serce Tadeusza Kościuszki

26 października 1927 serce Tadeusza Kościuszki zostało sprowadzone do Polski

Tego dnia 1927 roku serce Tadeusza Kościuszki zostało sprowadzone do Polski ze Szwajcarii

Tłumy na warszawskim dworcu, orkiestra wojskowa i powóz z biało-czerwoną eskortą – tak Polska witała serce Tadeusza Kościuszki. Relikwia, przechowywana przez dziesięciolecia w Szwajcarii, stała się symbolem powrotu do niepodległej ojczyzny. Nie była to już tylko pamiątka po bohaterze spod Racławic, ale znak, że kraj odzyskał to, o co walczył.

26 października 1927 roku ze Szwajcarii do Polski dotarła urna z jednym z najcenniejszych symboli narodowych – sercem Tadeusza Kościuszki. Wydarzenie to miało wymiar głęboko symboliczny: po ponad stu latach od śmierci Naczelnika jego serce powróciło nad Wisłę, do kraju, o którego wolność walczył przez całe życie.

Kościuszko zmarł 15 października 1817 roku w Solurze, w domu swojego przyjaciela Franciszka Ksawerego Zeltnera. Ostatnie dni życia spędził w chorobie, której przyczyny przez lata były przedmiotem sporu historyków i lekarzy. Dopiero badania genetyczne z lat 2021–2022, przeprowadzone przez prof. Michała Witta i prof. Tadeusza Dobosza, wykazały, że przyczyną śmierci było zapalenie wsierdzia spowodowane bakterią Cutibacterium acnes. Co istotne, nie odnaleziono śladów bakterii wywołujących tyfus, co ostatecznie podważyło wcześniejsze teorie o tej chorobie.

Po śmierci ciało Naczelnika zostało zabalsamowane i złożone w Zuchwilu, a rok później, w 1818 roku, sprowadzone do Polski i uroczyście pochowane na Wawelu, w krypcie św. Leonarda, wśród królów. W 1832 roku trumnę przeniesiono do marmurowego sarkofagu, gdzie spoczywa do dziś.

Zgodnie z testamentem Kościuszki, jego serce zostało oddzielone od ciała i przekazane Emilii Zeltner, córce Franciszka. Była ona jego przyjaciółką, a jednocześnie symboliczną strażniczką pamięci o Naczelniku. W 1819 roku zabrała urnę z sercem do Vezii koło Lugano, a następnie w 1829 roku przeniosła ją do Varese we Włoszech. Po jej śmierci pamiątka ta przez dziesięciolecia wędrowała między różnymi miejscami przechowywania, aż w końcu trafiła do Muzeum Polskiego w Rapperswilu w 1895 roku, gdzie została złożona w kościele św. Jana Chrzciciela.

Decyzja o powrocie relikwii

Wraz z odzyskaniem niepodległości w 1918 roku powróciło pytanie, które towarzyszyło Polakom od dziesięcioleci: gdzie powinno spocząć serce Tadeusza Kościuszki. Odpowiedź przyniósł Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, który 21 października 1921 roku podjął uchwałę o sprowadzeniu narodowej relikwii do ojczyzny. Decyzja ta obejmowała również przeniesienie całych zbiorów Muzeum Polskiego w Rapperswilu, powstałego w 1870 roku z inicjatywy polskiej emigracji, która od lat dbała o pamięć o utraconej ojczyźnie.

Placówka w Rapperswilu pełniła przez pół wieku kluczową rolę w pielęgnowaniu polskiej tożsamości na obczyźnie. Gromadziła pamiątki narodowe, dokumenty, rękopisy i dzieła sztuki, stanowiąc swoisty depozyt polskiej pamięci. Gdy jednak niepodległa Polska wróciła na mapę Europy, misja muzeum się wypełniła. Politycy i historycy uznali, że czas, aby jego zbiory — w tym serce Kościuszki — wróciły nad Wisłę.

