Dlaczego Wielkopolanie chwycili za broń? Aspekty motywacyjne i psychologiczne uczestników powstania wielkopolskiego 1918/1919
Dlaczego Wielkopolanie chwycili za broń, dzięki czemu w 1919 roku wywalczyli niepodległość zamieszkałych przez siebie ziem, a tereny te mogły zostać włączone do odradzającego się po wielu latach niepodległego państwa polskiego? Co skłoniło mieszkańców Poznania i pozostałych miejscowości w Wielkopolsce do pochwycenia za broń i walki przeciwko Niemcom? Jakie czynniki psychologiczne nimi kierowały?
Na wstępie należy zaznaczyć, że idea walki o wolność nie była niczym nowym. Już w XIX wieku Polacy kilkukrotnie chwytali za broń, czego przykładem mogą być chociażby powstania listopadowe czy też styczniowe. Również mieszkańcy Wielkopolski na własnych ziemiach stawali do walki przeciwko zaborcy pruskiemu.
Wspomniane już wcześniej zwycięskie powstanie roku 1806 spowodowane było przybywającymi na tereny Wielkopolski oddziałami francuskimi Cesarza Francuzów Napoleona1. W 1848 roku zryw niepodległościowy, którego przywódcą był Ludwik Mierosławski, miał być częścią ogólnopolskiego, trójzaborowego powstania. Tak się jednak nie stało2.
Już po powstaniu listopadowym, a zwłaszcza bo powstaniu roku 1848 roku, wśród Wielkopolan panowały raczej nastroje antypowstańcze tzn. takie, które przeciwstawiały się kolejnym niepotrzebnym, zdaniem wielkopolskich ziemian, powstaniom. Przykładem myśli Wielkopolan była szeroko rozumiana praca organiczna.
Organicznicy dążyli do zachowania polskości wśród ogółu społeczeństwa. Starano się czekać na odpowiedni moment, a nim miała być wojna, w której państwa zaborcze stanęłyby po przeciwnych stronach barykady. Do takiej wojny doszło w 1914 roku.
Wielu Wielkopolan zostało wcielonych do armii niemieckiej – walczyli oni na froncie zachodnim, między innymi w słynnej bitwie pod Verdun3. Chcąc, nie chcąc Wielkopolanie musieli walczyć w niemieckich mundurach – nie mogli oni dołączyć do formowanych za aprobatą rządu austriackiego polskich oddziałów Józefa Piłsudskiego4.
Samą Wielkopolskę ominęły działania wojenne5. Po pierwszych niepowodzeniach wojsk niemieckich na froncie zachodnim na terenie Poznania i innych miast Wielkopolski do głosu zaczęły dochodzić polskie organizacje nacjonalistyczne (np. Naczelna Rada Ludowa), związane z Narodową Demokracją6. Zaczęto wierzyć, że w przypadku przegranej wojny przez Niemcy, możliwe stanie się odrodzenie Polski, po wielu latach zaborów. I tak też się stało.
Dnia 11 listopada 1918 roku, w specjalnie przygotowanym wagonie kolejowym we francuskim Compiegne, podpisany został rozejm, który kończył działania militarne. W Wielkopolsce został on przyjęty negatywnie – uznano w nim bowiem wschodnią granicę niemiecką z 1914 roku. Poznań i okolice wciąż zatem należały formalnie do Niemiec7.
Tymczasem w Warszawie zaczęto tworzyć zalążki odradzającego się państwa polskiego. Wielkopolanie również chcieli znaleźć się w państwie polskim, na to jednak nie chcieli się zgodzić Niemcy. Marceli Kosman w swojej książce przytoczył jeden z niemieckich raportów wojskowych tego okresu, w którym padają takie oto słowa: Narodowość polska nie ma żadnych widoków na równouprawnienie, a tym bardziej na samodzielne stanowisko w państwie pruskim (…)8.
