Ta, co pierwsza uczy kochać – motyw matki w literaturze

W trenie VII natomiast, przedstawiona jest nieszczęśliwa matka Orszulki, która zamierzała wyszykować dla swej córki piękną i bogatą wyprawę, tym czasem jednak za cały posag starczyło jej „giezłeczko” uszyte z lichej tkaniny, w którym złożono ją w trumnie.
Natomiast w trenie XIX, pojawia się dawno zmarła matka poety, aby nieść swemu zrozpaczonemu synowi pocieszenie. Pojawia mu się we śnie, ze zmarłą Orszulką na ręku. Koi jego zbolałe serce wiadomością, że Orszulka zażywa wiecznej szczęśliwości w niebie, a przez swą przedwczesną śmierć uniknęła wiele nieszczęść i cierpień, które czekają każdego człowieka na ziemskim padole. Matka poety apeluje do jego rozsądku przypominając synowi, że wszyscy ludzie są śmiertelni, każdy ma swój wyznaczony czas życia i śmierci:
Śmiertelna jako i ty twoja dziewka była, Póki jej zamierzony kres był, póty żyła…Ignacy Podolski, więzień Pawiaka mawiał zawsze, że…nie ma wśród ludzi takiej miłości, która z czasem nie zaznałaby smutku, łez i tragedii
W literaturze polskiego oświecenia obok postaci modnych dam, naśladujących cudzoziemskie trendy pojawia się też pozytywny portret prawdziwej matki Polki. Jest nią Podkomorzyna, matka Walerego z komedii Juliana Ursyna Niemcewicza „Powrót posła”. Wychowała ona swych synów na prawdziwych obywateli i patriotów. Jeden z nich służy w kawalerii, drugi w ziemskiej władzy administracyjnej, a najmłodszy Walery jest posłem na sejm z ramienia stronnictwa patriotycznego. Podkomorzyna i jej mąż są kochającymi rodzicami, którzy dobro swych dzieci uważają jako priorytet. Próbują nawet wpłynąć na decyzję starosty Gadulskiego, który rękę swej jedynaczki Teresy chce oddać człowiekowi, którego ona nie kocha. Literatura romantyczna zdominowana została przez tematykę narodo-wyzwoleńczą, gdyż kraj nasz znalazł się wówczas w niewoli trzech państw zaborczych. Pojawiają się więc w tamtejszej literaturze postacie matek, wychowujących swych synów na patriotów i cierpiących po stracie, umiłowanej ojczyzny.
Piękną kreację matki Polki stworzył Adam Mickiewicz w wierszu pod tytułem „Do matki Polki”. Utwór rozpoczyna się apostrofą do polskich matek, aby wychowywały one swych synów na patriotów. jeśli ich synowie zdradzają w dzieciństwie odwagę i szlachetność. Kto zna uczucie prawdziwej miłości do polskiej ziemi, powinien po rycersku upomnieć się o jej prawa, by na zawsze nie być poddanym rosyjskiemu katu. Matki widząc niedolę narodową swych dzieci, powinny w miłości opowiadać im o tym, co uczynił nam zaborca, mieniąc się wówczas panem, nad uciskanymi Polakami.

Wcześnie im ręce okręcaj łańcuchem, Do taczkowego każ zaprzęgać woza (…) By przed katowskim nie zbladnął obuchem, Ani się spocił na widok powroza”.

Postać kochającej i zrozpaczonej matki, występuje też w „Dziadach” Adama Mickiewicza, w scenie rozgrywającej się w pałacu senatora Nowosilcowa, który prowadzi śledztwo filomatów i filaretów. W wileńskim więzieniu znajduje się też młody Rollison, uczeń wileńskiego gimnazjum, który został tak dotkliwie pobity w czasie przesłuchania, że sam senator zdziwił się, iż chłopiec jeszcze żyje. Wkrótce do senatora przybywa matka Rollisona. Jest ona w towarzystwie Kmitowej, ponieważ ma ona kłopoty ze wzrokiem. Jest zrozpaczona, złamana bólem, zaniepokojona o los syna jedynaka, ponieważ dziecko to jedyna nadzieja jej podeszłego już życia. Została ona dopuszczona przed oblicze senatora tylko dzięki protekcji księżnej. Widząc płaczącą kobietę, senator obłudnie mówi, że nic nie wiedział o pobiciu jej syna. Pełna nadziei Rollisonowa wyznaje, że zawsze wierzyła w szlachetność Nowosilcowa, który jedynie jest otoczony zgrają złych ludzi, wyzutych z najpiękniejszego uczucia miłości. Zaraz po jej wyjściu, senator postanawia w niezwykle perfidny sposób pozbyć się niewygodnego więźnia, o którego pyta zbyt wiele ważnych osobistości. Oprawcy rozmyślnie umożliwiają mu samobójstwo, otwierając okienko jego celi. Po kilku dniach, nieszczęśliwa matka jeszcze raz wtargnęła do salonu Nowosilcowa, zakłócając trwający tam bal. Przeklina ona oprawców swego syna, demonstrując tym samym swe uczucie, jakie do niego żywiła.
Niezwykle głębokie i szczere uczucie, łączyło z matką Juliusza Słowackiego. Skazany na rozstanie z nią, staje się autorem pięknych, a zarazem nacechowanych miłością listów, które pisał do niej przez całe życie. Także w wielu utworach lirycznych, kreśli on portret swej matki. W wierszu „Testament mój”, będącym swoistym pożegnaniem matki, przyjaciół i wszystkich rodaków, autor prosi, aby po śmierci jego serce zostało oddane matce. Matka spotkała się z synem przed jego śmiercią, ponieważ jej gorejące serce, spowite zostało miłością do syna i niepokojem o jego los. W epoce pozytywizmu, nadal funkcjonował portret matki Polki. Kobiety polskie na znak żałoby po powstańcach styczniowych, przez wiele lat chodziły w czerni. Na czarno ubiera się też, mimo iż od powstania minęło ponad dwadzieścia lat, pani Andrzejowa Korczyńska, bohaterka powieści „ Nad Niemnem” Elizy Orzeszkowej. Wychowuje ona samotnie swego syna Zygmunta, a poległego męża czci, jako bohatera narodowego. Ma ona nieskrywaną nadzieję, że jej syn także wyrośnie na patriotę, zostanie malarzem i tym sposobem upamiętni czyn swego ojca. Niestety syn zawiódł jej wszystkie nadzieje. Wyrósł na egoistę i kosmopolitę, który wolał przebywać za granicą niż we własnej ojczyźnie. Ojca nazwał niebezpiecznym szaleńcem, a jego miłości do ojczyzny w ogóle nie rozumiał. W końcu zaproponował on matce, aby sprzedała majątek i wyjechała za granicę. Nieszczęsna pani Andrzejowa stwierdziła wówczas, że był to najstraszniejszy dzień w jej życiu od śmierci męża. Rozdarte zostało jej kobiece serce, w którym drzemała wciąż niezatarta miłość do męża, syna i do ojczyzny.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*