Staropolskie małżeństwo – prawo i tradycja

Pojęcie małżeństwa – dziś rozumiane tak szeroko – zazwyczaj kojarzymy ze związkiem jednej kobiety i jednego mężczyzny, związkiem pojmowanym jako sakrament bądź akt spełnienia prawa cywilnego i socjologiczny związek osób płci odmiennej. Nieco inaczej traktowano je w epoce nowożytnej. Warto zatem wspomnieć o prawnych uwarunkowaniach małżeństwa staropolskiego, a przy okazji zwrócić uwagę na szereg tradycji, jakie narosły wokół tego związku.

Jan Karol Chodkiewicz- wielokrotnie przywoływany w tekście magnat, którego związki stały się wręcz modelowym przykładem staropolskiego małżeństwa
Jan Karol Chodkiewicz- wielokrotnie przywoływany w tekście magnat, którego związki stały się wręcz modelowym przykładem staropolskiego małżeństwa

W epoce staropolskiej małżeństwo uważano z reguły za sakrament. Miało to oczywiście swe podstawy w chrześcijańskich korzeniach Rzeczpospolitej, której społeczeństwo w większości podzielało pogląd Watykanu na kwestie społeczne. Te zaś były ściśle regulowane przez postanowienia soborowe i synodalne. Według nich małżeństwo było sakramentem, takim jak chrzest, już od XII wieku. Reguła ta stopniowo przyjęła się w całej katolickiej Europie, a z biegiem czasu zawitała także do państwa polskiego. Do kolejnego usprawnienia tej kwestii duchowni doprowadzili niemal sto lat później, kiedy to małżeństwo zostało podporządkowane regułom prawa kanonicznego. Zajęto się także sprawą zaręczyn, którym nadano uroczysty charakter – przynajmniej według zaleceń papiestwa – i zobowiązano narzeczonych do ich publicznego ogłoszenia oraz zabiegania przy tej okazji o błogosławieństwo kapłana. Z kolei od XVI wieku ślub musiał być zawierany nie w domu, jak dotychczas powszechnie to praktykowano, ale w kościele, najlepiej w parafii panny młodej. Do zawarcia małżeństwa konieczny był ksiądz, który w imieniu Kościoła rzymskokatolickiego miał pobłogosławić zawierany związek, oraz przynajmniej dwóch świadków, którzy mogli potwierdzić jego prawomocność i dobrowolność.

Zasadnicze zmiany w prawnym podejściu do tematyki małżeństwa w Kościele przyniósł sobór trydencki. W dniu 11 listopada 1563 roku, na XXIV sesji soborowej, duchowni ustalili następujące prawne podstawy małżeństwa:

  • małżeństwo miało być związkiem nierozerwalnym, który trwał aż do śmierci jednego z małżonków,

  • małżeńskim węzłem Kościół może połączyć wyłącznie jednego mężczyznę i jedną kobietę. W grę nie wchodziła więc żadna odmiana poligamii ani poliandrii,

  • małżeństwo miało być wyrazem łaski bożej, okazanej człowiekowi,

  • małżeństwa nie dało się zakończyć inaczej niż śmiercią jednego z partnerów. Zakazane były wszelkie rozwody. Wyłącznie Kościół mógł zakończyć związek i to tylko na zasadzie jego unieważnienia,

  • ślub miał też być poprzedzony trzema niedzielnymi zapowiedziami[1].

Nieco inaczej ślub wyglądał wśród protestantów, gdzie kwestionowano sakramentalny charakter tego wydarzenia. Uznawano go za domenę ludzką i za sprawę ziemską, która wcale nie interesowała niebios. Obrzęd zaślubin w zborze ewangelickim był nieco podobny do uroczystości odbywającej się w kościele katolickim, lecz tutaj szczególną rolę odgrywało czytanie konkretnych fragmentów ze Słowa Bożego, które poprzedzano nieraz krótkimi wstępami słownymi. Urywki te dotyczyły szczególnie pożycia małżeńskiego i pochodziły zwykle z listów apostolskich.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*