Simon Sebag Montefiore, Katarzyna Wielka i Potiomkin
Caryca Rosji, Katarzyna II znana jest nie tylko ze swoich posunięć politycznych, ale swoich licznych romansów w ciągu całego swojego życia. Jednak prawdziwy mężczyzna jej życia był tylko jeden. Był nim Grigorij Potiomkin…
Simon Sebag Montefiore ukazuje nam Katarzynę II i księcia Taurydy, Grigorija Potiomkina jako parę kochanków, ale także przyjaciół i oddanych sobie ludzi, którzy ściśle ze sobą współpracowali i wspólnie rządzili Imperium Rosyjskim…
Kochanek, który zdołał zawładnąć carycą
Simon Sebag Montefiore (ur. 27 czerwca 1965 roku w Londynie) jest brytyjskim dziennikarzem i historykiem. Ukończył Uniwersytet Cambridge na którym uzyskał doktorat. Jest autorem licznych artykułów na temat Rosji dla pism „New York Times”, „Sunday Times” i „Spectator”. Szeroki rozgłos zdobyły jego książki „Stalin: Dwór Czerwonego Cara” (2003), „Młody Stalin” (2007), „Romanowowie 1613-1918” (2016). Uznawane są obecnie na klasykę w tematyce historii Rosji.
Bardzo ceniona jest również jego publikacja „Katarzyna Wielka i Potiomkin”, która ukazała się w 2001 roku. Oparta jest ona na olbrzymiej kwerendzie badawczej autora w licznych archiwach na terenie Rosji i innych krajach, wśród których wymienię w tym miejscu tylko najważniejsze z nich: Rosyjskie Państwowe Archiwum Dawnych Akt (RGADA) w Moskwie, Rosyjskie Państwowe Historyczne Archiwum (RGIA) w Sankt-Petersburgu, Rosyjskie Państwowe Wojenno-Historyczne Archiwum (RGWIA) w Moskwie, Państwowe Archiwum Rosyjskiej Federacji (GARF) w Moskwie. Wśród innych wykorzystanych przez autora placówek archiwalnych znalazło się także nasze Archiwum Główne Akt Dawnych (AGAD) w Warszawie.
Autor oparł się również na licznych źródłach drukowanych, wśród których wspomnę tylko o osobistej korespondencji pomiędzy Katarzyną II a Potiomkinem, liczącej ponad 1000 listów, która została wydana w 1997 roku w Rosji przez wybitnego rosyjskiego historyka XVIII-wiecznej Rosji, Wiaczesława Siergiejewicza Łopatina (1936-2023).
Bez wątpienia największym walorem książki jest wykazanie, że spośród licznych kochanków Katarzyny II to właśnie Potiomkin zdobył status „mężczyzny jej życia”. Po raz pierwszy spotkali się w 1762 roku, ale ich romans rozpoczął się 12 lat później, w lutym 1774 roku. Nie byli już wtedy młodzi, Katarzyna miała wtedy 44 lata, a jej kochanek był o 10 lat młodszy. Pomimo to, połączyła ich tak silna więź, że jak udowadnia autor, w czerwcu 1774 roku zawarli ze sobą małżeństwo, na co Katarzyna nie zdecydowała się ze swoich wcześniejszych kochanków, ani też później, po śmierci Potiomkina w 1791 roku. Szybko przestało to być tajemnicą poliszynela, w październiku 1774 roku król Francji Ludwik XVI nazwał Katarzynę w rozmowie ze swoim ministrem zagranicznym, hrabim de Vergennes „Madame Potiomkin”.
Obydwoje żywili do siebie wyjątkowo silne uczucie, co dało Potiomkinowi pozycję nieformalnego „współwładcy” Imperium Rosyjskiego do końca życia. Katarzyna podpisywała swoje listy do Potiomkina słowami „oddana żona”, w dwudziestu dwóch z nich nazwała go „drogim mężem”, a w wielu innych „panem i władcą”.
