Dyplomacja wojskowa II Rzeczypospolitej w krajach nadbałtyckich

Niestety, z racji ogromnych trudności finansowych państwa, sytuacja materialna zarówno attaches jak i osób im podległych była trudna. Szalejąca w Europie inflacja dawała się mocno we znaki. Nieustabilizowana pozycja polskiej waluty sprawiała, że przysyłane do attachatów środki materialne często już były zdewaluowane w stosunku do ich pierwotnej wartości. Trzeba bowiem pamiętać, że obowiązująca w Polsce waluta (marka polska, a następnie złoty) wymieniana była głównie na dolary lub funty i przesyłana do attaches. Ci z kolei wymieniali je na lokalna walutę, która była bardzo podatna na zmiany ekonomiczne. Ta dość kłopotliwa sytuacja pogarszała i tak trudną już sytuację oficerów. Poza tym trzeba pamiętać, iż od 1924 roku finansowanie attachatów spadło na barki Ministerstwa Spraw Zagranicznych, co i tak gmatwało sprawy związane z ekonomiczną stroną funkcjonowania placówek wojskowych.

Wiktor Tomir Drymmer - attache w Tallinie Zdj. Wikimedia Commons
Wiktor Tomir Drymmer – attache w Tallinie
Zdj. Wikimedia Commons

Kolejną bolączką, z jaką musieli się oni zmierzyć, była nieliczna obsada personalna attachatów. Mimo stałych próśb i monitów, które Sztab Generalny/Główny, wysyłał do Ministerstwa Spraw Wojskowych i Ministerstwa Spraw Zagranicznych, obsady poszczególnych attachatów nie osiągały stanu formalnego. W sytuacjach kryzysu ekonomicznego, niektóre placówki „zwijano”, inne łączono. W przypadku krajów bałtyckich, do takiej sytuacji doszło w 1927 roku, kiedy to po odwołaniu attache w Tallinie – kapitana Wiktora Tomira Drymmera, jego obowiązki przejął major Stanisław Kara. Jego następca, od 1931 roku, podpułkownik Andrzej Liebich dodatkowo otrzymał zadanie sprawowania funkcji oficjalnego reprezentanta Wojska Polskiego w Sztokholmie. Sytuacja się poprawiła od 1936 roku, kiedy rozdzielono attachat rysko-talliński, a placówkę sztokholmską objął podpułkownik Andrzej Marecki.

Nie inaczej było, jeśli chodzi o niższy personel pomocniczy. Na placówki do Rygi, Tallina i Helsingforsu (Helsinek) odkomenderowani byli pojedynczy oficerowie, mimo że etaty przewidywano dla co najmniej dwóch. Oficjalnie pełnili oni funkcje pomocnika attache, w rzeczywistości ich głównym zadaniem był organizacja i kierowanie placówką wywiadowczą. Obok nich, w zależności od wspomnianych już uwarunkowań finansowych, w składzie wojskowego przedstawicielstwa mogli znaleźć się podoficerowie kancelaryjni i urzędnicy cywilni. Wśród tych ostatnich znajdowali się szoferzy, maszynistki i tłumaczki. Faktycznie były to też pojedyncze osoby, które albo pracowały na krótkoterminowe umowy, albo dorywczo. Większość prac kancelaryjnych wykonywali sami attaches. Po części działania te należy usprawiedliwić wagą przekazywanych informacji, które w wielu wypadkach, nie powinny wpaść w niepowołane ręce. A trzeba pamiętać, że każde oficjalne przedstawicielstwo, a tym bardziej wojskowe, znalazło się na celowniku wrogich służb specjalnych.

Przechodząc do omówienia zakresu zadań, o którym była już wcześniej mowa, należy zwrócić uwagę przede wszystkim na specyfikę państwa, w którym akredytowany był attache. Od znajomości realiów życia wewnętrznego, aktywności na polu polityki zagranicznej, czy stopnia wpływów obcych państw na establishment polityczny zależało w jaki sposób attache mógł skutecznie realizować powierzone mu zadania.

W Finlandii, zdominowanej przez kręgi polityczne związane z opcją niemiecką, działalność kolejnych wojskowych przedstawicieli II Rzeczpospolitej nie należała do łatwych. Tym bardziej, że sami Finowie mimo okazywanej polskim oficerom oznak sympatii, w swych realnych postawach często zachowywali daleko posuniętą wstrzemięźliwość, czy nieufność. Kontakty z armią fińską pozostawiały, w porównaniu do analogicznych z armiami łotewską i estońską, wiele do życzenia. Mimo, iż nasi wojskowi nie ustawali w podejmowaniu kroków zmierzających do zbliżenia obu stron. Zasadnicza postawa przedstawicieli armii fińskiej wynikała nie tylko z rosnącej, wśród jej szeregów, przewagi opcji współpracy z Niemcami, ale przede wszystkim z obaw co do postawy Związku Sowieckiego. Obawy te uzasadnione były ze względu na niekorzystny dla Rosjan przebieg granicy fińsko-sowieckiej (bliskość Leningradu/Petersburga), mimo iż owa granica została i tak znacznie przesunięta, dzięki zwycięskiej kampanii przeciwko Finom o Karelię Wschodnią w 1920 roku. Ci ostatni obawiali się, by nie dać bolszewikom pretekstu do kolejnej konfrontacji, która niechybnie zakończyłaby się niekorzystnie dla strony fińskiej. Do walki doszło na przełomie 1939/1940 roku, ale to już odrębna historia.

Działalność polskich attaches w Helsingforsie/Helsinkach koncentrowała się głównie na prowadzeniu aktywnej działalności informacyjnej, której celem było zbieranie i opracowywanie raportów poświęconych nie tylko sytuacji całego państwa i jej sił zbrojnych, ale również aktywności pozostałych państw, gdyż właśnie w Finlandii krzyżowały się mocno interesy polityczne, ekonomiczne i wojskowe nie tylko państw basenu Morza Bałtyckiego, czyli Niemiec, Rosji i Szwecji, ale także przedstawiciele Mocarstw Sprzymierzonych – Wielka Brytania i Francja.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*