronniczego przedstawienia postaci. Mam tylko zarzut do tego, jak to zostało opisane. Dokładnie, szczegółowo, a przez to zwyczajnie nudno. Zatem pierwsza połowa zdecydowanie nie ułatwia zostania przy lekturze. Zdaję sobie sprawę, że może odrzucać i czasem pewnie będzie się ziewać, ale jeśli się szuka informacji o Gehlenie i jego działalności, to Naziści dostarczą ich sporo.
Naziści po wojnie – druga część
Tu jest już znacznie ciekawiej. Nie tylko przez to, że opisani zostali byli naziści, którzy po wojnie zajmowali się szmuglowaniem i handlem bronią, współpracą naukową i wojskową z różnymi krajami, głównie na Bliskim Wschodzie (także Izraelem) i Afryce, szpiegowaniem dla różnych wywiadów i innymi mniej lub bardziej legalnymi działaniami.
Autor pokazał tu też jak Izrael, i nie tylko, zwalczał ich i ich wpływy, jaki wpływ mieli na przykład na wojnę o niepodległość Algierii, jak ich doświadczenie i umiejętności z różnych dziedzin wspierały stronę arabską w jej konfliktach z Izraelem. Jest tu tego naprawdę sporo i wciąga. Momentami czyta się to jak raport z działalności, miejscami są wspomnienia uczestników, czasem jest kryminał, zamachy i pościgi. I wybuchające listy. Słowem, dzieje się.
O książce ogółem
Przez karty Nazistów przewija się kilkadziesiąt postaci z różnych odcinków nazistowskiej machiny. Są szeregowi członkowie partii i administracji, są naukowcy, są żołnierze, są SS-mani, są zbrodniarze wojenni. To nie są biogramy tylko przedstawienie pogmatwanych i często wzajemnie się przenikających losów dawnych hitlerowców.
Jeśli ktoś szuka po prostu leksykonu i biografii człowieka, to się srodze rozczaruje. Orbach snuje pewną opowieść i przedstawia koleje losu bohaterów. Nazwisk jest mnóstwo i tylko w przypadku kilku z nich powiedziane jest co zrobili w czasie wojny. Inne nazwiska trzeba sprawdzać samemu.
Zaznaczę też, że w książce nie ma operacji Spinacz Biurowy, nie ma von Brauna, nie ma poszukiwania Mengele, nie ma wielu z tych najbardziej znanych nazwisk, bo są znane. Nie ma sensu wywarzać otwartych drzwi.
Ale losy ludzi z drugiego czy nawet trzeciego szeregu nie są znane i właśnie przez to są tak ciekawe. W małym, naprawdę w małym stopniu poruszona jest odpowiedź na pytanie dlaczego naziści in gremio nie odpowiedzieli za swoje zbrodnie podczas wojny. Chciałbym, żeby było tego więcej.
Chciałbym też, żeby więcej było przykładów, gdzie jeszcze trafiali dawni hitlerowcy. Naziści po wojnie Orbacha mówią w największej mierze o współpracy wojskowo-naukowej skupionej w kręgu bliskowschodnim. A przecież poszli różnymi drogami i na pewno da się stworzyć pewne ogólne kategorie i je opisać. Jakby obciąć historię Gehlena i rozwinąć te dwa wątki, moim zdaniem, książka by zyskała.
Naziści po wojnie – podsumowanie
Profesor Orbach odwalił naprawdę kawał dobrej roboty i zebrał w jednym miejscu sporo wiadomości o zdecydowanie mniej znanych przypadkach. Wiemy co się działo z większością wierchuszki partyjnej, co się stało z wieloma bardzo głośnymi nazwiskami, ale często nie wiemy (może też dlatego, że niekoniecznie pytamy) co się działo właśnie z nazistami z dalszych szeregów. Zatem mniej Gehlena, więcej drugiej części i było by zdecydowanie lepiej.
Wydawnictwo Znak Literanova
Ocena recenzenta: 4/6
Jakub Łukasiński
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Znak Literanova. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.