więzienie mokotowskie

24 listopada 1904 roku otwarto więzienie mokotowskie

Tego dnia 1904 roku miało miejsce uroczyste otwarcie więzienia przy ul. Rakowieckiej na warszawskim Mokotowie – więzienie mokotowskie

Więzienie mokotowskie wybudowały władze carskie w latach 1902-1904. Miała być to wówczas dość nowoczesna instytucja, urządzona na „sposób europejski”. Rzeczywistość okazała się inna. Mury zakładu szybko się zapełniły po wybuchu rewolucji 1905 r.

Cele były przepełnione, więźniowie maltretowani i bici, a Mokotów zasłynął jako najcięższe więzienie w „Priwislanskim kraju”. Po odzyskaniu niepodległości więzienie zostało rozbudowane i służyło jako areszt śledczy oraz miejsce egzekucji.

W czasie II wojny światowej więzienie użytkowali okupanci niemieccy. Załoga więzienna była polska. Więziono tu osoby podejrzane lub skazane za przestępstwa pospolite. W strasznie trudnych warunkach przebywało tu ok. 2 500 więźniów. Część personelu współpracowała z nowymi władzami, inni należeli do konspiracji.

Najbardziej ponury okres w dziejach więzienia przypadł na czasy stalinowskie. W marcu 1945 r. więziennictwo podporządkowano VI Departamentowi UB. Pawilony X, XI i XII więzienia mokotowskiego podlegały departamentowi śledczemu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, natomiast w pawilonach X i XI przetrzymywani byli żołnierze AK, NSZ oraz wszyscy oskarżeni o dywersję, szpiegostwo i sabotaż.

To właśnie w więzieniu przy Rakowieckiej siedział w jednej celi powstaniec warszawski i żołnierz podziemia Kazimierz Moczarski oraz Jürgen Stroop – kat warszawskiego getta. Już w pierwszych latach Polski Ludowej za murami więzienia zamordowano 350 osób, m. in. gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila”, mjra Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę” czy rtm. Witolda Pileckiego.

Zajrzyj też tu: Kaci Witolda Pileckiego

Szacuję się, że liczba wykonanych wyroków okresu stalinowskiego wynosi ponad 2800, a liczba ofiar zmarłych w więzieniu na skutek tortur do dnia dzisiejszego nie jest poznana.

Fot. Wikimedia Commons – Sejm RP – joanna van Fenema_12

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*