2 sierpnia 2024 roku minęło dokładnie 80 lat od tragicznej nocy, gdy niemieccy naziści dokonali brutalnej likwidacji tzw. cygańskiego obozu rodzinnego w Auschwitz II-Birkenau. W rocznicę tej zbrodni, na terenie dawnego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady, odbyły się poruszające uroczystości upamiętniające Porajmos – słowo to w języku romskim oznacza pochłonięcie, pożarcie, i stanowi określenie Zagłady Romów i Sinti w czasie II wojny światowej.
To wydarzenie – zorganizowane przez Stowarzyszenie Romów w Polsce – zgromadziło setki osób z różnych zakątków Europy. Do Oświęcimia przyjechali m.in. ostatni żyjący świadkowie tych wydarzeń, ich dzieci oraz wnuki, jak również młodzież romska, która pragnie nieść dalej pamięć o tragedii własnego narodu. Wszystko zostało utrwalone w formie dokumentalnej opowieści przez Dagmarę Drzazgę – doświadczoną dziennikarkę i reżyserkę Telewizji Polskiej. Jej najnowszy film Porajmos. Zapomniany Holocaust będzie miał swoją premierę 7 sierpnia o godzinie 22:20 na antenie TVP1, a kolejna emisja zaplanowana została na 11 sierpnia o 21:00 w TVP Historia.
Porajmos. Zapomniany Holocaust – niewidoczna tragedia, o której trzeba mówić
Rocznica tragicznych wydarzeń z 2 sierpnia 1944 roku była jednocześnie przypomnieniem i hołdem dla tysięcy niewinnych ofiar. Tego dnia, w wyniku rozkazu niemieckich esesmanów, przystąpiono do całkowitej likwidacji romskiego obozu znajdującego się w obrębie kompleksu Auschwitz II-Birkenau. W nocy z 2 na 3 sierpnia w komorach gazowych zamordowano około 4300 osób – głównie kobiet, dzieci i osób starszych. Pozostali więźniowie, którzy wcześniej byli przeniesieni do innych części obozu, nie mieli już możliwości ponownego spotkania ze swoimi rodzinami.
Ten dramat przez wiele dziesięcioleci pozostawał na marginesie oficjalnych narracji dotyczących Holocaustu i II wojny światowej. Romowie i Sinti byli uznawani przez nazistowską ideologię za „rasę niższą”, której – podobnie jak Żydów – należało systematycznie się pozbyć. Ginęli w masowych egzekucjach, byli poddawani pseudonaukowym eksperymentom, a przede wszystkim – trafiali do obozów zagłady.
Parlament Europejski uznał, jak wielką historyczną niesprawiedliwością było pomijanie losu Romów i Sinti. Dlatego od 2015 roku, każdego 2 sierpnia, obchodzimy Europejski Dzień Pamięci o Zagładzie Romów i Sinti. Jest to moment, w którym nie tylko wspominamy ofiary, ale też głośno mówimy o zapomnianej części historii Europy.
Świadectwa ocalałych i głos potomków – serce filmu
Film dokumentalny Dagmary Drzazgi nie jest wyłącznie opowieścią historyczną. To przede wszystkim zapis głębokiego emocjonalnego doświadczenia – zarówno tych, którzy przeżyli Porajmos, jak i ich potomków, którzy dźwigają pamięć o tej traumie do dziś.
Postanowiliśmy odszukać, nielicznych już, świadków romskiego Holokaustu, który określa się słowem ‘porajmos’. Jesteśmy im niezwykle wdzięczni, za to, że – mimo wielkiego bólu, który wywołują dramatyczne wspomnienia – zechcieli podzielić się z nami swoimi przeżyciami z czasów wojny – opowiada reżyserka.
Ekipa filmowa towarzyszyła nie tylko uczestnikom uroczystości w Oświęcimiu, ale odwiedziła również Stowarzyszenie Romów w Polsce, które od lat pełni ważną rolę w edukacji i upowszechnianiu wiedzy o Zagładzie Romów. To właśnie tam gromadzone są archiwa rodzinne, dokumenty, relacje, a także wspomnienia, które przez dziesięciolecia były wypierane z pamięci – zarówno publicznej, jak i tej prywatnej.
