Wolter

30 maja 1778 zmarł Wolter

Tego dnia 1778 roku zmarł Wolter (François-Marie Arouet, Voltaire)

W jednej chwili zgasł umysł, który przez dekady rzucał wyzwanie królewskim dekretom, dogmatom i przesądom. Gdzieś pomiędzy salą teatralną a kościelnym konfesjonałem, Wolter zapisał ostatni rozdział życia, które do końca było walką o sens, rozum i godność. Świat zatrzymał się na moment – nie dlatego, że umarł filozof, ale dlatego, że milknąc, powiedział coś ważnego.

30 maja 1778 roku zmarł François-Marie Arouet, szerzej znany jako Voltaire – jedna z najjaśniejszych postaci francuskiego Oświecenia, autor setek tekstów, które ukształtowały myślenie epoki i wywarły ogromny wpływ na przyszłe pokolenia. Jego śmierć nie była jedynie wydarzeniem osobistym, lecz symbolicznym końcem pewnej epoki intelektualnej.

Wolter, jak często bywa tłumaczone jego imię na język polski, był nie tylko pisarzem, ale i filozofem, eseistą, wolnomyślicielem oraz nieprzejednanym krytykiem nietolerancji i fanatyzmu religijnego. Urodził się 21 listopada 1694 roku w Paryżu, w rodzinie notariusza François Aroueta i jego żony, Marie-Marguerite Daumart (lub według niektórych źródeł: D’Aumard). Mimo skromnych korzeni w porównaniu z paryską arystokracją, już jako młody człowiek potrafił zaskarbić sobie sympatię elit – dzięki swojej błyskotliwości, poczuciu humoru i literackiemu talentowi.

Edukację rozpoczął w prestiżowym Lycée Louis-le-Grand, szkole jezuickiej w stolicy Francji. Choć formalnie opuścił ją w wieku szesnastu lat, to właśnie tam zdobył solidne podstawy klasycznej wiedzy i umiejętność argumentowania – cechy, które zdefiniowały jego przyszłe działania.

Początki kariery: bunt, poezja i pierwsze konflikty

Wczesna twórczość Voltaire’a szybko przyniosła mu popularność wśród arystokratów. Jego złośliwe i dowcipne wiersze sprawiły, że stał się cenionym gościem salonów towarzyskich. Jednak za tą popularnością szły również kontrowersje. W 1716 roku Voltaire opublikował satyrę, w której – bez żadnych dowodów – oskarżył Filipa Orleańskiego, ówczesnego regenta Francji, o kazirodczy związek z córką, księżną de Berry.

Tego rodzaju zarzuty nie mogły pozostać bez reakcji. Po krótkim wygnaniu z Paryża Voltaire został wprawdzie ułaskawiony, lecz jego cięty język doprowadził do kolejnego skandalu. W obecności policyjnego informatora wygłosił znieważające słowa pod adresem tej samej księżnej. W efekcie trafił na jedenaście miesięcy do Bastylii – wówczas uchodzącej za stosunkowo wygodne więzienie.

To właśnie tam napisał swoją pierwszą ważną sztukę – Edyp, która okazała się sukcesem teatralnym. Na premierze pojawił się sam regent Filip z córką, co nadało wydarzeniu szczególnego znaczenia. Po tym sukcesie Voltaire przyjął swoje znane dziś pseudonimiczne nazwisko – prawdopodobnie będące anagramem słów Arouet le jeune (czyli “Arouet młodszy”), z uwzględnieniem ówczesnych konwencji pisowni, w których nie rozróżniano liter „i” i „j” ani „u” i „v”.

Wolter – podróże, konflikty i nowe inspiracje

W 1722 roku Voltaire ukończył poemat epicki La Henriade, poświęcony królowi Henrykowi IV. W tym samym czasie rozpoczął podróż z hrabiną Marie-Marguerite d’Alègre, znaną jako hrabina Rupelmonde. Ich trasa prowadziła m.in. przez Cambrai i Brukselę, gdzie pragnęli spotkać się z wygnanym poetą Jeanem-Baptiste’em Rousseau. Spotkanie to okazało się początkiem trwającej do końca życia wzajemnej niechęci między oboma twórcami.

