Agnieszka Janiszewska, Dziedzictwo elfów
Współczesność to dla wielu życie w pędzie, realizacja marzeń, swoboda w działaniu. Ale czy tak było zawsze? Znamy opowieści naszych dziadków i rodziców o życiu podczas wojny czy w czasach PRL. A jak wyglądała codzienność w XIX wieku – czasach, gdy Polska jako Królestwo Polskie była częścią Cesarstwa Rosyjskiego? Świat wyglądał zupełnie inaczej, ale ludzie mieli swoje marzenia, obowiązki, plany. „Dziedzictwo elfów” pokazuje doskonale jak otaczająca nas rzeczywistość kształtuje codzienne życie.
Poznajemy losy przedstawicieli różnych warstw ówczesnego społeczeństwa polskiego w obliczu wydarzeń powstania styczniowego. Codzienność przeplata się tu z walką o tożsamość i wolność. Przed lekturą warto zadać sobie pytanie – jak ja bym się zachował w takich chwilach? „Dziedzictwo elfów” z pewnością pomoże w refleksji nad odpowiedzią.
Królestwo Polskie po powstaniu listopadowym
Po upadku powstania listopadowego w 1831 roku Królestwo Polskie, nazywane także Kongresowym, straciło większość swojej autonomii i zostało podporządkowane Imperium Rosyjskiemu. Wydarzenia te zapoczątkowały okres znany jako „noc paskiewiczowska”, charakteryzujący się brutalnymi represjami i intensywną rusyfikacją.
W 1832 roku car Mikołaj I wprowadził tzw. Statut Organiczny, który zastąpił zawieszoną konstytucję Królestwa Polskiego. Zniesiono Sejm, Wojsko Polskie oraz odrębną koronację w Warszawie. Królestwo zostało formalnie włączone do Cesarstwa Rosyjskiego jako jego część składowa. Namiestnikiem Królestwa został feldmarszałek Iwan Paskiewicz, który sprawował niemal absolutną władzę.
Wprowadzono stan wojenny, który trwał od 1833 do 1856 roku. Uczestników powstania skazywano na śmierć lub zesłanie na Syberię, konfiskowano majątki szlacheckie, a wielu Polaków wcielano przymusowo do armii rosyjskiej na 25 lat. Zamknięto polskie szkoły i uczelnie wyższe.
W 1837 roku zniesiono podział Królestwa Polskiego na województwa, zastępując je guberniami na wzór rosyjski. Wprowadzono rosyjski kodeks karny i rozpoczęto intensywną rusyfikację administracji oraz szkolnictwa. W 1834 roku ustanowiono granicę celną między Królestwem a Rosją, co doprowadziło do kryzysu gospodarczego i przeniesienia części produkcji do Rosji .
Po klęsce Rosji w wojnie krymskiej (1853–1856) car Aleksander II złagodził niektóre represje. Zniesiono stan wojenny, ogłoszono amnestię, złagodzono cenzurę i otwarto niektóre polskie szkoły, takie jak Akademia Sztuk Pięknych i Akademia Medyko-Chirurgiczna. Polacy ponownie mogli sprawować niektóre urzędy. Okres ten nazywa się „odwilżą posewastopolską”.
Powstanie styczniowe i jego konsekwencje
Złagodzenie represji nie satysfakcjonowało Polaków, którzy sprzeciwiali się rosyjskim rządom i polityce rusyfikacji w Królestwie Polskim.
Po upadku powstania listopadowego wojsko rosyjskie pilnowało porządku. W latach 1861–1862 Rosjanie krwawo tłumili pokojowe demonstracje w Warszawie, a śmierć manifestantów jeszcze bardziej rozbudziła gniew społeczny
W polskim społeczeństwie podatny grunt znajdowały idee romantyczne. Wierzono, że walka zbrojna to moralny obowiązek wobec ojczyzny. Liczono także na interwencję mocarstw zachodnich (Francji, Anglii). Społeczeństwo nie było jednak jednomyślne a głęboko podzielone między zwolenników ugody a tych, którzy chcieli walki zbrojnej.
Punktem zapalnym w podjęciu decyzji o wybuchu powstania zbrojnego przeciwko zaborcy była branka do armii carskiej – ogłoszony w styczniu 1863 roku pobór młodych Polaków.
