Tego dnia 46 roku p.n.e. rozegrała się bitwa pod Tapsus
Zgnębieni, zmęczeni i osaczeni, armia optymatów stawiała ostatni opór w bitwie, która miała zadecydować o losach Rzymu. Gdy już wszystko wydawało się stracone, nadszedł moment, który odmienił bieg tej wojny – bitwa pod Tapsus. Zaledwie jedno starcie mogło zadecydować o przyszłości Republiki, a jej wynik rozstrzygnął nie tylko wojskową, ale i polityczną przyszłość starożytnego Rzymu.
W 49 roku p.n.e. rozpoczęła się ostatnia wojna domowa w historii Republiki Rzymskiej. Konflikt ten został zapoczątkowany przez Juliusza Cezara, który, widząc, że jego polityczni przeciwnicy w Rzymie planują jego aresztowanie i postawienie przed sądem, zdecydował się na krok, który stał w jaskrawej sprzeczności z prawem rzymskim. Cezar sprzeciwił się rozkazowi senatu, który nakazywał rozwiązanie jego armii po zakończeniu kampanii w Galii.
W 49 roku p.n.e. przekroczył rzekę Rubikon z 13. Legionem, co było symbolicznym i dosłownym złamaniem prawa, ponieważ oznaczało wkroczenie wojsk rzymskich na terytorium Italii. Jego decyzja stała się początkiem marszu na Rzym. W odpowiedzi na te wydarzenia, optymacie (zwolennicy konserwatywnego skrzydła politycznego) uciekli na Grecję, pod dowództwem Pompejusza Wielkiego.
Z braku sił do obrony miasta, nie byli w stanie stawić skutecznego oporu. Po nieudanej obronie, Pompejusz zdołał zorganizować armię i stawić czoła Cezarowi w bitwie pod Dyrrachium, gdzie Pompejusz osiągnął pewną przewagę liczebną, ale nie zdołał zniszczyć armii Cezara.
Zdecydowane zwycięstwo Cezara w bitwie pod Farsalos (48 r. p.n.e.) zmusiło Pompejusza do ucieczki do Egiptu, gdzie, ku wielkiemu zaskoczeniu Cezara, Pompejusz został zamordowany. Po tym wydarzeniu, część optymatów, nie chcąc rezygnować z walki, przeniosła swoje siły na afrykański kontynent, do Mauretanii, gdzie kontynuowali opór.
Wśród nich znajdowały się takie postacie jak Marek Katon Młodszy, Cecyliusz Metellus Scypion, a także Tytus Labienus, Publiusz Atjusz Warus, Lucjusz Afranius, Marek Petrejusz oraz bracia Sekstus i Gnejusz Pompejuszowie – synowie Pompejusza. Kluczowym sojusznikiem w tej walce stał się również król Numidii Juba I. Po zakończeniu kampanii w Azji Mniejszej i krótkiej wizycie w Rzymie, Cezar zdecydował się podjąć walkę z opornymi siłami w Afryce.
Kampania afrykańska prowadząca do bitwy pod Tapsus
Cezar rozpoczął swoją kampanię afrykańską od zgromadzenia sześciu legionów w Lilybaeum na Sycylii. Wkrótce, cztery kolejne legiony miały dołączyć do jego sił, co wzmocniło jego armię. Pomimo trudnych warunków pogodowych, Cezar zdecydował się zaokrętować swoje oddziały i popłynąć do Afryki.
28 grudnia dotarł do Hadrumetum, gdzie jednak po burzy jego transporty zostały rozproszone, a Cezar pozostał z jedynie 3000 piechoty i 150 kawalerii. Hadrumetum było silnie bronione przez garnizon optymatów pod dowództwem Gajusza Konsidiusza Longusa oraz Gnejusza Kalpurniusza Pizona. Cezar rozbił oboz w odległości kilku mil na południe od miasta, a następnie próbował pertraktować z Konsidiuszem, lecz dowódca optymatów nie przyjął jego propozycji.
Następnie, Cezar przeprowadził kilka próbnych ataków na miasto, ale brakowało mu odpowiednich sił, aby je zdobyć. Kiedy jego zwiadowcy donieśli o nadchodzącej, licznej kawalerii nieprzyjaciela, Cezar postanowił wycofać się na południe. Jego armia została nękana przez lekką kawalerię Numidii, a głównie przez Numidyjczyków.
