
Fot. Wikimedia Commons
Status społeczny kurtyzany mierzony był przez trzy czynniki: pozycja w życiu publicznym, stosunek do możnych arystokratów, symbol statusu (dom, biżuteria, stroje)[10]. Im wyższa pozycja społeczna takiej damy, tym więcej czerpała korzyści dzięki temu. Były zapraszane na rauty i oficjalne przyjęcia możnych. Nawiązywały kontakty z wpływowymi osobami epoki. Dzięki takim znajomościom kobiety mogły liczyć na pomoc w kwestiach prawnych czy sądowych. Wyciągnięcie z aresztu, poręczenie o niewinności, protekcja – dla italskich bogatych arystokratów to były drobnostki. Na uwagę bogaczy kurtyzany nie mogły narzekać, posiadanie opłacanej kochanki było uważana jako coś oczywistego i podnosiło prestiż samego mężczyzny. Niewiarygodną pozycję w Rzymie osiągnęły między innymi dwie sławne hetery: Imperia Cognati zwana „cesarzową kurtyzan” oraz Lucrezia Galletta.
Rzecz, która różniła ekskluzywną prostytutkę od zwykłej ulicznicy, to wykształcenie. Dzięki niemu kobiety te były tak rozchwytywane przez mężczyzn. Poza seksem oferowały wyrafinowaną rozrywkę w postaci dysputy czy małego koncertu. Od każdej kurtyzany wymagano umiejętności czytania i pisania, dobrych manier, gry na instrumencie, śpiewu i tańca. Należy pamiętać, iż nie były to osoby gruntownie wykształcone. Wiedzę i umiejętności nabywały wyłącznie w celu zapewnienia rozrywki klientom. Pod płaszczem pozornego wykształcenia ukrywały swoje braki. Były jednak wyjątki. Tullia d`Aragona szczyciła się niezwykłymi walorami umysłowymi. Tworzyła wiersze oraz traktaty filozoficzne[11].

Fot. Wikimedia Commons
Szeregi kurtyzan zasilały panie z trzech źródeł. Pierwsze to napływ dziewczyn z innych krajów, zwłaszcza Niemiec czy krajów słowiańskich. Kobiety te cieszyły się niesłychanym powodzeniem dzięki kolorowi swoich włosów (blondynki). Drugie to córki byłych kurtyzan. Stare nierządnice przygotowywały swoje dzieci do tego opłacalnego zawodu, aby zapewnić sobie godziwe życie na starość, chciały także przekazać im jedyną wiedzę, jaką posiadały. Trzecie źródło napływu kurtyzan to kobiety z niższych czy średnich sfer. Dla dziewczyny w czasach renesansu jedynie dwie drogi zapewniały godziwe życie: wyjście za mąż bądź wstąpienie do klasztoru. Pójście za mąż dla biednej kobiety, zwłaszcza z wielodzietnej rodziny, było nieosiągalne. Wyposażenie dziewczyny w posag było poza możliwościami finansowymi familii. Bez posagu żaden kawaler nie weźmie kobiety za żonę. Klasztor również wiązał się z obciążeniami finansowymi, poza tym nie każda dziewczyna marzyła o życiu zakonnicy[12]. Jakie opcje pozostawały biednej niewieście? Mogła zatrudnić się jako praczka lub karczmarka, jednak zarobki nie były za wysokie. Często sprzedawały swoje ciało, aby zyskać parę groszy. Nie do końca nam wiadomo, dlaczego jedne kobiety zostawały „puttana”, a inne kurtyzanami. Być może wynikało to z urody tych dziewczyn, zaplecza finansowego czy walorów umysłowych. Nie każda dziewczyna, która sprzedawała swe ciało, osiągała bogactwo. Często musiały łączyć pracę w sklepie z nierządem (były to „cortigiana di lume”).
Ważnym czynnikiem, który zapełniał spisy kurtyzan, było zaspokajanie potrzeb seksualnych. Przeciętna kobieta nie mogła sobie pozwolić na swobodne kontakty seksualne, nie narażając się na konsekwencję. Biedna dziewczyna z dzieckiem była skazana na ubóstwo i drzwi z napisem „małżeństwo” były dla niej zamknięte. Kurtyzany mogły czerpać dowolnie z uciech cielesnych i wyładowywać swój popęd seksualny. Stać je było na wychowanie potomka. Dodatkowo dziecko było dla nich gwarantem życia w przyszłości. Lubiły swój zawód i to, co robiły, jednak w pewnym momencie mogły przekroczyć granicę. Świetnie opisał to Aretino ustami Nanny: „Kto pije bez ustanku, ten nigdy nie ma pragnienia. Kto tkwi za stołem, ten smak do jadła traci”[13].