Truskawiec, przed wojną nazywany perłą polskich wód, był najbogatszym i jednym z najelegantszych kurortów uzdrowiskowych II RP. W sezonie odwiedzało go kilkanaście tysięcy kuracjuszy. W latach trzydziestych pobyt w Truskawcu należał do niepisanych obowiązków ówczesnych elit.
Truskawiec (obecnie Ukraina) znajduje się na terenie przedwojennej Galicji u podnóża Karpat Wschodnich w sąsiedztwie Borysławia i Drohobycza. Jest położony na wysokości 400 m n.p.m. w malowniczej okolicy otoczonej lesistymi wzgórzami, które skutecznie chronią miejscowość przed podmuchami wiatru.
Początki

Na przełomie XVIII i XIX wieku malutka wioska Truskawiec składała się jedynie z warzelni soli, cerkwi prawosławnej, kilku domków i skromnej leśniczówki. Dopiero gdy w 1810 roku podżupnik Hesker ze Stebnika, który w poszukiwaniu kruszców takich jak galman, blenda cynkowa i srebronośny ołów natrafił przypadkowo na silne źródło siarczane, wody tej zaczęli używać miejscowi ludzie w celach leczniczych. Szybko okazało, że działa skutecznie na różne choroby i dolegliwości. Wieść o tym odkryciu szybko rozniosła się po kraju. Do Truskawca zaczęli zjeżdżać na razie z pobliskich, a potem z dalszych
okolic, różni chorzy. Ze względu na brak stosownych pomieszczeń i łazienek, kuracjusze zostawali zakwaterowani w chałupach miejscowych chłopów. Lokalni wieśniacy zaczęli sami sporządzać wanny i oferowali, za skromnym wynagrodzeniem, kąpiele. Z biegiem lat frekwencja chętnych do odbycia kuracji zwiększyła się tak bardzo, że nie było można pomieścić wszystkich przyjezdnych. Cierpiących nie odstraszał brak wolnych pokoi, wygód, komunikacji, ani urządzeń kąpielowych, bo cudowna woda i powietrze o balsamicznej woni oraz wspaniała przyroda, jeszcze niezepsuta ręką ludzką, zapewniały wspaniałe warunki.
W 1827 roku, ze względu na zwiększającą się popularność Truskawca, dobudowano do istniejącej karczmy cztery, a w rok później osiem izb, które miały służyć jako kabiny kąpielowe. W taki sposób powstały pierwsze łazienki, toteż rok 1827 należy uważać za datę powstania obecnego uzdrowiska.
W 1833 roku ówczesny zarządca dóbr państwowych, Józef Micewski, dowiedział się od miejscowego chłopa, że w pobliskiej gęstwinie leśnej znajduje się źródło wody o smaku słono-gorzkim, którą to wodą ów mężczyzna wyleczył się z jakiejś choroby. Micewski po wysłuchaniu tej opowieści wezwał na miejsce chemika, Teodor Torosiewicza, pioniera polskiej balneologii, który przeprowadził analizę wody i uznał ją za mineralną. Na razie jednak Micewski, który odkrył również kilka innych źródeł leczniczej wody, nie nadał im żadnych nazw.
Rozwój

Od 1880 roku Truskawcem zarządzał książę Adam Sapieha a od 1911 Rajmund Jarosz – energiczny i skuteczny biznesmen, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, który dorobił się majątku na sprzedaży ubezpieczeń w przemyśle naftowym. Jarosz w 1928 roku wykupił wszystkie akcje zdrojowiska i stał się jedynym właścicielem Truskawca. Wkrótce został prezydentem Drohobycza, a następnie marszałkiem całego powiatu. To dzięki Jaroszowi, jeszcze przed I wojną światową, zbudowano w Truskawcu elektrownię i utworzono połączenie kolejowe z Drohobyczem, dzięki czemu atrakcyjność kurortu znacząco wzrosła. To dzięki jego pieniądzom powstawały w Truskawcu kąpieliska, pensjonaty, lokale taneczne i eleganckie restauracje. Ponadto inwestował w reklamę i ściągał do Truskawca najlepsze zespoły muzyczne i znanych aktorów.

Po I wojnie światowej zabrano się z dużym zapałem do pracy mającej na celu rozwój uzdrowiska. Na szczególną uwagę zasługuje tu przede wszystkim główna atrakcja Truskawca czyli sztuczne jezioro – basen siarczanowo-solankowy na przedmieściach Truskawca w dzielnicy Pomiarki. Stworzono basen o powierzchni 6400 m². Głębokość basenu obniżała się stopniowo począwszy od 70 cm do 9 metrów. Woda utrzymywała przez dłuższy czas stałą temperaturę 22-24 stopni Celsjusza dzięki wgłębionemu położeniu basenu. Stworzono również sztuczną plażę usypaną z setek ton piasku przywiezionego znad Bałtyku. Do dyspozycji kuracjuszy były kabiny prysznicowe i wypożyczalnie sprzętu – kajaków, rowerów wodnych, łódek. Nieopodal znajdowało się założone przez Rajmunda Jarosza Muzeum Przyrodnicze zawierające sporą kolekcję motyli oraz okazów miejscowej fauny i flory. Dzięki inicjatywom Jarosza większość pensjonatów i willi była wyposażona w centralne ogrzewanie i kanalizację, co w tamtym czasie było oznaką nowoczesności.

