Wojciech Chrzanowski – zapomniany uczestnik powstania listopadowego

Królestwo Sardynii

Dzięki księciu Czartoryskiemu stanęła przed generałem Chrzanowskim nowa szansa. Królestwo Sardynii szykowało się do dalszej walki z Austrią, król Karol Albert musiał szybko przeprowadzić reformę swojego wojska, do czego zaproponowano Chrzanowskiego. Został mianowany najpierw szefem sztabu, a 15 lutego 1849 roku na mocy dekretu królewskiego naczelnym wodzem. Funkcji tej nie przyjął, zostawił ją królowi, sam obejmując funkcję majora generalnego (szefa sztabu). Okazało się, że armia sardyńska była w złym stanie i trzeba było w nią włożyć sporo pracy. Ale to nie był jedyny problem naszego rodaka. Jego współpracownicy pałali do niego niechęcią, byli niezadowoleni z sytuacji i zdenerwowani, że obcokrajowiec, nieznający prawie języka włoskiego (Chrzanowski używał języka francuskiego), otrzymał tak ważne stanowisko. Ponadto trzeba przyznać, że nasz generał, a konkretnie jego niski wzrost, był częstym obiektem żartów. Warto przypomnieć, że wojna z Austrią zaczęła się w roku 1848, ale w sierpniu tego samego roku strony walczące podpisały rozejm. Władca Sardynii chciał jednak zaistnieć w oczach potomnych, dlatego też w marcu 1849 roku zdecydował się na zerwanie rozejmu i wznowienie działań wojennych. Nie przewidział tylko jednego, jego wojsko nie było w stanie pokonać przeciwnika i poniosło porażkę. W tym wypadku jedyną nadzieją był Chrzanowski, a może raczej jego zdolności dowódcze. Niestety Polak nie zgadzał się z królem, był przeciwny prowadzeniu jakichkolwiek działań wojennych, uważał, że armia sardyńska nie jest jeszcze gotowa na tak poważną wojnę. Niemniej jednak, mimo rozmów i namów, król nie zmienił swojego zdania. W tym wypadku najlepsze dla Chrzanowskiego byłoby podanie się do dymisji, na które jednak nie pozwolił mu jego honor, takie zachowanie uznawał za akt dezercji. W związku z tym stanął na wysokości zadania i zaczął się przygotowywać do kampanii, mimo że teren, na którym miał walczyć nie był mu znany, nie mówiąc już o towarzyszach broni. Kampania się rozpoczęła, wojska Królestwa Sardynii przekroczyły rzekę Ticino, nie było już odwrotu. Największym problemem okazała się niestety niesubordynacja generałów, rozkazy Chrzanowskiego były notorycznie bojkotowane przez poszczególnych generałów, wśród których prym wiódł generał Girolamo Ramorino. Błędy armii króla Karola Alberta nie uszły uwadze przeciwnika, decydująca bitwa rozegrała się 23 marca 1849 roku pod Novarą.

Bitwa pod Novarą. Zdj. Wikimedia Commons
Bitwa pod Novarą.
Zdj. Wikimedia Commons

Armia włoska poniosła klęskę, wojska sardyńskie musiały się wycofać. Warto dodać, że w tej wojnie, po stronie włoskiej, wziął udział polski legion, którym dowodził płk Feliks Klemens Breański. Okazało się, że cios był tak wielki, że Karol Albert, jeszcze tego samego dnia, abdykował na rzecz swojego syna Wiktora Emanuela, który musiał przyjąć przykre dla jego kraju warunki rozejmu i późniejszy układ pokojowy. W takiej sytuacji zaczęto szukać winnych, powołano specjalną komisję, która miała zbadać przyczyny klęski. Zobowiązano Chrzanowskiego do przedłożenia raportu, który stał się dla komisji głównym źródłem wiedzy. Na jego podstawie sporządzono m.in. akt oskarżenia przeciwko generałowi Ramorino, ten sam zarzut usłyszało również kilku ministrów, którzy, wbrew naczelnemu wodzowi, nawoływali do wojny. Generał Ramorino został skazany na śmierć przez sąd wojenny i rozstrzelany 22 maja 1849 roku w Turynie. Chrzanowski brał udział w procesie jako świadek.