Choć ich celem było zmuszenie Cezara do bitwy w jednym miejscu, Cezar, znany ze swojej elastyczności i doświadczenia wojennego, nie dawał się zaskoczyć. Utrzymywał siły w ciągłym ruchu, wykorzystując własną kawalerię do odpierania ataków, co pozwoliło jego armii dotrzeć do Ruspiny 29 grudnia.
Bitwa pod Ruspiną
W Ruspiny Cezar ustanowił swoją bazę operacyjną. 1 stycznia wysłał część swoich wojsk w kierunku Leptis, gdzie dołączyły do niego rozproszone transporty, przynosząc niezbędne zapasy. Zaledwie trzy dni później, 4 stycznia, Cezar postanowił wyruszyć na poszukiwanie wroga. Zaledwie połowa jego armii, licząca około 9000 legionistów, wyruszyła w stronę Uzitty, gdzie znajdował się główny oboz optymatów. Tam doszło do starcia, w którym armia optymatów pod wodzą Petrejusza i Labienusa niemal pokonała siły Cezara. Mimo tego, Cezar zdołał ewakuować swoich ludzi, powracając do Ruspiny.
Po tych wydarzeniach Cezar postanowił umocnić swoją bazę i czekać na przybycie nowych posiłków. Opytamaci koncentrowali swoje siły pod Hadrumetum, a Scypion zdołał zebrać około 40 000 żołnierzy, w tym ciężką piechotę, kawalerię oraz liczną lekkozbrojną piechotę. Tymczasem jeden z admirałów Cezara, Salustiusz, zdobył dużą ilość zapasów zboża optymatów z wysp Cercina, a wkrótce potem dotarły legiony XIII i XIV. Dzięki temu Cezar mógł przejść do ofensywy.
Uzitta i dalszy rozwój sytuacji
Po pokonaniu optymatów w bitwie pod Ruspina, Cezar zyskał pełną kontrolę nad sytuacją. Jego kolejny cel stanowiła Uzitta, które było kluczowym źródłem wody dla sił opozycji. Scypion, mimo obecności Juby I (który zwiększył liczebność armii optymatów do 13 legionów), nie podjął ryzyka ataku na pozycje Cezara.
Zamiast tego, optymaci zaczęli próbować wyciągnąć Cezara z jego obozu za pomocą prowokacji, m.in. torturując swoich jeńców przed obozem Cezara, co miało na celu wzbudzenie napięcia w jego szeregach. Cezar pozostał jednak nieugięty i skoncentrował się na dalszych działaniach militarno-logistycznych.
Na początku roku Cezar zbudował dwie długie linie fortyfikacji, mające na celu zabezpieczenie jego pozycji. Rozpoczął też ostrzał obozu Uzitta przy pomocy katapult i skorpionów. W wyniku tego ataku część oddziałów Gaetulian oraz legionistów z IV i VI Legionu przeszła na stronę Cezara. Mimo że optymaty odmówiły walki na warunkach Cezara, ten zmusił ich do wycofania się, a jego armia wkrótce zdobyła kolejne zapasy.
Po dalszych trudach związanych z zaopatrzeniem, Cezar wyruszył na południowy zachód w poszukiwaniu pożywienia. Jego flota została wysłana, by zablokować Hadrumetum i Tapsus. Tymczasem armia optymatów podążała za Cezarem, licząc na wygranie starcia dzięki przewadze liczebnej kawalerii.
Operacje wojenne przed bitwą pod Tapsus
Na początku lutego 49 roku p.n.e. Juliusz Cezar dotarł pod Tapsus, gdzie niezwłocznie rozpoczął oblężenie miasta. Używając podwójnej linii okrążenia, otoczył je z dwóch stron. Jego flota, która już wcześniej dotarła na miejsce, blokowała dostęp do miasta od strony morza, co znacznie utrudniało sytuację przeciwników. Z jednej strony miasto otaczały nieprzejezdne bagna Moknine, co ograniczało dostęp do miasta tylko do dwóch wąskich podejść lądowych.