Do wybuchu powstania, powołania Tymczasowego Rządu Narodowego oraz ogłoszenia Manifestu doszło w nocy z 22 na 23 stycznia 1863 roku. Dyktatorami powstania byli kolejno Ludwik Mierosławski, Marian Langiewicz, a od października 1863 roku Romuald Traugutt.
Walki powstańcze prowadzone były na ziemiach Królestwa Polskiego, a pierwsze potyczki skierowane przeciw lokalnym garnizonom rosyjskim (w Warszawie, Radomiu, Płocku). Z czasem powstanie styczniowe przybrało formę walk partyzanckich, tworzono także regularne oddziały. Wśród najważniejszych bitew powstania styczniowego należy wymienić:
– symboliczną bitwę pod Węgrowem z 3 lutego 1863 roku, gdy powstańcy ruszyli do ataku kosami na bagnety rosyjskie. Rosjanie zwyciężyli, jednak opór Polaków stał się legendą i inspiracja dla poezji ( m.in. Norwida),
- bitwę pod Miechowem (17 lutego 1863 roku), która zakończyła się klęską powstańców – miasto zostało spalone przez Rosjan,
- bitwę pod Małogoszczem (24 lutego 1863 roku) pod dowództwem Mariana Langiewicza. Powstańcy zadali Rosjanom straty, ale ostatecznie musieli się wycofać ze względu na przewagę liczebną Rosjan i ich lepsze uzbrojenie,
- bitwę pod Grochowiskami (18 marca 1863 roku) pod dowództwem Mariana Langiewicza. Powstańcy co prawda zdołali się przebić przez okrążenie i odnieśli sukces taktyczny, ale strategicznie musieli się cofać,
- bitwę pod Żyrzynem (8 sierpnia 1863 roku) – powstańcy rozbili rosyjski konwój, zdobyli kasę wojskową i wzięli jeńców,
- bitwę pod Panasówką (3 września 1863 roku), podczas której połączone oddziały polskie i węgierskie (w tym generał Edward Nyáry) powstrzymały Rosjan i przebiły się przez ich pozycje,
- bitwę pod Opatowem (21 lutego 1864 roku) będącą nieudaną powstańczą próbą opanowania miasta.
Ważnym wydarzeniem wpływającym na losy powstania był dekret Aleksandra II o uwłaszczeniu z 2 marca 1864 roku. Reforma polegała na nadaniu chłopom na własność ziemi, którą wcześniej użytkowali jako pańszczyźniane gospodarstwa. Zniesiono pańszczyznę bez odszkodowania na rzecz dawnych właścicieli ziemskich – odszkodowania wypłacało państwo. Chłopi nie musieli już odrabiać pańszczyzny ani płacić czynszu dworom. Carat chciał w ten sposób osłabić powstanie styczniowe: chłopi byli największą grupą społeczną i ich poparcie mogło przesądzić o jego sukcesie. Zaborca osiągnął swój cel – poparcie wsi dla powstania gwałtownie spadło, wielu chłopów uznało, że nie musi już walczyć.
Symbolem upadku powstania styczniowego było zatrzymanie Romualda Traugutta i jego egzekucja w Cytadeli 5 sierpnia 1864 roku.
Upadek powstania styczniowego oznaczał likwidację autonomii Królestwa Polskiego i jego przekształcenie w rosyjską gubernię. Nastąpiła intensyfikacja rusyfikacji: wprowadzenie języka rosyjskiego w urzędach i szkolnictwie, likwidacja polskich szkół i stowarzyszeń, zamknięcie Uniwersytetu Warszawskiego. Wielu powstańców zginęło lub zostało rannych. Pozostałych skazywano na śmierć lub zsyłano na Syberię. Przeprowadzono konfiskaty majątków.
Powstanie stało się także impulsem do „pracy organicznej” – rozwoju kultury, nauki i społecznej aktywności jako alternatywy dla zbrojnego powstania
Agnieszka Janiszewska, autorka
Agnieszka Janiszewska jest absolwentką historii na Uniwersytecie Warszawskim. Pracuje jako nauczycielka historii w liceum ogólnokształcącym. Pisarka pasjonuje się podróżami śladami dziedzictwa kulturowego, studiami historycznymi oraz coachingiem pisarskim i arteterapią. Prowadzi także warsztaty kreatywnego pisania.