To był bardzo trudny film, również dla nas. Jak zmierzyć się z czymś takim jak Zagłada? Jak o tym opowiedzieć? Jak przywołać tamte emocje? Czy mamy w ogóle do tego prawo? Jednak, im dłużej się nad tym zastanawiam, tym bardziej jestem przekonana, że my, żyjący w spokoju i dobrobycie XXI wieku, mamy wręcz taki obowiązek – mówi Dagmara Drzazga.
Porajmos. Zapomniany Holocaust – opowieść o ciszy, która trwała zbyt długo
Jednym z najbardziej przejmujących elementów filmu są relacje potomków ocalałych. To właśnie w ich głosach wybrzmiewa podwójny ciężar: odziedziczonej traumy i wieloletniego milczenia, jakie narosło wokół historii ich rodzin. Jedną z takich osób jest Roman Kwiatkowski, prezes Stowarzyszenia Romów w Polsce, który brał udział w pracach nad dokumentem.
Oglądając ‘Porajmos. Zapomniany Holocaust’, poczułem ogromne wzruszenie, ale też dumę, że nasza trudna historia – przez lata niemal zupełnie pomijana w oficjalnych narracjach o II wojnie światowej – wreszcie została opowiedziana w tak rzetelny, mądry i uczciwy sposób. Film nie tylko przedstawia suche fakty czy liczby, ale przede wszystkim pozwala wybrzmieć naszemu bólowi i osobistym historiom Ocalałych – podkreślił Kwiatkowski.
Jego słowa doskonale oddają sens powstania dokumentu. Dla wielu Romów i Sinti ten film stał się nie tylko historycznym zapisem, ale również symbolicznym przełamaniem tabu. Pokolenia żyły w cieniu niewypowiedzianego – przemocy, deportacji, zagłady – które były zbyt trudne do opowiedzenia nawet najbliższym.
Jak mówi sam Kwiatkowski: Najbardziej poruszyło mnie, jak twórcy pokazali zarówno skalę doświadczonej przez nas przemocy, jak i wieloletnie milczenie po wojnie. Bycie częścią tego filmu pozwoliło mi poczuć, że nasz głos nie jest już tylko głosem bohaterów drugiego planu historycznego.
To, co przez dekady było wypierane lub ignorowane, dziś – dzięki takim produkcjom – powraca do przestrzeni publicznej, budując zrozumienie i świadomość historyczną.
Pamięć jako obowiązek
Dokument Porajmos. Zapomniany Holocaust nie jest klasyczną kroniką wydarzeń. Zamiast tego, prowadzi widza przez złożoną tkankę emocji, pamięci i tożsamości. Opowieści Ocalałych przeplatają się z obrazami współczesnej młodzieży romskiej, która uczestniczyła w uroczystościach w Oświęcimiu. To ważne – pokazuje, że pamięć nie kończy się wraz ze śmiercią świadków, ale może być kontynuowana jako żywe dziedzictwo.
Roman Kwiatkowski dodaje:
Patrzyłem na tę dokumentalną opowieść z mieszanką smutku, dumy, nadziei i widzę w niej coś więcej niż lekcję historii: dostrzegam początek prawdziwego dialogu o naszej przeszłości i obecnym miejscu w społeczeństwie. Szczególnie doceniam, że dokument nie daje łatwych odpowiedzi, przypomina o problemie braku uznania ludobójstwa naszych przodków przez tak długi czas.
W filmie nie zabrakło również refleksji nad aktualną sytuacją społeczności romskiej w Europie. Mimo upływu dziesięcioleci, antycyganizm – czyli uprzedzenia i dyskryminacja wobec Romów – wciąż istnieje. Dokument stawia ważne pytania: czy europejskie społeczeństwa są gotowe przyjąć tę część historii jako swoją? Czy uznanie Porajmos jako pełnoprawnej części Holocaustu rzeczywiście nastąpiło?