Wkrótce Voltaire odwiedził Hagę, by omówić warunki publikacji Henriady z wydawcą Charlesem Le Vierem. Niestety, cenzura odrzuciła zezwolenie na wydanie we Francji. Ostatecznie poemat został potajemnie wydrukowany w Rouen, a następnie przemycony do Paryża, zyskując uznanie i stając się drugim dużym sukcesem po Edypie.

Nie wszystkie spotkania Voltaire’a kończyły się pokojowo. W 1726 roku popadł w konflikt z wpływowym arystokratą Guyem-Auguste’em de Rohan, który – urażony uwagami filozofa – polecił swoim lokajom pobić go publicznie. Voltaire zażądał satysfakcji honorowej, co wzbudziło obawy władz. W efekcie został ponownie aresztowany. Otrzymał wybór: dalsze więzienie albo wygnanie. Wybrał to drugie – co okazało się punktem zwrotnym w jego życiu intelektualnym.

Angielska inspiracja i powrót z nowymi ideami

Wygnanie nie stało się dla Voltaire’a karą, lecz szansą na pogłębienie wiedzy i doświadczeń. W latach 1726–1729 przebywał w Anglii, gdzie zetknął się z zupełnie odmiennym modelem myślenia – zarówno politycznego, jak i filozoficznego. Z ogromnym zainteresowaniem studiował dzieła Johna Locke’a, jednego z ojców nowożytnego empiryzmu, oraz prace Izaaka Newtona, który w Principia Mathematica przedstawił wizję świata jako mechanicznie działającego uniwersum – precyzyjnego jak zegarek. Dla Voltaire’a było to odkrycie fundamentalne: oto wiedza, która nie była oparta na dogmatach, lecz na obserwacji i doświadczeniu.

Oprócz nauki fascynowała go również monarchia konstytucyjna, jaką reprezentowała Anglia – system, w którym władza monarchy była ograniczona przez prawo i parlament, a tolerancja religijna była nie tylko postulatem, ale praktyką. Po powrocie do Francji w 1734 roku, Voltaire opublikował dzieło Lettres philosophiques, znane również jako Listy o Anglikach. Książka była nie tylko pochwałą brytyjskich instytucji, ale także krytyką francuskiego absolutyzmu i dogmatyzmu religijnego. Autor porównywał newtonizm z racjonalizmem Kartezjusza, opowiadając się zdecydowanie za pierwszym.

Publikacja ta wywołała skandal. Władze francuskie uznały Lettres philosophiques za atak na państwo i Kościół, co zmusiło Voltaire’a do ponownego opuszczenia Paryża.

Wolter i Émilie du Châtelet. Naukowa miłość

Około 1734 roku, Voltaire poznał Émilie du Châtelet, markizę i niezwykle wykształconą kobietę, która stała się jego partnerką intelektualną i życiową. Wraz z mężem, markizem du Châtelet, tworzyli nietypowe, ale zgodne trio. Voltaire zamieszkał w jej posiadłości Cirey-sur-Blaise w Lotaryngii, gdzie wspólnie poświęcali się studiom nad naukami ścisłymi.

Émilie była wybitną matematyczką i fizyczką – przetłumaczyła na język francuski dzieło Newtona, co przyczyniło się do popularyzacji jego myśli wśród francuskich intelektualistów. Dla Voltaire’a była nie tylko towarzyszką, ale również inspiracją do własnych badań naukowych. Ich dom stał się ośrodkiem wymiany idei i dyskusji filozoficznych, a sam Voltaire pisał tam intensywnie – zarówno teksty dramatyczne, jak i eseje.

Między rokiem 1739 a 1743 mieszkał również w Brukseli, gdzie próbował znaleźć ochronę przed francuską cenzurą. To właśnie tam pracował nad Essai sur les mœurs et l’esprit des nations – monumentalnym dziełem, które ukazywało dzieje ludzkości nie jako zbiór bitew, ale jako rozwój idei i kultury. Bruksela była dla Voltaire’a miejscem schronienia, choć narzekał na poziom intelektualny miasta, pisząc z przekąsem, że było ono “pozbawione ducha i przepełnione wiarą.”

W tym samym czasie komponowano muzykę do jego sztuk – m.in. Jean-Philippe Rameau stworzył oprawę muzyczną do La princesse de Navarre. W 1746 roku, Voltaire został uroczyście przyjęty do Académie française, co było dowodem uznania dla jego wkładu w literaturę i kulturę francuską.

