Wywiad z Łukaszem Komorowskim współautorem książki „Wybory czerwcowe 1989 r. w województwie poznańskim.”

W tym roku na rynku pojawiał się kolejna ciekawa pozycja wydawnictwa IPN „Wybory czerwcowe 1989 r. w województwie poznańskim. Wybór dokumentów„. Książka omawia bardzo ważny wydarzenie jakim były czerwcowe wybory 1989 roku. Z tej okazji nasz redaktor Dawid Siuta i Andrzej Włusek przeprowadzili wywiad z współtwórcą tej pozycji Łukaszem Komorowskim.

Skąd koncepcja stworzenia tej publikacji?

Pomysł wydania publikacji Wybory czerwcowe 1989 r. w województwie poznańskim. Wybór dokumentów narodził się w związku ze zbliżającą się trzydziestą rocznicą tego przełomowego wydarzenia. Wspólnie z koleżankami i kolegami z poznańskiego oddziału IPN stwierdziliśmy, że brak na polskim rynku wydawniczym książki, która ukazywałaby ich przebieg z poznańskiej perspektywy. Taki stan powodował, że region ten przewijał się jedynie sporadycznie w publikacjach traktujących o wyborach w ujęciu ogólnopolskim. Jednocześnie w czasie prowadzonej kwerendy zauważyłem, że zachowało się wiele ciekawych dokumentów, które nie były do tej pory znane badaczom, którzy publikowali wyniki swoich badań dotyczących przełomu roku 1989 na terenie Poznania. Fakt ten utwierdził mnie w przekonaniu, że warto przygotować tego typu opracowanie. Od początku chcieliśmy także, aby w publikacji znalazły się nie tylko dokumenty wytworzone przez miejscowy aparat bezpieczeństwa, ale także przez Komitet Wojewódzki PZPR w Poznaniu i lokalne struktury opozycyjne skupione wokół Komitetu Obywatelskiego „Solidarność” w Poznaniu. To właśnie ukazanie tego wydarzenia z perspektywy trzech głównych graczy uznaję za największą wartość prezentowanej książki.

Czy uważa Pan, iż polski rynek wydawniczy jest aż tak chłonny, jeśli chodzi o pozycje poświęcone transformacji roku 1989?

Rzeczywiście, transformacja ustrojowa w Polsce to temat bardzo chętnie podejmowany przez badaczy. Wymienić tutaj można chociażby Reglamentowaną rewolucję autorstwa prof. Antoniego Dudka. Jednocześnie proces ten to wciąż temat licznych debat i nierzadko gorących polemik, a wiele pytań badawczych nadal pozostaje bez odpowiedzi. Dlatego uważam, że każde solidne opracowanie, które zostało przygotowane w zgodzie z naukowymi standardami zasługuje na uwagę.

Czy dostęp do archiwaliów i materiałów do publikacji był mocno utrudniony?

W książce znalazły się dokumenty zgromadzone w zasobach Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie, Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej Oddział w Poznaniu oraz Archiwum Państwowego w Poznaniu. Uzupełnieniem wyników kwerend przeprowadzonych w zasobach wymienionych instytucji są dokumenty odnalezione w Archiwum Akt Nowych, Archiwum Prezydenta RP, Archiwum Senatu oraz zbiorach prywatnych Arkadiusza Małyszki. Dzięki uprzejmości i życzliwości kierownictwa oraz pracowników wymienionych archiwów nie napotkaliśmy żadnych przeszkód w dostępie do interesujących nas materiałów. W tym miejscu pragnę zwrócić uwagę na rozbudowaną wkładkę zdjęciową, w której zamieszczono fotografie autorstwa naszego zmarłego przedwcześnie kolegi, Jana Kołodziejskiego, którego pamięci poświęcamy przygotowaną przez nas książkę.

Ile czasu trwało opracowanie publikacji?

Całość procesu wydawniczego związanego z przygotowaniem publikacji trwała ok. cztery lata.

Czy mógłby Pan przybliżyć naszym czytelnikom, jak wyglądał proces opracowania dokumentów wybranych do publikacji?

Pierwszym i jednocześnie najważniejszym krokiem w przygotowaniu tego typu publikacji jest oczywiście przeprowadzenie kwerendy, czyli po prostu dotarcie do interesujących nas dokumentów. Następnie należało zgromadzone dokumenty przejrzeć i wybrać te, które okazały się najciekawsze. Kolejnym krokiem, w mojej opinii najtrudniejszym i najbardziej czasochłonnym, było ich przepisanie i edycja zgodnie z obowiązującą w IPN instrukcją redakcyjną. Niełatwym zadaniem było także opracowanie biogramów osób, które przechodzą w wybranych do publikacji dokumentach. Tak przygotowana książka trafiła do rąk recenzentów, którymi byli prof. Waldemar Handke oraz dr Michał Siedziako. Uwzględnienie ich cennych uwag przyczyniło się do wyeliminowania popełnionych przez nas błędów. Ostatnim etapem przed oddaniem książki do druku była oczywiście jej korekta językowa.