Agnieszka Janiszewska zadebiutowała powieścią „Woda księżycowa” (wyd. Novae Res), którą napisała po wygranej w konkursach literackich i dzięki wsparciu finansowemu fundacji Łódź Arte.
Dominującym motywem jej twórczości są relacje rodzinne i emocje, skrywające często tajemnice, dramaty i stojące przed nimi wybory życiowe.
Twórczość Agnieszki Janiszewskiej to m.in.:
- „Czwarta powieść” – dwutomowa saga o młodej pisarce, która odkrywa rodzinne sekrety mijając czas i pokolenia,
- „Sekrety domu Bille” – historia rodzinna z Żoliborza, ukazująca trudne relacje między bohaterami,
- cykl „Owoce zatrutego drzewa” – osadzony w XIX wieku,
- „W mroku”, „Po drugiej stronie” i wcześniejsze powieści – łącznie ponad 27 tytułów.
25 czerwca 2025 roku premierę miała najnowsza powieść autorki – trylogia „Dziedzictwo elfów”.
„Dziedzictwo elfów” to trylogia (T. I – 357 s., T. II – s., T. III – 343). Każda z części podzielona jest na numerowane rozdziały.
Zalesice i Warszawa – kogo tu spotkamy?
„Dziedzictwo elfów” to paleta przedstawicieli XIX-wiecznego Królestwa Polskiego. W Zalesicach spotkamy rodzinę ziemiańską: nestorkę Marię Zalewską, jej syna Norberta z żoną Elżbietą oraz ich dzieci: Romka, Rozalię i Amelię. Każda z tych postaci ma inny charakter, reprezentuje odrębne wartości oraz motywy działania. Jest to ziemiańska rodzina z tradycjami, która mierzy się ze zmianami światopoglądowymi, gospodarczymi i politycznymi. Tuż obok żyje służba – służące, ogrodnicy, stajenni. Jest to pełen obraz ówczesnego środowiska majątków ziemskich.
W nieodległej Warszawie poznajemy natomiast rodziny kupców – Siedleckich i Jarosławskich. Ich elementem wspólnym jest osoba Magdaleny Biłowicz. Jej historia ukazuje skomplikowaną sytuację kobiet w II połowie XIX wieku – od narodzin jako córka matki samotnie wychowującej dziecko, poprzez życie w zależności od despotycznego i niemoralnego ojczyma, los guwernantki, rezygnację z marzeń, życie w małżeństwie bez miłości z rodziną męża.
Wszystkich bohaterów dotykają wydarzenia w kraju – życie pod zaborem rosyjskim oraz próby buntu przeciwko uciskowi. W tym aspekcie bohaterów możemy podzielić na sceptyczne starsze pokolenie pamietające wydarzenia z powstania listopadowego, oraz młode – pragnące zrzucić jarzmo carskiego ucisku.
Ich drogi przecinają się częściej, niż mogłoby się z pozoru wydawać. Czy to tylko przypadek?
„Każdy ma do przeżycia jedno i to swoje własne życie”
„Dziedzictwo elfów” poprzez historie z życia ziemian i kupców skłania do przemyśleń nad wieloma ważnymi tematami. XIX-wieczne Królestwo Polskie to świat kontrastów społecznych i gospodarczych. Obok siebie żyli ziemianie – warstwa wewnętrznie zróżnicowana, mieszczanie, służba, chłopi. „Dziedzictwo elfów” skupia się wokół majątku ziemskiego Zalesice. Czym były takie majątki?
To duże posiadłości ziemskie należące do warstwy ziemiańskiej – szlachty, osób z nią spokrewnionych lub związanych w inny sposób. Stanowiły podstawę gospodarki i struktury społecznej wsi.
Po upadku powstania styczniowego sytuacja polskich majątków ziemskich znacznie się pogorszyła. Jednym z powodów takiego stanu był carski ukaz uwłaszczeniowy z 1864 roku, który znosił pańszczyznę i przekazywał chłopom ziemię, którą uprawiali. W ten sposób majątki ziemskie zostały pozbawione pracy pańszczyźnianej oraz utraciły część swoich ziem. Pociągnęło to za sobą także konieczność przestawienia się na płatną pracę najemną oraz wprowadzenie nowocześniejszych metod produkcji, w tym płodozmianu. Zachodzące zmiany nie pozostały bez wpływu na zamożność ziemian, których część ubożała (kredyty na modernizację, sprzedaż części majątku).
