Tego dnia w 1952 roku na terytorium Australii a dokładnie na archipelagu wysp Montebello została zdetonowana pierwsza brytyjska bomba. Był to początek wielu testów, które trwały aż do 1991 roku
Pierwsza brytyjska bomba atomowa była głównym elementem Operacji Huragan (ang. Hurrican). Wielka Brytania utrzymała się w kręgu potęg światowych, jednak pozostaje jedynym krajem (poza Koreą Północną) posiadającym arsenał nuklearny, który nie uznał osób biorących udziału w testach za osoby pokrzywdzone.
Atomowa kość niezgody
Brytyjscy naukowcy pracowali już w 1943 roku nad bronią nuklearną podczas trwania projektu Manhattan, który zakończył się utworzeniem pierwszej bomby nuklearnej.
Brytyjczycy liczyli na uzyskanie dostępu do wszelkich badań i wyników testów Amerykańskich naukowców, lecz pomimo dobrych stosunków między Wielką Brytania a Stanami Zjednoczonymi, po zakończeniu wojny Amerykanie zakończyli współpracę z Brytyjczykami.
Już 2 lata po wojnie stało się jasne, że Związek Radziecki jest poważnym zagrożeniem dla Europy zachodniej, w tym Brytyjczyków. Obawiano się również Amerykańskiej Izolacji, do której ostatecznie nie doszło.
Jako, że Amerykanie przegłosowali prawo, które nie zezwalało na dzielenie się wiedzą i technologią na temat bomb atomowych (Atomic Energy Act of 1946), wymusiło to na premierze Wielkiej Brytanii Clemencie Attlee’em uruchomienie specjalnej komisji (Gen 75 comitiee), która miała przeanalizować, na ile możliwe jest wyprodukowanie przez Wielką Brytanię własnej bomby atomowej.
8 stycznia 1947 roku zapadła decyzja o rozpoczęciu badań nad bronią atomową. Gdy pierwsze prototypy zaczęły nabierać kształtu, badacze i komisja rozpisali plan i wymagania dla obszarów testowych. Brytyjscy urzędnicy rozpoczęli poszukiwania.
Poszukiwania obszaru detonacji
Obszar testów musiał spełniać wszystkie wymogi brytyjskich badań, którymi kierowali się naukowcy:
- obszar testu miał być pozbawiony ludności w obszarze przynajmniej 160 km od miejsca detonacji,
- musiał posiadać częste podmuchy wiatru w stronę oceanu w celu zmniejszania efektów opadu nuklearnego,
- musiał być odpowiednio duży, co umożliwiłoby detonacje wielu ładunków w przeciągu kilku lat.
Wiele miejsc było analizowanych na terytorium Kanady, jednak ostatecznie zdecydowano się na obszar na zachodnim terytorium Australii, dokładnie na wyspach Montebello.
Wysłano wówczas prośbę do premiera Australii Roberta Menzies’a o przeprowadzenia pomiarów w pobliżu wysp, na którą się zgodzono. Australia była bezpiecznym wyborem, gdyż Wielka Brytania i Australia w dalszym ciągu były mocno powiązane ekonomicznie i militarnie.
Australijskie plany obronne w dalszym ciągu były zależne od brytyjskich. Australia również była zainteresowana atomem. Państwo pokładało nadzieje w możliwości rozwoju energii nuklearnej i produkcji własnych bomb.
Grupa odpowiedzialna za przeprowadzenie pomiarów prowadzona była przez wice marszałka Lotnictwa E. D. Davis’ a na pokładzie HMAS Karanagi, dowodzona przez komandora A. H. Cooper ‘a.
Dodatkowe badania były prowadzone z powietrza przez Royal Australian Air Force (RAAF) przy użyciu fotografii powietrznych. Po otrzymaniu wyników badań 29 października 1950 roku wyspy zostały uznane jako odpowiednie do przeprowadzenia detonacji. Australijski rząd zezwolił na testy atomowe na obszarze w maju 1951 roku.
