Naziści odrzucali wszystko to, co zachodnie, starali się promować niemieckich muzyków klasycznych. Nowe trendy muzyczne były niechciane w Niemczech. Jazz był uważany za zło, co nie znaczy, że nie był słuchany. Najbardziej pociągał on młodzież, w zasadzie dlatego, że był on zakazany… Podobnie rzecz się miała z tańcem, nie uznawano tańców nowoczesnych, ale dla rozrywki i wypełnienia tej pustki propagowano tańce klasyczne i ludowe. Niezwykle popularne były festiwale muzyczne, między innymi w Bayreuth w Bawarii poświęcony twórczości Wagnera.
Obywatele Trzeciej Rzeszy masowo prenumerowali i czytali prasę. Od dzienników po miesięczniki. Każdy region miał po kilka tytułów prasowych, w zasadzie ponadregionalny charakter miały tylko „Vossiche Zeitung”, „Berliner Tageblatt” i „Frankfurt Zeitung”. Po objęciu władzy przez nazistów stopniowo likwidowano „zepsute” gazety i ich drukarnie. Ogromny nakład miały tytuły ściśle związane z NSDAP: „Der Sturmer”, „Voelkischer Beobachter”. Jak grzyby po deszczu powstawały gazety różnych organizacji, jak „Der Schwarze Korps” SS. Ogromnym zainteresowaniem cieszyły się magazyny ilustrowane, które zawierały informacje o modzie, filmie, gwiazdach. Można powiedzieć taki dzisiejszy „Pudelek”.
Literatura oczywiście również została poddana cenzurze i glajszachtowaniu. Niechcianych autorów wpisano na indeks ksiąg zakazanych nazistów. Doprowadziło to do masowego palenia książek przez studentów i działaczy SA w Berlinie. Naturalnie na piedestał stawiano niemieckich pisarzy i poetów. Mistyczny nastrój Trzeciej Rzeszy spowodował powrót do romantyzmu. Wielkim sukcesem cieszyła się epopeja Hansa Grimma „Naród bez ziemi” wydana w 1926 roku. Do 1935 sprzedano ponad pół miliona egzemplarzy. Była też grupa popularnych pisarzy zagranicznych, zwłaszcza tych, którzy krytykowali zgniły Zachód. Wśród dzieci bardzo popularne były sagi indiańskie ulubionego autora Hitlera, Karola Maya. A kto był najbardziej poczytnym autorem Trzeciej Rzeszy? Oczywiście Adolf Hitler i jego „Mein Kampf”.

Fot. Wikimedia Commons
W 1936 roku w skutek zbiegu okoliczności Niemcy były gospodarzami dwóch olimpiad. Zimowa była organizowana w Garmisch-Partenkirchen, a letnia w Berlinie. Oba te wydarzenia były przeprowadzone na wielka skalę i z rozmachem. Hitler osobiście nadzorował budowę stadionu olimpijskiego na 250 tysięcy ludzi. Był to wielki prestiżowy sukces Trzeciej Rzeszy, chociaż nie obyło się bez drobnych zgrzytów.
Jak w każdym państwie, tak i w totalitarnych Niemczech występowały różne formy rozrywki. Ideologia nazistowska wykluczała frywolne oraz liberalne uciechy ciała i duszy, więc musiała je zastąpić swoimi, dokładnie skorelowanymi z hitlerowską ideologią. Muzyka, kino, literatura, prasa, teatr, radio, sport – wszystko musiało służyć propagandzie partii. Nie znaczy to, że ludzie się przy tym nie bawili. Goebbels dbał, aby oferta nazistowskiej rozrywki docierała do mas i mimo że poziom niektórych tworów stał na bardzo niskim poziomie, Niemcy chętnie ją przyjmowali.
Maciej Grubka
Bibliografia:
- Grunberger Richard, Historia społeczna Trzeciej Rzeszy, 2, Warszawa 1987.
- Kitchen Martin, Trzecia Rzesza. Charyzma i wspólnota, Warszawa 2012.
- Overy Richard, Trzecia Rzesza. Historia Imperium, Warszawa 2012.
- Wieliczka-Szarek Joanna, III Rzesza. Narodziny i zmierzch szaleństwa, Kraków [2007].