Ówczesne polskie majątki ziemskie liczyły od kilkudziesięciu do kilku tysięcy hektarów. Znaczna część ziemi była zajęta uprawami rolnymi (zboża, buraki cukrowe) lub pastwiskami. Powstawały również folwarki nastawione na produkcję towarową. Rozwijała się specjalizacja i przemysł rolno-spożywczy. Zakładano gorzelnie, cukrownie, młyny. Ziemianie inwestowali w przetwórstwo płodów rolnych.
Pomimo tych trudności i przemian ziemianie nadal stanowili elitę wsi i lokalną klasę wyższą. Byli ostoją kultury polskiej i patriotyzmu – finansowali szkoły, działalność społeczną i konspiracyjną.
Kolejnym ważnym problemem poruszanym przez „Dziedzictwo elfów” jest miejsce i rola kobiety w społeczeństwie polskim II połowy XIX wieku. Najważniejszą rolą kobiety była wówczas opieka nad domem i dziećmi. W rodzinach ziemiańskich i mieszczańskich kobieta miała czuwać nad wychowaniem dzieci, była strażniczką języka, tradycji, religii.
Ważną zmianą społeczną w omawianym okresie był zwiększający się dostęp do kobiecej edukacji. Powstawały pensje żeńskie, kursy dla nauczycielek. Zamożniejsze dziewczęta uczyły się w domu z guwernantkami. Edukacja miała kształtować przyszłe matki i żony, ale też przygotowywała część kobiet do pracy (np. jako nauczycielki).
Kobiety pracowały głównie jako nauczycielki, guwernantki, szwaczki, modystki, pracownice sklepów i zakładów przemysłowych (w miastach). W rodzinach chłopskich i robotniczych kobiety pracowały na roli lub w fabrykach na równi z mężczyznami.
Po powstaniu styczniowym kobiety odgrywały ważną rolę w podtrzymywaniu polskości: organizowały tajne nauczanie, wspierały działalność niepodległościową, angażowały się w działalność charytatywną i oświatową. W miastach zaczynał się rodzić ruch emancypacyjny, choć był jeszcze słaby.
Pomimo tych przemian kobiety były formalnie podporządkowane mężczyznom (ojcom, mężom), nie miały praw politycznych.
Zalesickie „Dziedzictwo elfów” to także historia guwernantki. Były to kobiety zwykle wykształcone, zatrudniane w zamożnych domach do wychowania i nauczania dzieci. Ich praca łączyła funkcje nauczycielki, opiekunki i czasem damy do towarzystwa. Pochodziły zarówno z rodzin polskich, jak i często z zagranicy (Francuzki, Niemki, Angielki).
Po upadku powstania styczniowego nasilono rusyfikację w szkołach publicznych. Polskie rodziny chciały chronić język, kulturę i tradycje – edukacja domowa zyskała na znaczeniu. Guwernantki miały uczyć dzieci języka polskiego, literatury, historii, religii, ale często także języków obcych (francuskiego, niemieckiego, angielskiego). W rodzinach ziemiańskich i bogatych mieszczańskich było to powszechne zjawisko.
Jaka była pozycja XIX-wiecznej polskiej guwernantki? Była częścią domu, ale rzadko traktowano ją na równi z rodziną. Co prawda była lepiej sytuowana od służby, ale nie miała niezależnej pozycji społecznej. Jej zarobki były umiarkowane – wystarczały na skromne utrzymanie. Dla wielu kobiet była to jedna z niewielu możliwości zdobycia niezależności finansowej.
Znaczenie guwernantek było wówczas marginalizowane, jednak odgrywały bardzo ważną rolę w zachowaniu polskiej tożsamości narodowej pod zaborem rosyjskim. Wpływały na wychowanie przyszłych pokoleń ziemian i inteligencji. Dzięki nim dzieci z dobrych domów uczyły się języków obcych i zasad dobrego wychowania, co przygotowywało je do życia w wyższych sferach.
Kolejną rodziną, którą możemy dobrze poznać poprzez „Dziedzictwo elfów” są Jarosławscy – warszawscy kupcy. Kupcy stanowili warstwę społeczną zajmującą się handlem – od drobnych sklepikarzy po właścicieli dużych firm handlowych. Byli ważnym elementem rozwijającego się społeczeństwa miejskiego.