Praca naukowa

Zrezygnowawszy z przysługującej mu zapłaty i dalszej współpracy, wyjechał do Paryża, gdzie zajął się pracą kartograficzną. W roku 1853 odrzucił turecką propozycję objęcia dowództwa wojsk kaukaskich. Przebywając w obozie Czartoryskiego, zmienił także swoje poglądy na temat powstania zbrojnego przeciwko Rosji na ziemiach polskich. Pod tym kątem rozpoczął wydawanie mapy oraz publikacji o tematyce wojskowej. W 1859 roku w Paryżu została wydana Karta dawnej Polski z przyległymi okolicami krajów sąsiednich według nowszych materyałów, czyli mapa przedrozbiorowych ziem polskich w skali 1:300 000 składająca się z 38 arkuszy. Inne jego dzieła to: O wojnie partyzanckiej (1835), Służba wojskowa w polu (1836), Rys taktyki zastosowanej piechoty, tudzież manewra wojenne, pułkowe i brygadne (1837), O przyrządzeniach do robienia mostów (1842), Wyciągi z celniejszych dzieł o wyższej części sztuki wojskowej (1844), Zarys zastosowanej taktyki jazdy (1846), O sztabach (1847), Służba wewnętrzna piechoty (1851), Podania o piechocie, o jeździe i o sztabach (1860), Przepis musztry dla piechoty (1860), Przepis musztry dla jazdy lekkiej (1860), a także Opisanie bitwy grochowskiej (rękopis wydany w 1909 roku).

Chrzanowski zmarł 26 lutego 1861 roku w Paryżu, pochowano go na cmentarzu Montmartre.

Podsumowanie

Przez długi czas osoba Chrzanowskiego budziła skrajne emocje, myślę, że najlepszym podsumowaniem będzie przytoczenie jego charakterystyki przedstawionej przez członka Rządu Narodowego, Barzykowskiego, w Historii powstania listopadowego: „Natura dla niego nie była tak szczodra, jak dla kwatermistrza armii, wiele mu odmówiła, ale nauka i praca miała zdolności zastąpić. Wzrostu mniej jak małego, budowy słabej, wątłego zdrowia, bez postawy i wyrazu, młodzian niewyrosły, niedorostek, jedynie skutkiem wielkiej regularności życia i ciągłego hartowania siebie mógł nabrać sił i stać się do trudów wojennych zdolnym. Chrzanowski pod względem moralnym był zupełnie inny, jak Prądzyński, brak w nim było tej wielkiej bystrości umysłu, brak tego szybkiego pojęcia, nic twórczego, nic poetycznego, nic genialnego, lecz zamiast tego wiele zdrowego rozsądku, trafnego sądu, głębszego wpatrywania się, pracowitości, usilnej pilności. Całe pojęcie wojny, wszystkie operacye i plany są u niego wynikiem znajomości prawideł sztuki, wszystko tam cyrklem wymierzone, wszystko obliczone. (…) Chrzanowski, prawy człowiek, dobry Polak, żadnego zarzutu pod tym względem na sobie nie nosi i wszystko, co odnośnie do tego napisano jest mylne i błędne. (…) pod względem moralnym bez uniesień i entuzjazmu, bez namiętności, zimny nawet. Z natury suchy i cierpki, każdemu działaniu, każdemu krokowi nadaje znamię pewnej niechęci, nieukontentowania, i ci, co go pozornie znali, łatwo posądzać mogli o brak uczuć, o brak sprzyjania sprawie narodowej”[4].

 Magdalena Syguda

Bibliografia:

  1. Barzykowski S., Historya powstania listopadowego, t. III, Poznań 1884.
  2. Bielecki R., Słownik biograficzny oficerów powstania listopadowego, t. I, Warszawa 1995.
  3. Boniecki A., Herbarz polski, t. III, Warszawa 1900.
  4. Borucki M., Wielcy zapomniani. Polacy, którzy zmienili świat, Warszawa 2015.
  5. Jabłonowski S., Wspomnienia o bateryi pozycyjnej artyleryi konnej gwardyi królewsko-polskiej, Kraków 1916.
  6. Pawłowski B., Chrzanowski Wojciech (1793–1861), [w:] Polski Słownik Biograficzny, t. III, Kraków 1937, s. 463–467.
  7. Polacy pochowani na cmentarzu Montmartre oraz Saint-Vincent i Batignolles w Paryżu, red. A. Biernat, S. Górzyński, Warszawa 1999.
  8. Prądzyński I., Pamiętniki, t. I, Kraków 1909.
  9. Przepisy o znaku honorowym niemniej Lista imienna generałów, oficerów wyższych i niższych oraz urzędnikow wojskowych, tak w służbie będących, jako też dymisjonowanych, znakiem honorowym ozdobionych w roku 1830, Warszawa 1830.
  10. Tarczyński M., Generalicja Powstania Listopadowego, Warszawa 1988.

Przypisy:

[1] I. Prądzyński, Pamiętniki, t. I, Kraków 1909, s. 527–528.

[2] S. Jabłonowski, Wspomnienia o bateryi pozycyjnej artyleryi konnej gwardyi królewsko-polskiej, Kraków 1916, s. 26.

[3] Cyt. za: S. Barzykowski, Historya powstania listopadowego, t. III, Poznań 1884s. 39–40.

[4] Tamże, s. 38–39.

One Comment

  1. Mój przodek…

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*