Cezar, chcąc uniemożliwić przeciwnikom skuteczne manewrowanie, skoncentrował swoje siły na zabezpieczeniu południowego podejścia. Zbudował tam solidne fortyfikacje, które obsadził trzema kohortami swoich wojsk. To zmusiło jego wrogów do podjęcia trudnej decyzji — albo spróbują zdobyć te umocnienia, albo będą musieli szukać drogi przez bagna Moknine, aby uderzyć w Cezara od strony wschodniej.
Metellus Scypion, dowódca armii optymatów, zdecydował się nie atakować południowych fortyfikacji, lecz wybrał trudniejszy wariant — maszerował z głównymi siłami w kierunku wschodnim, aby znaleźć inne podejście do miasta. Aby to umożliwić, rozkazał dowódcy oddziałów Afraniuszowi oraz kilku innym żołnierzom zająć pozycje naprzeciwko obozu Cezara, podczas gdy on sam zorganizował oboz dla swojej armii wschodniej. Aby osłonić te ruchy, resztę swoich wojsk ustawił w szyku bojowym.
Cezar, świadom zmęczenia przeciwnika, który po całodziennym marszu nie był w pełni gotowy do bitwy, postanowił wykorzystać sytuację i ruszyć z własnym, wypoczętym wojskiem, by stawić czoła optymatom.
Siły zaangażowane w bitwę
Cezar, dowodząc armią składającą się z dwanaście legionów, miał pod Tapsus znaczną przewagę liczebną, chociaż jego siły były podzielone na dwie grupy. Z jednej strony znajdowały się pięć nowo sformowanych legionów: Legio XXV, XXVI, XXVIII, XXIX i XXX.
Z drugiej zaś, dowodził siedmioma legionami weteranów, które przeszły już przez liczne kampanie i były doświadczeniami wojennymi, choć nieco osłabionymi: Legio V, VII, VIII, IX, X, XIII i XIV. Cezar mógł również liczyć na dużą liczbę łuczników, procarzy oraz około 3000–5000 kawalerzystów. W sumie, liczba żołnierzy pod jego dowództwem wynosiła około 60 000–70 000.
Z kolei armia optymatów, dowodzona przez Metellusa Scypiona, liczyła około 90 000 żołnierzy. Składała się z ośmiu legionów rzymskich i trzech numidyjskich, co dawało im około 55 000 legionistów. Dodatkowo, w ich armii znajdowało się 14 000–16 000 kawalerzystów, około 20 000 lekkiej piechoty, oraz 60 słoni bojowych. Mimo przewagi liczebnej, siły optymatów miały do pokonania nie tylko armię Cezara, ale i trudne warunki terenowe, które w dużym stopniu decydowały o przebiegu przyszłych walk.
Bitwa pod Tapsus miała zatem wyraźny charakter decydującej konfrontacji, w której zarówno dowódcy, jak i poszczególne jednostki musiały wykazać się wyjątkową zdolnością do reagowania na zmieniające się okoliczności.
Bitwa pod Tapsus – przebieg
Bitwa pod Tapsus, stoczona w 46 roku p.n.e., była jednym z decydujących starć wojny domowej w starożytnym Rzymie, która miała na celu ostateczne pokonanie zwolenników senatu, czyli optymatu. Metellus Scypion, dowódca wojsk optymatów, ustawił swoje legiony w klasyczny sposób — w trzech liniach, z jazdą i lekką piechotą na flankach, a słonie bojowe umieścił przed bokami swojej armii, licząc na ich wsparcie w walce.
Juliusz Cezar, mając na celu obronę swojego oblężenia miasta Tapsus, pozostawił dwie świeżo zwerbowane jednostki legionów, które kontynuowały pracę przy umocnieniach. Pozostałe legiony Cezara zostały rozstawione w trzech liniach. Legio VII i X znalazły się na prawym skrzydle, Legio VIII i IX na lewym, natomiast w centrum stanęły Legio XIII i Legio XIV, w towarzystwie trzech nowo sformowanych legionów.
Cezar miał zwyczaj mieszania żołnierzy z różnych grup, łącząc weteranów z rekrutami, co stanowiło charakterystyczną cechę jego taktyki. Na flankach umieścił procarzy, łuczników oraz jazdę, zaś Legio V zostało podzielone na dwie części i trzymane w rezerwie, by odpowiedzieć na potencjalny atak słoni. Pozycja Cezara była klasyczną dla niego — dowodził on prawym skrzydłem.
