9 listopada 1939 roku rozpoczęła się niemiecka akcja represyjna skierowana w środowiska inteligenckie Lublina

Terror okupanta, od samego początku, wymierzony był przede wszystkim w polskie elity polityczne i naukowe. Wynikało to z panującego w III Rzeszy przekonania, iż tylko polskie elity posiadają świadomość narodową i troszczą się o dobro państwam, zaś ciemny lud ma przed sobą tylko jeden cel – zabezpieczenie sobie codziennego bytu. Przywódcy hitlerowskich Niemiec zakładali, iż po wyeliminowaniu klasy inteligenckiej uda się zniszczyć polską tożsamość narodową.

Pierwsze tygodnie niemieckiej okupacji w Lublinie nie zapowiadały daleko idących zmian, Niemcy wydali zgodę na otwarcie szkół powszechnych oraz średnich, a także na rozpoczęcie roku akademickiego na KUL-u. Ponadto, otwarto również kina i teatry, a także wznowiono wydawanie prasy. Mieszkańcy Lubelszczyzny założyli – błędnie, jak się miało wkrótce okazać – iż niemiecka okupacja będzie podobna do tej austro – węgierskiej z pierwszej wojny światowej. Już w październiku rozstrzelano m.in. w Kocku i Lubartowie Polaków, których oskarżono o posiadanie broni. W tym samym miesiącu, został aresztowany i rozstrzelany miesiąc później w do dziś niewyjaśnionych okolicznościach Jerzy Albin de Tramecourt, wojewoda lubelski i poleski. To właśnie on przyczynił się do uratowania obrazów Jana Matejki, które ewakuowano do Kazimierza Dolnego.

Przygotowania do zorganizowanej na szeroką skalę akcji represyjnej rozpoczęto na początku listopada. Akcja ta miała być rozpoczęciem rządów Odilo Globocnika, który 9 listopada miał objąć funkcję Dowódcy SS i Policji na Dyskrykt Lubelski. W tym celu wzmocniono m.in. straże na Zamku.

9 listopada aresztowano kilkuset przedstawicieli polskiej inteligencji, m.in. rektora KUL, ks. Antoniego Szymańskiego, prof. KUL ks. Zdzisława Golińskiego, prezesów i wiceprezesów Sądu Okręgowego i Apelacyjnego, nauczycieli gimnazjum i liceum im. Jana Zamoyskiego, których „wzięli” prosto z lekcyjnych sal. Różne źródła podają liczbę od 250 do nawet kilkuset zatrzymanych w czasie całej (od 9 do 20.XI) listopadowej akcji.

Akcja została nazwana przez polskich historyków Sonderaktion Lublin i pod taką nazwą przeszła do historii.

Zdjęcie: Jerzy Albin de Tramecourt.
Źródło zdjęcia: Wikimedia commons – public domain.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*