Maria Skłodowska-Curie. Złodziejka mężów, życie i miłości | Recenzja

Iwona Kienzler, Maria Skłodowska-Curie. Złodziejka mężów, życie i miłości

Każdy chyba wie kim była Maria Skłodowska-Curie. Można się pytać, po co kolejna biografia genialnej noblistki, czy możemy czegoś jeszcze się od niej nauczyć? Czy książka …Złodziejka mężów to tylko prowokacyjny chwyt marketingowy?

Książkę można kupić tutaj – Maria Skłodowska-Curie. Złodziejka mężów, życie i miłości

Kim była Skłodowska-Curie i co takiego zrobiła, chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Jednak jak to bywa z uznanymi osobami, z czasem ich biografia ulega zakurzeniu lub przemienia się w niedostępny człowiekowi posąg. Po ponad osiemdziesięciu latach od śmierci dwukrotnej noblistki, warto spojrzeć trochę inaczej na życie i działalność tej niezwykłej kobiety.

Nakładem wydawnictwa Bellona ukazała się książka Iwony Kienzler pt. Maria Skłodowska-Curie. Złodziejka mężów, życie i miłości. Kienzler jest autorką ponad osiemdziesięciu książek – publikacji non-fiction z zakresu historii, jak również leksykonów i słowników. Pasjonuje się historią, a zwłaszcza rolą kobiet i ich często zapomnianemu lub niedocenianemu wpływowi na losy i decyzje mężczyzn rządzących państwami, czy też będącymi wpływowymi politykami lub mężami stanu. Historia opisywana w książkach Iwony Kienzler to historia widziana oczami kobiet.

Pod dość prowokacyjnym podtytułem książki, w 12 rozdziałach zostały przedstawione losy Skłodowskiej w Polsce i we Francji: walka o wykształcenie, uznanie jej praw jako naukowca, matki, a przede wszystkim kobiety szukającej szczęścia i spełnienia. Biografia została przedstawiona w porządku chronologicznym od urodzin aż do śmierci Skłodowskiej-Curie. Jednak w typowy życiorys wplecione zostały opowieści o przełamywaniu przez nią stereotypów i jej relacjach damsko-męskich. A te pomimo powszechnej, szkolnej hagiografii, o których obecnie nie wspomina się, były na pierwszych stronach francuskich tabloidów.

Jak już wspomniałem wcześniej podtytuł książki jest prowokacyjny, który chyba w zamiarze ma pewnie przyciągnąć czytelników. Jak dla mnie to zbędna tabloizacja, bo już sama biografia Skłodowskiej jest bardzo ciekawa.

Kienzler pokazuje kobietę z krwi i kości, która nie żyła tylko i wyłącznie nauką (chociaż to była jej największa pasja), ale dla niej ważną częścią aktywności było bycie żoną, matką i kochanką. Tak jak we wcześniejszych publikacjach autorka podtrzymuje swoją narrację, która powoduje, że czytelnik jest zabierany w podróż do świata bohaterki i w ukryciu, nie narzucając się śledzi losy Marii Skłodowskiej-Curie. Jednak momentami Kienzler zbyt odbiega od głównego wątku skupiając się na opisie badań, wynikach i tłumaczeniu procesów fizyczno-chemicznych. Wątpię, żeby interesowało to czytelników, tym bardziej chwytliwy podtytuł zachęca zupełnie inną tematyką życia badaczki.

Książka opowiada też o losach córek – Ireny i Ewy oraz wpływie rodziców na ich życie. Stanowi to ciekawy dodatek, bo córki dzielnie udźwignęły ciężar znanego nazwiska.

Biografia opatrzona została licznymi przypisami bibliograficznymi, które znajdują się na końcu każdego rozdziału. Dzięki czemu nie rozpraszają w czasie czytania. Każda część pracy rozpoczyna się zdjęciem Skłodowskiej od młodości do starości. Kienzler przedstawia również sytuację społeczną w czasach życia rodziny Skłodowskich i Curie. Łatwiej zrozumieć historię, które dla nas mogą wydawać się co najmniej dziwne i niezrozumiałe.

Nam żyjącym w XXI wieku wydaje się, że łamiemy konwenanse, stereotypy i możemy robić, co chcemy, ale trzeba pamiętać, o ludziach takich jak Skłodowska, którzy zapłacili wysoką cenę, żebyśmy na ich plecach mogli głosić powszechną wolność.

Wydawnictwo Bellona

Ocena recenzenta: 5/6

Piotr Burak

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*