Odkryte w 1833 roku źródło wody było kolejną atrakcją Truskawca, która przyciągała kuracjuszy. Wyjątkowa woda mineralna, której nadano nazwę “Naftusia”, to woda hydro-węglonowa, magnezowo-kalcynowana z wysokim stopniem substancji organicznych pochodzenia naftowego, skąd jej nazwa. Jest to woda silnie moczopędna, skuteczna w leczeniu chorób nerek, dróg moczowych, przeroście prostaty, reumatyzmie i cukrzycy. Ponadto normalizuje przemianę materii. Po jej wypiciu, mimo że jej smak jak na uzdrawiającą wodę przystało był, delikatnie rzecz ujmując, nie do przyjęcia, chory odczuwał ulgę po krótkim czasie, przez co do źródła “Naftusi” zawsze tworzyły się długie kolejki. Inne wody lecznicze, które pochodziły z odkrytych przez Micewskiego źródeł zostały nazwane imionami żeńskimi. Były to „Marja”, „Bronisława”, „Zofja” i „Józia”. Każda z tych wód miała inny skład i właściwości. „Marja” poprawiała trawienie, stosowano ją jednak głównie przy chorobach krwi. „Bronisławy” używano jako niezwykle skutecznej płukanki do gardła i nosa. „Zofja” pomagała przy problemach z trawieniem natury nerwowej. „Józia” natomiast działała leczniczo na oczy i cerę. Miała właściwości odmładzające i upiększające.
W latach trzydziestych pobyt w Truskawcu należał do niepisanych obowiązków przedwojennej elity. W Truskawcu leczyły się takie osobistości jak Antoni Słonimski, Julian Tuwim, Kazimierz Wierzyński, Kornel Makuszyński czy Witkacy. Przyjeżdżał również Jan Kiepura ze swoją ówczesną narzeczoną Zofią Batycką. Bywali w Truskawcu także czołowi aktorzy i kabareciarze jak Adolf Dymsza, Aleksander Żabczyński, Eugeniusz Bodo, Marian Hemar, Hanka Ordonówna. Przyjeżdżali tu również politycy, m. in. Józef Piłsudski, Ignacy Daszyński, Stanisław Wojciechowski, Bogusław Miedziński, August Zaleski, Wincenty Witos.
Uzdrowisko w Truskawcu ma w swojej historii niestety również czarne karty. Otóż 29 sierpnia 1931 roku dwaj Ukraińcy z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów dokonali zamachu na Tadeusza Hołówkę – ówczesnego posła BBWR. Hołówka działał na rzecz porozumienia polsko-ukraińskiego. Zamachowcy przedostali się wczesnym wieczorem na teren jednego z pensjonatów i zastrzelili polityka w jego pokoju. Udało się im zbiec. Zostali zatrzymani dopiero półtora roku później, podczas nieudanego napadu na pocztę i urząd skarbowy w Gródku Jagiellońskim. Obaj przyznali się do winy. Zostali skazani na śmierć i straceni.
Andrzej Chciuk, pisarz pochodzący z Drohobycza i redaktor pisma “Zdroje Truskawieckie” tak pisał w 1939 roku o Truskawcu:
“Kwiaty, klomby, wilgotne wyżwirowane alejki parku i deptaku, gdzie spotykali się wszyscy; panowie w lnianych ubraniach i panie w kolorowych sukienkach, z opalonymi ramionami, w kapeluszach lub bez, studenci-podrywacze polujący na samotne kuracjuszki i turystki (…) gdzie ze szklankami po mokrym od rosy piasku szli wolno rabini i księża do źródeł “Naftusi”, “Broni”, “Józi” i “Marysi”, a za nimi w czarnych mantylach szły żony rabinów. (…) A oto z kasyna wychodzą pokerzyści i brydżyści, a oto z willi wymykają się młode panie (…) kotłowało się tu cały dzień, śmiano się i rozmawiano, flirtowano i pogwizdywano, nastrój był beztroski…“

Przed wybuchem II wojny światowej Truskawiec był odwiedzany w sezonie przez kilkanaście tysięcy kuracjuszy.
Czasy ZSRR i obecne
![Prospekt im. Stepana Bandery [sic!] w Truskawcu. Na pierwszym planie Muzeum im. Wasyla Biłasa, uczestnika zamachu na Tadeusza Hołówkę [sic!]. Na drugim planie sanatorium Mirotel Resort SPA. Fotografia wykonana 1 czerwca 2018 roku (źródło: Wikimedia Commons)](https://static.historykon.pl/uploads/2018/07/ilustracja-10-300x199.jpg)
Po wojnie władza sowiecka postanowiła utworzyć w Truskawcu wielki ośrodek wypoczynkowy. Powstały duże bloki przeznaczone na pensjonaty i sanatoria, które dominują nad całą miejscowością.
Obecnie Truskawiec powoli odzyskuje swój dawny charakter. W miejscowym Domu Zdrojowym wciąż można pić „Naftusię”. Stare budynki są odnawiane, a dzięki inwestorom z Polski i Słowacji powoli powraca się do atmosfery przedwojennego kurortu.
Tomasz Jan Orłowski
Artykuł pierwotnie został opublikowany na Wybitni II RP
Bibliografia:
Opracowania zwarte:
- Gawkowski Robert, Wypoczynek w II Rzeczpospolitej, Bielsko-Biała 2011;
- Łozińscy Maja i Jan, W kurortach przedwojennej Polski, Warszawa 2012;
- Koper Sławomir, Dwudziestolecie międzywojenne. Tom 7. Zabawa i odpoczynek, Warszawa 2013;
Przewodniki turystyczne:
- Truskawiec-Zdrój. Ilustrowany przewodnik po zdrojowisku i okolicy z mapami oraz wykresem, Lwów-Truskawiec 1933;
Żródła internetowe:
- Dobrowolski Marcin, Najlepsze uzdrowisko II RP, Puls Historii, http://pulshistorii.pb.pl/4193476,81253,najlepsze-uzdrowisko-ii-rp [dostęp: 03.07.2018]




