co napoleon myślał o polakach

Czy wiesz, co Napoleon myślał o Polakach?

Napoleon uważał Polaków za naród wyjątkowo dzielny, choć niekoniecznie dojrzały politycznie. Istnieje wiele anegdot, o tym, co Napoleon myślał o Polakach, nie zawsze jednak prawdziwych. Trudno powiedzieć, jakie dokładnie uczucia kryły się za słowami i gestami motywowanymi często polityką.

,,Zostawcie to Polakom!”

To bodaj najsłynniejsze słowa Napoleona o Polakach, wypowiedziane rzekomo 30 listopada 1808 tuż przed niemożliwą szarżą polskich szwoleżerów przez wąwóz Samosierra.

W 1808 roku Napoleon wyprawił się do Hiszpanii chcąc podporządkować sobie ten kraj i odciąć Wielką Brytanię od hiszpańskich i portugalskich portów. Nie napotkał większego oporu, dopóki drogi do Madrytu, która przebiegała przez wąwóz Samosierra, nie zastąpił Francuzom korpus hiszpański.

Droga w wąwozie była wąska i kręta, zastawiona na całej długości przez cztery baterie dział, co czyniło podejście szalenie trudnym. Atak frontalny pochłonąłby wiele ofiar, a szukanie innej drogi zabrałoby cenny czas. Cesarz, zirytowany początkowym niepowodzeniem piechoty francuskiej, rozkazał zatem, by ataku spróbowali polscy szwoleżerowie gwardii.

Atak raptem 120 kawalerzystów na umocnioną pozycję nie dawał żadnych szans na powodzenie, czego nie omieszkał wytknąć cesarzowi gen. Montbrun. Na to cesarz miał odrzec: Zostawcie to Polakom! (fr. Laissez faire aux Polonais!).

Polacy wąwóz zdobyli, w jednej szaleńczej szarży trwającej nie dłużej niż dziesięć minut.

Dziedzictwo bitwy pod Samosierrą

Następnego dnia po zwycięstwie w czasie przeglądu cesarz miał pochwalić opromieniony świeżą sławą Polaków słowami: ,,Cześć najdzielniejszym z dzielnych!” (fr. Honneur aux braves des braves!).

Napoleon potrafił docenić odwagę żołnierzy. Wydaje się, że Polacy zajmowali pod tym względem szczególne miejsce w armii francuskiej. Według innej anegdoty po szarży w wąwozie Samosierry miał skomplementować szwoleżerów słowami: ,,Dla moich Polaków nie ma rzeczy niemożliwych”.

Historia ta zdążyła obrosnąć legendą, kreowaną po części przez samych szwoleżerów. Przekazy pisane podają często sprzeczne wersje tych wydarzeń i tego, co mówił Napoleon. Z tego względu historycy czasami powątpiewają w niektóre szczegóły.

Pijany jak Polak

Z polskimi kawalerzystami związanych więcej anegdot. Ponoć jeden z generałów francuskich po bitwie pod Samosierrą miał skomentować, że trzeba być pijanym, by wykonać taki rozkaz. Na to cesarz miał odrzec. że chciałby, by wszyscy jego żołnierze byli tak pijani jak Polacy.

Według innej wersji, w czasie tej samej wojny oddział polskich szwoleżerów w Hiszpanii po długiej, wieczornej i obficie zakrapianej gorzałką zabawie miał zostać w środku nocy zaskoczony przez hiszpańskich partyzantów. Pijani Polacy poderwali się na alarm i przepędzili wroga, szarżując po ciemku w stanie nietrzeźwości.

Według jeszcze innego podania, to nie wróg, ale cesarz stanąć miał w nocy w obozie i zarządzić nieplanowany przegląd. Polacy najszybciej ustawili się w ordynku, czym zasłużyli sobie na komplement Napoleona.

Ustalenie jak było naprawdę, które słowa rzeczywiście padły z ust Napoleona, a które nie, jest zapewne niemożliwe.

Jakkolwiek było, powiedzenie ,,pijany jak Polak” (fr. soûl comme un Polonais) weszło w użycie. Pijany jak Polak, czyli zachowujący jasny umysł pod wpływem alkoholu, a zarazem brawurowy i obdarzony sporą dozą szczęścia. Idiom funkcjonuje w języku francuskim do dziś, choć już z bardziej pejoratywnym znaczeniem ,,bardzo pijany”.

Niewdzięczność Napoleona

Na podstawie licznych pochwał Napoleona kierowanych pod adresem Polaków można uznać, że doceniał ich waleczność. Nie zmienia to jednak faktu, że używał polskich żołnierzy jako instrumentów polityki.