Pierwsze polskie oddziały paramilitarne na terenie Wielkopolski powstały w październiku 1918 roku, a więc jeszcze przed podpisaniem rozejmu w Compiegne9. Ciężko było jednak oddziały te przeciwstawić żołnierzom niemieckim, którzy wciąż przebywali w Wielkopolsce w liczbie około 30 tysięcy10. Władze niemieckie, przy silnym udziale oddziałów wojskowych, zaczęły likwidować wszelkiego rodzaju polskie organizacje i stowarzyszenia.
Konfrontacja była zatem nieunikniona.
Można zatem zaryzykować tezę, że sytuacja wówczas w Wielkopolsce była podobną beczką prochu, jak cztery lata wcześniej na Bałkanach. Potrzebowano jedynie iskry, która tę beczkę mogła podpalić – w 1914 roku iskrą był zamach na arcyksięcia Franciszka Ferdynanda i jego małżonkę Zofię.
W grudniu 1918 roku, w Poznaniu taką iskrą zapalną był przyjazd światowej sławy kompozytora, Ignacego Jana Paderewskiego. Ten przybył do Poznania w godzinach wieczornych drugiego dnia Świąt Bożego Narodzenia11. Jak wiadomo, powstanie wybuchło następnego dnia.
Początkowo walki toczono w stolicy Wielkopolski. Już na początku działań pojawił się problem, gdyż ciężko było odróżnić Polaków od wojsk niemieckich. Wielu bowiem powstańców umundurowanych było w mundury pruskie. Zaczęto co prawda stosować biało-czerwone kokardy, opaski i polskie emblematy, jednak z całą pewnością przyczyniało się to zwiększenia stresu u powstańców.
Widząc bowiem w oddali szary mundur nie wiedzieli oni, czy idzie „swój” czy też „obcy”. Ponadto na z pewnością duży już i tak poziom zdenerwowania wpływ miał także teren prowadzonych działań – nie bez przyczyny teren zurbanizowany uchodzi bowiem za jeden z najtrudniejszych i najniebezpieczniejszych obszarów, gdzie rozgrywane są akcje zbrojne.
Należy także pamiętać, że powstanie, choć było brane pod uwagę, to 27 grudnia 1918 roku wybuchło w sposób spontaniczny. Nie było ustalonego wówczas planu działania, a także wyznaczonego dowódcy. Ostatecznie został nim major Stanisław Taczak, jednak stało się to dopiero 28 grudnia około godziny 2012. Brak dowódcy i jasno określonego planu w pierwszych godzinach powstania również mógł wpływać na psychikę i morale powstańców.
Cóż więc zatem skłoniło tak wielu Wielkopolan do wzięcia udziału w zrywie niepodległościowym? Jest to temat bardzo złożony. Z pewnością duży wpływ na możliwość wybuchu powstania miała sytuacja międzynarodowa, a także sytuacja wewnętrzna w państwie niemieckim. Porażka Państw Centralnych w I wojnie światowej sprawiła, że spadły morale ludności niemieckiej. Jednocześnie Polacy zrozumieli, że pokonanie wrogów jest w ogóle możliwe.
Nie dziwi zatem fakt, że postanowili oni spróbować, dzięki działaniom militarnym, doprowadzić do przyłączenia Wielkopolski, kolebki państwa, do odradzającej się Polski. Przeświadczenie, że zdobycie wolności jest możliwe, sprawiło, że do oddziałów powstańczych wstąpiło wielu ochotników. Walki toczyły się początkowo w Poznaniu, wkrótce jednak rozprzestrzeniły się niemal na całą Wielkopolskę.
Czy mieszkaniec małej wsi, widząc że jego sąsiad idzie walczyć, również nie szedł? Czy osoby, które nie szły walczyć, nie starały się pomóc oddziałom powstańczym?
Wspomina o tym powstaniec Władysław Teresiński, opisujący walki na terenie Poznania: Uzbrojony wraz z innymi wracam do muzeum, gdzie przydzielają mnie do oddziału Gautkiego i każą czekać. W międzyczasie poznanianki częstują nas kawą i kanapkami. Do wieczora nic się jednak nie dzieje, nie ma żadnej dyspozycji, toteż miejscowi idą do domów na kolacje. Mnie zabiera jeden starszy gość na Chwaliszewo, nazwiska jednak nie pamiętam13.