Najlepszym podsumowaniem pozycji Potiomkina na dworze Katarzyny II jest następujący fragment książki „Podczas drugiej wojny rosyjsko-tureckiej książę de Ligne zasugerował Potiomkinowi, że mógłby zostać księciem Mołdawii i Wołoszczyzny. „To jakiś żart- odpowiedział Potiomkin.- Gdybym chciał, mógłbym zostać królem Polski; odmówiłem tytułu księcia Kurlandii; jestem kimś o wiele ważniejszym [podkreślenie autora]. Co mogło oznaczać bycie „kimś o wiele ważniejszym” niż król, jeśli nie bycie małżonkiem cesarzowej Rosji?” (s.191).
Wielki plan Katarzyny i księcia Taurydy
Największym projektem politycznym Katarzyny II i Potiomkina był tzw. plan grecki. Zakładał on likwidację państwa tureckiego i odtworzenie na jego gruzach cesarstwa bizantyjskiego. Przyszłym cesarzem Konstantynopola miał zostać drugi w kolejności starszeństwa wnuk Katarzyny, urodzony 27 kwietnia 1779 roku wielki książę Konstanty Pawłowicz, który otrzymał swoje greckie imię właśnie w tym celu.
Katarzyna zatrudniła dla niego grecką niańkę o imieniu Helena i nalegała aby uczył się języka greckiego. Potiomkin czuwał nad grecką edukacją Konstantego w latach osiemdziesiątych XVIII wieku. W jednym ze swoich listów na ten temat do Katarzyny z tego okresu Potiomkin napisał : „Chciałbym przypomnieć ci, iż w nauce języków grecki powinien być głównym, jako podstawa innych (…) Wspomniałaś o czytaniu ewangelii po łacinie, jednak grecki byłby stosowniejszy, jako język oryginału”. U dołu Katarzyna dopisała: „Zmienić zgodnie z powyższym.” (s.284).
Jednym z etapów realizacji tego planu była likwidacja podległego Turcji do 1774 roku Chanatu Krymskiego i wcielenie go do Rosji w 1783 roku. Potiomkin otrzymał wtedy od Katarzyny tytuł księcia Taurydy (Krym nazywano bowiem w Rosji Taurydą, od plemienia Taurów, zamieszkującego go w przeszłości).
Po tym wydarzeniu książę zaczął intensywnie zagospodarowywać nową zdobycz. To on założył takie miasta jak Chersoń, Jekaterynosław, Odessę i Mikołajów. Rozbudował także twierdze Kercz, Teodozję, Jenikale i Bałakławę. Za te osiągnięcia otrzymał w 1784 roku godność feldmarszałka i prezydenta Kolegium Wojskowego Imperium Rosyjskiego.
Ostatecznie jednak plany Katarzyny i księcia Taurydy okazały się niemożliwe do realizacji, gdyż wojna rosyjsko turecka z lat 1787-1791 udowodniła, że Turcja jest jeszcze na tyle silnym państwem, że zdobycie Konstantynopola leży poza możliwościami Rosji, państwu rosyjskiemu udało się tylko uzyskać w jej wyniku nieznaczne zdobycie terytorialne.
Podsumowanie
Książka Simona Sebaga Montefiore jest rewelacyjnym i najbardziej wyczerpującym na chwilę obecną z punktu widzenia naukowego, opisem relacji łączących Katarzynę II i Grigorija Potiomkina. W jej świetle można bez wahania stwierdzić, że w latach 1774-1791 (w tym ostatnim roku zmarł Potiomkin) Rosja miała nie jednego ale dwóch władców, którymi byli Katarzyna II i jej drugi mąż (pierwszym był jak wiadomo car Piotr III, zamordowany po obaleniu go przez Katarzynę w 1762 roku).
Nie wszystkie wątki z książki mogły zostać poruszone w tej recenzji, ponieważ cała książka liczy 750 stron. Dlatego też, zachęcam gorąco do jej lektury!
Wydawnictwo Znak Horyzont
Ocena recenzenta: 6/6
Konrad Ruzik
Egzemplarz recenzencki otrzymany od Wydawnictwa Znak Horyzont. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.