Dwór Fryderyka Wielkiego i życie w Ferney

Po śmierci Émilie du Châtelet w 1749 roku, Voltaire przyjął zaproszenie Fryderyka II Wielkiego i udał się na jego dwór w Poczdamie. Obaj panowie – król-filozof i pisarz-wolnomyśliciel – darzyli się wzajemnym podziwem. Voltaire pisał: Nie jesteśmy stworzeni do tego, by czytać Platona i Leibniza, mierzyć krzywe i porządkować fakty w głowie. Zostaliśmy obdarzeni sercem, które łaknie pasji.

Jednak relacje między dwoma wybitnymi umysłami szybko się pogorszyły. Voltaire ostro zaatakował Pierre’a Louis’a Moreau de Maupertuis, prezesa Berlińskiej Akademii Nauk, w satyrycznym pamflecie Akakia. Pamflet został publicznie spalony z rozkazu króla. Atmosfera stała się na tyle napięta, że Voltaire w 1753 roku zdecydował się opuścić Prusy i wrócić do Francji.

Nie mogąc mieszkać oficjalnie w Paryżu, Voltaire osiadł najpierw w Genewie, gdzie zbudował dom Les Délices. Pisał tam m.in. Poème sur le désastre de Lisbonne, będące reakcją na trzęsienie ziemi w 1755 roku, które zniszczyło Lizbonę i wstrząsnęło ówczesnym myśleniem religijnym. Poemat ten był wstępem do jego najsłynniejszej powieści – Candide, ou l’optimisme, opublikowanej w 1759 roku.

„Candide” i walka o sprawiedliwość – Wolter jako obrońca rozumu

W 1759 roku światło dzienne ujrzała jedna z najważniejszych książek Voltaire’aCandide, ou l’optimisme. Ten krótki, ale treściwy utwór był literacką krytyką filozofii Gottfrieda Wilhelma Leibniza, który twierdził, że żyjemy w „najlepszym z możliwych światów”. Główny bohater – naiwny młodzieniec imieniem Candide – przemierza Europę, spotykając się z absurdami i okrucieństwami codzienności. Jego nauczyciel, filozof Pangloss, nieustannie powtarza, że wszystko dzieje się „dla najlepszego celu”.

Voltaire, poprzez ironię i czarny humor, ukazał brutalną rzeczywistość wojny, fanatyzmu religijnego, głodu i niewolnictwa. Książka kończy się słynną frazą: il faut cultiver son jardintrzeba uprawiać swój ogród – będącą apelem o praktyczność, rozwagę i samodzielne myślenie zamiast ślepej wiary w metafizyczne systemy.

Równolegle z działalnością literacką Voltaire coraz mocniej angażował się w obronę praw człowieka. Głośnym echem odbiła się sprawa Jean Calasa, protestanta z Tuluzy, niesłusznie oskarżonego o zamordowanie własnego syna – rzekomo dlatego, że ten chciał przejść na katolicyzm. Calas został skazany i stracony w 1762 roku, mimo braku dowodów.

Voltaire zajął się dokładnym przeanalizowaniem sprawy. Studiował akta, kontaktował się ze świadkami i pisał teksty publicystyczne. Choć samego Calasa nie udało się ocalić, to jego działania doprowadziły do uniewinnienia ofiary pośmiertnie w 1765 roku. Był to ogromny precedens i jeden z pierwszych przypadków, w których opinia publiczna wpłynęła na rewizję wyroku sądowego.

Wolter i tolerancja i religia – myśliciel wobec Boga i Kościoła

Z wiekiem Voltaire stawał się coraz bardziej sceptyczny wobec instytucji religijnych, choć nigdy nie przestał wierzyć w istnienie Boga. Jego wiara była deistyczna – wierzył w Boga jako stwórcę „zegarowego mechanizmu wszechświata”, który nie ingeruje w codzienne życie ludzi. Na fasadzie kościoła, który założył w Ferney, kazał umieścić napis: Deo erexit Voltairewzniesione przez Voltaire’a dla Boga.