Pomimo narastającej po upadku powstania styczniowego rusyfikacji, gospodarka i handel nadal się rozwijały. Industrializacja i rozwój kolei ułatwiły przewóz towarów i handel na większą skalę. Kupcy zaopatrywali miasta i wsie w towary krajowe i zagraniczne., organizowali handel hurtowy i detaliczny. Handlowali zbożem, produktami rolnymi, wyrobami rzemieślniczymi i przemysłowymi, prowadzili sklepy, składy, hurtownie.
Kupcy, podobnie jak ziemianie, byli warstwą wewnętrznie zróżnicowaną. Dzielili się na bogatych hurtowników, średnich detalistów i drobnych kramarzy. Wśród kupców dużą rolę odgrywała ludność żydowska, rosyjska, niemiecka i polska. Kupcy tworzyli zamożne mieszczaństwo. Byli fundatorami szkół, szpitali, kościołów, inicjatorami działań charytatywnych. Wspierali polską kulturę i działalność narodową, tworzyli organizacje cechowe i handlowe.
Realia zaborcze i represje po upadku powstania styczniowego nie ułatwiały działalności polskim kupcom. Cła i ograniczenia celne wpływały na opłacalność handlu. Cenzura ograniczała swobodę reklam i prasy handlowej. Dodatkowym utrudnieniem była konkurencja z kupcami rosyjskimi i żydowskimi.
Wspólnym celem dla bohaterów „Dziedzictwa elfów” jest „praca u podstaw”. Różnią się natomiast w sposobie jej realizacji. „Praca u podstaw” to hasło programu pozytywistów polskich po klęsce powstania styczniowego. Oznaczało konieczność pracy nad podniesieniem poziomu oświaty, kultury i świadomości społecznej wśród najbiedniejszych warstw, zwłaszcza chłopów. Miało zastąpić walkę zbrojną pracą organiczną i społeczną.
Do głównych celów „pracy u podstaw” należały:
- edukacja ludu poprzez szkoły, kursy, tajne nauczanie,
- szerzenie wiedzy i świadomości narodowej,
- walka z zacofaniem i analfabetyzmem,
- rozwój gospodarki i przemysłu,
- wzmacnianie więzi społecznych i solidarności.
Realizacji tych celów służyć miało zakładanie szkół, bibliotek, ochron (przedszkoli), organizowanie odczytów i kursów dla dorosłych, praca nauczycieli, guwernantek i inteligencji wśród ludu, tworzenie kółek rolniczych i spółdzielni oraz rozwój prasy i literatury popularyzatorskiej.
Dlaczego warto sięgnąć po „Dziedzictwo elfów”?
Mijając na wystawie książkę „Dziedzictwo elfów” uwagę zwraca przede wszystkim kojąca wzrok okładka – pastelowe kolory otaczające kobietę zapatrzoną przed siebie, idącą do przodu. Otacza ją zmieniający się świat, ale gdzie są tytułowe elfy? I co mają wspólnego z powstaniem styczniowym, zapowiadanym w opisie fabuły książki umieszczonym na odwrocie książki? To pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, co niewątpliwie jest zachętą do sięgnięcia w głąb tej historii.
Kolejną intrygującą kwestią jest zastosowana forma trylogii. Jak wygląda opisana historia, skoro została ujęta w 3-tomowej książce? Jak zaznaczyłam wyżej, „Dziedzictwo elfów” to opowieść wielowątkowa. Autorka ułożyła ją w niezwykłą historię łączącą miłość, wydarzenia społeczne, gospodarcze i polityczne. I właśnie w tej mozaice znalazło się miejsce dla elfów.
Można więc zapytać o czym jest „Dziedzictwo elfów”? Do jakiego nurtu można zaliczyć książkę? Tu także można dyskutować nad odpowiedzią. Nie jest to książka historyczna, nie jest to romans ani książka przygodowa. Dla mnie to spojrzenie na polskie społeczeństwo II polowy XIX wieku. Ich życie kształtowało wiele czynników i wydarzeń. Bohaterowie nie wybrali sobie momentu dziejów, w jakich przyszło im żyć. Zostali postawieni przed faktem dokonanym – musieli zmierzyć się ze swoim życiem w ówczesnych realiach. Dzięki temu każdy czytelnik znajdzie coś dla siebie. Młode pokolenie pozna perspektywę życia z wieloma ograniczeniami. Starsze – życia z utraconymi marzeniami i szansami.