Przez dłuższy czas obie strony czekały na inicjatywę przeciwnika. Cezar zauważył, że wrogie legiony zaczęły się przemieszczać w sposób nerwowy, co sugerowało nadchodzącą zmianę w strategii optymatów. Przełomowym momentem było, gdy trębacz z VII Legionu wysłał sygnał do ataku. Cezar, dostrzegając prawą flankę swojego wojska, zarządził ogólne natarcie.
Panika w szeregach przeciwnika
Zgodnie z decyzją Cezara, jego łucznicy na prawym skrzydle zaczęli atakować stojące naprzeciwko słonie, co wywołało wśród zwierząt panikę. Słonie, przerażone, zaczęły biegać w popłochu, a niektóre z nich miały nawet zaatakować własnych ludzi, masakrując ich.
Na drugiej flance słonie ruszyły w stronę lewego skrzydła Cezara, gdzie napotkały lekką piechotę oraz jazdę, które usunęły się z drogi i umożliwiły dostanie się do Legio V Alaudae. Pięć kohort z tego legionu, które stały na tyłach flanki, stawiły odpór. Z determinacją atakowały słonie, zadając im ciosy w najbardziej wrażliwe miejsca, takie jak oczy i słabe punkty. Po chwili żołnierze Legio V zaczęli używać trąb, by dodatkowo odstraszyć zwierzęta, co zmusiło je do zawrócenia i ucieczki w kierunku swoich linii.
To zdarzenie miało decydujące znaczenie, ponieważ po utracie słoni, morale armii Metellusa Scypiona zaczęło drastycznie spadać. Lewa flanka optymatów, która była kluczowa dla stabilności całej armii, zaczęła się załamywać. Po utracie tego kluczowego punktu, reszta sił podążyła za nią, a jazda Cezara zaczęła przechodzić do ofensywy, zniszczyła wrogie obozowisko i zmusiła optimatów do odwrotu.
Decydujący cios
W międzyczasie garnizon Tapsus, który wciąż pozostawał w mieście, postanowił wyjść z oblężenia i spróbować zaatakować pozycje Cezara. Jednak dwa legiony Cezara, które zostały pozostawione do kontynuowania oblężenia, wymusiły na garnizonie szybki odwrót.
Po tym, jak obie te jednostki pomaszerowały na południe, udały się na flankę wzmocnioną przez oboz Afraniusza i Juby, przeprowadzili skuteczny atak, który ostatecznie doprowadził do zajęcia obozu optymatów. Następnie Cezar przygotowywał się do ataku na siły numidyjskie, jednak zanim zdążył podjąć dalsze kroki, wojska Juby wycofały się z pola bitwy, co zakończyło starcie.
Cezar dotarł do obozu optymatów, który już został zdobyty. Niestety, w tym momencie stracił kontrolę nad własnymi żołnierzami, którzy zaczęli masowo mordować swoich pokonanych przeciwników, mimo jego licznych rozkazów, by ich oszczędzić. Jak podaje Plutarch, niektóre źródła wskazują, że Cezar tuż przed wydał rozkaz wysunięcia swoich wojsk, doznał ataku epilepsji, co wywołało zamieszanie i mogło wpłynąć na dalszy przebieg wydarzeń.
Po zakończeniu bitwy ok. dziesięciu tysięcy żołnierzy optymatów poległo, a ci, którzy przeżyli, zostali zabici przez rozwścieczonych żołnierzy Cezara. Mimo jego rozkazów, by nie zadawać śmierci jeńcowi, żołnierze, pod wpływem emocji, zignorowali je. Cezar zyskał nie tylko taktyczne zwycięstwo, ale także znaczną przewagę w wojnie domowej, która zakończyła się jego pełną dominacją w Rzymie.
Bitwa pod Tapsus – następstwa. Ucieczka i dalsze wydarzenia po bitwie
Po klęsce w bitwie pod Tapsus w 46 roku p.n.e., wielu dowódców armii optymatów podjęło próbę ucieczki. Metellus Scypion, Labienus, Juba, Afraniusz oraz Petrejusz zdołali wymknąć się z pola bitwy, ale ich losy potoczyły się różnie.