Jednocześnie ostro krytykował chrześcijaństwo, zwłaszcza w jego katolickim wydaniu, jako źródło nietolerancji i opresji. Uważał, że religia powinna podlegać rozumowi, a nie być jego panem. W swojej kampanii przeciwko religijnemu fanatyzmowi przyjął dewizę: Écrasez l’infâme!Zetrzyjcie nikczemnika!, gdzie „nikczemnikiem” była właśnie nietolerancja, dogmatyzm i kler.

W 1763 roku wydał jedno z najważniejszych dzieł w duchu oświeceniowego humanizmu – Traité sur la tolérance, czyli Traktat o tolerancji, napisany bezpośrednio po sprawie Calasa. W książce tej apelował o prawo do wolności wyznania i przekonań, wskazując, że tolerancja to nie przywilej, lecz obowiązek wynikający z poszanowania rozumu drugiego człowieka. Pisał także: Tolerancja nigdy nie wywołała wojny domowej; to nietolerancja pokryła ziemię krwią.

Ferney – filozof jako gospodarz, polityk i gospodarczy reformator

Od 1759 roku, aż do śmierci, Voltaire mieszkał w Ferney, niedaleko granicy z Genewą. Kupił tam posiadłość wraz ze swoją siostrzenicą i partnerką, Marie-Louise Mignot, i uczynił z niej nie tylko swoją twierdzę wolności, lecz także centrum intelektualnego świata. Miał już wtedy znaczny majątek, zainwestowany m.in. w banki, obligacje państwowe i przemysł jedwabniczy.

Na zakupionych terenach urządził pola uprawne, winnice i zakłady rzemieślnicze. Dzięki jego inwestycjom Ferney rozkwitło – stało się symbolem harmonijnego współistnienia postępu gospodarczego z ideami Oświecenia. Wkrótce zaczęto go nazywać seigneurem de Ferneypanem Ferney.

Voltaire, mimo wieku, wciąż pozostawał aktywny intelektualnie i politycznie. Z jego inicjatywy organizowano petycje, bronił ofiar represji sądowych, walczył z niewolnictwem i systemem pańszczyzny. Wraz ze swoim prawnikiem Christinem próbował doprowadzić do uwolnienia ostatnich chłopów pańszczyźnianych w Jurze, choć ta walka zakończyła się porażką – reformy weszły w życie dopiero po rewolucji.

Jednak Voltaire nie był wolny od sprzeczności. Choć potępiał handel niewolnikami, w jego tekstach odnaleźć można również fragmenty o wydźwięku rasistowskim i antysemickim, które dziś są przedmiotem ożywionej debaty. Krytykowano go za wypowiedzi o Żydach, zaś Léon Poliakov, historyk antysemityzmu, nazwał go wręcz „najgorszym francuskim antysemitą XVIII wieku”. Mimo to wielu badaczy podkreśla, że jego dzieła propagowały idee wolności, równości i racjonalizmu, które legły u podstaw nowoczesnej cywilizacji.

Triumfalny powrót do Paryża i ostatnie miesiące życia

W 1778 roku, mając 83 lata, Voltaire powrócił do Paryża, gdzie został powitany niczym bohater narodowy. Pomimo zakazów obowiązujących przez lata, tym razem jego obecność w stolicy była powodem do dumy, a nie skandalu. Wziął udział w premierze swojego ostatniego dramatu – Irène – wystawionego w Comédie-Française. Na widowni zebrali się nie tylko arystokraci i artyści, ale również tłumy paryżan, którzy zgotowali mu owację na stojąco. To wydarzenie było nie tylko teatralnym sukcesem, ale też symbolem uznania jego wpływu na całą epokę.

W tym samym czasie Voltaire został wprowadzony do loży wolnomularskiej, wspierany przez Benjamina Franklina – amerykańskiego myśliciela i późniejszego ojca założyciela Stanów Zjednoczonych. Jego udział w loży symbolizował zaangażowanie w idee wolności, braterstwa i światowego oświecenia.

Niestety, powrót do miasta i intensywne życie towarzyskie osłabiły jego zdrowie. Wiosną pogorszył się jego stan – zaczął pluć krwią, cierpiał na silne bóle i wymagał codziennego podawania opium w dużych dawkach. Wiedząc, że zbliża się śmierć, próbował zabezpieczyć swój wizerunek i spuściznę. Mimo że nie wierzył w życie pozagrobowe, nie chciał zostać potępiony przez Kościół katolicki, co mogłoby zniszczyć dorobek jego życia w oczach opinii publicznej.