Ponadto należy odnotować, że dużą część oddziałów powstańczych stanowili dezerterzy narodowości polskiej z armii pruskiej. Jednym z nich był Alojzy Klucz, który tak wspomina dezercję: Z wybuchem powstania wielkopolskiego o czym dowiedziałem się w organizacji „Spartakus” uważałem za swój obowiązek niezwłocznie brać udział z bronią w walce o wolność Polski. To też udałem się z Berlina do mojego rodzinnego miasta Żnina, dokąd przybyłem 30 grudnia 1918 roku14.
O ochotnikach tak w swym raporcie z dnia 12 stycznia pisał podpułkownik Sztabu Generalnego Julian Stachowicz: Wojska prawie tutaj nie ma. Jest wprawdzie w ewidencji przeszło 15 000, są to przeważnie jednak oddziały o lokalnym zabarwieniu (…)15.
To właśnie ludzie z małych miejscowości bardzo często walczyli o przyłączenie swoich „małych ojczyzn” do odradzającego się państwa polskiego. Ciekawą statystykę w tej kwestii przedstawił Benon Miśkiewicz – jego zdaniem blisko 70-tysięczna armia powstańcza składała się z 38% robotników, 34% chłopów, 20% rzemieślników i 8% innych grup zawodowych16.
Statystyka ta tylko potwierdza, że ludność w bardzo dużym stopniu zróżnicowana wstępowała w szeregi oddziałów powstańczych. To pokazuje, że Wielkopolan, niezależnie od majętności i posiadanego wykształcenia, łączył jeden cel. Jeden, ten sam cel spowodował, że porzucono na pewien czas różnice społeczne.
Potrafiono się zjednoczyć, dla wyższej idei. Ponadto, pomimo osiągnięcia celu, jakim było włączenie Wielkopolski do państwa polskiego, część powstańców kontynuowała walkę, tym razem kilkaset kilometrów od swoich domów, biorąc udział w wojnie polsko-bolszewickiej.
Jak zauważył Benon Miśkiewicz okres największej intensywności działań zbrojnych przypadł na pierwszy okres powstania wielkopolskiego. Z biegiem czasu impet powstańców spadł, do czego, przyczynić miało się to, że po 15 stycznia 1919 roku wprowadzono rygory wojskowe, a zarazem wystąpiły objawy zniechęcenia do dalszych bojów wśród powstańców. Zapał do walki stygł wśród nich wraz z pozbawianiem ich demokratycznych swobód w wojsku, a także przedłużaniem się walk17.
Powstańcy nie myśleli o międzynarodowej polityce. Gdy w podparyskim Wersalu mocarstwa światowe próbowały rozwiązać kwestię odpowiedzialności Państw Centralnych, Wielkopolanie sami próbowali ją uzyskać. Marzyli tylko o jednym – o włączeniu ziem wielkopolskich do państwa polskiego.
Wiele lat niewoli, słabość państwa niemieckiego, nastroje niepodległościowe, istniejące już, choć w niewielkim rozmiarze, polskie państwo, ofiarność żołnierzy, pomoc ludności nie biorącej udziału w walkach, brawura i odwaga – wszystko to sprawiło, że cel został osiągnięty. Ostatnia osoba na Liście strat powstania wielkopolskiego, szeregowy Roman Żychliński została oznaczona numerem 171418.
Z pewnością nie jest to kompletna lista ofiar (pochodzi bowiem z 1936 roku), jednakże pokazuje ona jak wiele ofiar poległo walcząc o odzyskanie niepodległości. Ofiara ta nie poszła na marne, gdyż jak wiadomo, Wielkopolska została włączona do Polski.
