Samoloty bombowe USA II wojny światowej

Samoloty bombowe USA II wojny światowej |Recenzja

Edward Ward, Samoloty bombowe USA II wojny światowej

Jak wyglądały amerykańskie samoloty podczas II wojny światowej? Gdzie były wykorzystywane i w jaki sposób? Czy były skuteczne, a może nie? Na wszystkie te pytania opowiada publikacja Edwarda Warda Samoloty bombowe USA II wojny światowej, którą wydało wydawnictwo Alma-Press.

Książka Edwarda Warda podoba mi się z kilku powodów. Po pierwsze – opisuje wiele mankamentów, nie koniecznie związanych z problemami technicznymi, amerykańskiej floty powietrznej. Głównym błędem, zwłaszcza na początku, gdy Amerykanie dopiero co przystąpili do działań zbrojnych, była doktryna wojenna sugerująca, iż bombowce są w stanie samodzielnie operować nad terytorium wroga. I mimo ponoszonych ogromnych strat, zarówno w sprzęcie, jak i w ludziach, długo jej nie zmieniano.

W ogóle odniosłem wrażenie, jakby Amerykanie byli zbyt pewni siebie – początkowo popełniali ogromnie wiele naprawdę głupich błędów logistycznych czy strategicznych, i to pomimo faktu, iż zwracano im na nie uwagi. Mam tu na myśli zwłaszcza Brytyjczyków. No cóż – nonszalancja Jankesów została okupiona sporymi stratami w sprzęcie i ludziach…

Strona graficzna

W publikacji będziecie mieli możliwość zapoznania się między innymi z tak sławnymi samolotami, jak: Boeing F-17 Flying Fortress, Consolidated B-24 Liberator, Boeing B-29 Superfortress, Douglas A-26 Invader, North American B-25 Mitchell, Douglas TBD Devastator, Consolidated TBY Sea Wolf. Przyznam, że o zdecydowanej większości zamieszczonych w książce samolotów, wcześniej nie słyszałem, albo zwyczajnie nie przyswoiłem sobie wiedzy o nich w innych publikacja wojennych. Cóż – częsty błąd laika takiego jak ja.

Podobają mi się również grafiki i ryciny poszczególnych bombowców. Jeśli mnie pamięć nie myli jest och ponad 120 (większość kolorowa, no może poza schematami budowy). W publikacji znajdziecie również wiele pięknych zdjęć – szkoda, że nie dało się ich nieco podkolorować. A tak książka jest nieco szara. Podsumowując – same przedstawienia amerykańskich maszyn zajmują blisko 2/3 objętości.

B-25, B-17, B-29

Bombowiec średni North Amercan B-25 Mitchell został użyty 18 kwietnia 1942 roku nad Tokio, Nagoją i Kobe. Aby samoloty te mogły dolecieć do celu, oddalonego o 1200 km od wybrzeży Kraju Kwitnącej Wiśni, nieco je odchudzono, wymontowując część sprzętu. Cel misji miał raczej psychologiczne znaczenie, bowiem od ataku na Pearl Harbor amerykańskie wojsko nie bardzo miało się czym poszczycić w walkach z Japończykami.

W czasie nalotu załogi tych szesnastu samolotów zrzuciły co miały „na pace” nad wymienionymi powyżej miastami, po czym wyskoczyły z nich nad Chinami i Związkiem Radzieckim. Choć straty w japońskich miastach były nieznaczne, stało się jasne, że amerykańska US Navy nie została zniszczona, i stanowi rosnące zagrożenie dla Cesarstwa Japonii.

Przed 1942 rokiem amerykańskie dowództwo uważało, ze same bombowce będą w stanie obyć się bez pomocy myśliwców, przedzierając się przez szyki wroga. Taka polityka była prowadzona pomimo faktu, iż w starciu z świetnie wyposażoną armią III Rzeszy, amerykańska flota powietrzna ponosiła spore straty. W tej sytuacji Amerykanie zdecydowali się doposażyć w broń swoje maszyny. I tak na przykład słynny B-17, tak zwana „latającą fortecą” został wyposażony w zdwojone karabiny maszynowe kalibru 12,7 mm w wieżyczkach na nosie, ogonie oraz kadłubie i pod nim oraz dwa burtowe (trzynaście w wersji G). Takie uzbrojenie było wynikiem amerykańskiej wizji dziennych misji bombowych. Szybko okazało się, że dodatkowe uzbrojenie wcale nie poprawia sytuacji. Z tego też powodu powrócono do konwojowania i ochrony bombowców przez eskadry myśliwców.

B-29 Superfortress został skonstruowany po to, aby zastąpić przestarzałą Flying Fortress oraz Liberatora, który miał niewielki zasięg. Pierwszy lot tego samolotu miał miejsce we wrześniu 1942 roku, jednak nim został wprowadzony do seryjnej produkcji, musiał minąć jeszcze rok. Niemniej Boeingowi udało się stworzyć szybki bombowiec, mogący latać w dalekie misje, a do tego był niezwykle świetnie uzbrojony (jak na ówczesne standardy).

Bombowce te od listopada 1944 roku były wykorzystywane w nalotach na Japonię, którą zarzucały bombami zapalającymi. Dwa egzemplarze tego bombowca, o imionach – Enola Gay oraz Bockstar – zrzuciły w sierpniu 1945 roku bomby atomowe nad Hiroszimą (bomba uranowa) i Nagasaki (bomba plutonowa). W ten sposób przeszły do niechlubnej historii ludzkości…

Podsumowanie

Książka liczy sobie 128 stron. Podzielona jest na siedem rozdziałów: Wprowadzenie/6; Bombowce strategiczne/ 8; Bombowce taktyczne/ 46; Bombowce lotnictwa morskiego/ 80; Samoloty transportowe i łodzie latające/ 104; Indeks/ 124 i Źródła ilustracji/ 128. To publikacja skierowana dla miłośników II wojny światowej, a zwłaszcza sprzętów użytkowanych w czasie trwania tego konfliktu. Polecam.


Wydawnictwo Alma Press
Ocena recenzenta: 5/6
Ryszard Hałas


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Alma Press. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Comments are closed.