Pojedynek na broń białą
Pojedynek na białą broń mógł toczyć się do pierwszej, drugiej, a nawet trzeciej krwi lub do tzw. niezdolności pojedynkowej. Pierwsza, druga… krew oznaczała po prostu ilość odniesionych ran, po których uznawano stronę przeciwną za pokonaną. Kiedy toczono walkę do pierwszej krwi, pojedynek kończył się, gdy jeden z przeciwników otrzymał jedną ranę, do drugiej – kiedy otrzymał dwie rany itd. Jeżeli nie zadano ustalonej liczby ran przeciwnikowi, ale obrażenia uniemożliwiały dalszą walkę, pojedynek uważano za skończony. Starcie aż do niezdolności pojedynkowej prowadzono do momentu, kiedy jeden z walczących otrzymał ranę uniemożliwiającą dalszą walkę. O tym, czy rana uniemożliwiała dalszą walkę decydowali lekarze. Pojedynek mógł również zakończyć się bezkrwawo, jeżeli żaden z przeciwników nie został ranny, a przewidziany czas starcia się skończył. Niektóre kodeksy odradzały walkę do pierwszej krwi, podając, iż takie stawianie sprawy może czynić z honorowego starcia zabawę. Kategorycznie zabronione było walczenie w pojedynku aż do śmierci przeciwnika. Pojedynek na broń białą toczono najczęściej szablami, choć niektóre kodeksy dopuszczały również szpady i pałasze. Kodeksy w różny sposób określały wagę szabel pojedynkowych. Według Władysława Boziewicza szabla nie powinna ważyć więcej niż sześćset gramów. Z kolei Antoni Malatyński twierdził, że waga szabli powinna wynosić między sześćset a dziewięćset gramów. Kodeksy określały również stan, w jakim musiała się znajdować szabla pojedynkowa. Klinga szabli powinna być naostrzona, bez szczerb, nie mogła być zardzewiała, musiała też być solidnie przytwierdzona do rękojeści. Środek ciężkości szabli powinien znajdować się w odległości od dwunastu do piętnastu centymetrów od rękojeści. Każda ze stron była zobowiązana do przyniesienia własnego kompletu szabel, a losowanie rozstrzygało, którym kompletem będą się posługiwać przeciwnicy. Przed starciem walczący zdejmowali koszule, a lekarze zawiązywali im bandaże ochronne. Bandaże zakładano na szyję, pod prawą pachę, na przegub dłoni, na ramię i na brzuch. Obaj przeciwnicy musieli mieć je zawinięta tak samo. Nakładanie bandaży na inne miejsca było zabronione. Wkładano też rękawice pojedynkowe chroniące dłoń szermierza. Lekarze odkażali broń walczących, aby ranny nie był narażony na zakażenie. Jeżeli w trakcie pojedynku któryś z walczących dotknął szablą ziemi, pojedynek przerywano, aby powtórnie odkazić broń. Przed pojedynkiem sekundanci informowali jeszcze raz swojego klienta o warunkach starcia po to, aby nie było żadnych niejasności. Kierownik pojedynku wyznaczał przeciwnikom miejsca w odległości trzech metrów od siebie i rozpoczynał pojedynek. Na komendę na miejsca przeciwnicy zajmowali miejsca, a sekundanci odchodzili na bok. Na komendę „baczność” krzyżowali broń. Walka rozpoczynała się na komendę „bij”. Przeciwnicy mieli prawo wykonywać wszelakie ruchy bronią, tak aby zranić przeciwnika, ale wolno im było bić tylko w miejsca od pasa w górę. Atakowanie poniżej pasa uznawano za niehonorowe. Podczas pojedynku na szable zabronione były pchnięcia, posługiwanie się lewą ręką, przerzucanie broni z jednej ręki do drugiej, chyba że na zebraniu sekundantów postanowiono inaczej. Kategorycznie nie wolno było atakować leżącego przeciwnika oraz wyrywać przeciwnikowi broni z ręki, natomiast zawsze wolno było zasłonić się przed uderzeniem bezbronną ręką. W przypadku dopuszczenia pchnięć koniec szabli był naostrzony. Osoby noszące okulary miały prawo pozostania w nich na czas walki. Pojedynek nie trwał zazwyczaj dłużej niż godzinę – składał się z serii kilkuminutowych rund walki i przerw między nimi. Każdą rundę kończyła komenda „stój” wydana przez kierownika pojedynku. Walczący byli w tym momencie zobowiązani do zaprzestania walki i oddania swojej broni sekundantom. Po upływie przerwy kierownik powtórnie wydawał komendę do walki.
Komendę „stój” kierownik pojedynku wydawał:
- Jeżeli jednemu z walczących broń wypadnie lub zostanie wytrącona (zakazane było atakowanie bezbronnego przeciwnika);
- Jeżeli jeden z przeciwników upada, albo traci równowagę;
- Jeżeli pęknie klinga;
- Jeżeli padnie słowo obraźliwe;
- Jeżeli jeden z walczących zostanie raniony;
- Jeżeli ktokolwiek z obecnych w jakikolwiek sposób dopuszcza się złamania zasad honorowych;
- Aby urządzić pauzę, ustanowioną warunkami spotkania przez sekundantów[3].
Jeżeli podczas starcia broń uległa uszkodzeniu, pojedynek przerywano i podawano zapasową broń. Gdy jeden z walczących został ranny, kierownik przerywał walkę, a lekarze natychmiast go opatrywali. Gdyby kierownik pojedynku nie zauważył zranienia, ranny był zobowiązany zawołać „jestem ranny”, a kierownik przerwać walkę na czas opatrywania. Jeśli ranę zauważył przeciwnik zranionego, zobowiązany był poinformować o tym kierownika pojedynku.
Podczas pojedynku zabronione były wszelakie rozmowy, a jeżeli którykolwiek z obecnych dopuścił się obrazy stawał się niehonorowy. Sekundanci mieli prawo dania komendy „stój” w następujących przypadkach:
- Jeden z walczących został ranny, a kierujący pojedynkiem tego nie zauważył;
- Jeden z walczących obraził drugiego gestem lub słowem;
- Jeden z walczących szablą dotknął ściany lub podłogi. Następuje wówczas dezynsekcja szabli;
- Uchybiono w jakikolwiek sposób zasadom honorowym;
- Jeden z walczących zostaje rozbrojony lub traci równowagę lub pada;
- Jeden z walczących chwycił ręką za broń;
- Pękła klinga;
- Raniony poprzednio, walczyć nie może;
- Jeden z walczących piersią w pierś przeciwnika uderza lub usiłuje drugiego uderzyć koszem rękojeści[4].
W takich sytuacjach przerywano walkę, aby wyjaśnić sprawę. Ostatecznie pojedynek kończyła zawsze komenda kierownika pojedynku, a gdyby ten przekroczył zasady honorowego postępowania, prawo to zyskiwali sekundanci. Niedopuszczalne było kontynuowanie pojedynku, jeżeli którakolwiek ze stron zachowała się niehonorowo. Należało wtedy pojedynek przerwać i spisać protokół jednostronny[5].