Trzeba zapisywać własne karty historii | wywiad z prezesem stowarzyszenia Alternatywny Cypel

Czy historia jest głównym profilem tematycznym Państwa działalności?

Stowarzyszenie ALTERNATYWNY CYPEL to bardzo zróżnicowana grupa ludzi. Część z nas przyjechała z różnych części Polski i interesuję się odmiennymi sprawami, łączy nas zapał i chęć do działania. Temat historii miejsca, w którym żyjemy i z którym związaliśmy swoje życie jest dla nas bardzo ważny. Nie poprzestajemy jednak na tym, prowadzimy działalność edukacyjna związana z przyrodą, morzem, animujemy kulturę w mieście i staramy się zwiększać aktywność obywatelską. Koniec końców, trzeba zapisywać własne karty historii.

Wracając do kwestii historycznych, bot e nas najbardziej interesują, proszę powiedzieć, czy poza wymienionymi inicjatywami, podejmują Państwo jeszcze jakieś inne działania promujące historię półwyspu?

Tak – jest jeden temat w który mocno się zaangażowaliśmy i chcielibyśmy w 2017 roku podjąć w związku z nim liczne działania. Jest to zupełnie niezwykła historia kutra Wła-55. Ta jednostka pływająca, która trafiła do Polski w ramach pomocy UNRRA w roku 1946 i finalnie wylądowała na lądzie w pobliżu Helskiego Cypla. W historii tego kutra odbija się cała historia Kaszub i regionu, a niektóre historie z nim związane są sensacyjne. Wiemy to doskonale bo mieliśmy zaszczyt poznać ostatniego właściciela kutra – Pana śp. Tadeusza Bronieckiego, który przekazał kuter naszemu stowarzyszeniu. Poznaliśmy również rodzinę ostatnich właścicieli kutra, kiedy jeszcze był jednostką pływającą – Państwa Białkowskich. Ostatnio również dotarliśmy do Pani Teresy Przybylskiej, żony śp. Tadeusza, który wraz z trzema kompanami uciekł w latach 50-tych, po siłowym przejęciu kutra do Szwecji. Tam opisał to wszystko w książce, która w pasjonujący sposób opisuje dzieje kaszub w przed, w czasie i po II Wojnie Światowej. Książkę o tytule “Wolność na drugim brzegu” Stowarzyszenie ALTERNATYWNY CYPEL ma zamiar wydać w tym roku. To będzie początek naszych działań, które mają doprowadzić do restauracji i konserwacji tego niezwykłego pomnika kaszubskiej historii. W pierwszej kolejności musimy ponownie się starać, żeby Urząd Miasta Helu usankcjonował prawnie jego pobyt na działce na Helskim Cyplu, bo mimo tego, że wpisał się on na stałe już w jego krajobraz, do dziś stoi tam nielegalnie. Taki stan prawny utrudnia lub wręcz uniemożliwia podejmowanie  działań w kierunku odbudowy kutra.

Rozumiem, że działalność Państwa stowarzyszenia opiera się na współpracy z innymi zrzeszeniami, instytucjami, czy osobami prywatnymi celem wsparcia merytorycznego i finansowego. Proszę powiedzieć skąd otrzymują Państwo największą pomoc i z kim współpracuje się Państwu najlepiej?

W działalności takiej jak nasza – społecznej, pozarządowej – współpraca to klucz do sukcesu. Lista osób, organizacji, firm i instytucji z którymi współpracujemy jest bardzo długa, za długa na nasz wywiad. Czasem napotykamy na trudności, ale nie ma to  dla nas większego znaczenia. Przeszkody i przeciwności powodują, że działanie jest fascynujące, a wykonany projekt daje więcej radości. Brzmi to jak bym wymyślał ładnie brzmiącą regułkę, tak jednak nie jest. Zarówno dobre jak i złe chwile ze współpracy z innymi motywują nas do dalszego działania i z pewnością nas nie zniechęcają.

Do Helu przybył Pan z Elbląga. Co Pana skłoniło, żeby właśnie tu założyć stowarzyszenie o takim profilu jak “Alternatywny Cypel”?

Do Helu przyjechałem z powodu propozycji pracy w Stacji Morskiej w Helu. Szybko zauważyłem, że istnieje w Helu grupa osób z którą można próbować zainicjować działania, zwłaszcza takie których – w moim mniemaniu – nieco brakowało. Chciałem również wykorzystać moje poprzednie doświadczenia w działalności pozarządowej tutaj na Półwyspie. Decyzja o założeniu stowarzyszenia nie była zatem trudna.

Bogusław Wołoszański wspomniał w filmie dokumentalnym poświęconym obronie Helu 1939 r. o tajemniczej nowoczesnej jak na owe czasy broni używanej przez Wojsko Polskie podczas walk obronnych. Niestety nie udało mi się pozyskać żadnych szczegółowych informacji na ten temat, poza ta że prawdopodobnie chodziło o broń przeciwlotniczą, uruchamianą na podczerwień. W każdym razie wg Wołoszańskiego Hel skrywa wielką tajemnicę wojenną. Proszę powiedzieć, czy jest coś co Pana w historii tego miasta i regionu szczególnie zaskoczyło?

Nie ukrywam, że nie należę do osób, którym sen z powiek spędzają sensacyjne i zaskakujące informacje historyczne. Wałbrzyski “złoty pociąg” jest przykładem sensacji, który porywa ludzką wyobraźnię, ale nie ma większego znaczenia historycznego – moim zdaniem. Historia miejsca powiązana jest z jego dziedzictwem historycznym, ludźmi zamieszkującymi ten teren, ale i położeniem geograficznym wraz z otaczającą go przyrodą. Patrząc na Hel i na Półwysep Helski, w holistyczny sposób, dostrzega się jego wartość i nie trudno o fascynacje tym regionem Polski i jego bogatą historią

Szybkimi krokami zbliża się sezon turystyczny w Helu. Proszę powiedzieć, na jaką  mogą liczyć turyści ze strony Państwa stowarzyszenia, szczególnie Ci których interesuje historia miasta i regionu?

Stowarzyszenie ALTERNATYWNY CYPEL prowadzi w Helu Informację Turystyczną. W Informacji udostępniliśmy ciekawy księgozbiór w czytelni, a nasi pracownicy z przyjemnością odpowiedzą na wszystkie pytania. Organizujemy również specjalne spacery z przewodnikiem dotyczące historii Helu. Spacery odbywają się regularnie we wtorki i czwartki o godz. 20 w miesiącach lipcu i sierpniu. To świetna okazja dla indywidualnego turysty zaczerpnąć fachowej wiedzy o naszym mieście. Zbiórka przed Informacją Turystyczną przy ul. Kuracyjnej 26.

Zapraszam do Helu, a zwłaszcza na jego sam koniec – Helski Cypel, gdzie realizujemy większość naszych działań – tam z dużą dozą prawdopodobieństwa będzie okazja się poznać i porozmawiać. 

Dziękuję za rozmowę!

Z Pawłem Blochem prezesem stowarzyszenia Alternatywny Cypel w Helu rozmawiał Piotr Solbach

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*