Historia husarii dla opornych – Bunt gaszony krwią

Bitwy lat 30. i 40. XVII stulecia pokazały, że armia korona i litewska doskonale radziła sobie w starciu z Tatarami i Kozakami, walczącymi oddzielnie. Niestety kolejne powstanie kozackie (1648 r.) pokazało, iż połączone siły wroga górują nad polską sztuką wojenną i nawet husaria tego zmienić nie może.  Pod buławą umiejętnego wodza dało się jednak pokonać tych, przed którymi drżała nawet szlachta na Mazowszu.

Pierwszy rok powstania Chmielnickiego przyczynił się do całkowitego rozbicia czternastu rot husarii komputu narodowego. Pod Żółtymi Wodami (29 IV- 16 V) i Korsuniem (25 V) straty wyniosły ok. 7 tysięcy żołnierzy. Przeważająca większość zginęła lub została wzięta w jasyr. Zostały też osłabione kadry dowódcze min. przez utratę obu hetmanów koronnych. Tak jak niegdyś po klęsce cecorskiej, w kraju wybuchła panika. Cała Rzeczpospolita stała „w ogniu pożarów, we krwi (…) szeroko rozlanej”. Rodziła się wiec nagła potrzeba wystawienia świeżych sił, które powstrzymają wroga jeszcze na Ukrainie.

Politycy zebrani na sejmie warszawskim stali jednak na stanowisku, że siłami tymi nie powinno być pospolite ruszenie, ponieważ każdy choć trochę znający się na wojsku wiedział, że nie prezentuje no większej  wartości operacyjnej, a ponadto jest niekarne. Sejmiki ziemskie uchwaliły, zatem zaciągi chorągwi powiatowych, które miałyby wzmocnić armie magnackie w walce z powstańcami kozackimi. Warto zaznaczyć, że w składzie tego komputu znajdowały się również roty husarskie. W 22 wystawionych takich kompaniach miało się znaleźć 2500 koni, ale aż prawie dwa razy więcej jazdy pancernej, co stanowiło ważny znak tamtych czasów.

Niestety błyskawiczna rejterada stałej i zawodowej armii spod Piławiec (20- 23 IX) zniszczyła nadzieje pokładane w wojskach samorządowych. Właśnie tak! Stałej armii! A nie pospolitego ruszenia, jak  ślad za Sienkiewiczem często powtarzają niektóre opracowania.  Pospolite ruszenie nie było jeszcze zwołane, kiedy 23 września 1648 roku poczty pańskie, ramię w ramię z komputem koronnym w panice opuszczały obóz. Jest, zatem fizycznie niemożliwe by jesienią tego roku wśród kwarcianych była jakakolwiek chorągiew zmobilizowanej szlachty.

Podczas gdy działania wojenne zostały zawieszone, uwaga społeczeństwa Rzeczpospolitej zwróciła się w stronę Warszawy, gdzie wybierano nowego monarchę. W asyście prywatnych oddziałów magnackich- głównie Janusza Radziwiłła i Jeremiego Wiśniowieckiego- oraz na krawędzi wojny domowej, nowym królem został młodszy brat Władysława IV, Jan Kazimierz Waza. Jeszcze, jako elekt w grudniu 1648 r. ogłosił zakończenie wojny z Kozakami, co jak okazało się już niedługo, tylko uśpiło czujność szlachty Rzeczpospolitej.

Tak naprawdę przecież pokój nigdy nie nastąpił. Ciągle lokalne pospolite ruszenia musiały zwalczać podjazdy kozackie. Wojewoda ruski Jeremi Wiśniowiecki, który usiłował nawoływać do zbrojnej rozprawy, ostatecznie poniósł porażkę, kiedy Dwór postanowił pertraktować z Chmielnickim. Plany „wojny zimowej” upadły, ale groźba kolejnej ofensywy powstańców cały czas była aktualna. Dlatego sejm koronacyjny (I 1649 r.) postanowił o powołaniu nowej stałej armii dla Korony. Do komputu tego miały wejść chorągwie powiatowe i nowo zaciągnięte jednostki suplementowe. Pośród nich znalazło się 15 chorągwi husarii ( etat ok. 2 tys. koni).

Siły te przeszły swój pierwszy sprawdzian bojowy podczas oblężenia Zbaraża (10 VII- 25 VIII 1649 r.) gdzie zostały dodatkowo wzmocnione przez prywatne roty husarskie w sile ponad 400 koni. W sumie w Zbarażu i okolicznych szańcach znajdowało się około 9 tysięcy żołnierzy i około 6 tysięcy zbrojnej czeladzi

Dzięki umiejętnemu dowództwu z wyraźną pozycją ks. Jeremiego Wiśniowieckiego i bohaterskiej postawie żołnierzy nie powtórzono scenariusza piławieckiego, co udaremniło próbę zdobycia miasta szturmem. Po kilku nieudanych atakach chan Islam III Girej i Chmielnicki uświadomili sobie, że jedynym sposobem zdobycia Zbaraża jest „wzięcie twierdzy głodem”. Tymczasem w obozie koronnym dotkliwe były braki zapasów żywności i prochów.

Na początku sierpnia, kiedy Kozacy szczelnie domknęli pierścień oblężenia, sytuacja wojsk polskich stała się ciężka. Regimentarze w swych listach prosili króla o pomoc, lecz ich kurierzy nie mogli przedostać się przez tabory oblegających. Z kolei Jan II Kazimierz, maszerując z odsieczą, stopniowo gromadził przy sobie kolejne oddziały. Już w czasie marszu pod Sokalem dysponował korpusem liczącym ok. 15 tys. żołnierzy, w tym liczne chorągwie pospolitego ruszenia. Ciągle była to armia zbyt mała by przeprowadzić skuteczną ofensywę przeciwko ponad 100 tys. siłom kozacko- tatarskim.

Ilu husarzu szło w odsieczy? Dziś wiemy na pewno, że wśród gwardii królewskiej była tylko jedna niewielka chorągiew husarska, która nie stanowiła rzeczywistej wartości uderzeniowej. Oprócz tego w szczupłych siłach Jana Kazimierza nie można było spotkać już ani jednego husarza. Nie dziwi, więc , że ta niewielka rota nie pokazała też swej, jakości w bitwie pod Zborowem (15 VIII 1649 r.), gdzie zaskoczone wojska koronne dzielnie broniły się przed miażdżącym uderzeniem wroga. Uratował je talent dyplomatyczny kanclerza Jerzego Ossolińskiego, równie dzielnie zabiegającego o rozejm. Udało mu się doprowadzić do skłócenia chana z hetmanem kozackim i ocalić od rzezi armię polską. W tekście ugody, Jan Kazimierz i Islam III Girej deklarowali wzajemną przyjaźń, lecz uwolnienie Zbaraża kosztowało monarchę wiele. Rzeczpospolita godziła się na zapłatę ogromnego haraczu.

Po ugodzie zborowskiej, zredukowano etaty wojskowe, jednak liczba „skrzydlatych rot” była dużo wyższa niż na stopie pokojowej przed rokiem 1648. W etacie dla 1649 roku przewidziano 14 rat husarskich, mających w sumie składać się z 1518 porcji żołdu.

Rzeczpospolita doskonale wykorzystała rozpoczętą wtedy przerwę, by przygotować się do drugiej rundy w tej bratobójczej walce.

ILUSTSRACJA: fragment obrazu Mirosława Szeiba ukazujący husarię z połowy XVII stulecia w szarży. Prawdopodobnie tak rozpoczęła się bitwa nad Żołtymi Wodami czy pod Korsuniem.

Dawid Siuta

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*