Czerwiec 1953 – niemieckie powstanie robotnicze

Wiele się mówi o protestach i demonstracjach w Polsce oraz na Węgrzech w 1956 roku. Jednak to nie tylko w tych krajach wrzało. 3 lata wcześniej, 17 czerwca 1953 roku wybuchło powstanie robotnicze w Niemieckiej Republice Demokratycznej. Wzięło w nim udział około milion osób zamieszkujących 700 miejscowości. Data ta ma bardzo duże znaczenie w historii wolności w Niemczech.

W odpowiedzi na zmiany sytuacji w RFN Moskwa doprowadziła 7 października 1949 roku do ogłoszenia suwerenności Niemieckiej Republiki Demokratycznej, która powstała na terenach radzieckiej strefy okupacyjnej. Pełnia władzy należała do Socjalistycznej Partii Jedności Niemiec (SED), a w 1950 r. sekretarzem generalnym SED został Walter Ulbricht.

Demonstracja robotników berlińskich (Zdj. Wikimedia Commons)
Demonstracja robotników berlińskich
(Zdj. Wikimedia Commons)

Totalna centralizacja władzy w rękach SED, represje aparatu bezpieczeństwa oraz błędy w planowaniu przyczyniły się w pierwszej połowie 1953 r. do wzrostu niezadowolenia. Szczególnie drażniącym problemem było podniesienie norm technicznych dla robotników, które tak naprawdę zaowocowały realnym obniżeniem płac. Sytuacja była znana w Moskwie. Uznano, iż polityka „przyspieszonego budownictwa socjalizmu” realizowana w NRD od 1952 r. jest błędna i zalecono SED podjęcie środków w celu zahamowania tempa reform oraz poprawy sytuacji. 9 czerwca Biuro Polityczne KC SED podjęło pod naciskiem Moskwy uchwałę o „Nowym Kursie”, która uznała, iż były błędy w forsowaniu „budownictwa socjalizmu” w odniesieniu do chłopów, rzemieślników i inteligencji. Jednakże nie zrezygnowano z podniesienia norm technicznych dla robotników.
Decyzje te nie zadowoliły robotników. Oliwy do ognia dolała publikacja z 16 czerwca 1953 r. w „Tribune” – organie prasowym reżimowych związków zawodowych – „pojawiła się niebezpieczna i reakcyjna teoria i praktyka szkodząca skutecznej walce o podniesienie wydajności pracy, głosząca, że podwyższenie norm musi pociągnąć za sobą obniżenie zarobków” i że wroga teoria o obniżce zarobków „musi zostać rozgromiona”.

Na efekty nieudolnego wpisu nie trzeba było długo czekać. W tym samym dniu wściekli robotnicy budowlani zatrudnieni przy budowie kompleksu architektonicznego Stalinallee w Berlinie, porzucili pracę i w spontanicznym pochodzie ruszyli w stronę siedziby związków zawodowych. Po drodze przyłączali się inni robotnicy budowlani. Jednakże po dotarciu do celu okazało się, iż siedziba jest zamknięta. Wobec tego skierowali się pod budynek rady ministrów, który również był dla nich zamknięty. Tłum zaczął krzyczeć, aby wyszedł do nich Ulbricht albo Grotewohl. Dopiero po kilku godzinach do protestujących wyszedł minister przemysłu i zapewnił ludzi, iż zarządzenie zostało wycofane. To uspokoiło demonstrantów, którzy powoli poczęli się rozchodzić.
Niebawem po ulicach Berlina zaczęły jeździć ciężarówki z głośnikami głoszące tekst najnowszej uchwały. Była ona tak sformułowana, że nie wskazywała jednoznacznie na to, iż podwyższone normy techniczne zostały wycofane. Manifestanci poczęli się ponownie zbierać. Opanowali oni jeden z pojazdów, który teraz jeździł po mieście i nawoływał wszystkich do strajku generalnego.
17 czerwca protest zaczął przybierać na sile, większość robotników nie przystąpiła do pracy i w zorganizowanych pochodach ruszyła w kierunku budynków rządowych. Nastrój był buntowniczy, po drodze niszczono plakaty propagandowe i tablice rządowe. Wieści o protestach w błyskawicznym tempie rozeszły się po kraju, wywołując ogólnokrajowy bunt. Sytuacja zaczęła się wymykać rządzącym spod kontroli. O ile początkowo żądania miały charakter ekonomiczny, to stopniowo zaczęły przeważać żądania polityczne, wolnościowe i narodowe. Władze nie wiedziały co robić i zachowywały się jak sparaliżowane.
Tłum wdarł się do siedziby policji politycznej „Stasi”, demolując ją i podpalając. Zdobyto i splądrowano także budynki rządowe. Podpalano kioski, które kolportowały reżimowe gazety. Zdobyto kilka więzień. Złapano kilku domniemanych tajnych agentów, których maltretowano a nawet kilku zabito.
Ruch był spontaniczny i nie posiadał liderów, a wszelkie jego akcje były nieskoordynowane, jednakże władze nie potrafiły działać.

