Historia husarii dla opornych – Część 2 – husaria w reformach Batorego

O husarii pewnie wielu z Was chciałoby poczytać. Ale nie każdy lubi opasłe książki i dłuuuugie artykuły. Jeśli tak jest i w Waszym przypadku to polecam ten mini cykl. „Historia husarii dla opornych”.  W każdym odcinku w max 1000 słów postaram się przybliżyć Wam kolejny etap rozwoju formacji, która do dziś budzi podziw. A w ten sposób pozyskaną wiedzą, będzie można zabłysnąć w towarzystwie.

Idźmy za ciosem. Skoro już odświeżyliśmy tematykę husarską w „Historii po mojemu” to grzejmy ten temat. A więc…

Niewątpliwie jednym z największych impulsów rozwojowych polskiej jazdy w XVI wieku były reformy króla Stefana Batorego. Koronne i litewskie siły zbrojne, tamtych czasów składały się w większości z jazdy. W tej z kolei przeważała husaria właśnie, która stanowiła nawet 80% całości. Była to husaria zarówno narodowa jak i węgierska – korzystająca ciągle ze wzorców rackich. Reformy batoriańskie doprowadziły do ujednolicenia chorągwi husarskich i określenia regulaminowego uzbrojenia. Król oddzielił też zaciągi narodowe od węgierskich, grupując je w innych oddziałach. Prawdą jest, że zmiany te nie zaszły z dnia na dzień, lecz możemy być przekonani, że znacząco podniosły one morale i zdolności operacyjne średnio- zbrojnej jeszcze jazdy .

Ogromny wpływ na ewolucję husarii miało też formowanie z niej chorągwi wojsk nadwornych Batorego. Znacząco poprawiło to tempo, w jakim w życie wchodziły pewne usprawnienia techniczne i organizacyjne. Roty te otrzymały swoisty rozkaz wyposażenia w odpowiednie uzbrojenie i uposażenie, co niemalże natychmiast uczyniło z nich chorągwie ciężkozbrojne. W dokumentach z epoki możemy przeczytać, jakie były królewskie wymagania dotyczące jego husarzy.

Mieli oni przybywać na dobrych, silnych i zwrotnych koniach, odziani w żelazne zbroje. W wykazie tym pojawiły się także żelazne rękawice i hełm zwany szyszakiem. Warto wspomnieć także o regulaminowej broni. Podstawą siły uderzeniowej każdego husarza miała być kopia drewniana. Rozkazy królewskie zobowiązywały go także do posiadania szabli, koncerza i pistoletów. Co ciekawe po raz pierwszy wspomniano o „piórach i innych ozdobach”, przy czym wyraźnie zasugerowano, że służą one zarówno do „okazałości jak i dla postrachu nieprzyjaciela”. Wskazuje to na fakt, że prócz przemian jakościowych husaria uległa w czasach Batorego także zmianom wizerunkowym, by przez następne 150 lat kształtować swą legendę, jako „skrzydlata jazda”[1].

Nie były to jednak wszystkie aspekty reform króla Stefana w odniesieniu do husarii. Prócz wyraźnego naznaczenia rynsztunku i oporządzenia, listy monarsze zaczęły od tej pory regulować wielkość rot nadwornych i ich żołd, który zależał ściśle od tejże właśnie liczebności. Stanowiło to też wzór dla pozostałych jednostek husarskich, wchodzących w skład wojska zaciężnego. Koszty tej operacji były jednak bardzo wysokie.

Jako zadośćuczynienie za poniesione straty finansowe wynikłe przy przezbrojeniu, Batory podniósł żołd husarzom i zaproponował zasłużonym towarzyszom pierwszeństwo przy obsadzaniu stanowisk i urzędów. Miał to być czynnik, który zachęciłby szlachtę do służby „po usarsku” w jednostce, z której Batory zamierzał uczynić najpotężniejszą jazdę ówczesnej Europy.

Reformy batoriańskie przyczyniły się więc do wzrosty znaczenia husarii. Podniesienie stawek żołdu i inne zmiany organizacyjne podniosły morale żołnierzy i znacząco powiększyły liczbę zaciągających się towarzyszy husarskich. Z kolei przezbrojenie uczyniło z husarii najcięższą jazdę w wojskach koronnych i litewskich. Nie przeszkodziło to jednak tej formacji zachować największych zalet jazdy średniozbrojnej a nawet lekkiej (o tym nie omieszkam napisać w kolejnych tygodniach).

