Gabor Scheiring, Odwrót demokracji liberalnej. Kapitalizm autorytarny i państwo akumulacyjne na przykładzie Węgier

Odwrót demokracji liberalnej |Recenzja

Gabor Scheiring, Odwrót demokracji liberalnej. Kapitalizm autorytarny i państwo akumulacyjne na przykładzie Węgier

Każdy, kto tylko interesuje się polityką bacznie śledził w ostatnim czasie sytuację na Węgrzech. Węgry – państwo członkowskie Unii Europejskiej – były pod wieloma względami bardzo ciekawym i oryginalnym przypadkiem. Chociażby dlatego, że przez 16 lat premierem był tam Victor Orban.

Wielu zarzucało mu, że zbudował de facto państwo autorytarne, odchodząc od demokracji liberalnej. Czy taka teza jest uzasadniona? Czym tak naprawdę stały się Węgry pod rządami Orbana?

Na te i podobne pytania odpowiada recenzowana książka. Ukazała się ona nakładem Instytutu Myśli Politycznej im. Gabriela Narutowicza. Autor, co istotne, jest węgierskim ekonomistą i politykiem. W latach 2010 – 2014 był posłem do Zgromadzenia Narodowego. Nie jest to zatem ktoś z zewnątrz, lecz człowiek który bardzo dobrze zna węgierską rzeczywistość. Właśnie dlatego jego publikacja jest tak interesująca.

Uwagi wstępne

Książka jest dość obszerna. Wraz z bibliografią – umieszczaną po każdym rozdziale – liczy sobie ponad czterysta stron. Muszę jednak poczynić pewne zastrzeżenie. Otóż praca jest napisana dość trudnym językiem. Nie jest to po prostu politologiczny esej. Autor często używa specjalistycznej terminologii, odwołuje się do szczegółowych badań i sięga po naukowy język. Pod tym względem lektura jest wymagająca i zaliczyłbym ją do tych książek, które potrzebują naszej większej uwagi.

Treść

Recenzowana książka składa się z ośmiu rozdziałów. Abyśmy mogli zrozumieć jej przesłanie, autor rozpoczyna swoją narrację długo przed dojściem Orbana do władzy w 2010 roku.

Już we wstępie stawia ogólną tezę, że „liberalna demokracja jest w odwrocie na całym świecie”. Oczywiście możemy dyskutować z takim stwierdzeniem. Tak to już jakoś jest, że gdy wybory wygrywa szeroko pojęta „prawica”, to jest to oznaka autorytaryzmu, względnie niedojrzałości obywateli. Jednak gdy ci sami obywatele głosują na inne partie, to oczywiście mamy święto demokracji i pełnię demokracji liberalnej. Szczerze mówiąc zaczyna mnie już lekko irytować takie stawianie sprawy. Tymczasem widzieliśmy to zarówno w Polsce, jak i na Węgrzech. Oczywiście recenzowana książka została napisana przed wyborczą porażką Orbana. Jednak czy nie nasuwa się proste pytanie: czy naprawdę można mówić o państwie „autorytarnym”, w którym rządzący tracą władzę w demokratycznym głosowaniu?

Wróćmy jednak do Węgier. Szczerze mówiąc, recenzowana książka naprawdę mi się spodobała, chociaż nie jest łatwa w odbiorze. Jednak jej uważna lektura pomaga nam zrozumieć, dlaczego Orban rządził Węgrami 16 lat, wygrywając kolejne wybory.

Otóż autor pokazuje, jaką drogę przebyły Węgry od drugiej połowy lat 80. XX wieku do czasów nam współczesnych. Możemy tu mówić o pewnym paradoksie. Kraj, który pod koniec XX wieku był obiektem westchnień Polaków, kraj na który patrzyliśmy z zazdrością, dziś jest w zupełnie innej sytuacji. Jak do tego doszło? Kto zawinił? Dlaczego Węgry z lidera przemian gospodarczych stały się krajem z wieloma problemami wewnętrznymi i gospodarczą stagnacją?

Czy regres demokracji na Węgrzech był nieunikniony? Czy jest to tylko węgierska specyfika?

Zwracam uwagę, że autor zamieścił w swojej książce wiele diagramów i szczegółowych tabel, w których porównywał Węgry z innymi państwami regionu. Możemy więc zobaczyć, jak różne wskaźniki gospodarcze czy społeczne wyglądały w różnych krajach Europy Środkowo-Wschodniej.

Abyśmy mogli zrozumieć tok narracji, autor opisuje sytuację na Węgrzech od roku 1969. Pokazuje, jakie procesy kształtowały państwo i społeczeństwo. Tak dochodzimy do roku 2010, w którym Orban po raz pierwszy wygrał wybory. Z jakim planem szedł do władzy? Co chciał osiągnąć? Przyznaję, że wiele jego posunięć jest dla polskiego czytelnika zaskakujących. Czy zdajemy sobie sprawę z tego, że Orban znacznie ograniczył wydatki socjalne na Węgrzech? Czy wiemy, że arbitralnie ograniczał prawa pracownicze, zawieszając nawet prawo pracy?

Dlaczego europejski kapitał robił interesy z Orbanem, nie bacząc na regres demokracji pod jego rządami? Czy Węgry naprawdę stały się państwem akumulacyjnym i co to tak naprawdę znaczy?

Podsumowanie

„Odwrót demokracji liberalnej. Kapitalizm autorytarny i państwo akumulacyjne na przykładzie Węgier” to interesująca książka, po którą powinni sięgnąć wszyscy zainteresowani historią polityczną tego kraju. Polecam.


Wydawnictwo Instytutu Narutowicza
Wojciech Sobański


Egzemplarz recenzencki otrzymany od Wydawnictwa Instytutu Narutowicza. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Comments are closed.