Pierwsza brytyjska bomba nuklearna – przygotowania
W sierpniu 1951 roku rozpoczęto prace na miejscu. Zespół przygotowania terenu testów należał do jednostki RAAF, której zadaniem miało być przygotowanie całej infrastruktury dla obserwatorów, badaczy, a także żołnierzy biorących udział w testach.
Na odludnych wyspach żołnierze mieli ciężkie zadanie. Wszystko trzeba było zbudować od zera, a wszystkie konieczne materiały i sprzęt do budowy musiały być dostarczane głównie drogą morską lub z powietrza.
Cała infrastruktura miała za zadanie zapewnić miejsce dla wszystkich osób związanych z testem, ale także przebadać możliwie wszystkie aspekty eksplozji od aktywności sejsmicznej, nawet poziom jasności wybuchu, a także temperaturę.
Naukowcy słusznie chcieli wyciągnąć z tego testu jak najwięcej informacji, którymi Amerykanie, pomimo wspólnych celów, nie raczyli się podzielić. W testach wykorzystano także kamery z nagrywaniem o prędkości 8 000 klatek na sekundę, co miało pozwolić naukowcom dokładne przeanalizowanie momentu wybuchu.
Bomba została przetransportowana statkiem HMS Plym, który na miejscu stał się miejscem detonacji bomby. Celem tego było sprawdzenie efektywności transportowanych drogą morską bomb nuklearnych wysadzanych w porcie. Było to wówczas traktowane jako duże zagrożenie dla Wielkiej Brytanii.
Ostatnie próby
Pierwsze próby zostały przeprowadzone 12 i 13 września, aby potwierdzić działanie wszystkich mechanizmów oraz punktów pomiarowych. Całkowita próba operacyjna z uwzględnieniem statków (ilość jednostek wodnych była ogromna, samych statków wojskowych brytyjskich i australijskich na miejscu było ok. 14, pomijając pomniejsze jednostki, a także lotnictwo) i ich personelu.
Test z przygotowaną i złożoną bombą odbył się już 5 dni później. Oczekiwano przybycie Williama Penney’a, człowieka odpowiedzialnego za stworzenie projektu bomby. Przybył on 22 września. Wszystko było przygotowane 30 września, jednak warunki pogodowe uniemożliwiały wykonanie testów. Pogoda zaczęła sprzyjać dopiero 1 października. William Penney ogłosił 3 października jako dzień detonacji.
Eksplozja miała moc maksymalną 25 KT (kilo-ton). Pozostawiła krater na dnie o głębokości 6 i szerokości 300 metrów. Ze statku nie zostało nic.
Pierwsza brytyjska bomba nuklearna – pokłosie
Po eksplozji rozpoczęto zbieranie próbek i analizę pomiarów wykonanych przez naukowe kamery i inne przyrządy. Pomiary wykonywano także na ludziach. Osoby położone najbliżej detonacji bomby posiadały specjalnie wykonane taśmy filmowe. Miało to na celu zbadać poziom skażenia, które przyjmowali ludzie.
Był to niewielki kwadratowy pojemniczek przypięty do ubioru, odbierał promieniowanie Gamma i Beta, lecz nie Alpha. Promieniowanie Alpha, jak się później okazało, było najbardziej szkodliwe. Jest zbyt słabe, aby przejść przez skórę człowieka, jednak jest ono wstanie dostać się do organizmu za pomocą wiatru.
Przy eksplozji wiatr osiągnął ponad 600 mil na godzinę (965 km/h). Ochrona żołnierzy i pracowników po dziś dzień wzbudza silne kontrowersje, a późniejsze testy ukazały destruktywną naturę bomb atomowych. Eksplozja doprowadziła do zniszczeń nie tylko na ludziach, ale także w naturze.
Operacja Hurricane została ogłoszona sukcesem i ostatecznie pozwoliła Wielkiej Brytanii utrzymać się w kręgu mocarstw. Tym samym stała się trzecim państwem uzbrojonym w arsenał nuklearnym. Jednak był to tylko początek wyścigu zbrojeniowego w dziedzinie broni nuklearnej. Bomba, która eksplodowała na wyspach Montebello, szybko okazała się być bardzo słaba w porównaniu do swoich następców, czyli bomb termojądrowych.
Maciej Czernal