Niezwykle ważnym aspektem życia w Polsce od wieków była religia. Na wiek XIX przypada szczyt rozwoju społeczności żydowskiej w Ostrowie Wielkopolskim – Żydzi stanowili wtedy ok. 30% wszystkich mieszkańców miasta. Ich korzenie w Ostrowie sięgają natomiast niewiele dalej, bo ich przybycie do miasta datuje się na połowę wieku XVIII. Włodarze miasta od początku sprzyjali ludności żydowskiej, robili wiele, aby ułatwić im adaptację w nowym miejscu. Warto zaznaczyć, że w Ostrowie od roku 1717 zapewniono wszystkim mieszkańcom pełną swobodę religijną[8]. Ważnym wydarzeniem w dziejach ostrowskich Żydów jest rok 1857 i wmurowanie przez rabina Mojżesza Stössela kamienia węgielnego pod budowę nowej synagogi. Budowa synagogi przy ulicy Raszkowskiej została zakończona już trzy lata później. Budowla ta, wzniesiona w stylu mauretańskim, do dziś jest perełką architektoniczną miasta.

Głównym budowniczym synagogi, która podkreślała odmienność i orientalność mniejszości żydowskiej, był Moritz Lande[9]. Natomiast cmentarz żydowski znajdował się od 1780 roku przy ulicach Promenadenweg i Feldweg (obecnie – J. Słowackiego i M. Konopnickiej), w 1873 roku został na nim zbudowany Dom Pogrzebowy.
Kolejną grupą wyznaniową w XIX-wiecznym Ostrowie byli ewangelicy, którzy, co ciekawe, do lat 40. XIX wieku stanowili większość ludności Ostrowa. W tym okresie był on nawet nazywany Ostrowem Niemieckim[10]. Ewangelicy, podobnie jak wyznawcy pozostałych religii, mieli swój cmentarz. W 1806 roku został wytyczony teren pod cmentarz na ulicy Raszkowskiej, który obecnie już nie istnieje. Zachował się jednak cmentarz przy ulicy Grabowskiej – założony pod koniec wieku XIX. Wielu historyków jest też zdania, że polscy ewangelicy, których liczebność zmniejszała się systematycznie w ciągu trwania XIX stulecia, nie identyfikowali się z narodem polskim do tego stopnia, że określenie „polscy ewangelicy” należy zastąpić wyrażeniem „polskojęzyczni ewangelicy”[11]. Prawda jest jednak taka, że nie możemy jednoznacznie stwierdzić, jaka była świadomość narodowa ewangelików na terenie Południowej Wielkopolski w XIX wieku.
Dopiero na początku XIX stulecia w Europie doszło do przełomu w zakresie pochówku zmarłych, zaczęto rezygnować z przykościelnych cmentarzy, których pojemność była bardzo ograniczona, na rzecz tych położonych na obrzeżach miast. Już w końcu XVIII wieku cmentarz został lokowany w okolicach ul. Wrocławskiej. Jako że biednej ludności początkowo nie było stać na nagrobki, najstarszy zachowany grób pochodzi z 1842 roku. Cmentarz ten, zwany „Starym Cmentarzem”, jest miejscem spoczynku wielu wybitnych ostrowian, związanych z walką o niepodległość, pracą społeczną, gospodarczą i naukową w XIX wieku[12]. Pod koniec XIX wieku powstał też nowy cmentarz katolicki przy ul. Limanowskiego.
Liczne zmiany zachodziły również w szeroko pojętej gospodarce i infrastrukturze. Dla dziejów Ostrowa i jego rozwoju ogromne znaczenie ma kolej. Pierwszą linią kolejową, jaka powstała na terenie Południowej Wielkopolski, była linia Kępno – Syców i Kępno – Podzamcze, założone w 1872 roku. Warto jednak wspomnieć, że ludność ostrowska już od 1863 roku prowadziła starania w kierunku uzyskania połączenia kolejowego. Wielu bogatszych mieszkańców przekazywało pieniądze oraz ziemie na ten cel. Ostatecznie Ostrów, w tym czasie ośmiotysięczny, uzyskał połączenie kolejowe w 1875 roku. Kolejne linie kolejowe oddano do użytku: w 1888 roku Ostrów – Leszno (przez Krotoszyn), oraz w roku 1896[13] z przygranicznymi Nowymi Skalmierzycami[14]. W tym czasie Ostrów stał się węzłem kolejowym i z upływem kolejnych lat tylko zyskiwał na znaczeniu. Pod koniec XIX wieku powstała też w Ostrowie pierwsza parowozownia. Gdy spojrzymy na historię Ostrowa widać wyraźnie, jak wielkie znaczenie dla jego rozwoju miała kolej i cały przemysł z nią związany. Szkoda, że z czasem kolejowe tradycje zaczęły podupadać, a miasto wyraźnie straciło na znaczeniu.

Gdy wspomina się o infrastrukturze, nie sposób nie poruszyć tematu ulic. Niewiele jest rzeczy, które mówią nam więcej o przemianach, jakie miały miejsce w danym regionie, niż zmiany w nazewnictwie arterii komunikacyjnych. Można z nich wyczytać zmiany władz, panujących ideologii, zawody, jakie wykonywali mieszkający przy nich ludzie, czy też to, dokąd prowadziła pierwotnie dana ulica i jak to się zmieniało na przestrzeni lat. Jedną z takich ulic w Ostrowie jest obecna ulica Gimnazjalna, która swoją nazwę bierze od Królewskiego Katolickiego Gimnazjum, które zostało założone przy niej w 1845 roku[15]. Przed wybudowaniem gimnazjum nosiła ona nazwę Kamieniecka (Kamienicka), gdyż wiodła do Kamienic, Wysocka i prawdopodobnie również Kotłowa. Ciekawą historię ma również ulica profesora Kaliny, która przebiega przez teren dawnej wsi Krępa. Wcześniej nazywała się ona Starowiejska, a była znana głównie dzięki jej mieszkańcom – mimo faktu, że w 1842 roku tylko trzech mieszkańców tej ulicy potrafiło się podpisać, to wszyscy pozostali, chociaż krzyżykami, potwierdzili swoje poparcie pod petycją ks. Kompałły w sprawie budowy polskojęzycznego gimnazjum. Obecna nazwa, prof. Kaliny, wywodzi się od wybitnego wychowanka tegoż gimnazjum, który studiował historię, filologię polską i klasyczną. Najdłuższa ulica miasta, ul. Wrocławska, ciągnie się od rynku do samych granic miasta. W ciągu wieków miała ona duże znaczenie, ponieważ prowadziła do Antonina, gdzie swoją siedzibę mieli Radziwiłłowie, wieloletni właściciele miasta. Przy ulicy Wrocławskiej, obok II Liceum, jeszcze kilkadziesiąt lat temu mieściła się karczma „napoleońska”, w której miał zatrzymać się i zagrać Fryderyk Chopin w drodze do Antonina, a także Napoleon podczas odwrotu spod Moskwy. Nie wiadomo do końca, czy jest to prawdą, jednak całe pokolenia ostrowian powtarzały i wierzyły w tę historię.