Staropolskie małżeństwo – prawo i tradycja

O ile dwa ostatnie warunki były dość powszechnie spełniane, to z wykonywaniem pozostałych nasi przodkowie mieli poważne problemy. Szczególnie problematyczną kwestią było występowanie związków mieszanych wyznaniowo (z łac. matrimonia mixta), które postrzegane były różnorako przez duchowieństwo i opinię społeczną. Małżeństwa takie w praktyce występowały jedynie wśród elity społecznej i majątkowej danej ziemi i sprowadzały się do związków między wyznawcami różnych wyznań chrześcijańskich. Początkowo do zawarcia takiego małżeństwa przyszły pan młody potrzebował dyspensy papieskiej. To jednak nie wystarczyło. Potrzebne było także pisemne przyrzeczenie obojga małżonków, iż dzieci wychowane zostaną w nauce religii katolickiej. Ponadto ten z partnerów, który nie był katolikiem obrządku rzymskiego, winien dać reszcie rodziny zupełną swobodę w kwestii wyznawania i praktykowania własnej religii, a wyznawca Kościoła katolickiego obowiązywał się dawać dobry przykład, by – mówiąc językiem Pisma Świętego – „pozyskać niewierzącego małżonka”.

Dodatkowo po soborze trydenckim prawo kościelne dopuściło związki z osobą innego wyznania pod warunkiem, że strona ta złoży wyznanie wiary typowe dla obrządku rzymskiego katolicyzmu. Nie uznawano natomiast małżeństwa między katolikami a osobami, które były nieochrzczone w żadnej z religii. Ustawy soborowe na ziemiach polskich doprecyzowała jeszcze uchwała sejmowa z 1768 roku, która określała warunki zawierania małżeństw mieszanych wyznaniowo w obecności proboszcza parafii lub zboru narzeczonej. Konstytucja ta stanowiła też, że każdy syn, narodzony ze związku mieszanego, miał być ochrzczony i wychowywany w wierze ojca, natomiast córki – w wierze matki.

Ponieważ zdarzały się liczne wyjątki od tej reguły, skłoniło to badaczy problematyki do wysunięcia wniosku, że nie istniała norma jako taka. Dotyczyło to w szczególności ukraińskiej szlachty, która dość swobodnie podchodziła do kwestii wyznania dzieci, zwykle wszystkie z nich chrzcząc w obrządku jednej religii.

Staropolski orszak weselny
Staropolski orszak weselny

Najgłośniejszym i chyba najbardziej znanym przykładem małżeństwa mieszanego był związek prawosławnego księcia Konstantego Wasyla Ostrogskiego z katoliczką Zofią Tarnowską. Co ciekawe, w rodzinie tej trzech synów ochrzczono w obrządku prawosławnym, starszą córkę, Halszkę, najprawdopodobniej również w prawosławnym, z kolei młodszą dziewczynkę, Katarzynę, w katolickim. Innymi znanymi związkami mieszanymi były te wśród magnaterii polskiej i litewsko-ruskiej. Spośród przykładów takich należy wymienić rody Chodkiewiczów, Ostrogskich, Sanguszków, Sapiehów, Wiśniowieckich i Zbaraskich. Wśród rodów tych zwykle tworzyły się związki katolicko-prawosławne lub katolicko-kalwińskie. Małżeństwa mieszane były popularne również wśród szlachty pruskiej, gdzie pobierali się głównie katolicy i luteranie.

Co było główną przyczyną zawierania związków mieszanych? Głównym powodem takiej sytuacji była dynamika zmian religijnych w społeczeństwie szlacheckim Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Nowe wyznanie przyjmowały nie tylko poszczególne osoby, ale całe rodziny szlacheckie, a nawet rody magnackie! Potomstwo narodzone z takich małżeństw, w ogromnej większości, decydowało się na rzymski katolicyzm (m.in. Ostrogscy, Sapiehowie, Chodkiewiczowi, Zbarascy). Powodowało to napędzenie i tak już dużej dynamiki zmian, którą można zaobserwować szczególnie w XVII stuleciu.

Podsumowując. W epoce staropolskiej małżeństwo było traktowane przez szlachtę bardzo poważnie. Związek ten pojmowany był jako święty, co wypływało głównie z religijności społeczeństwa I RP. Co ciekawe, procedurę zawarcia małżeństwa w Rzeczpospolitej określały nie tylko czynniki religijne, ale nawet polityczne (patrz: wyżej)! Wielką wagę przywiązywano do kwestii wyznaniowych, towarzyszących związkowi dwóch osób. Nieco mniejsze znaczenie przywiązywano do wieku, w jakim stawano na ślubnym kobiercu, a czasem nawet popadano w materii tej w skrajności.

Z czasem wypracowano rozwiązania, które na stałe wpisały się w tradycyjne staropolskie podejście do małżeństwa. Przykładem takiej dobrej tradycji staropolskiej były zawierane przed ślubem umowy majątkowe między małżonkami, które omówię w następnym artykule z tej serii.

Dawid Siuta

Bibliografia:

Bogucka M., Rodzina w polskim mieście XVI-XVII wieku: wprowadzenie w problematykę, „Przegląd Historyczny”, T. 74: 1983, z. 3, s. 495-507.

Bystroń J. S., Dzieje obyczajów w dawnej Polsce. Wiek XVI-XVIII, T. I-II, Warszawa 1976.

Kracik J., Chrzest w staropolskiej kulturze duchowej, „Nasza Przeszłość”, R. 74: 1990, s. 181-206.

Kuklo C., Demografia Rzeczypospolitej przedrozbiorowej, Warszawa 2009.

Kuklo C., Rodzina staropolska na tle europejskim. Podobieństwa i różnice rytmów rozwoju, „Przeszłość Demograficzna Polski”, T. 26: 2005, s. 27-45.

Popiołek B., Kobiecy świat w czasach Augusta II. Studia nad mentalnością kobiet z kręgów szlacheckich, Kraków 2003.

Popiołek B., Za szczęście de mariée być liczą…” – małżeńskie dole i niedole w epoce saskiej, [w:] Podróże po historii. Studia z dziejów kultury i polityki europejskiej ofiarowane Profesorowi Stanisławowi Grzybowskiemu, red. F. Leśniak, Kraków 2000, s. 256-267.

Rodzina i gospodarstwo domowe na ziemiach polskich w XV-XX wieku. Struktury demograficzne, społeczne i gospodarcze, red. C. Kuklo, Warszawa 2008.

Wyrobisz A., Staropolskie wzorce rodziny i kobiety – żony i matki, „Przegląd Historyczny”, T. 83: 1992, z. 3, s. 405-421.

Przypisy:

[1] W Polsce obowiązek ogłaszania zapowiedzi dotyczył przede wszystkim chłopstwa i mieszczaństwa, szlachta natomiast była z nich zwolniona, aczkolwiek często praktykowała ten zwyczaj.

2 Zamężna kobieta nie zrywała wtedy kontaktów z rodziną ojca, ale, pełniąc funkcję łącznika, stanowiła swoisty „kanał łączności”, za pomocą którego swobodnie kontaktowano się z nowymi „krewnymi”.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*