Realizacja uchwały zajęła sześć lat. Sprawę komplikowały rozmowy dyplomatyczne ze Szwajcarią i wysokie koszty przedsięwzięcia. Sam transport tysięcy bezcennych eksponatów oszacowano na 40 tysięcy franków szwajcarskich, co w tamtym czasie było sumą znaczącą.

Sytuacja zmieniła się w 1927 roku, gdy do działań na rzecz sprowadzenia zbiorów energicznie włączył się Marszałek Józef Piłsudski, pełniący wówczas funkcję premiera i ministra spraw wewnętrznych. To jego osobiste zaangażowanie nadało całej akcji państwowy rozmach. Na przełomie września i października w Rapperswilu odbyły się uroczystości pożegnalne z udziałem władz kantonu St. Gallen, przedstawicieli miasta, polskich dyplomatów i mieszkańców.

Podczas ceremonii urnę z sercem Naczelnika żegnano z honorami wojskowymi i symbolicznym wzruszeniem. Uroczystość powtórzono w Poselstwie Rzeczypospolitej w Bernie, gdzie wygłoszono mowę o znaczeniu Kościuszki dla wolności Europy i Ameryki. Dopiero po tych pożegnaniach rozpoczęła się długa podróż relikwii do Polski.

Serce Tadeusza Kościuszki w Warszawie – uroczysty powrót bohatera

W październiku 1927 roku z dworca w Rapperswilu ruszył specjalny pociąg, który wypełniły bezcenne zbiory Muzeum Polskiego. W czternastu wagonach przewożono tysiące obiektów: ponad 3 tysiące dzieł sztuki, 2 tysiące pamiątek historycznych, 20 tysięcy sztychów, 9 tysięcy monet i medali, 92 tysiące książek oraz 27 tysięcy manuskryptów. Jednak w jednym z wagonów znajdowało się coś, co miało dla Polaków znaczenie szczególne – serce Tadeusza Kościuszki, spoczywające w metalowej szkatułce, zabezpieczone i oznaczone jako narodowa relikwia.

Pociąg przybył do Warszawy 26 października 1927 roku. Perony Dworców Głównych wypełniły się tłumami mieszkańców, harcerzy i żołnierzy. Nad placem unosiły się dźwięki orkiestry wojskowej i morze biało-czerwonych flag. Dla wielu było to wydarzenie historyczne – symboliczny powrót serca człowieka, który ucieleśniał wolność, niezależność i wierność Polsce.

Wśród obecnych na peronie znaleźli się przedstawiciele rządu i wojska: minister wyznań religijnych i oświecenia publicznego Gustaw Dobrucki, minister komunikacji Paweł Romocki, wiceminister spraw wojskowych generał Kazimierz Fabrycy, a także komisarz rządu Władysław Jaroszewicz i komendant Policji Państwowej pułkownik Janusz Maleszewski. Obecny był też przedstawiciel Poselstwa Republiki Szwajcarskiej, który przekazał urnę stronie polskiej.

Żołnierze 36 Pułku Piechoty Legii Akademickiej przenieśli urnę, przykrytą sztandarem z wyhaftowanym Orłem Białym, do prezydenckiego powozu. Eskortował go oddział szwoleżerów, a w asyście uczestniczyli także dwaj polscy i dwaj szwajcarscy oficerowie — znak przyjaźni i wspólnego szacunku dla pamięci o Naczelniku. Kondukt przejechał Krakowskim Przedmieściem, mijając tłumy warszawiaków zgromadzonych wokół Kolumny Zygmunta III Wazy, aż dotarł do Zamku Królewskiego.

Tam, w Kaplicy Zamkowej, odbyła się uroczysta ceremonia z udziałem prezydenta Ignacego Mościckiego. W ciszy, przerywanej dźwiękiem werbli i modlitwą, urnę złożono w specjalnie przygotowanym miejscu. Polska dzisiejsza jest jeszcze zbyt mała, żeby serce Kościuszki w sobie pochowała – pisał niegdyś Józef Jankowski. Tego dnia słowa te nabrały nowego znaczenia – po raz pierwszy od ponad wieku serce Tadeusza Kościuszki spoczęło w niepodległej ojczyźnie.