Przypisy:
1 M. Kosman, Powstanie wielkopolskie na tle walk o przetrwanie narodowe pod zaborem pruskim, Poznań 1993, s. 10.
2 Ibidem, s. 20-21.
3 gloswielkopolski.pl/wiadomosci/poznan/a/poznanczycy-w-verdun-przypomnieli-ze-w-mundurach-obcej-armii-walczyli-wielkopolanie-zdjecia,10057950/ (dostęp: 24.11.2017)
4 Z. Grot, Czyn zbrojny ludu wielkopolskiego 1918-1919, Poznań 2008, s. 19.
5 M. Kosman, op. cit., s. 53.
6 Z. Grot, op. cit., s. 20.
7Z. Grot, A. Czubiński, Powstanie wielkopolskie 1918-1919, Poznań 2006, s. 49-50; M. Kosman, op. cit., s. 61.
8 M. Kosman, op. cit., s. 54.
9 A. Czubiński, Z. Grot, B. Miśkiewicz, Powstanie wielkopolskie – zarys dziejów, Warszawa-Poznań 1998, s. 172
10M. Kosman, op. cit., s. 62.
11I. Polak, B. Polak, Powstanie wielkopolskie 1918-1919. Kronika wydarzeń, Koszalin 1989, s. 32.
12Ibidem, s. 35.
13W. Teresiński, Byłem powstańcem wielkopolskim…, wbc.poznan.pl/dlibra/publication/81558?tab=1, (dostęp: 24.11.2017), s. 3.
14A. Klucz, Moje osobiste relacje jako uczestnika i świadka wydarzeń na przestrzeni z lat od roku 1918 do 1920, wbc.poznan.pl/dlibra/docmetadata?id=98863&from=publication, s. 1. (dostęp: 23.11.2017).
15A. Smoliński, Morale wojsk wielkopolskich w świetle rozkazów dziennych Dowództwa Głównego Sił Zbrojnych byłego Zaboru Pruskiego z lat 1918-1919, [w:] Powstanie wielkopolskie 1918-1919. Wybrane aspekty z perspektywy 90 lat, pod red. J. Karwata, Poznań 2008, s. 38.
16A. Czubiński, Z. Grot, B. Miśkiewicz, op. cit., s. 386.
17Ibidem, s. 387-388.
18T. Jabłoński, Lista strat powstania wielkopolskiego, Warszawa 1936, s. 98.
Bibliografia:
- Czubiński A., Grot Z., Miśkiewicz B., Powstanie wielkopolskie – zarys dziejów, Warszawa-Poznań 1988.
- Grot Z., Czyn zbrojny ludu wielkopolskiego 1918-1919, Poznań 2008.
- Grot Z., Czubiński A., Powstanie wielkopolskie 1918-1919, Poznań 2006.
- Jabłoński T., Lista strat powstania wielkopolskiego, Warszawa 1936.
- Klucz A., Moje osobiste relacje jako uczestnika i świadka wydarzeń na przestrzeni z lat od roku 1918 do 1920, wbc.poznan.pl/dlibra/docmetadata?id=98863&from=publication (dostęp: 23.11.2017).
- Kosman M., Powstanie wielkopolskie na tle walk o przetrwanie narodowe pod zaborem pruskim, Poznań 1993.
- Polak I., Polak B., Powstanie wielkopolskie 1918-1919. Kronika wydarzeń, Koszalin 1989.
- Prawdy i fikcje powstania wielkopolskiego 1918-1919, pod red. B. Polaka, Koszalin 1987.
- Smoliński A., Morale wojsk wielkopolskich w świetle rozkazów dziennych Dowództwa Głównego Sił Zbrojnych byłego Zaboru Pruskiego z lat 1918-1919, [w:] Powstanie wielkopolskie 1918-1919. Wybrane aspekty z perspektywy 90 lat, pod red. J. Karwata, Poznań 2008.
- Teresiński W., Byłem powstańcem wielkopolskim…, wbc.poznan.pl/dlibra/publication/81558?tab=1 (dostęp: 24.11.2017).