A jak rekrutowano do husarii?  Jak każdy inny typ wojsk Rzeczpospolitej w tamtym okresie składała się ona z oddziałów zwanych rotami lub chorągwiami (w sile mniej więcej obecnej kompanii) Te z kolei składały się z pocztów, formowanych na średniowieczny wzór rycerski. Zamożny szlachcic, którego stać było na wystawienie pododdziału zaciągał się do husarii, jako towarzysz. Następnie dobierał sobie pocztowych, czyli szeregowych żołnierzy, zwykle dwóch lub trzech. Sam towarzysz pełnił w chorągwi funkcję zbliżoną do dzisiejszego podoficera. Ponadto ustawy wojskowe zobowiązywały go do zakupienia wyposażenia, uzbrojenia i koni dla całego pocztu (za wyjątkiem kopii, którą dostarczyć miał dowódca – rotmistrz). Odbiciem tej hierarchii pocztowej było ustawienie husarzy w szyku bojowym. Pierwszą linię zajmowali towarzysze, podczas gdy ich pocztowi ustawili się w kolejnych szeregach.

Sprawdzian dla husarii „nowego modelu” nastąpił już w pierwszych latach panowania Stefana Batorego. Nowy król musiał uporać się z niepokornym Gdańskiem. Choć wojna ta oparta była raczej na oblężeniach i nie sprzyjała działaniom jazdy, to bitwa pod Lubieszewem – jedyne większe starcie polowe tego konfliktu – udowodniła, że reformy batoriańskie uczyniły z husarii jazdę nad wyraz potężną.  Dziesięć rot nadwornej husarii stanęło do bitwy z najemnymi siłami niemieckimi. Hetman Jan Zborowski perfekcyjnie wykorzystał swą jazdę[2] i szczupłe siły piechoty by rozbić i zmusić do ucieczki liczniejsze siły gdańszczan. Przełamujące szarże husarii były imponujące. Taktyka walki, która sprawdzi się jeszcze wielokrotnie, po bitwie lubieszewskiej powoli stawała się znakiem rozpoznawczym polskiej husarii.

Prowadzone w latach 1579-1581, trzy kolejne antymoskiewskie kampanie Batorego również stały się potwierdzeniem świetności polskiej jazdy. Wojny te dowiodły, że chorągwie litewskie prezentują równie wysoki poziom bojowy, co roty koronne. Udowodniły też wyższość taktyczną sił Rzeczpospolitej nad wschodnim modelem wojskowym. Jednak konflikt ten pokazał, że za pomocą samej jazdy nie da prowadzić się wojen. Oparty głównie na oblężeniach, wymagał wielkiej ilości piechoty.. Zapotrzebowanie to znalazło swe odbicie w etatowym stanie wojsk. W ostatniej ćwierci XVI wieku możemy zaobserwować wzrost liczebności piechoty, głównie wybranieckiej, przy jednoczesnym spadku ilości husarii. Nie zachwiało to jednak jej pozycji. Już do końca panowania Batorego jazda ta rozwijała się w wyznaczonym reformami kierunku. Epoka jej największej świetności dopiero się rozpoczynała.

ILUSTRACJA: Fragment obrazu Jana Matejki „Batory pod Pskowem”. W tle ukazano zreformowane w latach panowania króla roty husarskie, odgrywające pierwszoplanową rolę w wojsku Rzeczpospolitej końca XVI stulecia (wikimedia commons).

Dawid Siuta


[1] Fakt, że dokumenty skarbowo- wojskowe z ostatniej dekady XVI stulecia przestają wspominać o tarczach węgierskich na wyposażeniu husarii, można uznać za przejaw tychże reform. W opinii historyków okres ten można też uznać za ostateczny kres tarcz w polskiej husarii, choć można je było jeszcze spotkać w husarii węgierskiej.

[2] W skład jazdy hetmańskiej, prócz wspomnianych husarzy, wchodziły jeszcze jedna chorągiew husarii węgierskiej (40 koni), rota kozacka (100 koni), rota petyhorców (50 koni), dwie chorągwie tatarskie (ok. 60 koni) i prywatne zaciągi jazdy kozackiej. 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*