Zanim Jadwiga Andegaweńska pojawiła się na Wawelu, o jej losie zdecydowano setki kilometrów dalej – w Radomsku. To tam zebrała się szlachta, by po miesiącach chaosu ustalić, kto przejmie władzę po Andegawenach. Tam, gdzie wybrano Jadwigę Andegaweńską na króla Polski, zapadła decyzja, która zakończyła bezkrólewie i otworzyła nowy rozdział w historii kraju.
Jeśli myślimy o koronacji Jadwigi Andegaweńskiej na króla Polski to oczywistym skojarzeniem jest Wawel w Krakowie. Najpierw jednak musiało dojść do jej wyboru na następczynię Ludwika Andegaweńskiego. Wyboru tego dokonano w mieście, które dziś znajduje się w województwie łódzkim! Jak doszło do zjazdów szlachty w Radomsku, które skutkowały powołaniem Jadwigi Andegaweńskiej na polski tron?
Wszystko zaczęło się od tego, że król Węgier i Polski – Ludwik Andegaweński nie miał męskiego potomka. W umowie ze swoim wujem Kazimierzem Wielkim zaznaczył, że polski tron może przejąć tylko syn ostatniego Piasta na polskim tronie, oczywiście zrodzony z legalnego związku. Ponieważ Kazimierz Wielki uwikłał się w związki bigamiczne, ponieważ jego prawowita małżonka Adelajda Heska okazała się bezpłodna, toteż nawet gdyby doczekał się syna z tych związków, nie mógłby on odziedziczyć polskiego tronu.
Natomiast Kazimierz Wielki miał dwie córki z pierwszego małżeństwa, które niestety przeżył. Natomiast kolejnego potomstwa doczekał się dopiero ze swoją czwartą, bigamiczną żoną Jadwigą żagańską. Co prawda usynowił wnuka – Kaźka IV Słupskiego, ale Andegawenowie unieważnili testament Kazimierza Wielkiego w tej jego części.
Tym samym królem Polski został Ludwik Andegaweński, który na początku w ogóle nie miał potomstwa, a później zaczęły mu się rodzić także córki. Pierwsza była Katarzyna, która zmarła w dzieciństwie w niewyjaśnionych okolicznościach. Miała ona zasiąść na krakowskim tronie. Ponadto miała pomóc ojcu odzyskać tron w Neapolu, który Andegawenowie utracili wraz z tragiczną śmiercią brata Ludwika – Andrzeja Andegaweńskiego, którego uduszono w 1345 roku, a teraz do tego tronu rościł sobie prawo Ludwik Węgierski. Jednak śmierć Katarzyny Andegaweńskiej pokrzyżowała te plany.
Król ma być na Wawelu
Ludwik Andegaweński zdecydował, że tron w Krakowie ma odziedziczyć Maria Andegaweńska – jego średnia córka. Była ona jednak zaręczona z Zygmuntem Luksemburskim, synem cesarza Karola IV Luksemburskiego i wnuczki Kazimierza Wielkiego – Elżbiety Pomorskiej. Zygmunt Luksemburski jako prawnuk Kazimierza Wielkiego miał prawo przejąć polski tron, ale w Polsce nie był mile widziany. Oporni wobec tej kandydatury byli zwłaszcza Wielkopolanie.
Ludwik Andegaweński najprawdopodobniej nie zdawał sobie sprawy z tego, że kandydatura prawnuka Kazimierza Wielkiego na króla Polski, wywoła takie zamieszanie w Polsce. Dnia 25 listopada 1382 roku w Radomsku odbył się zjazd szlachty wielkopolskiej, na którym nie dopuszczono Zygmunta Luksemburskiego do objęcia polskiego tronu.
Być może i Ludwik Andegaweński chciał teraz to odkręcić i wycofać się z pomysłu osadzenia swojej córki Marii na krakowskim tronie, ale niestety, w trakcie tych działań, w nocy z 10 na 11 września 1382 roku, zmarł. Śmierć Ludwika Andegaweńskiego rozpoczęła okres dwuletniego okresu bezkrólewia w Polsce.
Elekcja Jadwigi Andegaweńskiej?
W obliczu śmierci Ludwika Andegaweńskiego, owdowiała Elżbieta Bośniaczka musiała zmienić decyzję męża i przeznaczyć do tronu węgierskiego swoją średnią córkę Marię, a Jadwigę Andegaweńską wysłać do Polski. Elżbieta Bośniaczka zwlekała jednak z tą decyzją tak długo, że w 1383 roku w Sieradzu odbył się zjazd szlachty, na którym arcybiskup gnieźnieński Bodzęta wysunął kandydaturę Piasta mazowieckiego – Siemowita IV do polskiego tronu.
Powstał również pomysł porwania najmłodszej córki Ludwika Andegaweńskiego i Elżbiety Bośniaczki, który jednak został udaremniony. Później, król Władysław II Jagiełło oddał Siemowitowi IV rękę swojej ukochanej siostry – Aleksandry Olgierdówny. Kandydatura Siemowita IV oczywiście przepadła na rzecz Andegawenów. Miało na to wpływ to, że w tamtym okresie Mazowsze nie było częścią Korony.
2 marca 1384 roku, jak przed dwoma laty, również w Radomsku odbył się kolejny zjazd polskiej szlachty. Tym razem po to, by ostatecznie zatwierdzić kandydaturę Jadwigi Andegaweńskiej na króla Polski. Od tej chwili wypadki potoczyły się bardzo szybko. Już siedem miesięcy później, arcybiskup gnieźnieński Bodzęta – 16 października 1384 roku – włożył na skronie 10-latki koronę. Symbol władzy, który do tej pory należał tylko do mężczyzn.
Młodziutka władczyni oczywiście na początku nie mogła samodzielnie sprawować władzy i miała wielu doradców, w tym męża – Władysława II Jagiełłę, który stał się królem iure uxoris, czyli z prawa żony. Jadwiga Andegaweńska stała się symbolem przełomu. Pierwszą w historii kobietą, która zyskała tytuł króla i zakończyła okres bezkrólewia.
Bibliografia:
- Wyrozumski J., Królowa Jadwiga. Między epoką piastowską i jagiellońską, Kraków 2006.