Latające Tygrysy nad Chinami | Część 1

Tego dnia na stacji kolejowej w pobliskim Suzhou znajdował się pociąg z uchodźcami. W stronę przecinającej miasto linii kolejowej kierowało się sześć lecących na niskim pułapie japońskich samolotów: trzy bombowce i trzy myśliwce, które miały za zadanie osłaniać wyprawę bombową przed atakami z powietrza, na które Japończycy byli tym razem przygotowani. W przeciwieństwie do pilotów, którzy wykonywali lot 19 II, tym razem piloci japońskich Nakajima A1N1 bacznie obserwowali niebo. Wykorzystujący dosyć specyficzny kamuflaż (kadłub samolotu był pomalowany na kolor ciemnooliwkowy, zaś skrzydła pomalowano na żółto) samolot Shorta rzucał się w oczy, nic więc dziwnego, że piloci myśliwców szybko zauważyli zbliżającego się intruza i zajęli pozycje, które pozwalały im na zapewnienie lepszej osłony własnym bombowcom. Amerykański pilot pomimo przewagi nieprzyjaciela zaatakował bombowce. Już w pierwszym ataku udało mu się uzyskać kilka trafień i uszkodzić prowadzącą formacje bombowców maszynę, na pokładzie której zginął por. Kotani, dowódca grupy bombowców[31].

Trzy bombowce przerwały atak i skierowały się ku lotniskowcowi „Kaga”, z którego wystartowały wszystkie japońskie samoloty. Tymczasem trzy myśliwce rzuciły się do ataku na Amerykanina, który, mimo coraz silniejszego ostrzału z japońskich myśliwców, po raz kolejny zaatakował bombowce. Pilotujący jeden z myśliwców por. Ikuta zdawał sobie sprawę z tego, że siedzący za sterami Boeinga Amerykanin chce zestrzelić jeden lub dwa bombowce. Japończyk zbliżył się najbliżej jak mógł i oddał celną serię, w wyniku której samolot Shorta stanął w ogniu[32]. Boeing spadł na ziemię na oczach tysięcy Chińczyków, którzy obserwowali walkę.

R. Short był pierwszym amerykańskim ochotnikiem, który poległ w obronie Chin. Nie był jednak członkiem elitarnego grona „Latających Tygrysów” – grupy amerykańskich najemników, którzy zdecydowali się walczyć z Japończykami na zlecenie chińskiego rządu. Chińczycy pochowali Shorta z honorami, a jeden z chińskich dowódców wysłał list do matki zmarłego[33]. W liście padły słowa, które jednoznacznie świadczyły o wielkim uznaniu dla niego. Obecnie w Suzhou znajduje się grób i naturalnej wielkości pomnik pierwszego amerykańskiego ochotnika, który poległ w obronie Chin.

Incydent mukdeński zakończył się oderwaniem od Chin Mandżurii, gdzie w 1934 roku, powołano do życia Cesarstwo Mandżukuo, na czele którego stanął dawny Cesarz Chin, Pu Yi. Tymczasem w Chinach wciąż panowały niepokoje wynikające ze słabości państwa i praktycznego zaniku instytucji państwowych na znacznych obszarach kraju. Ten stan rzeczy nie był niczym nowym i ciągnął się praktycznie od 1915 roku, kiedy to prezydent Republiki Chińskiej – Yuan Shikai – nadał lokalnym gubernatorom szerokie uprawnienia wojskowe. Doprowadziło to do zjawiska zwanego „warlordyzmem”. Warlordyzm polegał na przejęciu władzy przez watażków na znacznych obszarach Chin. Czasami byli to generałowie dawnej armii republiki, czasami dobrze prosperujący bandyci wspierani przez różne stowarzyszenia i kliki, które de facto kontrolowały Państwo Środka.

Kres rządom bandytów położyła dopiero Wyprawa Północna, na czele której stanął Czang Kaj-Szek. W trakcie Wyprawy, ambitnemu współpracownikowi Sun Yat-sena udało się nie tylko opanować sytuację w Koumintangu, ale również podporządkować sobie znaczną część Chin. Niestety, po utracie kontroli nad Mandżurią, Chiny nie miały zbyt wiele czasu, by rozwiązać trapiące je problemy. Jak zauważył Jakub Polit:

Ogromny kraj, nad którym objął rządy Czang Kaj-szek, znajdował się w rozpaczliwym stanie. Chiny, mające rozmiary kontynentu, produkcją przemysłową ustępowały maleńkiej Belgii. Łączna długość ich szos była mniejsza niż w Hiszpanii, a kolei – we Włoszech lub w amerykańskim stanie Illinois. Po warlodrach odziedziczono – oprócz monstrualnych długów zagranicznych – także dług wewnętrzny w wysokości 241 mld yuanów. Nie istniał żaden efektywny, ogólnonarodowy system administracyjny, prawny, sądowy, finansowy czy podatkowy – słowem, żaden z filarów nowoczesnego państwa[34].

Czang Kaj-szek – przywódca Chińskich nacjonalistów. W okresie poprzedzającym wybuch wojny chińsko – japońskiej z 1937 r., utrzymywał bliskie kontakty z Niemcami. Jego syn Czang Wei-kuo przez krótki okres czasu służył w Wehrmachcie.
Czang Kaj-szek – przywódca Chińskich nacjonalistów. W okresie poprzedzającym wybuch wojny chińsko – japońskiej z 1937 r., utrzymywał bliskie kontakty z Niemcami. Jego syn Czang Wei-kuo przez krótki okres czasu służył w Wehrmachcie.

Stworzenie mającego jakiekolwiek znaczenie rządu centralnego nie położyło jednak kresu walkom wewnętrznym. Warlordyzmu nie udało się zlikwidować, przez co w kolejnych latach wojska Koumintangu jeszcze wielokrotnie musiały walczyć z oddziałami tworzonymi przez lokalnych watażków. Np., w maju 1930 roku, wybuchła Wojna Środkowych Równin, która trwała do listopada. Jak dowodził autor strony poświęconej epoce warlordów:

Czang Kaj-szekowi i jego Armii Narodowo-Rewolucyjnej często przypisuje się zjednoczenie Chin w 1928 roku, jednakże ta jedność była bardziej względna niż absolutna. Ekspedycja Północna została okrzyknięta wielkim sukcesem przez propagandę Kuomintangu, jednakże w niektórych regionach wpływy rządu wahały się pomiędzy śladowymi, a praktycznie nie istniejącymi. W północnych prowincjach Rząd Narodowy był zależny od sojuszu utworzonych przez Czanga z warlodami, takimi jak Feng Yuxiang (Zhili) i Zhang Xueliang (Mandżuria). (…) Na początku 1930 r., kilku warlodów utworzyło anty-Czangowską klikę, która domagała się jego ustąpienia ze stanowiska prezydenta Chin. W maju 1930 r., te żądania nasiliły się, co doprowadziło do wybuchu Wojny Środkowych Równin. 600-tysięczna armia Czanga, uzbrojona w sprowadzone z Zachodu samoloty i artylerię, wkroczyła do środkowych i północnych Chin. Otoczona i niedozbrojona koalicja warlordów została pokonana w mniej niż sześć miesięcy[35].

One Comment

  1. Marcin Rzeszotek

    Brakuje w bibliografii jeszcze jednej niezłej publikacji w bibliografii:
    “Rekiny nad Chinami” Carla Molesworth’ego.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*