Pozostałości po walkach z czasów II wojny światowej wciąż jeszcze leżą w ziemi. Okazuje się, że nie tylko w ziemi. Niedawno podczas rozbiórki mostu w warmińsko- mazurskiem budowlańcy odnaleźli je właśnie pod nim. I to dosłownie. A było to 30 kg ładunków wybuchowych.
Tego się chyba nikt nie spodziewał, choć przecież takie rzeczy w Polsce się już zdarzały. Podczas rozbiórki starego mostu w Mikoszach na Mazurach, znajdującego się w ciągu drogi krajowej nr 16, robotnicy odnaleźli ładunki wybuchowe rozmieszczone na krytycznych elementach konstrukcji. Na miejsce wezwano Policję i saperów, którzy potwierdzili, że ładunkiem jest trotyl a most został zaminowany jeszcze w trakcie II wojny światowej,
Na czas usuwania i zabezpieczenia ładunków mieszkańcy okolicznych zabudowań zostali ewakuowani a ruch na DK16 wstrzymany. W sumie zabezpieczenie i wywóz trotylu potrwało kilka godzin.
W Mikoszycach na Mazurach wszystko w miarę dobrze się skończyło. Pytanie ile jeszcze mostów w Polsce nadal jest zaminowanych? Ile trotylu– nieważne niemieckiego czy radzieckiego– znajduje się wciąż na terenie Polski? To kwestie o tyle ważne, że zaniedbane, kiedyś mogą skończyć się tragicznie.
Źródło i fot.: KWP w Olsztynie
Dawid Siuta