Serce Tadeusza Kościuszki w czasie wojny

Po uroczystym złożeniu relikwii w Kaplicy Zamkowej Zamku Królewskiego urna z sercem Naczelnika spoczywała tam w spokoju przez dwanaście lat. Niestety, losy serca Tadeusza Kościuszki znów splotły się z dramatem ojczyzny. 1 września 1939 roku, w dniu rozpoczęcia II wojny światowej, Warszawa znalazła się pod ogniem niemieckich bomb. W obliczu zagrożenia, za zgodą prezydenta Ignacego Mościckiego, zdecydowano o natychmiastowym ukryciu urny.

Zamek Królewski stał się jednym z głównych celów nalotów, dlatego kustosz jego zbiorów, Kazimierz Brokl, postanowił działać. Z narażeniem życia wyniósł szkatułkę z zamku i przeniósł ją do podziemnego skarbca Katedry św. Jana Chrzciciela, oddając relikwię w opiekę kapitule metropolitalnej. Ten cichy akt odwagi ocalił bezcenny symbol polskości, choć sam Brokl zginął 17 września 1939 roku, próbując ratować inne królewskie zbiory z płonącej rezydencji.

W kolejnych latach wojny los relikwii znów zawisł na włosku. Podczas Powstania Warszawskiego w 1944 roku Katedra św. Jana znalazła się w centrum walk, a po upadku powstania Niemcy wysadzili ją w powietrze. Groziło to utratą serca Kościuszki na zawsze. Na szczęście duch oporu i odpowiedzialność warszawian po raz kolejny zwyciężyły. Urnę przeniesiono potajemnie do kościoła karmelitów na Krakowskim Przedmieściu, gdzie przetrwała najtrudniejsze miesiące okupacji.

Po wojnie stolica leżała w gruzach, ale pamięć o Kościuszce przetrwała. Po odbudowie Katedry Warszawskiej i jej konsekracji przez prymasa Stefana Wyszyńskiego w 1960 roku, serce Naczelnika powróciło na swoje dawne miejsce. Ten gest miał wymiar symboliczny – był znakiem odrodzenia miasta i całego narodu po katastrofie wojny.

Serce Tadeusza Kościuszki po wojnie

Po zakończeniu wojny relikwia wymagała szczególnej ochrony. Zniszczona Warszawa nie miała jeszcze odbudowanych świątyń ani zamków, dlatego serce Tadeusza Kościuszki zostało tymczasowo zdeponowane w Muzeum Narodowym w Warszawie. W gmachu głównym, wśród pamiątek narodowych i dzieł sztuki, relikwia symbolizowała nie tylko bohatera sprzed wieków, ale także niezłomność narodu, który – podobnie jak Kościuszko – podnosił się po kolejnej klęsce.

W następnych latach urnę przeniesiono do Pałacu na Wyspie w Łazienkach Królewskich, należących do zespołu Muzeum Narodowego. Tam, w otoczeniu pamiątek po epoce Stanisława Augusta Poniatowskiego, serce Naczelnika spoczywało przez wiele lat, będąc częścią ekspozycji przypominającej o walce o wolność i suwerenność. Dla odwiedzających była to chwila refleksji nad tym, jak historia jednego człowieka potrafi zrosnąć się z losami całego narodu.

Wraz z zakończeniem odbudowy Zamku Królewskiego w Warszawie w 1984 roku, zapadła decyzja o powrocie relikwii na jej dawne miejsce. 31 sierpnia 1984 roku, w czasie uroczystości przekazania Zamku społeczeństwu, urna z sercem Tadeusza Kościuszki została ponownie umieszczona w Kaplicy Zamkowej. W ceremonii uczestniczyli przedstawiciele władz państwowych, duchowieństwa oraz liczne delegacje społeczne i wojskowe. Od tego momentu relikwia spoczywa tam nieprzerwanie, stanowiąc jedno z najważniejszych miejsc pamięci narodowej w Polsce.

Comments are closed.