Życie kobiet u boku władców rzadko bywało proste – między polityką a oczekiwaniami dworu musiały podejmować decyzje, które zmieniały ich los. Św. Kinga Arpadówna i św. Jadwiga Śląska różnie odpowiedziały na wyzwanie macierzyństwa, każda idąc własną drogą. Ich wybory pokazują, że nawet w średniowieczu nie było jednej roli przypisanej kobiecie.
Rolą żony władcy było zawsze wydanie na świat potomstwa. Problem pojawiał się wówczas, gdy macierzyństwo stało w sprzeczności ze światopoglądem matki. Zwłaszcza, gdy pretendowała ona do miana świętej. Dwie księżne, dwa dwory i zupełnie inne podejście do macierzyństwa. Poznajcie historię dwóch kobiet. Dla jednej urodzenie potomstwa było priorytetem. Druga zdecydowała się na adopcję, ale gdyby nie determinacja św. Jadwigi Śląskiej, św. Kinga nigdy nie zostałaby macochą.
Św. Jadwiga Śląska – matka z konieczności
Średniowiecze było idealną epoką dla ludzi, którzy poczuli, że dostali powołanie od Boga, aby iść za Nim. Takie wezwanie usłyszała św. Jadwiga Śląska, dlatego postanowiła przeorganizować całe swoje i męża życie i poświęcić się Stwórcy. Zanim jednak to się stało, została matką. Gdy para książęca została wreszcie rodzicami, można było złożyć śluby czystości.
Mężem św. Jadwigi Śląskiej był Henryk Brodaty. Co ciekawe, ten władca postanowił zapuścić brodę po tym, jak złożył śluby czystości. Stąd jego przydomek. Henryk Brodaty, mimo że starał się żyć przykładnie razem z żoną, nie wytrwał w tym postanowieniu, ponieważ naraził się Kościołowi i został ekskomunikowany. Książę próbował ograniczyć władzę kościelną, na rzecz książęcej.
Gdy Henryk Brodaty zachorował to pojawił się problem. Nagle okazało się, że żona, która go zawsze wspierała, wyciągnęła go z niewoli, do której wtrącił Henryka, Konrad Mazowiecki, teraz nie mogła mu pomóc, ponieważ był ekskomunikowany, a ona jako osoba konsekrowana, nie mogła się kontaktować z osobami ekskomunikowanymi. Wkrótce zmarł i nie można było go pochować w trzebnickim sanktuarium, którego wraz z żoną byli fundatorami. O zdjęcie ekskomuniki i katolicki pochówek ojca zadbał jego syn – Henryk II Pobożny.
Stosunki Henryka Brodatego z Konradem Mazowieckim
Na początku 1229 roku książę Henryk Brodaty zwołał wiec do Spytkowic nad Wisłą. Podczas tego zjazdu miało dojść do jego porwania. Było ono wynikiem podstępu i zdrady krakowian. Sprawcą porwania był Konrad Mazowiecki. Podczas mszy ludzie Konrada mieli zaatakować Henryka Brodatego. Wywiązała się walka, w wyniku której Henryk Brodaty został ranny!
Następnie uprowadzono go do Płocka. Nie wiadomo dokładnie kto pomagał Konradowi Mazowieckiemu w porwaniu księcia śląskiego. Według Długosza mieli to być krakowscy rycerze. Władysław Semkowicz uważa, że księciu mazowieckiemu pomagał ród Toporów pochodzący z pobliskiej Morawicy.
Gdy Henryk Brodaty siedział w niewoli rządy w Krakowie wróciły do Władysława Laskonogiego. Prowadził on jednak wojnę z Władysławem Odonicem, swoim bratankiem, którego wydziedziczył. Ten konflikt z bratankiem sprawił, że Laskonogi nie mógł przebywać w Krakowie. W związku z tym rządy tam przejęli Gryfici.
Konrad Mazowiecki zaczął zajmować dzielnice dzielące Mazowsze od Krakowa. Jan Długosz pisał, że Konradowi Mazowieckiemu w końcu udało się zająć Kraków, ale nie ma na to żadnych dowodów, a za pana Krakowa nadal był uznawany Władysław Laskonogi. Natomiast gród wawelski i Skałę kontrolowali Gryfici.
W 1229 roku został uwolniony Henryk Brodaty, a o jego uwolnienie miała usilnie prosić księżna św. Jadwiga Śląska. Według Długosza Jadwiga Śląska obawiała się, że Konrad Mazowiecki będzie chciał toczyć walki z jej synem – Henrykiem Pobożnym i nie mogła do tego dopuścić. Dlatego tak bardzo zależało jej na uwolnieniu męża. Gdy Henryk Brodaty wyszedł z niewoli, musiał zrzec się praw do Krakowa.
Jednak Władysław Laskonogi w dalszym ciągu wojował ze swoim bratankiem – Władysławem Odonicem. W związku z tym Henryk Brodaty powrócił do Krakowa. Wówczas zmieniła się także jego tytulatura. Od tej pory był księciem Śląska i Krakowa. Trzeba jednak pamiętać, że te tytuły odzwierciedlały tylko jego pretensje do tych ziem, a nie oddawały stanu faktycznego!
