Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Witamy w białej Afryce | Recenzja

Witamy w białej Afryce | Recenzja

Witamy w białej Afryce, Wojciech Rogala

Kolonializm i imperializm mogą się nam dziś wydawać pojęciami wyjętymi z podręczników do historii XIX czy XX wieku. Takie przekonanie może być jednak bardzo błędne. Mimo upływu wielu lat piętno tychże dwóch koncepcji politycznych wciąż jest wyraźnie widoczne. Przykłady można mnożyć, jednak jednym z najjaskrawszych z pewnością jest Namibia – państwo o wiele większe od Polski, położone również w innych warunkach geograficznych i geopolitycznych. Tym większe było moje zainteresowanie, gdy autor pracy jej poświęconej czynił liczne porównania do historii naszego kraju, która jak się paradoksalnie okazało, ma z Namibią niemało wspólnego.

Wojciech Rogala jest podróżnikiem, który zwiedził dziesiątki krajów pozaeuropejskich, a szczególnym sentymentem darzy Afrykę. Jego bogata wiedza zgromadzona w wyniku kilku wizyt w Namibii została przelana na karty pracy, którą obdarzył nieco prowokującym tytułem – Witamy w białej Afryce. Tytuł bardzo dobrze oddaje treść tejże książki, ponieważ poruszana w niej problematyka nie jest łatwa. Wiążą się z nią wciąż żywe emocje, które autor w ciekawy sposób przedstawia. Nie jest to profesjonalna monografia naukowa. Absolutnie nie znaczy to, że zawarte w niej spostrzeżenia są chybione czy pochopne. Zapis podróży autora cechuje bowiem ogromna rozwaga, a wnioski i prezentowane w niej argumenty są bardzo trafne. Historia stanowi w niej bardzo istotne tło dla opisu sentymentów, chęci rewanżu i niewysłowionego okrucieństwa, którego niegdyś ludność tego kraju doświadczyła.

Autor oddał do dyspozycji czytelników bardzo interesującą pracę. Choć nie zabrakło w niej wątku dotyczącego okresu wielkich odkryć geograficznych, najwięcej uwagi poświęca w niej dwóm zagadnieniom. Pierwszym są tragiczne dzieje rdzennej ludności w XIX wieku, która była ofiarą niemieckiego ludobójstwa. Drugim jest szeroko rozumiana problematyka dotycząca wojny granicznej z lat 1966-1990. Tłem dla opisu podróży autora są ciekawe opisy namibijskiej fauny i flory, a przede wszystkim bardzo ciekawa i warta bliższego poznania historia rdzennych jak i napływowych mieszkańców tego kraju.

Namibia jako kraj doświadczony niemieckim ludobójstwem stanowi dobry przykład dla polskiego podróżnika. Zgroza pierwszych niemieckich obozów koncentracyjnych, które w XIX wieku zostały tam założone przez niemieckie władze kolonialne, niczym nie ustępuje piekłu znanemu polskim czytelnikom z opisów tragicznych losów więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych w Oświęcimiu, Treblince czy też na Majdanku. Bezlitosna machina śmierci, która tak boleśnie doświadczyła Polaków, Żydów, Rosjan i inne narody uznane przez władze nazistowskich Niemiec za gorsze, została po raz pierwszy wypróbowana właśnie w Namibii. Autor, w swojej ciekawej opowieści o historii jakże odległego od Polski kraju, w przejmujący sposób porównuje jego martyrologię do naszej. Wskazuje podobieństwa, różnice oraz genezę zbrodni, z którą do dziś w Namibii i Niemczech się nie rozliczono. Jego refleksja nad dziedzictwem kolonializmu, które jak słusznie zauważa do dziś jest wyraźnie widoczne w Namibii, jest bardzo głęboka i trafna.

Drugim elementem głównej osi narracji są dzieje wojny granicznej, która od połowy lat sześćdziesiątych aż po rozpad bloku komunistycznego angażowała trzy państwa południowej Afryki: RPA, Namibię i Angolę. Wojciech Rogala w bardzo interesujący sposób opisuje trwałe piętno, jakie ten konflikt odcisnął w świadomości mieszkańców Namibii. Rasizm, uprzedzenia z czasów wojny i wszechobecna przemoc, do dziś dzielą mieszkańców Namibii. Autor w swoich licznych rozmowach z mieszkańcami tego kraju wskazuje jak trwała do dziś jest tam pamięć o konflikcie, który dla mieszkańców Namibii był tym, czym dla Amerykanów była wojna w Wietnamie, czy dla Rosjan – w Afganistanie.

Książka autorstwa Wojciecha Rogali nie jest pracą naukową. Próżno w niej szukać odwołań do archiwaliów, czy dziesiątek opracowań naukowych. Jest to po prostu dobrze skonstruowany zapis podróży i rozmów z mieszkańcami Namibii, o jej historii. Książkę wydano w miękkiej oprawie. Zarówno jakość czcionki jak i struktura logiczna tekstu nie budzą żadnych zastrzeżeń. Dobrym uzupełnieniem tekstu są zdjęcia miejsc o których w nim mowa, oraz zamieszczona na początku książki mapka Namibii i sąsiadującej z nią krajów.

Witamy w białej Afryce, to książka bardzo ciekawa i wartościowa. Rozważania autora nad historią Namibii są niezwykle trafne i interesujące. Polecam je uwadze właściwie wszystkich czytelników. Wiele wartościowych refleksji znajdą w niej osoby pasjonujące się historią, socjologią jak również politologią. To książka podróżnicza okraszona przejmującymi dziejami mieszkańców Namibii jak również problemów, z którymi zmagają się obecnie. Świadectwo polskiego podróżnika, przelane na karty tej książki, z pewnością jest warte uwagi szerokiego grona czytelników. Porusza kwestie, które w świadomości Europejczyków niemal nie istnieją lub są bardzo mało znane, a z pewnością nie zasługują na zapomnienie czy bagatelizowanie.

Maciej Kościuszko

Wydawnictwo MUZA

Ocena recenzenta: 5 / 6

Partnerzy



Przewiń do góry