Egipska mumia przechowywana w Warszawie skrywa ciało ciężarnej kobiety

Prawdopodobnie pierwsza naukowo rozpoznana na świecie egipska mumia ciężarnej kobiety znajduje się w Muzeum Narodowym w Warszawie. Do tej pory sądzono, że zmumifikowane ciało kryje kapłana Hor-Dżehuti. Jednak nowe analizy i badania naukowe zweryfikowały hipotezę, dając nieoczekiwane rezultaty.

Dzięki badaniom Warszawskiego Projektu Interdyscyplinarnych Badań Mumii (Warsaw Mummy Project) udało się poznać tajemnice mumii z Muzeum Narodowego w Warszawie. Odkrycie zostało opisane w artykule, który ukazał się w „Journal of Archaeological Science” (https://doi.org/10.1016/j.jas.2021.105371).

W 2016 r. ta sama grupa ekspercka ustaliła, że mumia przypisywana kapłanowi Hor-Dżehutiemu tak naprawdę skrywa w sobie ciało kobiety. Nie naruszano jednak samej mumii i jej bandaży, a wykonano badanie nowoczesnym tomografem.

„Mieliśmy już podsumowywać projekt i oddawać publikację do druku. Po raz ostatni spojrzeliśmy z moim mężem Stanisławem – archeologiem Egiptu – na obrazy prześwietleń i dostrzegliśmy w brzuchu zmarłej kobiety znajomy dla rodziców trójki dzieci widok… małą stopkę” – wyjaśniła w rozmowie z PAP dr Marzena Ożarek-Szilke, antropolog i archeolog z Wydziału Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego,  która jest jednym z autorów artykułu.

Badacze zaczęli dokładniej analizować obrazy tomografu oraz zdjęcia RTG. W końcu, po zastosowaniu różnorodnych filtrów i skanów oraz długotrwałej ekspertyzie Marcina Jaworskiego – eksperta w dziedzinie wizualizacji i jedocześnie archeologa – udało się dostrzec bardziej dokładniej cały płód. Okazało się, że kobieta była w 26.-28. tygodniu ciąży.

„Z niewiadomych powodów płód nie został wyciągnięty z brzuchu zmarłej w czasie mumifikacji. Dlatego ta mumia jest naprawdę wyjątkowa. Z kwerendy, którą przeprowadziliśmy, nie udało się nam znaleźć podobnego przypadku. Oznacza to, że +nasza+ mumia jest jedyną do tej pory rozpoznaną na świecie z płodem w łonie matki” – zaznaczył główny autor publikacji dr Wojciech Ejsmond z Instytutu Kultur Śródziemnomorskich i Orientalnych PAN. W działaniu projektu Warsaw Mummy Project zaangażowana jest też Kamila Braulińska – zajmuje się w jego ramach mumiami zwierzęcymi.

Dr Marzena Ożarek-Szilke zastanawiała się z kolei dlaczego nie wyciągnięto płodu. Jej zdaniem powodem może być fakt, że macica w tym okresie ciąży jest bardzo twarda. „A może starano się zakamuflować ciąże? A może miało to jakieś znaczenie związane z wierzeniami i ponownymi narodzinami w zaświatach” – zastanawia się.

Na razie udało się ustalić, że płód jest zwinięty w pozycji embrionalnej. Nie jest znana jego płeć. Teraz naukowcy będą starali się rozwikłać zagadkę przyczyny śmierci kobiety. „Nie jest tajemnicą, że ówczesna śmiertelność również w czasie ciąży i porodu była duża. Dlatego uważamy, że brzemienność mogła w jakiś sposób przyczynić się do zgonu młodej kobiety” – zaznacza dr Ejsmond.

Dr Ożarek-Szilke twierdzi również, że w tkankach zachowane są śladowe ilości krwi zmarłej. Wymaga to dodatkowych badań, które naukowcy planują w ramach kolejnego etapu projektu. Dzięki temu być może uda się poznać powód śmierci ciężarnej, gdyż mogły przetrwać pewne toksyny świadczące o konkretnych chorobach.

Naukowcy wykonali też trójwymiarową wizualizację ciała zmarłej kobiety. Było to możliwe bez rozwijania mumii, dzięki zastosowaniu technologii tomograficznej. Na uzyskanych obrazach 3D wyraźnie widoczne były długie, spływające na ramiona, kręcone włosy oraz zmumifikowane piersi.

Do tej pory długo sądzono, na podstawie analizy napisów hieroglificznych na sarkofagu, że mumia należy do mężczyzny – Hor-Dżehutiego, który był pisarzem miejskim i zarządcą w okolicach Medinet Habu w Tebach Zachodnich oraz kapłanem Horusa-Thota, miejscowego świętego, czczonego w okresie grecko-rzymskim. Kapłan żył w 1. poł. I w. p.n.e.- 1. poł. I w. n.e. Według naukowców mumia kobiety może być jednak starsza, bo… zachowała się lepiej. Wydaje się to nielogiczne, bo starsze znaleziska powinny być w gorszym stanie. Jak wyjaśniła Ożarek-Szilke, w przypadku mumifikacji pod koniec trwania cywilizacji egipskiej, czyli ok. 2 tys. lat temu, technika wykonywania mumii była coraz mniej wysublimowana. „Dlatego szybciej ulegały rozkładowi. Mumia kobiety może być kilkaset lat starsza, niż szacowano do tej pory” – dodała.

Mumia trafiła do Polski w XIX wieku zapewne za sprawą Stanisława Kostki Potockiego, ówczesnego ministra oświaty, który aktywnie wspierał powstanie kolekcji starożytności na powstającym Uniwersytecie Warszawskim. Jak wyjaśnia PAP dr Ejsmond, długo sądzono, że wewnątrz trumny znajduje się „mumia niewiasty”. Tak podają XIX-wieczne dokumenty. Dopiero w okresie międzywojennym przeczytano hieroglify na trumnie, które jednoznacznie wskazywały jej właściciela – kapłana Hor-Dżehutiego. Tym samym uznano, że wewnątrz spoczywa ten mężczyzna. Dopiero w czasie ostatnich badań ustalono, że jest to jednak kobieta.

Obecnie mumia, należąca do UW, znajduje się od 1917 r. w depozycie w Muzeum Narodowym w Warszawie. Wraz z sarkofagiem jest prezentowana na niedawno otwartej stałej Galerii Sztuki Starożytnej.

Źródło: naukawpolsce.pap.pl
Fot. Aleksander Leydo

Maciej Polak

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*