Kwiatkowski kończy swoją wypowiedź mocnym przesłaniem:
Czuję wdzięczność, ale też zobowiązanie. Ta produkcja to nie koniec, tylko kolejny krok w walce z zapomnieniem i antycyganizmem. Liczę na to, że coraz więcej osób będzie sięgać po tę wiedzę – i że pamięć o Holokauście naszej społeczności nie zostanie już nigdy wyparta z historii Europy. Udział w tym filmie był dla mnie nie tylko osobistym świadectwem, ale również manifestem: jesteśmy, pamiętamy – i oczekujemy, by inni też pamiętali.
Twórczyni filmu Porajmos. Zapomniany Holocaust – kim jest Dagmara Drzazga?
Za reżyserię filmu odpowiada Dagmara Drzazga – wieloletnia dziennikarka i autorka filmów dokumentalnych związana z oddziałem Telewizji Polskiej w Katowicach. Jej twórczość od lat koncentruje się na ważnych społecznie i kulturowo tematach, z dużym naciskiem na przekazywanie historii z perspektywy świadków oraz ludzi zwykle pomijanych przez główny nurt.
Drzazga ukończyła studia doktoranckie na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Śląskiego w 2009 roku, a habilitację uzyskała pięć lat później, na Wydziale Reżyserii Filmowej i Telewizyjnej Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi. Jej dorobek obejmuje również publikacje naukowe, eseje i reportaże.
W ciągu swojej kariery zdobyła ponad 20 prestiżowych nagród, m.in.:
- Prix Italia (Włochy, 2010),
- Grand Prix Documentary Circom Regional (2003),
- Nagrodę im. Kazimierza Karabasza „Cierpliwe oko” (2013),
- Grand Prix „Biała Kobra” na Festiwalu Mediów w Łodzi (2002),
- Nagrody Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (2010, 2015),
- oraz pierwszą nagrodę w Ogólnopolskim Konkursie Dziennikarskim im. Krystyny Bochenek (2012).
Jej filmy były prezentowane w wielu krajach – od Stanów Zjednoczonych, przez Armenię, aż po Izrael. Drzazga wielokrotnie zasiadała w jury międzynarodowych festiwali w Katarze, Irlandii, Danii, Bułgarii i na Słowacji.
Porajmos. Zapomniany Holocaust – film, który otwiera drzwi do zapomnianej historii
Film dokumentalny Porajmos. Zapomniany Holocaust nie tylko przywrócił pamięć o jednym z najmniej znanych rozdziałów II wojny światowej, ale również otworzył publiczną debatę o marginalizacji romskiej tragedii w świadomości historycznej Europy. Przez wiele lat temat ten był obecny głównie w środowiskach naukowych i wśród samych Romów, lecz nie istniał w szerszej edukacji ani narracji medialnej.
Tymczasem Porajmos – jako część Holocaustu – stanowi jeden z najczarniejszych epizodów nowożytnej historii. Historycy szacują, że w wyniku nazistowskiej polityki eksterminacyjnej zginęło od 220 tysięcy do nawet 500 tysięcy Romów i Sinti. Ich losy przez dekady pozostawały przemilczane – nie tylko w Europie Wschodniej, ale również w państwach Europy Zachodniej.
Współczesna edukacja historyczna nie może już dłużej ignorować tego rozdziału. Produkcje takie jak film Dagmary Drzazgi są dziś potrzebne nie tylko jako nośnik pamięci, ale także jako narzędzie budowania:
- równości w dostępie do prawdy historycznej,
- dialogu międzykulturowego,
- społecznego szacunku i empatii wobec grup mniejszościowych.
Włączenie historii Porajmos do powszechnej świadomości to nie tylko kwestia sprawiedliwości wobec ofiar, ale również obowiązek przyszłych pokoleń. Pokazuje to nie tylko struktura filmu, ale i jego symboliczne przesłanie. Obecność młodzieży romskiej podczas obchodów w Auschwitz II-Birkenau i ich głęboko emocjonalny udział w wydarzeniach upamiętniających ofiary świadczą o tym, że pamięć może być żywa – i że ma moc tworzenia przyszłości bardziej sprawiedliwej niż przeszłość.
Tekst powstał na podstawie materiałów TVP.