Z pomocą wybranego przez siebie duchownego – abbé Gaultiera – odbył symboliczne wyznanie wiary, nie wyrzekając się jednak swoich pism, rozumu ani niezależności. Podpisał deklarację, że umiera w wierze, w której został ochrzczony – było to wystarczające, by uniknąć publicznego zgorszenia.

Voltaire zmarł 30 maja 1778 roku w Hôtel Villette w paryskiej parafii Saint-Sulpice. Mimo prób Kościoła, nie udało się wymusić na nim pełnej, pokutnej retrakcji. Jego pogrzeb również stał się przedmiotem napięcia.

Wolter – pogrzeb, Panteon i dziedzictwo

Z uwagi na brak „satysfakcjonującego” nawrócenia, arcybiskup Christophe de Beaumont odmówił pochówku na terenie poświęconym. Wtedy z pomocą przyszedł abbé Mignot, bratanek Voltaire’a, który jako opat opactwa w Sellières w diecezji Troyes, umożliwił szybki pochówek bez ingerencji władz kościelnych. Ciało filozofa zostało tymczasowo złożone właśnie tam.

Jednak to nie był koniec jego pośmiertnej wędrówki. W 1791 roku, już w czasie rewolucji francuskiej, zwłoki Voltaire’a przeniesiono z wielką pompą do Panteonu w Paryżu – świeżo utworzonego mauzoleum narodowego. Ceremonia była manifestacją nowych czasów: rozumu, republiki i wolności. Gdy budynek w 1815 roku ponownie przemianowano na kościół, król Ludwik XVIII pozwolił Voltaire’owi tam pozostać, twierdząc z przekąsem, że „dobrze mu zrobi od czasu do czasu usłyszeć mszę”.

W międzyczasie jego imponująca biblioteka, licząca ponad 22 000 listów oraz setki rękopisów i książek, została wykupiona przez carycę Katarzynę II Wielką. Dziś przechowywana jest w Rosyjskiej Bibliotece Narodowej w Sankt Petersburgu, stanowiąc bezcenne źródło dla badaczy historii oświecenia.

Wolter, wolność słowa i cienie legendy

Voltaire często bywa utożsamiany z walką o wolność wypowiedzi, a przypisywane mu zdanie: Nie zgadzam się z tym, co mówisz, ale oddałbym życie za twoje prawo, by to powiedzieć, do dziś uchodzi za synonim liberalnej postawy. Jednak historyczne źródła pokazują, że cytat ten pochodzi od Evelyn Beatrice Hall, która przypisała go Voltaire’owi jako parafrazę jego idei w książce The Friends of Voltaire (1906). W rzeczywistości, choć Voltaire walczył o wolność sumienia, potrafił także wykorzystywać swoje wpływy do tłumienia głosów krytyki wobec niego samego – jak miało to miejsce w przypadku Élie Frérona czy La Beaumelle’a, którzy zostali przez jego interwencje uwięzieni lub cenzurowani.

To złożony obraz człowieka, który nie był ani świętym, ani bez skazy – ale był świadomy siły słowa, i używał jej, by przekształcać społeczeństwo wedle swojej wizji rozsądku, humanizmu i postępu.

Historia, niewolnictwo i kontrowersje – świat oczami Woltera

Dla Voltaire’a, historia nie była jedynie kroniką bitew i traktatów – jak pisał w Nowych rozważaniach o historii z 1744 roku: Na nic mi się zdały trzy tysiące opisów bitew i setki traktatów – z nich nie dowiedziałem się niczego ważnego. To były tylko fakty. Bitwa pod Poitiers nie przybliżyła mi ani Saracenów, ani Franków. Były to tylko zdarzenia.

Voltaire uznawał historię za narzędzie zrozumienia rozwoju ludzkiej świadomości i cywilizacji. Jako jeden z pierwszych francuskich autorów, pisał o Chinach, Indiach czy Persji z podziwem dla ich kulturowego dorobku, wychodząc poza europejską perspektywę. Takie podejście uczyniło go prekursorem nowoczesnej historiografii, opartej nie na heroicznych mitach, lecz na analizie struktur społecznych, religii i idei.

