Społeczne aspekty funkcjonowania wojska w II Rzeczypospolitej

Edukacja i integracja w armii

Procentowy udział mniejszości narodowych w polskich siłach zbrojnych. Źródło: publikacja podana na grafice, grafika wykonana przez autora
Procentowy udział mniejszości narodowych w polskich siłach zbrojnych. Źródło: publikacja podana na grafice, grafika wykonana przez autora

Prężnie działała służba naukowo-oświatowa. Prowadziła ona walkę z analfabetyzmem, zajmowała się działalnością wydawniczą, popularyzowała czytelnictwo i życie kulturalne. O trudności zadań postawionych przed tą służbą świadczyć może stopień analfabetyzmu w wojsku. Na początku lat 20. XX w. odsetek analfabetów i półanalfabetów wśród poborowych, zwłaszcza tych pochodzących z Kresów Wschodnich, wynosił aż 90%[9]. Do obowiązków tej służby należała również dbałość o wychowanie patriotyczne i obywatelskie żołnierzy. Na ten ostatni aspekt pracy oświatowej szczególny nacisk kładły Korpuśne Komitety Opieki nad Żołnierzem. W dokumencie krakowskiego Komitetu możemy przeczytać: praca ta ma na celu, aby żołnierz nasz, opuściwszy szeregi, umiał nie tylko czytać i pisać, lecz aby nabył ogólnych wiadomości ze szkoły powszechnej, a przede wszystkim, ażeby czuł się Polakiem lub dobrym obywatelem naszego Państwa mimo pochodzenia jego z obcej narodowości. […] Któż tych żołnierzy, tych poszczególnych bojowników posunie naprzód, któż nie pozwoli im uciec z placu boju! Któż inny, jak nie własna duchowa dyscyplina zrodzona z miłości do Ojczyzny[10]. Na uwagę zasługują też służby historyczne, w tym Wojskowe Biuro Historyczne, zajmujące się spisywaniem historii poszczególnych pułków, pracą archiwalną i krzewieniem przywiązania do tradycji militarnych. Widocznymi symbolami tej tradycji, która miała kształtować przywiązanie żołnierzy do jednostki i ich poczucie dumy, były nazwy wyróżniające, święta pułkowe, sztandary z wypisanymi zwycięstwami i dołączonymi odznaczeniami oraz ewentualny patron[11]. Dla przykładu, można podać 37 Pułk Piechoty, który nosił nazwę Łęczycki. Miał on za patrona księcia Józefa Poniatowskiego, w latach 1921-1934 obchodził swoje święto 9 września na pamiątkę zajęcia miejscowości Rohatyn w 1920 r., zaś w latach 1934-1939 świętem pułkowym uczyniono 26 maja – rocznicę zwycięskiej bitwy pod Żukowcem również z 1920 r.

Integracja żołnierzy i tworzenie więzi z jednostką wojskową oraz państwem jako całością, były konieczne nie tylko ze względu na różnice natury narodowej lub wyznaniowej. Antagonizmy pojawiały się również między wojskowymi pochodzącymi z różnych zaborów. W okresie walk o granice II Rzeczypospolitej żołnierze, zależnie od armii zaborczej, w której uprzednio służyli, różnili się nie tylko uzbrojeniem, wyposażeniem i umundurowaniem, ale również wyszkoleniem, jakie odebrali. Próby ujednolicenia tych kwestii podejmowane były równolegle do kształtowania się państwowości polskiej i struktur wojskowych[12]. […] mundur stał się czynnikiem integrującym Wojsko Polskie[13]. Zatarcie zewnętrznych różnic nie mogło jednak iść w parze z zatarciem odmiennej mentalności, czy przekonania o wyższości własnych doświadczeń militarnych. Niechęć mogła pojawić się nawet między żołnierzami pochodzącymi z tego samego zaboru, czego najlepszym przykładem były relacje między oddziałami o tradycjach legionowych i dawnymi cesarsko-królewskimi oficerami[14].

Wokół osoby Marszałka

Replika sztandaru 37 Łęczyckiego Pułku Piechoty Zdj. Wikimedia Commons
Replika sztandaru 37 Łęczyckiego Pułku Piechoty
Zdj. Wikimedia Commons

Mówiąc o wychowaniu patriotycznym nie można pominąć zjawiska, jakim był kult Józefa Piłsudskiego oddziałujący ze szczególną siłą na wojsko. Marszałek miał stać się dla szeregowych żołnierzy wzorem nie tylko cnót obywatelskich i patriotycznych, ale także rzemiosła wojennego. Przedstawiano go jako twórcę Wojska Polskiego i budowniczego odrodzonej Rzeczypospolitej[15]. Naśladowanie Naczelnika Państwa uznano za tworzenie w sobie zrębów niezniszczalnej mocy i jedności państwowej”[16]. Na użytek propagandowy zalecano, aby układając pogadanki dla żołnierzy „z życiorysu brać tylko to, co wzbudzi w słuchaczach szacunek do opisywanej osobistości[17]. Często pomijano lub umniejszano znaczenie związków Piłsudskiego z Polską Partią Socjalistyczną. Z kolei jego współpracę z państwami centralnymi opatrzono następującym komentarzem: niezależną od ówczesnego układu sił walczących ze sobą narodów Europy, orientację polską, zachował i przez cały czas wojny interpretował wyłącznie Piłsudski, mimo taktycznych ustępstw i pozornych kompromisów[18]. Do najpowszechniej i najdobitniej eksponowanych cech Naczelnika należała pracowitość, konsekwentność, charyzma oraz geniusz, pozwalający mu przewidzieć i wykorzystać przyszły rozwój wypadków[19].

One Comment

  1. Po pierwsze primo! Nazwisko marszałka brzmi Piłsudski a nie jak piszesz atorze PIŁSUDZKI. To błąd tak poważny ,że odstręcza od dalszego czytania.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*