Na przestrzeni następnych lat, po złamaniu konfederacji szlacheckiej Spytka III z Melsztyna, jak również po odnowieniu unii z Polską, za zgodą Zygmunta Kiejstutowicza, Oleśnicki zajął się kreowaniem sojuszu, przeciwko Albrechtowi II Habsburgowi, jednakże po śmierci wspomnianego Albrechta, który po sobie pozostawił dwie córki, które posiadał z małżeństwa z córką Zygmunta Luksemburczyka, Oleśnicki postanowił starać się o tron węgierski, dla młodego królewicza Władysława. W wyniku rokowań sejm węgierski zgodził się na objęcie tronu przez Władysława, stawiając jednak twarde warunki, które mówiły między innymi o zwrocie Spiszu, rozstrzygnięciu sporu o Ruś, Podole, jak również oddaniu zwierzchnictwa nad Mołdawią. Co więcej ewentualny sojusz z Węgrami, wplątywał państwo polskie w kolejny konflikt, tym razem z Turkami, nie mówiąc o innym nie korzystnym wydarzeniu, którym były narodziny syna Albrechta, którym był Władysław V Pogrobowiec. Mimo wszystko na wskutek polityki biskupa, Władysław, zwany Warneńczykiem, przyjął warunki objęcia tronu na Węgrzech, co miało miejsce 8 marca 1440 r., udając się na Węgry, gdy tym czasem Polsce groziła kolejna wojna z zakonem, nie mówiąc o problemach na Litwie. Mimo wszystko biskup kontynuował swoją politykę, w następnych latach będąc gorącym przeciwnikiem ruchu husyckiego, co wszystko przyczyniło się do pogorszenia stosunków z królem Polskim i częścią szlachty, o czym była mowa wyżej, a co przyczyniło się do wykupienia księstwa siewierskiego i dalszych konfliktów na lini król- biskup, szczególnie widocznych, po śmierci Warneńczyka w 1444r. i po objęciu tronu w Polsce przez Kazimierza Jagiellończyka.[6]/p>

Zdj. Wikimedia Commons
Jak zatem widać polityka Oleśnickiego nigdy nie była przypadkowa, lecz opierała się na stałym schemacie, który miał w coraz większym stopniu przyczynić się do wzrostu znaczenia samego biskupa. Biskup kupując księstwo kierował się zamiarem utworzenia w przyszłości silnego państewka kościelnego, w skład którego w przyszłości miał według późniejszych relacji wchodzić również Zator, Oświęcim, a nawet Spisz. Wykupieniu interesującego nas księstwa, sprzyjała również sytuacja ówczesnego zarządcy tychże ziem, którym był Wacław, który ze względu na brak potomka, jak również wskutek coraz większych kłopotów finansowych chciał ratować swoją sytuacje, gdyż wcześniejsze jego negocjacje dotyczące sprzedaży księstwa z Akademią Krakowską nie przyniosły rezultatu. Kolejną ważną postacią, związaną z kupnem księstwa, jest wspominana już wielokrotnie postać Jana Długosza, który miał gorąco namawiać biskupa to tej transakcji, przez co popadł w konflikt z bratem Oleśnickiego, wojewodą sandomierskim, którym był Jan Głowacz, z racji tego, iż nowo zakupiona ziemia stała się mieniem kościelnym, tym samym nie mogąc się stać po śmierci biskupa własnością wspomnianego wojewody. Tak czy inaczej, w chwili gdy książę Wacław, otrzymał zgodę swej matki Ofki na sprzedaż księstwa, doszło formalnie do zawarcia aktu sprzedaży, który jest datowany na 24 grudnia 1443 r., a którego gwarantami sprzedaży były takie osoby jak: brat Wacława, Bolesław, Jan Sobl z Ropicy, Mikulas z Czechowic, Ofka z Żebranej, Piotr z Jaworza, jak również burmistrz miasta Bielska, wraz z rajcami. Kwota na którą opiewała transakcja wynosiła 6000 grzywien, które miały być wypłacane w ratach, która, w wysokości 2000 grzywien, wpłynęła na konto Wacława, wraz z nastaniem 1 stycznia 1444r..[7] Jeśli chodzi o granicę terytorium zakupionego przez biskupa, przebiegała ona koło Mysłowic, dokładnie w miejscu gdzie Brynica uchodzi do Czarnej Przemszy, dalej wzdłuż Brynicy, aż do znajdującej się w Cynkowie drogi publicznej. Koło wsi Zendek porzucała tę rzekę i wiodła wzdłuż kopców granicznych, aż do rzeki o nazwie Małapanew, a od niej do lasu Jawor i znaczącego kopca w tym lesie. Dalej do kopca Pieniądz, by dalej prosto do rzeki Kamienica, a stamtąd jej korytem do dużej rzeki Warty. Z tego miejsca kierowała się ona na południe, wzdłuż wspomnianej Warty, do potoku Ciszówka, znajdującej się koło Będzina, by dalej „usque ad Czisszova Studnya” , następnie prosto do znajdującego się tam potoku Niweczka, który łączy się z innym potokiem o nazwie Rudzica, by dalej dotrzeć do miejsca nazywanego Zimna Wodka, pod Kuźnicą Piwońską. Dalszą granice wyznaczały słupy, w okolicach Chruszczobrodu, by od wsi Tucznababa biegnąć dalej korytem potoku o nazwie Trzebyczka do Czarnej Przemszy, a tą rzeką do Brynicy, gdzie owe granice się zamykały.[8]