Walki z Indianami w 2. połowie XIX wieku

Niech jedzą trawę jeśli są głodni – wojna Santee 1862 roku.

Na początku drugiej połowy XIX wieku Dakotowie Santee zmuszeni zostali opuścić swoje terytoria mieszczące się w stanie Iowa i Minnesoty. Wytyczono im teren rezerwatu, na który mieli brać przykład z życia białych ucząc się rolnictwa. W ramach pomocy rząd USA zobowiązał się do dostarczania prowiantu i najpotrzebniejszych rzeczy. Gdy po kilku latach teren rezerwatu został jeszcze raz pomniejszony z korzyścią dla osadników Indianie zdani byli na łaskę lub niełaskę białych[12].

W 1861 roku rząd zalegał z dostarczaniem towarów z powodu wybuchu wojny secesyjnej, Indianom nie zostało nic innego jak kupować żywność na kredyt u lokalnych handlarzy. Jednak niewypłacalni klienci nie spotykali się z pozytywną reakcją i współczuciem białych osadników, w końcu odmówili im sprzedaży produktów mówiąc żeby żarli trawę lub własne łajno[13]. Przyczyn powstania było wiele: narastało niezadowolenie z powodu przyjmowania przez niektórych współplemieńców zwyczajów i stylu życia białych; kupcy oszukiwali i oferowali lichwiarskie wręcz kredyty; zastąpienie Shonkasha, człowieka odpowiedzialnego za uczenie Indian uprawy roli nieszanowanym w środowisku Taopim; Indianie wyczuli również słabość Amerykanów motywowaną faktem, że zapuszczali się aż tak daleko po kolejnych rekrutów do zasilenia szeregów armii walczących w wojnie secesyjnej[14]. Bezpośrednim powodem, była zwykła błahostka, która jak to często w kontaktach z Indianami przerodziła się w otwarty konflikt. Pewnego sierpniowego dnia grupa Siuksów znalazła na farmie białego osadnika kurze jaja, dyskusja z głodującymi Indianami przerodziła się w kłótnie na temat odwagi, doszło do bójki a to zakończyło się walką, w której zginęło kilku białych[15]. Rząd przejął pieniądze, które miał przyznać Indianom co skłoniło ich do buntu. Wódz Siuksów Mały Kruk[16] w porozumieniu z pozostałymi wodzami podjął decyzję o rozpoczęciu wojny i dnia 18 sierpnia 1862 roku zaatakowano Dolną Agencję (Lower Sioux Agency), po zdobyciu i ograbieniu jej magazynów przystąpiono do oblężenia fortu Ridgely. Broniony przez ok. 250 osób[17] z lekką artylerią[18] na wyposażeniu stawił on opór najeźdźcom. Oblężenie trwało od 20 do 22 sierpnia i zakończyło się niepowodzeniem, Wielki Orzeł miał później rzec: gdyby nie armaty, zdobylibyśmy fort[19].

Wódz Mały Kruk Zdj. Wikimedia Commons
Wódz Mały Kruk
Zdj. Wikimedia Commons

Na wieść o ataku Indian kapitan Marsh wraz z czterdziestoosobowym oddziałem zamierzał się przeprawić przez rzekę Redwood, w trakcie transportu promem na drugi brzeg wpadł w zasadzkę i jego oddział został doszczętnie rozbity.

Nieskuteczne oblężenie fortu Ridgely Indianie zrekompensowali sobie 2 września, pokonując oddział majora Josepha R. Browna pod Birch Coulee. W bitwie Amerykanie stracili ok. 13 zabitych, 50 rannych i prawie 100 koni. Tym samym była to obarczona największymi stratami bitwa w trakcie powstania. Wielki Orzeł opisał bitwę jako dość łatwe zwycięstwo, okupione stratą zaledwie dwóch ludzi[20].

Ostatnia bitwa powstania poprzedzona została próbą pertraktacji. Oddelegowany do dowodzenia armią Henry Hastings Sibley zażądał wypuszczenia zniewolonych białych osadników i wydania powstańców. Indianie, którzy dopuścili się mordów na cywilach mieli zostać osądzeni i potraktowani surowo. Jako że wypuszczając jeńców Mały Kruk straciłby kartę przetargową odmówił[21]. Obie strony rozpoczęły przygotowania do bitwy.

Dnia 23 września siły Sibley’a liczące ok. 1600 żołnierzy, w tym kilka dział rozbili obóz koło Lone Tree. Indianie postanowili zaatakować znienacka, jednak w drodze do obozu nieprzyjaciela natknęli się na grupkę żołnierzy zmierzającej do okolicznego fortu po zapasy. Wywiązała się walka, do której dołączyły pozostałe siły Sibley’a. Po trwającej dwie godziny bitwie, w której zginął między innymi wódz Mankato[22] siły amerykańskie rozbiły Indian. Dwa dni później, ponad tysiąc Santee skapitulowało kończąc tym samym powstanie.

Wojna ta pochłonęła życie ponad siedmiuset białych, spowodowała najwyższe straty materialne w całej historii walk z Indianami, bo aż 1,5 miliona dolarów. Aresztowanych buntowników postawiono przed sądem, który skazał na śmierć trzystu z nich. Po serii protestów i próśb o ułaskawienie do prezydenta Lincolna karę wykonano na trzydziestu ośmiu z nich. Mimo tej sporych rozmiarów amnestii wykonanie wyroku na oskarżonych stało się największą masową egzekucją w historii Ameryki[23].

Wojna Czerwonej Chmury

Początki jedynej wygranej przez Indian wojny z Amerykanami wiążą się z odkryciem złóż złota w stanie Montana. Szlak Bozemana, którym mieli przeprawiać się poszukiwacze złota przebiegał jednak przez tereny zagwarantowane Indianom w 1851. Tereny pomiędzy rzekami Platte i Arkansas gwarantowały Indianom godne warunki do życia z uwagi na żyzność i obfitość roślinności, a co za tym idzie również zwierzyny łownej. Dlatego po wojnie secesyjnej przerzucono żołnierzy na Zachód, gdzie pod wodzą generała Shermana mieli doprowadzić ,,problem indiański do ostatecznego rozwiązania”[24].

W 1866 roku wysłano delegację do plemienia Siuksów, która miała wynegocjować pozwolenie na przekroczenie ich terenu. Jednocześnie zanim zdołano uzyskać stosowne pozwolenie wysłano wojsko, które miało na ziemiach Indian, przez które przechodził szlak Bozemana postawić forty. Do końca 1866 postawiono 3 forty. O ile Siuksowie byli skłonni pozwolić na pewne ruchy białych przez ich tereny o tyle nie zamierzali akceptować obecności wojska a tym bardziej ustawiania umocnionych pozycji. Tym samym Siuksowie wraz ze sprzymierzeńcami postanowili przeciwdziałać samowoli białych. Początkowo zamierzali zniechęcić Amerykanów do planów pozostania na ich terenach na dłużej. Siuksowie pod wodzą Czerwonej Chmury zabili kilku żołnierzy, którzy przybyli do znajdującego się w centrum ziem tych Indian fortu Phil Kearny. Ostrzeżenie nie poskutkowało, co spowodowało nasilenie się konfliktu.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*