Publikacja ta dotyczy tylko wyborów na terenie woj. poznańskiego. Czy planowane jest opublikowanie takich zbiorów też dla innych regionów?

Instytut Pamięci Narodowej wydał już wiele zbiorów dokumentów dotyczących wyborów w 1989 r. Przykładem może tu być publikacja wspomnianego już Antoniego Dudka pt. Zmierzch dyktatury. Polska lat 1986–1989 w świetle dokumentów, publikacja Artura Kubaja dotycząca województwa szczecińskiego, opracowanie Sebastiana Pilarskiego dotyczące regionu łódzkiego czy publikacja Janusza Borowca i Dariusza Iwaneczki zawierająca dokumenty ukazujące przebieg wyborów w Polsce południowo-wschodniej. Również w przypadku poznańskiego oddziału IPN nie jest to pierwszy wybór dokumentów dotyczący tematyki „głosowań” w Polsce „Ludowej”. Mam tu na myśli opracowania pod redakcją Piotra Orzechowskiego traktujące o referendum z czerwca 1946 r. oraz o wyborach w styczniu następnego roku. Uważam, że przygotowanie zbiorów dokumentów dotyczących przełomu roku 1989 w innych regionach jest ze wszech miar wskazane.

Jak mocno wybory były inwigilowane przez Służbę Bezpieczeństwa?

Służba Bezpieczeństwa, podobnie jak przy okazji innych dotychczasowych „głosowań” prowadziła działania operacyjne. W Poznaniu założony dwie sprawy obiektowe: krypt. „Parlament” (w jej ramach kontrolowano całokształt działań związanych z zabezpieczeniem kampanii wyborczej i wyborów do Sejmu i Senatu PRL) oraz krypt. „Komitet”, w ramach której kontrolowano działania Komitetu Obywatelskiego „Solidarność” w Poznaniu. Obie sprawy zniszczono. W toku kwerendy w zasobie Archiwum IPN w Warszawie okazało się, że niektóre dokumenty zgromadzone w czasie prowadzenia sprawy obiektowej „Parlament” przetrwały do dziś. Odnaleziono je w prowadzonej przez Wydział II Departamentu III MSW sprawie obiektowej o krypt. „Żądło”, w ramach której kontrolowano działalność Komitetów Obywatelskich na terenie całego kraju. Na podstawie wytycznych MSW powołano także specjalny sztab mający zabezpieczać przebieg wyborów. Główne zadania SB koncentrowały się wokół zbierania informacji o nastrojach społecznych oraz o poczynaniach „przeciwnika politycznego”. Zamieszczone w książce dokumenty dowodzą, że funkcjonariusze poznańskiej bezpieki planując swoje działania mieli świadomość, że trwająca kampania wyborcza ma miejsce w zdecydowanie odmiennych warunkach niż wszystkie dotychczasowe głosowania w PRL. Co ciekawe w zachowanej dokumentacji SB odnajdziemy informacje o kandydatach wysuniętych przez PZPR, a także o próbach wykorzystania Amerykanów w kampanii wyborczej tej partii.

Czy działalność służb miała wpływ na wyniki wyborów? Jeśli tak to jaki?

Na to pytanie nie można udzielić jednoznacznej odpowiedzi. W zachowanych dokumentach pojawiają się informacje o niszczeniu materiałów propagandowych „Solidarności” oraz wykorzystywaniu przez niektórych kandydatów rządzącej koalicji zajmowanych przez siebie stanowisk do zbierania podpisów poparcia pod swoimi kandydaturami. Przewija się w niej również wątek zatrzymywania młodzieży, która wspierała kampanię opozycji. Działacze „S” z Gniezna zarzucali SB, że prowadzi rozmowy i werbunki wśród młodzieży szkolnej, przegląda teczki personalne nauczycieli w jednej ze szkół oraz inicjuje działania chuliganów, którzy rzucają kamieniami w szyby siedziby gnieźnieńskiego MKZ. Głośny przypadek miał miejsce w podpoznańskim Buku, gdzie interweniujący przeciwko zrywaniu plakatów sekretarz miejscowego KO został uderzony w twarz. Część z tych działań była zapewne inspirowana przez „bezpiekę”. Warto jednak zauważyć, że w zmienionych warunkach politycznych aparat bezpieczeństwa utracił swój podstawowy oręż, jakim było fałszowanie wyników dotychczasowych głosowań, przez co nie mógł znacząco wpłynąć na wyniki wyborów z czerwca 1989 r.

Czy ówczesne władze zdawały sobie sprawę jak kreują się wyborcze szanse opozycji?

Dokumentacja wytworzona przez poznańskie struktury PZPR zawiera bardzo dużo informacji o nastrojach społecznych, w tym także o opiniach szeregowych członków partii komunistycznej. Opinie te oraz przeprowadzone badania sondażowe pozwalają stwierdzić, że ówczesne władze miały świadomość braku społecznego zaufania do partii, a tym samym nieuchronnej porażki w nadchodzących wyborach. Jednocześnie wydaje się, że nie doceniono siły oddziaływania kampanii strony opozycyjnej, która w dokumentach jest oceniana jako „konfrontacyjna”.