Wkrótce Henryk Brodaty wspomógł Władysława Laskonogiego w walce z Władysławem Odonicem. Wówczas udało się Laskonogiemu odzyskać ziemię poznańską i gnieźnieńską. Laskonogi zmarł 3 listopada 1231 roku, prawdopodobnie otruty przez służącą. Przed śmiercią napisał testament, w którym przelał swoje prawa do Wielkopolski, Krakowa i do opieki nad Bolesławem Wstydliwym na rzecz Henryka Brodatego. Te zapisy spotkały się z aprobatą matki Bolesława i wdowy po Leszku Białym – Grzymisławy Ingwarówny oraz jej stronników.
Henryk II Pobożny zawiera sojusz z Kazimierzem I kujawskim
Po śmierci Henryka Brodatego w 1238 roku, jego syn – Henryk II Pobożny postanowił zadać cios Konradowi Mazowieckiemu i… zawrzeć sojusz z jego synem Kazimierzem I Kujawskim. W tym celu w 1239 roku wydał za tego księcia swoją córkę – Konstancję wrocławską. Miało to osłabić pozycję Konrada Mazowieckiego, z którym zarówno Henryk Brodaty jaki Henryk II Pobożny walczyli o tron w Krakowie.
Niestety, dwa lata po ślubie córki – 9 kwietnia 1241, Henryk II Pobożny zginął w bitwie pod Legnicą. To był koniec monarchii Henryków Śląskich, a rządy przejął syn Henryka II Pobożnego – Bolesław Rogatka.
Ze związku Konstancji wrocławskiej z Kazimierzem I Kujawskim urodził się Leszek Czarny, którego później adoptowali Bolesław V Wstydliwy i św. Kinga Arpadówna, którzy złożyli śluby czystości i żyli w białym małżeństwie.
Św. Kinga Arpadówna – macocha prawnuka św. Jadwigi Śląskiej
W tym miejscu właśnie dochodzimy do momentu, w którym splatają się losy św. Kingi Arpadówny i św. Jadwigi Śląskiej. W 1265 roku, po ślubie Gryfiny Halickiej (siostrzenicy św. Kingi) z Leszkiem Czarnym, doszło do aktu adopcji tego ostatniego przez Bolesława V Wstydliwego i wyznaczenie jego na następcę tronu. Niektórzy badacze twierdzą jednak, że do adopcji nie doszło, a Leszek Czarny został wybrany na następcę krakowskiego tronu w wyniku elekcji.
W tamtym czasie Konstancja wrocławska, czyli matka Leszka Czarnego już nie żyła, a nowa żona Kazimierza I Kujawskiego – Eufrozyna opolska nie utrzymywała dobrych stosunków z przyrodnimi dziećmi. Zależało jej na tym, by tron krakowski dostał się w ręce jej syna – Władysława I Łokietka.
W związku z tym brat Eufrozyny – Władysław opolski nie uznając Leszka Czarnego jako księcia krakowskiego, dokonał wyprawy zbrojnej, który sam chciał objąć tron w Krakowie. Ta niepewna sytuacja sprawiła, że Gryfina Halicka bała się, że nigdy nie zostanie księżną krakowską. Przypomnijmy, że żona Leszka Czarnego była wnuczką króla Węgier Beli IV i siostrzenicą św. Kingi.
Nie wyobrażała sobie, że zadowoli się jakimś prowincjonalnym księstewkiem. W grę wchodził tylko tytuł księżnej krakowskiej, a na to jej zdaniem szans nie było. Postanowiła zatem upokorzyć męża i… zrobić z niego impotenta. Publicznie przyznała, że od dawna nie sypiają ze sobą, bo mąż ma problemy z potencją, wobec tego ona musi od niego odejść!
Skutki skandalu
Tak naprawdę Leszek Czarny nie był impotentem, lecz miał wyrafinowaną żonę, która nie cofnęła się przed niczym, żeby tylko osiągnąć swój cel. Dla każdego mężczyzny, nie tylko dla władcy, publiczne oskarżenie go o impotencję jest ciosem w jego męskość. Tym bardziej, że ojczym Leszka Czarnego uwierzył w te kalumnie i zafundował pasierbowi kurację, która miała przywrócić mu potencję. Jak podaje źródło z XIV wieku, tzw. Rocznik Traski, Leszek Czarny miał jeść jaszczurki, węże i żaby i przez to stał się obrzydliwy dla swojego otoczenia.
Wspomniana wyżej wyprawa Władysława opolskiego nie odniosła zamierzonego skutku, a Leszek Czarny utrzymał władzę w Krakowie. Perfidna i przebiegła Gryfina Jalicka wróciła do męża, gdy tylko dowiedziała się, że jej mąż jest księciem krakowskim. Para nie doczekała się jednak dzieci. Leszek Czarny zmarł bezpotomnie w 1288 roku. Natomiast św. Kinga Arpadówna odeszła w 1292 roku.
Takim sposobem splotły się losy dwóch świętych kobiet, a jedna została macochą prawnuka drugiej.
Bibliografia:
- Faron B., Święte i tygrysice. Piastówny i żony Piastów 1138-1320, Kraków 2018.
- Maciaszek K., Bolesław Wstydliwy. Książę krakowski i sandomierski 1226-1279. Długie panowanie w burzliwych czasach, Kraków 2021.
- Stefaniak P., Kinga. Jak oprzeć się przemijaniu, Tarnów 2025.
- Teterycz-Puzio A., Piastowskie księżne regentki. O utrzymanie władzy dla synów, Kraków 2016.
Tekst powstał we współpracy z Wydawnictwem Biblos.