Etapy mongolskiej ekspansji – Indie 1221-1327

Inwazja na Indie nigdy nie stanowiła dla wielkich chanów priorytetu. Kolejni władcy mongolscy skupiali swój wysiłek militarny przede wszystkim na dokończeniu podboju Bliskiego Wschodu czy też Chin, gdzie zacięty opór stawiła dynastia Song. W latach 60. XIII wieku, w wyniku sporów pomiędzy potomkami Czyngis-chana, zaczął następować powolny rozpad imperium mongolskiego. Mieszkańcy ościennych krain mogli częściowo odetchnąć z ulgą, ponieważ pretendenci do tytułu wielkiego chana rozpoczęli walkę między sobą, co często skutkowało chwilowym zaniechaniem dalszych podbojów. Walki wewnątrz imperium były prowadzone ze zmiennym szczęściem, a ostatecznie doprowadziły do powstania czterech nowych organizmów państwowych. Były nimi kolejno: Złota Orda na terenach zachodnich, Ilchanat na Bliskim Wschodzie, Chanat Czagatajski w Azji Środkowej i Wielki Chanat na Wschodzie[4].

Chanat Czagatajski pod koniec XIII wieku. Tylko jedyny sąsiad chanatu, Sułtanat Delhijski, nie był pod władzą Mongołów i stanowił ostatni możliwy kierunek ekspansji
Fot. Wikimedia Commons

Subkontynent Indyjski graniczył z Ilchanatem od zachodu i Chanatem Czagatajskim od północy. Władcy pierwszego z nich byli zbyt zajęci walkami na Bliskim Wschodzie, jednocześnie starali się ze wszystkich sił utrzymać swoją władzę nad posiadanym terytorium, na którym Mongołowie byli elementem obcym i nieznanym. W kolei Chanat Czagatajski był z trzech stron otoczony pozostałymi państwami potomków Czyngis-chana, więc naturalnym kierunkiem ekspansji zostało południe[5] – Indie.

Pierwsza większa inwazja Czagatajów na subkontynent indyjski miała miejsce w 1285 roku, a ich przeciwnikiem był Sułtanat Delhijski. Ostatni władca z „dynastii niewolników”, Ghijas ud-din, zdołał zorganizować linię fortyfikacji wzdłuż jednej z głównych rzek Pendżabu – Beasu. Dla Mongołów umocnienia te okazały się barierą nie do przebycia – w trakcie walk nie zdołali oni skutecznie sforsować rzeki. Po decydującej bitwie u brzegów Beasu Sułtanat Delhijski odniósł zdecydowane zwycięstwo, jednak w starciu poległ syn Ghijasa ud-dina, Muhhamad Khan.

Po „dynastii niewolników” władzę w Sułtanacie Delhijskim w roku 1290 przejęli Chaldżiowie, panujący do 1320 roku. W trakcie swoich rządów dynastia Chaldżiów z jednej strony zdołała rozszerzyć terytorium Sułtanatu daleko na południe Indii, z drugiej natomiast ich państwo wciąż stanowiło szczelną barierę dla reszty Półwyspu przed Mongołami. Założyciel dynastii Chaldżiów, Dżalal ud-din, zdołał odeprzeć najazd wojsk Ilchanatu na Pendżab z 1292 roku. Po kilku potyczkach część ocalałych Mongołów chciała się osiedlić na terenie Indii, na co zgodził się Dżalal ud-din, wyznaczając im na siedziby ziemie w rejonie Bengalu. Przeniesienie na tereny indyjskie wiązało się m.in. z przejściem na islam, na co zdecydowało się, według źródeł, około 4 tysięcy wojowników mongolskich.

Od 1296 roku władzę w Sułtanacie Delhijskim przejął syn Dżalal ud-dina – Ala ud-din. Miał on okazać się najzdolniejszym członkiem swojej dynastii. To jemu przyszło zmierzyć się z największą w dziełach mongolską inwazją na Indie.

Zanim zanim nastąpiła, Ala ud-din musiał stawić czoła dwóm mniejszych najazdom. Jeden miał miejsce w latach 1297-1298 i był skierowany w rejon Pendżabu. Drugi, z 1298 roku, był wymierzony w Sind i dorzecze Indusu. W obu wypadkach Sułtanat Delhijski odniósł zdecydowane zwycięstwo, a Mongołowie doznawali bolesnych strat.

Bitwa pod Kili

Duwa, ówczesny chan Czagatajski, pomimo wcześniejszych klęsk, nie chciał rezygnować z podboju Indii. Jak zostało wcześniej wspomniane, był to zresztą jedyny kierunek ekspansji, na który mógł sobie pozwolić chanat z Azji Środkowej. Chan Duwa zarządził więc szeroko zakrojone przygotowania do wyprawy, która miała rozprawić się z Sułtanatem Delhijskim. Liczba 200 tysięcy wojowników, o której wspomina się w niektórych ówczesnych źródłach, wydaje się mocno przesadzona. Ale pojawiająca się częściej ilość około 80-100 tysięcy wojowników (głównie konnych), wliczając w nich służbę czy personel odpowiedzialny za szeroko pojęte kwestie zaopatrzeniowo-logistyczne, wydaje się być bardziej realną liczbą.

Artykuł składa się z więcej niż jednej strony. Poniżej znajdziesz numerację stron.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*