To samo dotyczy opozycji, czy zdawali sobie sprawę jak wyglądają ich szanse wyborcze?

Na to pytanie nie znajdziemy bezpośredniej odpowiedzi w zamieszczonych w książce dokumentach. Uważam jednak, że entuzjazm społeczny towarzyszący działaniom strony opozycyjnej pozwalał jej optymistycznie patrzeć na swoje szanse wyborcze. Wyrazem poparcia dla poznańskiej opozycji skupionej wokół KO był chociażby wiec wyborczy w hali widowiskowo-sportowej Arena, który odbył się 28 kwietnia 1989 r. Według opinii SB zgromadził on ok. 6 tys. osób. Wysunięci przez ten komitet kandydaci nie mieli także problemu z zebraniem minimum 3 tys. podpisów poparcia, które były wymagane do zarejestrowania swojej kandydatury. Ze znanych mi materiałów, w tym także z wypowiedzi opozycjonistów wynika, że bardziej niż słabego wyniku obawiano się wprowadzenia stanu wyjątkowego i unieważnienia wyborów. Obawy te zostały umiejętnie wykorzystane przez władze. Dziś wiemy jednak, że wprowadzenie w życie represji na kształt tych z okresu stanu wojennego nie było wówczas możliwe.

Jest taka opinia, że władza w sumie przespała te wybory i tak dobry wynik opozycji to głownie wina ówczesnych władz, które oddały pole opozycji. Co pan sądzi o tym poglądzie?

Oczywiście władze komunistyczne popełniły szereg błędów w prowadzonej przez siebie kampanii wyborczej, np. wysunęły zbyt dużą liczbę kandydatów nie tylko na mandaty zarezerwowane dla PZPR i jej sojuszników, ale także na mandaty przeznaczone dla „bezpartyjnych”. Nie zgadzam się jednak z przedstawionym twierdzeniem. Dobry wynik opozycji to także zasługa kampanii prowadzonej przez Komitety Obywatelskie. Najważniejszy jest jednak fakt, że wybory stały się plebiscytem poparcia dla „Solidarności”, a ich wyniki świadczą o braku zaufania społeczeństwa do partii i jej polityki. Ciekawie w tym kontekście brzmią słowa I sekretarza jednego z poznańskich Komitetów Dzielnicowych PZPR, który stwierdził, że „gdyby słonia wziąć do Ogrodu Zoologicznego i napisać na drzwiach czerwoną farbą »Solidarność« to by przeszedł. Jest to może trywialne i śmieszne, ale jeden z towarzyszy powiedział swego czasu, że gdybyśmy wystawili do wyborów Alberta Einsteina i mu wpięli w klapę znaczek PZPR to na pewno by nie przeszedł”. Rozmiary zwycięstwa „S” były zaskoczeniem nie tylko dla komunistów, ale także dla opozycji. Zaskoczenie to oraz wspomniane już wcześniej obawy związane z wprowadzeniem stanu wyjątkowego sprawiły, że zdecydowano się na ustępstwa wobec przegranych i tym samym nie wykorzystano w pełni odniesionego zwycięstwa.

A na koniec pytanie, na które odpowiedź może być drogowskazem dla młodych badaczy: Jakie perspektywy badawcze dostrzega Pan w zakresie omawianych kwestii?

Wiele ciekawych informacji pozwalających na pogłębienie wiedzy chociażby o roli poznańskiej SB w wydarzeniach czerwca 1989 r. mogłyby przynieść relacje osób biorących w nich aktywny udział. Mam tutaj na myśli nie tylko opozycjonistów i działaczy partyjnych tamtego okresu, ale przede wszystkim funkcjonariuszy poznańskiej bezpieki, których wspomnienia – jeśli zechcieliby się nimi podzielić – znacząco rozszerzyłyby naszą wiedzę dotyczącą zakulisowych gier tajnych służb w tym przełomowym momencie polskiej historii. Istotne informacje przyniosą zapewne także dokumenty, jakie w formie darowizny mogą przekazywać do zasobu IPN osoby prywatne. Serdecznie zapraszam do ich przekazywania.

Dziękujemy za rozmowę.

Wybory czerwcowe 1989 r. w województwie poznańskim. Wybór dokumentów. Seria: Studia i Materiały Poznańskiego IPN. Tom L

Autor książki: Łukasz Komorowski, Hanna Budzyńska, Anna Chmielewska-Metka, Radosław Czajkowski, Paweł Drzymała

Cena: 45 zł

Dane szczegółowe:
Wydawca: Instytut Pamięci Narodowej, IPN
Rok wyd.: 2021
Ilość stron: 448 s.
EAN: 9788382290943
ISBN: 978-83-8229-094-3
Data: 2021-04-28

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*