Moskwa widząc, iż sytuacja wymyka się spod kontroli, wysłała dowództwu wojsk sowieckich stacjonujących w NRD rozkaz bezwzględnego stłumienia zamieszek. Na ulicę Berlina i innych miast wyjechały czołgi.

Żołnierze rosyjscy użyli ostrej amunicji. Rozstrzelano około 20 demonstrantów, jednak ogólnie nie strzelano bezpośrednio do ludzi tylko w bruk, co było również niebezpieczne i pociągnęło za sobą wiele ofiar. Niektórzy autorzy twierdzą, że zginęło nawet 300 osób. Po stronie reżimu zginęło 3 funkcjonariuszy SED oraz 40 żołnierzy radzieckich, z czego większość została rozstrzelana za odmowę strzelania do ludzi.

W dniach następnych władze NRD odzyskały kontrolę nad państwem. Jednakże zdawali sobie sprawę, iż reżim nie ma żadnego poparcia wśród ludu. Ulbricht rozpoczął represje, a ruch 17 czerwca uznano oficjalnie za rezultat działań agentów amerykańskich.

Radziecki czołg na ulicach Berlina (Zdj. Wikimedia Commons)
Radziecki czołg na ulicach Berlina
(Zdj. Wikimedia Commons)

Powstanie berlińskie zakończyło się totalną klęską i umocniło pozycję Ulbrichta, który wykorzystując sytuację pozbył się głównych konkurentów z partii. Na pewno jednak zmieniło się postrzeganie NRD przez Moskwę. Kraj ten przestał być dla ZSRR źródłem tanich lub wręcz darmowych produktów oraz krajem płacącym w naturze i pieniądzu wielkie odszkodowania wojenne. Utrzymanie tej sytuacji po powstaniu groziło załamaniem gospodarczym.
ZSRR od początku 1954 r. zaprzestał pobierania odszkodowań, co pozwoliło niemieckiemu społeczeństwu odetchnąć z ulgą. Ponadto Moskwa udzieliła pożyczki w walutach zachodnich, co umożliwiało kupno pilnie potrzebnych surowców i towarów na Zachodzie.

Powstanie 17 czerwca było pierwszym tak poważnym wystąpieniem ludu przeciwko komunistycznemu reżimowi w bloku wschodnim, za którego przykładem poszli trzy lata później Polacy i Węgrzy.

Andrzej Włusek

Bibliografia:

Jerzy Serczyk, Podzielone Niemcy, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 993

Erhard Cziomer, Zarys historii Niemiec powojennych 1945-1995, Wydawnictwo PWN, Warszawa-Kraków 1997

Władysław Czapliński, Adam Galos, Wacław Korta, Historia Niemiec, Ossolineum Wydawnictwo, Wrocław 2010

Tekst powstał w kooperacji z enrs.eu

Bez nazwy

One Comment

  1. „W odpowiedzi na zmiany sytuacji w RFN Moskwa doprowadziła 7 października 1949 roku do ogłoszenia suwerenności Niemieckiej Republiki Demokratycznej,” – od razu poczułem się jak w PRL-u. A można byłoby zacząć tak ” W odpowiedzi na utworzenie w strefie zachodniej nowego państwa, Republiki Federalnej Niemiec, Moskwa doprowadziła do ……………………..

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*