Żydowskie oraz rzymskie źródła instytucji zaręczyn

XXI wiek w pełni ukazuje skutki rewolucji obyczajowej przełomu lat 60. i 70. ubiegłego wieku. Podczas gdy podejmuje się próby przewartościowania, czy wręcz przemodelowania podstawowych pojęć, takich jak małżeństwo czy rodzina, warto przyjrzeć się pewnej, już po części rzadko spotykanej instytucji, jaką są zaręczyny. W niniejszym artykule pokrótce przedstawione zostaną antyczne źródła zaręczyn. Z racji tego, że przez wieki obrządek zaręczyn regulowany był przez prawo kanoniczne, odwołać należy się do dwóch kręgów kulturowych, z których prawo to obficie czerpie, a mianowicie do prawa rzymskiego oraz do tradycji judaistycznej.

Zanim przejdziemy do uregulowań dotyczących zaręczyn, musimy postawić sobie pytanie, czym w ogóle owe zaręczyny są. Słownik współczesnego języka polskiego podaje, że jest to wzajemne przyrzeczenie sobie małżeństwa, zwykle połączone z uroczystością, przyjęciem z tej okazji[1]. Interesujący, a wręcz zdumiewający jest fakt, iż znaczenie zaręczyn pozostało właściwie niezmienne od czasów antycznego Rzymu (z pewnymi modyfikacjami – czasami w imieniu narzeczonej przyrzekał ojciec lub też przyrzeczenie było jednostronne). Na wyjątkowość zaręczyn wskazywać może także polski źródłosłów. Termin zaręczyny pochodzi bowiem od czasownika zaręczać, który oznacza po pierwsze – dawać gwarancję komuś na coś, także dawać poręczenie za kogoś, a po drugie – zapewniać kogoś o czymś usilnie[2]. Znaczenie to daje wskazówkę, która pozwala interpretować zaręczyny nie tylko jako swoiste przyrzeczenie między kandydatami do małżeństwa, ale także jako pewnego rodzaju zobowiązanie społeczne. Charakter tej instytucji uzasadnia więc jej znaczenie dla poszczególnych społeczności oraz wszechobecność uregulowania zaręczyn zarówno w czasie, jak i w przestrzeni. W doktrynie spotkać można rozróżnienie terminologiczne pomiędzy narzeczeństwem w znaczeniu szerokim i ścisłym. W znaczeniu szerokim dotyczy ono osób, które ze względu na bliskie stosunki uczuciowe, zamierzają zawszeć małżeństwo miedzy sobą, ale owego zamiaru jeszcze oficjalnie nie wyraziły. Natomiast o narzeczeństwie w znaczeniu ścisłym mowa, gdy dokonane zostaną zaręczyny poprzez ich zawarcie na wzór umowy. Mogą wtedy przybrać charakter wyłącznie zwyczajowy lub także prawny (uregulowany np. przepisami prawa kanonicznego)[3].

Spoglądając na rolę chrześcijaństwa w dziejach Europy, a także zważywszy na żydowskie korzenie wspólnoty Kościoła, nie sposób nie zgodzić się ze słowami papieża Piusa XI wypowiedzianymi do belgijskich pielgrzymów w roku 1938: Duchowo wszyscy jesteśmy Semitami. Dlatego też na początku warto spojrzeć na uregulowanie instytucji zaręczyn w judaizmie. Składanie obietnicy zawarcia małżeństwa na pewien czas przed uroczystościami weselnymi było zwyczajem obecnym w dziejach starożytnego Izraela. Na określenie tej instytucji język hebrajski posługuje się terminem aras występującym w Biblii 11 razy[4]. Warto więc w tym względzie odwołać się do tekstu Starego Testamentu, który nie tylko zdaniem Żydów i chrześcijan jest pismem natchnionym, ale także stanowi doskonały materiał do poznania historii starożytnego Bliskiego Wschodu. W historiach starotestamentalnych odnajdujemy szereg historii małżeńskich, lecz księgi historyczne nie dostarczają zbyt wielu informacji na temat samej instytucji zaręczyn. Co prawda, np. Izaakowi Rebeka zostaje przyobiecana w Mezopotamii, lecz małżeństwo zostaje zawarte dopiero po przybyciu do Kanaanu[5]. W historii ich syna Jakuba mamy do czynienia z umową między Jakubem a ojcem Racheli – Labanem[6].

Spotkanie Jakuba i Racheli – obraz Williama Dyce'a. Wikimedia Commons
Spotkanie Jakuba i Racheli – obraz Williama Dyce’a. Wikimedia Commons

Element przyrzeczenia małżeństwa występuje również w historii Dawida, gdzie Saul obiecuje mu kolejno dwie swoje córki[7]. Pomimo nikłości powyższego materiału istnienia, a także prawnej skuteczność zaręczyn, dowodzi Księga Powtórzonego Prawa. Rozdział 20 werset 7 tej księgi reguluje sytuację mężczyzny zaręczonego, a wezwanego pod broń: Czy jest ktoś, kto się zaręczył z kobietą, a jeszcze jej nie poślubił? Jeżeli jest, niech wraca do domu, bo gdyby poległ w walce, wtedy kto inny ją poślubi[8]. Także rozdział 22 zawiera swoiste uregulowanie dotyczące zaręczonej dziewicy, współżyjącej z mężczyzną nie będącym jej narzeczonym. Sytuacja zależała tutaj od miejsca zdarzenia. Jeśli do czynu doszło w obrębie miasta, a dziewczyna nie wzywała pomocy, w takim wypadku czyn ten traktowano jako nierząd i oboje podlegali ukamienowaniu. Dziewczynę czekała kara za to, że będąc w mieście, nie wzywała pomocy, a mężczyznę za to, że zhańbił żonę bliźniego. Interesujący wydaje się fakt, że narzeczona jest tutaj w sensie prawnym traktowana już jako żona, a więc od dnia zaręczyn przyszła panna młoda musiała przestrzegać tych samych zasad, co żona. Druga sytuacja dotyczy przypadku gwałtu dokonanego w polu, czyli poza obszarem miasta. Wówczas śmierć spotyka tylko mężczyznę, gdyż kobieta nie miała możliwości obrony czy też wezwania pomocy[9].

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*