Jest to także ciekawa lektura dla historyków i pasjonatów historii. „Dziedzictwo elfów” jest bowiem obrazem życia ludzkiego z różnych perspektyw w okresie przed, w trakcie i po powstaniu styczniowym. Nie poznajemy tu suchych faktów historycznych. Dowiadujemy się natomiast jak mogło wyglądać życie ówczesnych Polaków.
Ważnym atutem „Dziedzictwa elfów” jest zgodność z prawdą historyczną. Postaci, wydarzenia, sekwencja zdarzeń są zgodne w prawdą historyczną. Obok jest fabuła autorki – Zalesice, bohaterowie, ich rozterki i decyzje.
Wśród zalet książki należy także zaznaczyć lekkie pióro Agnieszki Janiszewskiej. Pomimo obszernej formy „Dziedzictwa elfów”, przez opisaną historię płynie się. Zarówno język, jak i fabuła są wciągające i przyjemne dla oka.
Po lekturze „Dziedzictwa elfów” można inaczej spojrzeć na współczesność. Jakie mamy ograniczenia a jakie możliwości? Czy odnaleźlibyśmy się w ówczesnej rzeczywistości? Czy chcielibyśmy żyć w II połowie XIX wieku w Królestwie Polskim?
„Naszym życiem kierują moce silniejsze od nas”, jak mówił Norbert Zalewski. Nie możemy jednak rezygnować z szukania własnej drogi życiowej.
Powstanie styczniowe w literaturze
Motywy przyczyn, przebiegu, upadku i represji po powstaniu styczniowym są częste w literaturze. Wśród dominujących wątków można dostrzec tragizm i heroizm powstańców, nawiązanie do klęski i jej przyczyn, próby moralnej oceny walki zbrojnej, pamięć narodową i obowiązek wobec ojczyzny, próbę kontynuacji żałoby narodowe i podkreślania traumy pokoleniowej, dyskusję nad sensem poświęcenia i ofiary.
Do najważniejszych tytułów poruszających tematykę powstania styczniowego można zaliczyć:
- „Gloria victis” Elizy Orzeszkowej– opowiadanie-hołd dla poległych, podkreśla tragizm i heroizm,
- „Nad Niemnem” Elizy Orzeszkowej – motyw powstania jako wspólnej pamięci, pokazanie mogił powstańczych i etosu pracy u podstaw,
- „Bójnik” Marii Konopnickiej – wiersz wspominający tragiczny los powstańca,
- „Wierna rzeka” Stefana Żeromskiego – pokazuje powstanie z perspektywy jednostki, tragiczną miłość i opiekę nad rannym powstańcem,
- „Echa leśne” Stefana Żeromskiego – to rozrachunek z ideą powstania, pokazanie cierpień zesłańców,
- „Lalka” Bolesława Prusa – ukazująca refleksję nad klęską pokolenia powstańczego (postać Rzeckiego),
- „Daremne żale” oraz „Miejmy nadzieję” Adama Asnyka– będące próbą pogodzenia pamięci o powstaniu z wiarą w przyszłość.
Nie można zapominać o przywołanym w „Dziedzictwie elfów” fortepianie Chopina, do którego nawiązał w swoim wierszu Cyprian Kamil Norwid.
Wiersz opowiada o zniszczeniu fortepianu Fryderyka Chopina, który znajdował się w pałacu Zamoyskich w Warszawie. W czasie manifestacji patriotycznej w 1863 roku rosyjscy żołnierze wyrzucili fortepian przez okno. Norwid opisał ten akt nie tylko jako fizyczne zniszczenie instrumentu, ale jako symboliczne zdeptanie kultury, sztuki i ducha narodowego.
Norwid pokazuje, że sztuka nie ginie wraz z przedmiotem, bo duch twórcy żyje dalej – w pamięci narodu. Wiersz jest też pochwałą cichego, wewnętrznego patriotyzmu, wyrażanego przez sztukę, a nie tylko przez walkę zbrojną.
Wydawnictwo Novae Res
Ocena recenzenta: 5/6
Małgorzata Iwańska-Kania
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Novae Res. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.