„Czarna rota walczy bez pardonu”. Żuawi śmierci generała de Rochebrune

Do większych starć doszło 17 marca pod Chroberzem i 18 marca pod Grochowiskami. W obu tych – jakże nielicznych – zwycięskich bitwach o sukcesie powstańców zdecydowały natarcia na bagnety prowadzone osobiście przez pułkownika Rochebruna. Pod Chroberzem żuawi mieli zdobyć dwa działa i blisko pięćset karabinów z ładownicami i tornistrami – żuawi mogli wreszcie dobrze się uzbroić i wyekwipować. W drugiej bitwie waleczny Francuz faktycznie dowodził walką, kiedy w sztab Langiewicza wkradł się popłoch, a na końcu poprowadził kosynierów na rosyjską piechotę. Za ten czyn Rochebrun został mianowany generałem i wyjechał wraz z Langiewiczem do Krakowa. Jednak tutaj zniechęcony walkami politycznymi (wysuwano go bezskutecznie na kolejnego dyktatora powstania) wyjechał do Francji, aby pod koniec 1863 roku na krótko wrócić do walk powstańczych, ale już bez większych sukcesów i bez swych żuawów.

A ci walczyli dalej pod wodzą O’Briena de Lacy i kolejnych dowódców. Między innymi 5 kwietnia 1863 roku w Szklarach w obwodzie olkuskim żuawi poprowadzeni przez niewymienionego z nazwiska francuskiego dowódcę po zaciętej walce zdobyli nieprzyjacielskie pozycje. Rozbici Rosjanie mieli zostawić na placu boju czterdziestu zabitych i uciec w popłochu do lasu.

Zdjęcie Walerego Rzewuskiego przedstawiające żuawów śmierci podczas ich pobytu w Świętym Krzyżu w 1863 roku
Zdjęcie Walerego Rzewuskiego przedstawiające żuawów śmierci podczas ich pobytu w Świętym Krzyżu w 1863 roku

Bitwę pod Krzywką z 5 maja 1863 roku wielu historyków podaje jako ostatnią, w której wzięli udział żuawi śmierci. W starciu, w którym zginął waleczny Włoch, garybaldczyk i mason, pułkownik Francesco Nullo, polec miało też dwudziestu jeden żuawów; reszta przedarła się przez kordon na stronę austriacką. Jednak w monumentalnych Bitwach i potyczkach 1863–1864 wydanych w Rapperswilu w 1913 roku Stanisław Zieliński wymienia jeszcze kilka starć, w których mieli brać udział żuawi śmierci. Według niego już 7 maja 1863 żuawi wzięli udział w starciu pod Szycami prowadzeni przez Francuza Perreta, a 28 lipca tego roku pod Rudnikami w obwodzie kieleckim z Władysławem Żochowskim (byłym oficerem rosyjskim) i Francuzem Józefem Charbriolle na czele nacierali na pozycje rosyjskiej artylerii. Warto wspomnieć, że współdziałali tutaj z kompanią pruskiej obrony krajowej: sześćdziesięciu Niemców w pełni umundurowanych i uzbrojonych z kapitanem i czterema innymi oficerami na czele walczyła ramię w ramię z żuawami. Niestety, mimo że żuawi byli podobno już dwadzieścia kroków od armat, nagle zaczęli się cofać i starcie zostało nierozstrzygnięte. Jak zaznacza Zieliński, przyczyną tego było to, że „żołnierz […] zebrany był albo z młodzieży, która pierwszy raz była w boju, albo też ochotników przybyłych z upadłych oddziałów i przez złe kierownictwo dowódców, nieprzyzwyczajonych do zwycięstw i zdemoralizowanych”. To ostatni bój w Bitwach i potyczkach, w którym wymienieni są żuawi śmierci.

Żuawi śmierci przeszli do historii jako formacja doborowa, która dzięki swemu etosowi walki do końca była wykorzystywana przez powstańczych wodzów jako siła przełamująca, idąca do boju z wrogiem jako pierwsza. Trzeba też pamiętać, w jakich warunkach – niedoborów funduszy, broni i ekwipunku, improwizacji i wojny partyzanckiej, w której na karabiny szło się z kijami i kosami, a na armaty ze zdobycznymi karabinami – powstał ten elitarny pułk. Wielka w tym zasługa jego pierwszego dowódcy, generała Françoisa Maksymiliana de Rochebruna, który ponoć znał i pamiętał wszystkich swoich żołnierzy, dobierając ich osobiście do oddziału i mimo że za niesubordynację karał śmiercią, był przez nich darzony wielkim szacunkiem i oddaniem. „Czarna rota walczy bez pardonu” mawiali z podziwem i ze strachem rosyjscy żołnierze. Takie słowa w ustach nieprzyjaciela są cenniejsze od najwyższych odznaczeń.

Piotr Korczyński

Bibliografia:

Hass Ludwik, Wolnomularstwo w Europie Środkowo-Wschodniej w XVIII i XIX wieku, Wrocław 1982.

Pęckowski Zbigniew, Miechów. Studia z dziejów miasta i ziemi miechowskiej do roku 1914, Kraków 1967.

Webersfeld Edward, Obóz w Ojcowie, dodatek południowy, „Kurier Lwowski” 1913, nr 82–84; tenże, Bitwa Miechowska, 17 lutego 1863 r., tamże, nr 90–92.

Zieliński Stanisław, Bitwy i potyczki 1863–1864, Rapperswil 1913.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*