Jednak nie wszystkie aspekty jego spuścizny można przyjmować bezkrytycznie.

Wolter i niewolnictwo: krytyk czy hipokryta?

Często podnoszono zarzuty, że Voltaire wzbogacił się dzięki handlowi niewolnikami. W rzeczywistości nie ma na to jednoznacznych dowodów, a on sam w wielu tekstach krytykował tę praktykę. Najbardziej znana jest scena z Candide, w której Candide spotyka niewolnika z Surinamu, któremu odcięto rękę i nogę: To jest cena, którą płacicie za swoje cukierki w Europie – mówi ofiara.

W komentarzu do dzieła Monteskiusza, Voltaire pisał z uznaniem, że autor Ducha praw miał odwagę piętnować haniebną plamę cywilizacji, jaką jest niewolnictwo. Również kwakrzy z Pensylwanii, którzy w 1769 roku uwolnili swoich niewolników, zyskali jego pełne poparcie.

Wspólnie z adwokatem Christinem, Voltaire walczył o uwolnienie chłopów pańszczyźnianych z Jury, ostatnich zniewolonych ludzi we Francji. Mimo że reforma nie powiodła się za jego życia – zniesienie pańszczyzny nastąpiło dopiero w 1801 roku – jego działania przyczyniły się do zmiany społecznego nastawienia wobec systemu feudalnego.

Z drugiej strony w jego pismach można znaleźć również fragmenty, które budzą poważne wątpliwości natury moralnej. W Essai sur les mœurs napisał: Ten, kto się poddaje niewoli, zasługuje na pana. Z dzisiejszej perspektywy takie słowa rażą, choć dla epoki były niestety częste.

Wolter, rasizm i antysemityzm – ciemniejsze strony filozofa

Najbardziej kontrowersyjne fragmenty twórczości Voltaire’a dotyczą jego wypowiedzi o ludziach innych ras oraz o Żydach. W Traktacie o metafizyce stwierdzał: Widzę ludzi, którzy są wyżsi od Murzynów, tak jak Murzyni przewyższają małpy, a małpy ostrygi.

Jeszcze ostrzejszy był jego stosunek do Żydów, o których w Dictionnaire philosophique napisał:
To najnikczemniejszy naród, jaki kiedykolwiek zbrukal ziemię.

Te fragmenty przyczyniły się do zarzutów o rasizm i antysemityzm, które stawiali mu m.in. Léon Poliakov i Isaac de Pinto. Oskarżenia te są tym bardziej zaskakujące, że Voltaire był jednocześnie ikoną tolerancji i równości. Część badaczy, jak Bernard Lazare, zauważa, że choć Voltaire jako jednostka nie był wolny od uprzedzeń swojej epoki, to idee, które reprezentował – wolność, rozum, świeckość – otworzyły drogę do emancypacji Żydów i innych mniejszości.

Roland Desné podsumował to tak: To, że niektóre jego zdania dziś nas bolą, nie znaczy, że mamy go wrzucać do jednego worka z prześladowcami.

Dziedzictwo: Wolter jako symbol epoki i wieczny inspirator

W ciągu swojego życia Voltaire napisał ponad 700 dzieł, w tym dramaty, eseje, traktaty, powieści, a także setki tysięcy listów. Był autorem takich utworów jak Zaïre, Brutus, Olimpia, Micromégas, Lettres philosophiques, Zadig czy Dictionnaire philosophique. Wciąż są one wydawane, studiowane i analizowane jako filary filozofii Oświecenia.

Dzięki nieprzeciętnej erudycji, jasnemu stylowi i niezłomnemu duchowi, stał się symbolem walki z fanatyzmem i nietolerancją. Choć nie był wolny od błędów – jak każdy człowiek swojej epoki – to jego myśl przetrwała, ponieważ dotykała fundamentalnych kwestii ludzkiej wolności, godności i prawa do samodzielnego myślenia.

Dziś, ponad 245 lat po jego śmierci, nazwisko Voltaire’a wciąż wywołuje emocje – zarówno podziw, jak i krytykę. Ale jedno pozostaje pewne: Voltaire był głosem epoki, która nauczyła ludzkość myśleć inaczej.

Comments are closed.