Biuletyn IPN nr 12 (241) grudzień 2025
Ostatni w kończącym się roku numer Biuletynu IPN poświęcony jest wydarzeniom Grudnia ’70. Związane jest to z przypadającą w roku bieżącym 55. rocznicą tych tragicznych wydarzeń. Łącznie w całym Biuletynie IPN nr 12 (241) grudzień 2025 znajdziemy aż 8 artykułów na ten temat, które starają się rzucić nowe światło na różnorakie jego aspekty.
Protesty robotnicze w dniach 14-22 grudnia 1970 roku, które zostały niezwykle krwawo stłumione przez wojsko i milicję PRL otrzymały nazwę Grudnia ’70. Łącznie w całym kraju protestowało wtedy 20 tysięcy osób. W wyniku represji władz komunistycznych życie straciło 45 osób, 1165 zostało rannych, a 3 tysiące zostało aresztowanych.
Wydarzenia te miały fundamentalnie ważne znaczenie dla dalszych dziejów PRL, gdyż w ich wyniku rządzący dotychczas „Polską Ludową” Władysław Gomułka utracił władzę na rzecz Edwarda Gierka, który zaczął prowadzić politykę w wielu aspektach znacznie różniącą się od polityki swojego poprzednika.
Wraz z odejściem od władzy Władysława Gomułki i jego współpracowników zakończył się trwający w latach 1944-1970 okres rządów „pokolenia KPP”, czyli okres rządów ludzi, którzy wywodzili się z działającej w latach 1918-1938 Komunistycznej Partii Polski (KPP) [zarówno wszyscy I Sekretarze PZPR z okresu 1944-1970, czyli Bolesław Bierut, Edward Ochab i Władysław Gomułka jak i przytłaczająca większość ich współpracowników byli przed II wojną światową działaczami KPP].
Zarówno Edward Gierek, jak i też jego następcy oraz większość ich współpracowników nie byli we wcześniejszym okresie życia tak bardzo „ortodoksyjni” komunistycznie, co przejawiło się chociażby w szeroko zakrojonym otwarciu PRL na Zachód w latach 70 XX wieku, które dla Władysława Gomułki z przyczyn ideologicznych było całkowicie wykluczone.
Zapomniany Sopot
Numer otwiera artykuł dr. Piotra Brzezińskiego opisujący wydarzenia grudniowe w Trójmieście. Najbardziej zainteresował mnie fragment poświęcony Sopotowi, gdyż jak słusznie zauważa autor w odróżnieniu od Gdańska i Gdyni wiedza na temat Sopotu w Grudniu ’70 jest obecnie niewielka, także wśród naukowców zajmujących się tą tematyką.
Tymczasem w Sopocie także doszło w tym czasie do protestów robotniczych, trwających w dniach 15-17 grudnia. Protestowały między innymi Sopockie Zakłady Przemysłu Maszynowego oraz Sopockie Zakłady Przemysłu Terenowego. Robotnicy między innymi napisali petycję, którą przekazali do Komitetu Miejskiego PZPR.
Swoje działania motywowali solidarnością ze strajkującymi pracownikami Stoczni Gdańskiej. Protesty w Sopocie ustały na wieść o krwawych wydarzeniach „Czarnego Czwartku” 17 grudnia w Gdyni, w wyniku których życie straciło w tym mieście 18 osób. Jedną z ofiar tragedii w Gdyni był 20-letni student ówczesnej Wyższej Szkoły Wychowania Fizycznego w Gdańsku (ob. Akademia Wychowania Fizycznego) Waldemar Zajczonko, który był dobrze znany w Sopocie. Jego pamięć jest tam niesłychanie żywa, czego dowodem jest nadanie przez sopockich radnych jego imienia ulicy prowadzącej na Stadion Ogniwa Sopot.
Kłamstwa i manipulacje komunistów.
Drugim tekstem, który zwrócił moją szczególną uwagę jest artykuł Adama Hlebowicza „Wypadki czy masakra grudniowa?” w którym autor opisuje szereg kłamstw i manipulacji szerzonych na temat tragedii grudniowej przez rządzących wtedy komunistów. Dowiadujemy się z niego, że stałą praktyką władz PRL w czasie protestów skierowanych przeciwko nim- Czerwca ’56, Marca ’68, Grudnia ’70 było najpierw zatajanie jak długo tylko się dało ich zaistnienia, a następnie gdy było już to niemożliwe, manipulowanie nimi w ten sposób aby wizerunek władzy wyglądał jak najkorzystniej.
Zgodnie z tą linią, w czasie wydarzeń grudniowych, prasa obniżała liczbę manifestantów, podkreślała ilość zniszczeń materialnych oraz wydarzeń chuligańskich. Na co dzień nie informujące o funkcjonowaniu świata przestępczego media komunistyczne, teraz nagle starały się konsekwentnie i natarczywie przedstawiać protestujących robotników jako bandytów i chuliganów. Starano się także wmawiać opinii publicznej, wbrew oczywistym faktom, że dużą część ofiar protestów stanowią milicjanci i żołnierze. Na końcu swojego tekstu autor, w przejmujący sposób apeluje pielęgnowanie i dbanie o prawdę o tragedii Grudnia ’70.
Inne aspekty Grudnia ’70.
Poza omówionymi przeze mnie tekstami warto także zwrócić uwagę na artykuły Artura Kubaja ( Grudzień ’70 w Szczecinie) Tomasza Czapli ( Grudzień ’70 w Elblągu), Artura Cieślika (Pomnik Poległych Stoczniowców 1970), Kingi Hałacińskiej (o pochówkach ofiar zbrodni grudniowej), Daniela Wicentego ( „Grudzień 1970. Pamięć, skutki, paradoksy”) oraz Pawła Miedzińskiego (o szczecińskiej manifestacji pierwszomajowej ’71) oraz ks. Jarosława Wąsowicza SDB o księdzu Hilarym Jastakiem (1914-2000), strażniku pamięci ofiar Grudnia ’70. Wszystkie te artykuły są niezwykle interesujące merytorycznie oraz napisane żywym i barwnym językiem, nie będę jednak już w tym miejscu omawiał ich treści.
W Biuletynie znajdziemy jeszcze:
Łucja Marek- Dziedzictwo księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego/ 107
Katarzyna Jóźwik- Współtwórca ruchu oazowego. Ksiądz Wojciech Danielski (1935-1985)/120
Włodzimierz Suleja- Komendant i Szef /130
Małgorzata Misiak- Język młodego Piłsudskiego /141
Tomasz Szturo- Sergiusz Piasecki. Żywot człowieka nieujarzmionego /151
Grudniowy numer Biuletynu IPN jest wyjątkowo intrygujący i wciągający, dostarcza ogromną dawkę wiedzy na temat komunistycznej zbrodni Grudnia ’70, wielu aspektach nieznanej „przeciętnemu zjadaczowi chleba”. Zachęcam do lektury!
Wydawnictwo IPN
Ocena recenzenta: 6/6
Konrad Ruzik