Już podczas wojen we Włoszech Bonaparte nie liczył się zupełnie z aspiracjami legionistów polskich. Zawiódł ich nadzieje wysyłając legiony na południe, do Państwa Kościelnego i Neapolu. Zamiast walczyć z zaborcą Polacy tłumili powstania Włochów.

W 1801 roku zapadła brzemienna decyzja o wysłaniu większej części legionów na Haiti. Napoleon pod koniec życia na wygnaniu na wyspie św. Heleny żałował tej decyzji.

Polityczny realizm Bonapartego

Często oskarża się Napoleona, tak jak oskarżano go już za jego życia, że łudził Polaków nadzieją odzyskania własnego państwa. W zamian wyciągał z ziem polskich tysiące rekrutów i krociowe kontrybucje.

Jest to prawda. Napoleon nie pozwalał, by narodowe sentymenty wchodziły w drogę polityce realnej. Wszystko wskazuje na to, że nie miał dobrego mniemania o Polakach jako politykach. Rzeczpospolitę uważał za ,,martwe ciało”, którego wskrzeszać bynajmniej nie chciał.

Polacy zaś w jego opinii, choć dzielni i zdolni do wielkich poświęceń, nie dojrzeli jako naród do utrzymania państwa. Dlatego też utworzenie Księstwa Warszawskiego dyktowane było interesem Francji, a jego polityką zarządzał ambasador francuski.

Najbliższa kochanka Napoleona

Nie zmienia to jednak faktu, że wielu Polaków działało na przestrzeni lat w otoczeniu Napoleona. Cenił ich wysoko, a z niektórymi utrzymywał bliskie stosunki osobiste.

Maria Walewska, najsłynniejsza kochanka Napoleona była Polką. Przykuła uwagę cesarza w 1807 roku, w czasie jego wizyty w Warszawie. Napoleon był szczerze zauroczony piętnastoletnią arystokratką. Ta, choć początkowo niechętna, weszła w romans pod naciskiem otoczenia z pobudek patriotycznych.

Napoleon podtrzymywał znajomość z Polką w zasadzie aż do swego upadku w 1815 roku. Miał z Marią syna, Aleksandra, późniejszego ministra spraw zagranicznych Francji.

Oficer największych nadziei

Blisko z Napoleonem związany był też jego adiutant z lat 1796–1798, Józef Sułkowski. Szczególnie uzdolniony i pracowity, a w bitwie odważny. Bonaparte sam zwrócił na niego uwagę podczas kampanii włoskiej 1796 roku i mianował go swoim adiutantem.

Sułkowski zginął tragicznie w zamieszkach w Kairze, zlinczowany przez ludność tubylczą opierającą się najazdowi francuskiemu. Napoleon w raporcie do Paryża odnotował jego śmierć nazywając go ,,oficerem największych nadziei”. Jego nazwisko trafiło po latach na Łuk Triumfalny w Paryżu.

Marszałek Poniatowski

Książę Józef Poniatowski także cieszył się szacunkiem Napoleona. Można się spierać, na ile okazywane mu względy były grą polityczną nastawioną na zatrzymanie Polaków przy cesarzy klęsce 1812 roku.

Faktem pozostaje jednak, że Napoleon mianował księcia Józefa marszałkiem Francji, co od czasów średniowiecza było najwyższą dystynkcją wojskową. Zaszczytu tego dostąpił w całej historii tylko jeden nie-Francuz – książę Józef Poniatowski.

Na wygnaniu na św. Helenie Napoleon miał rzekomo przyznać, że prawdziwym królem Polski mógłby zostać tylko Poniatowski.

(Nie)szczerość Napoleona

W publicystyce, a nawet w opracowaniach naukowych, przez wieki narosło mnóstwo anegdot o tym, co Napoleon mówił o Polakach. Oddzielenie pamiętnikarskiej lub dziennikarskiej fikcji od prawdy bywa trudne, a czasami wręcz niemożliwe.

Sam cesarz też często zmieniał zdanie. Polaków i Polskę traktował jako elementy swojej polityki imperialnej, dlatego też jego słowa i gesty dyktowane były przez bieżące potrzeby polityczne.

Z drugiej strony Napoleon znany był z nietypowych jak na polityka przypływów szczerości. Zdarzało mu się kląć i w złości lżyć swoich podwładnych, by potem ich wynagradzać. W kontaktach ze swoim otoczeniem był otwarty i bezpośredni. Część zapisanych słów z pewnością oddaje więc jego osobiste przekonania.


Fot. Fikcyjna scena wręczenia Polakom konstytucji księstwa, obraz Marcella Bacciarellego, zbioru Muzeum Narodowego w Warszawie

Comments are closed.