11 lipca 1944 roku miała miejsce akcja Koppe

Akcja Koppe – 11 lipca 1944 roku oddział dyspozycyjny AK „Parasol”, w ramach „Akcji Główki”, przeprowadził nieudaną akcję likwidacyjną na SS-Obergruppenführerze Wilhelma Koppe

Wilhelm Koppe i akcja likwidacyjna

11 lipca miała miejsce „Akcja Koppe”. To akcja likwidacyjna na Wilhelmie Koppe; miała miejsce w ramach Akcji Główki. Przeprowadzał ją oddział AK „Parasol”.

Nazwa Akcja Koppe wzięła się od nazwiska. Wilhelm Koppe był Wyższym Dowódcą SS i Policji w Kraju Warty i Generalnym Gubernatorstwie. Piastował także funkcje sekretarz stanu do spraw bezpieczeństwa (niem. Staatssekretar fur das Sicherheitswesen) w rządzie Generalnego Gubernatorstwa. Odpowiadał za masowe zbrodnie na Polakach i Żydach, którzy zginęli w wyniku jego decyzji i dyktowanej przez niego represyjnej polityki.

Wyrok Wilhelma Koppe

Wyrokiem Kierownictwa Polski Podziemnej, Wilhelm Koppe został skazany na śmierć.
Zadanie likwidacji Koppego powierzono Stanisławowi Leopoldowi ps. „Rafał”.
Dowódca akcji do dyspozycji miał 21 żołnierzy wydzielonej grupy z oddziału dyspozycyjnego AK “Parasol”, oraz sześć łączniczek. Przygotowania logistyczne w Krakowie, rozpoczęto już w kwietniu 1944 roku. Przygotowywano kryjówki i meliny, organizowano broń i dokumenty, rozpoczęto obserwacje niemieckiej policji. Warszawskiej grupie dywersyjnej pomagały krakowskie komórki Armii Krajowej.

Przeprowadzenie akcji było bardzo trudne, gdyż Koppe dbał o swoje bezpieczeństwo w stopniu wyższym, niż Kutschera, czy też Reinhard Heydrich (najwyższy rangą przedstawiciel III Rzeszy zabity przez ruch oporu w Europie w czasie II wojny światowej). Koppe nie był systematyczny, stale zmieniał rozkład dnia. Często przemieszczał się po Krakowie w asyście ochrony, oraz drugiego wozu ubezpieczającego, z czterema uzbrojonymi policjantami. Do pracy jeździł trzema różnymi trasami, więc nie było wiadomo, którą drogę wybierze.

Akcja likwidacyjna Wilhema Koppe

Akcję zaplanowano na 5 i 7 lipca, lecz nie doszła ona do skutku, na skutek zmiany trasy przejazdu. Do uderzenia doszło 11 lipca po godz. 9 rano. Okazało się, że tego dnia nie było dodatkowego samochodu ubezpieczającego. Na placu Kossaka przygotowane były też dwa samochody, które miały na celu zablokować drogę w razie przebicia się Koppego. Grupa uderzeniowa ostrzelała samochód na ulicy Powiśle, jednocześnie próbując zablokować Mercedesa Koppego swoim autem. Pomimo silnego ostrzału, kierujący pojazdem wykazał się niesamowitym sprytem, ominął blokadę i popędził kierując się w kierunku ulicy Zwierzynieckiej. Próbowano ścigać Mercedesa półciężarówką, wstrzymano jednak pościg po zorientowaniu się, że opony są przebite, a Mercedes Koppego oddala się w szybkim tempie.

Rezultat akcji

W wyniku akcji, zginęło kilkunastu żołnierzy niemieckich, wraz z adiutantem Koppego, a sam Koppe został ranny. Podczas wycofywania się oddziału z Krakowa koło wsi Kąty życie straciło 4 osoby z oddziału, w starciu z niemieckimi oddziałami żandarmerii i Wehrmachtu. Część ludzi powróciło do Warszawy zwartą grupą, zorganizowanym transportem.
Nieudany zamach na Wilhelma Koppego, nie umniejsza wagi i znaczenia tej operacji. Ze względu na podjęcie tak trudnego planu, rozmiar przygotowań, jak i skalę przedsięwzięcia.
Zamach ten uświadomiła Polakom i Niemcom, że zbrodniarze nie mogą nigdzie czuć się bezpiecznie.

Wilhelm Koppe i Arthur Greiser przed kompanią honorową Wehrmachtu. Poznań, dzisiejsza ul. Aleksandra Fredro, listopad 1939.

Czym była Armia Krajowa? Przeczytaj wywiad z dr. hab. Waldemarem Grabowskim


Fot. domena publiczna

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*