Kazimierz Pułaski

12 lipca 1769 roku miała miejsce bitwa pod Słonimem

Bitwa pod Słonimem

Bitwa pod Słonimem w 1769 roku. Do bitwy pod Słonimem doszło w ramach tzw. konfederacji barskiej. Było to wystąpienie skierowane przeciwko królowi Poniatowskiemu i ingerencji rosyjskiej w państwo polskie.

12 lipca 1769 roku dowódca konfederacji – Kazimierz Pułaski przeprowadził swoje oddziały przez rzekę Szczarę. W ślad za nim podążały oddziały rosyjskie dowodzone przez Wachmeistra. Wojska carskie po przejściu na drugi brzeg ustawiły się w typowy szyk: po bokach jazda, a w centrum piechota.

Doszło do starcia, w którym siły konfederatów rozbiły oba skrzydła wojsk rosyjskich. Oddziały carskiej piechoty wycofały się przed konfederatami. Bitwa zakończyła się zwycięstwem wojsk Pułaskiego.

Fragment relacji naocznego świadka bitwy

Poniżej fragment relacji świadka bitwy, prawdopodobnie jezuity.

Przed godziną 4 rano, o którym czasie jużem był został i na com wszystko patrzał, wpadli do miasta kozcy i domy rabować, kramy odbijać, ludzie kłóć i strzelać zaczęli, tak, iż kobietom, rabując je, i studentom, odzierając z sukien, nie przebaczyli; w tym po czwartej nadeszło korpus moskiewskie i wraz z kozacy na Zamoście rzucili się i, gdy już groblą do samego (który pridie był zrzucony), zbliżyli się mostu, z armaty, wczoraj tam z 30-tą piechoty slonimskiego regimentu zastawionej, przywitali tak, że część ich z koni zsieść raczyła, inni zaś na łąkę zjechawszy z samopałów swoich, lecz próżno do tych, co przy armatach byli, strzelali; wtem do grobli nadeszła piechota i z armaty dawszy przymusiła naszych bez straty jednak żadnej rejterować się do obozu, a tak kozacy, przejechawszy wbród i w pól godziny most ułożywszy, na plac prosto rzucili się, ale tam arcypięknie przywitani, czekać na piechotę przy płotach psiarni hetmańskiej musieli.

Do niewoli miało dostać się 12 Rosjan, po stronie polskiej było tylko kilkudziesięciu rannych. Małe straty argumentuje świadek bitwy tak:

Strzelanie moskiewskie niedonośne było, co świadczy 40 kul armatowych moskiewskich przez naszych na placu znalezionych. Po bitwie (…) moskale z Zamościa bez żadnego porządku przeszedłszy miasto stanęli na górach, wysyłając z obozu, na ratunek do miasta. Konfederaci o godzinie 7 wieczór ruszyli się z obozem traktem Nieświeskim i o półtora mili w Jakimowiczach nocowali.

Autor nieznany, podpisany inicjałami R. S. S. J. Diariusz zakończył słowami:

nie uszłaby i noga moskiewska, gdyby nie zdradził regiment Słonimski.

Fot.: Wikimedia Commons

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*