Labienus, który wcześniej służył jako dowódca wojsk Cezara, a później przeszedł na stronę jego przeciwników, uciekł wraz z Sekstusem Pompejuszem i Warusem do Gnejusza Pompejusza, który gromadził swoje siły na Półwyspie Iberyjskim. Z kolei Afraniusz oraz Faustus Korneliusz Sulla, syn Lucjusza Korneliusza Sulli, który przeżył bitwę, zebrali grupę ocalałych żołnierzy i udali się na wschodnie tereny Mauretanii.
Jednak ich działania, obejmujące grabieże na tych ziemiach, spotkały się z przeciwdziałaniem. Król Mauretanii, który stanął po stronie Cezara, zdecydował się na działanie, wysyłając swojego sojusznika Publiusza Sittiusa, rzymskiego dowódcę najemników, który pracował dla Bocchusa II, króla wschodniej Mauretanii. Sittius, po odniesieniu zwycięstwa nad mauretańską armią, złapał Afraniusza i Faustusa Sullę. Zostali oni straceni kilka dni później.
W tym samym czasie Juba i Petrejusz zdołali uciec do Numidii, gdzie początkowo ukrywali się przed dalszymi działaniami Cezara. Jednak gdy Sittius zbliżył się do ich obozu, postanowili, aby zakończyć swoje życie w sposób honorowy.
Sittius wcześniej pokonał armię numidyjską pod Suburrą. Juba i Petrejusz, wiedząc, że nie mają już ucieczki, zdecydowali się na tragiczny krok. Zgodnie z relacjami zawartymi w dziele De Bello Africo, Juba stoczył pojedynek z Petrejuszem, w którym ostatecznie zabił swojego towarzysza broni. Następnie Juba zmusił swojego niewolnika do zabicia go, aby umrzeć w sposób zgodny z zasadami honoru.
Po zakończeniu bitwy, Cezar wznowił oblężenie Thapsus, które ostatecznie padło. Następnie udał się do Uticy, gdzie znajdował się Katon – niezmienny przeciwnik Cezara, który obsadził miasto garnizonem. Na wieść o klęsce sojuszników, Katon postanowił popełnić samobójstwo, co było aktem desperacji i ostatnim protestem przeciwko władzy Cezara. Cezar, zaskoczony tą decyzją, miał ponoć wyrazić ubolewanie, mówiąc: “Katonie, muszę ci żałować twojej śmierci, tak jak ty odmówiłeś mi zaszczytu uratowania życia.”
Niepokonani optymaci i dalsza wojna domowa
Metellus Scypion, choć początkowo próbował uciekać do Hiszpanii z niewielką flotą, wkrótce napotkał nieprzewidywalną złą pogodę, która zmusiła go do powrotu na wybrzeże Afryki. W pobliżu Hippo Regius został złapany przez Sittiusa i jego flotę. Po przegranej bitwie morskiej, Scypion również wybrał samobójstwo, zadając sobie cios mieczem.
Cezar po zakończeniu bitwy pod Thapsus powrócił do Rzymu 25 lipca tego samego roku. Choć początkowo wydawało się, że wojna domowa dobiega końca, w rzeczywistości opór wciąż istniał. Tytus Labienus, synowie Pompejusza, Warus oraz kilku innych wojskowych zdołali zgromadzić nową armię w Baetice w Hiszpanii Ulterior. Wojna domowa, mimo klęski optymatów, trwała nadal, a wkrótce miała się odbyć bitwa pod Mundą, która miała przesądzić o ostatecznym zwycięstwie Cezara.
Koniec użycia słoni bojowych na Zachodzie
Bitwa pod Tapsus jest powszechnie uznawana za ostatnią próbę masowego użycia słoni bojowych na zachodnich polach bitew. Słonie, które przez wieki były używane w wojnach wschodnich, w końcu zniknęły z taktyki wojennej w zachodnim świecie, ustępując miejsca nowoczesnym formacjom wojskowym.
Cezar, mimo że odniósł w tej bitwie decydujące zwycięstwo, zmuszony był stawić czoła kolejnym wyzwaniom, które miały rozstrzygnąć dalszy los Rzymu i jego przeciwników.