Polacy zdobyli osiem medali na rycerskich Mistrzostwach Świata! » Historykon.pl
Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Polacy zdobyli osiem medali na rycerskich Mistrzostwach Świata!

Polacy zdobyli osiem medali na rycerskich Mistrzostwach Świata!

Na rycerskich mistrzostwach świata federacji HMB na zamku Santa Severa we Włoszech doskonale wypadli nasi zawodnicy. Zdobyliśmy aż osiem medali. 

Wszystkie krążki zdobyliśmy w kategoriach indywidualnych. W walkach grupowych drogę naszej pierwszej piątce zastopowała w półfinale Rosja, zaś walki 21 vs 21 były wyjątkowo pechowe i nie udało się wyjść z grupy.

Już pierwszego dnia mistrzostw wpadły cztery medale. Pierwszy medal do Rycerskiej Kadry Polski trafił tuż po rozpoczęciu imprezy. W klasycznej kategorii 1 vs 1 Agnieszka Lasota zajęła drugie miejsce.

Również wśród mężczyzn miecz i tarcza to koncert naszego kadrowicza. Marcin Waszkielis szedł jak burza. Niestety, w pewnym momencie zaczął padać deszcz i nasz zawodnik poślizgnął się podczas walki i odpadł mu element uzbrojenia ochronnego. Po wznowieniu walki finałowej z Rosjaninem odpadł również naramiennik i sędziowie zadecydowali o nokaucie technicznym. Wazkielisowi przypadło więc w udziale srebro, chociaż polski czempion z pewnością miał apetyt na więcej. Rozstrzygnięcie walki finałowej przez sędziów z pewnością odebrało kibicom możliwość oglądania niezwykłego pojedynku, a naszemu reprezentantowi złamania hegemonii Rosjan.

Dobrze poszło też naszej reprezentantce w kategorii miecza długiego. Małgorzata Zięblińska po ciężkich walkach zdobyła brązowy medal! Wieczorem Krzysztof Szatecki zdobył srebrny medal w kategorii miecza długiego.

Kolejny, tym razem brązowy, medal przypadł w bratu Krzysztofa. W kategorii miecz i puklerz zdobył go Robert Szatecki.

Profajty w czołówce

Kategoria profajtów po raz pierwszy występowała na Mistrzostwach Świata federacji HMB na zamku Santa Severa we Włoszech. Doskonale wypadli nasi zawodnicy w “rycerskim mma”.

W Polsce o tego typu walkach mówi się Profesjonalne Walki Rycerskie. Sama formuła walk jest nieco inna, niż spotykamy na turniejach rycerskich. Zawodnicy są dzieleni na kategorie wagowe. Walka trwa określoną dwie rundy, po dwie minuty każda.

Bronią jest  miecz lub tasak jednoręczny i tarcza. Walki są na zasadach „full-contact”, czyli zawodnicy biją się bez rozchodzenia po trafieniu. Regulamin dopuszcza bardzo wiele „brutalnych” zachowań, takich jak uderzenia rantem tarczy, rzuty zapaśnicze czy kopniaki. Dopuszczona jest też walka w parterze przez 10 sekund.

Punkty są zliczane przez sędziów i zapisywane po każdej rundzie. Na końcu ostatniej są sumowane i wyłania się zwycięzcę. Gale Profesjonalnych Walk Rycerskich stają się coraz popularniejsze na świecie. Szczególnie rozwinięte są u naszych wschodnich sąsiadów – walki w Rosji są zazwyczaj organizowane na profesjonalnych ringach w M1. Ich potencjał dostrzegł nawet Mike Tyson, umieszczając filmik z nokautu na swoim oficjalnym Facebooku. Nawet w Polsce odbywają się pojedynki w formule PWR na galach boksu i mma. Ta kategoria ma szanse na stałe zagościć w sportach walki.

W najniższej kategorii wagowej  do 75 kg świetny występ zaliczył Marcin Janiszewski. Efektowne knockdowny torowały mu drogę do strefy medalowej. Niestety, w półfinale stanął mu na drodze zawodnik z Rosji i wygrał na punkty. Zacięta do ostatnich sekund walka z faworytem dobrze prognozuje przed kolejną walką. Marcin, będący kapitanem drużyny Polskiej Ligi Walk Rycerskich Fabryka Świń, w walce o brąz pewnie wypunktował swojego rywala.

Jeszcze lepiej poszło naszemu “średniemu”. Robert Szatecki zaledwie dzień wcześniej sięgnął po medal w mieczu i puklerzu, a następnego dnia w polu walki zostawił m.in. Rosjanina, Ukraińca i Izraelczyka, czyli przedstawicieli najmocniejszych krajów w pojedynkach i awansował do niedzielnego finału, gdzie uznał wyższość Łukasza Kowala, pochodzącego z Polski zawodnika reprezentującego Wielką Brytanię.

Robert Szatecki to niezwykle doświadczony zawodnik. Jest założycielem i trenerem drugiej na świecie profesjonalnej szkoły sportowych walk rycerskich Centrum Dawnych Sztuk Walk. Brat Roberta, Krzysztof doskonale radził sobie w wadze superciężkiej. Dopiero starcie finałowe z Rosjaninem okazało się przeszkodą i nasz zawodnik musiał zadowolić się srebrnym medalem.

Polacy pokazali, że należą do ścisłej pojedynkowej czołówki na świecie. Z pewnością może martwić brak medali w konkurencjach grupowych i to będzie zapewne najważniejszy punkt przygotowań przed zbliżającymi się mistrzostwami świata drugiej federacji – IMCF.

Partnerzy



Przewiń do góry