Pancho Villa

5 czerwca 1878 urodził się Pancho Villa

Tego dnia 1878 roku urodził się Pancho Villa

Zaczął jako chłopiec z ubogiej rodziny, który w odwecie za rodzinną krzywdę sięgnął po broń. Gdy stał się postrachem możnych i przywódcą tysięcy, nie porzucił surowości ani gniewu, który go ukształtował. W ogniu rewolucji narodziła się legenda – Pancho Villa, bohater ludowy, bandyta i symbol gniewu przeciwko niesprawiedliwości.

5 czerwca 1878 roku w meksykańskim stanie Durango na świat przyszedł Francisco „Pancho” Villa, jedna z najbardziej charyzmatycznych i kontrowersyjnych postaci rewolucji meksykańskiej. Urodził się jako José Doroteo Arango Arámbula. Pochodził z ubogiej rodziny chłopskiej – jego ojciec, Agustín Arango, był dzierżawcą ziemi (tzw. peón), a matka, Micaela Arámbula, zajmowała się domem. Młody Doroteo dorastał na terenie Rancho de la Coyotada, jednej z największych hacjend w regionie. Dziś w dawnej rodzinnej posiadłości mieści się muzeum – Casa de Pancho Villa, zlokalizowane w miejscowości San Juan del Río.

Chociaż jako dziecko uczęszczał do szkoły prowadzonej przez lokalny kościół, jego edukacja ograniczyła się do podstawowej umiejętności czytania i pisania. Był najstarszym z pięciorga rodzeństwa i po śmierci ojca wcześnie przejął odpowiedzialność za utrzymanie rodziny. Pracował jako pomocnik rolnika, poganiacz mułów (arriero), rzeźnik, murarz, a nawet majster przy torach kolejowych, co dało mu pewien kontakt z rosnącą infrastrukturą amerykańską w regionie.

Od zemsty do buntu – przełomowy moment w życiu młodego Arango

Według jego własnych wspomnień, spisanych później w dziele Memorias de Pancho Villa, około 1894 roku, mając zaledwie 16 lat, wrócił do Durango, by pomścić krzywdę swojej siostry. Hacendado Agustín López Negrete miał ją zgwałcić – Doroteo postanowił sam wymierzyć sprawiedliwość. Zastrzelił go, raniąc go w stopę, a następnie ukradł konia i uciekł w górzyste tereny Sierra Madre Occidental. Tam, w surowych warunkach, dołączył do grupy bandytów i przyjął pseudonim Arango.

W 1898 roku został aresztowany pod zarzutem kradzieży broni i mułów. Cztery lata później, w 1902 roku, został ponownie schwytany przez rurales, czyli elitarną wiejską policję prezydenta Porfiria Díaza, oskarżony o napaść i kradzież. Dzięki znajomościom z wpływowym Pablo Valenzuelą, który najprawdopodobniej korzystał z łupów Aranga, uniknął kary śmierci. Zamiast tego, został siłą wcielony do armii federalnej – praktyka powszechnie stosowana przez reżim Díaza wobec buntowników i przestępców.

Wkrótce jednak zdezerterował i zbiegł do sąsiedniego stanu Chihuahua, gdzie próbował prowadzić legalne życie jako rzeźnik. Niestety jego działalność została zablokowana przez wpływowy monopol Terrazas-Creel, kontrolujący lokalną gospodarkę. W 1903 roku, po zabójstwie oficera armii federalnej i kradzieży jego konia, przyjął nową tożsamość – Francisco “Pancho” Villa, prawdopodobnie na cześć swojego dziadka Jesúsa Villi. Według innych relacji, przyjął to nazwisko po znanym bandycie z Coahuili.

Wśród bliskich znany był również jako La Cucaracha – czyli „karaluch” – co nawiązywało do jego zwinności i umiejętności przetrwania.

Droga do rewolucji – spotkanie z Abrahamem Gonzálezem i początki walki z reżimem

Do 1910 roku Francisco Villa prowadził życie na pograniczu prawa, przeplatając działalność bandycką z próbami uczciwej pracy. Sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy poznał Abrahama Gonzáleza, lokalnego przedstawiciela opozycyjnego wobec prezydenta Porfiria Díaza kandydata – Francisca I. Madero. González, zamożny właściciel ziemski i polityk z Coahuili, przekonał Villę, że może walczyć nie tylko dla siebie, ale również w imieniu uciskanych chłopów, przeciwko niesprawiedliwemu systemowi hacjend. Przyszły rewolucjonista przyjął te argumenty i od tej chwili jego działalność zaczęła nabierać wymiaru politycznego.

Villa miał wtedy 32 lata.

Rewolucja wybucha – Pancho Villa w szeregach powstańców

W tym samym roku Francisco I. Madero ogłosił Plan z San Luis Potosí, w którym wezwał do zbrojnego powstania przeciwko autorytarnym rządom Díaza. Dla Villi i jemu podobnych bandytów sytuacja stanowiła szansę na legitymizację dotychczasowej działalności – jak ujął to jeden z historyków: To była zmiana tytułu, nie zawodu.

Villa dołączył do powstania i szybko wykazał się zdolnościami przywódczymi i wojskowymi. Pod dowództwem Abrahama Gonzáleza zdobył:

  • dużą hacjendę,
  • pociąg przewożący żołnierzy armii federalnej,
  • oraz miasteczko San Andrés.

Pokonał siły rządowe w miejscowościach Naica, Camargo i Pilar de Conchos, choć przegrał bitwę pod Tecolote. Jego wysiłki zwróciły uwagę samego Madero, z którym spotkał się w marcu 1911 roku, podczas trwającej jeszcze kampanii przeciwko reżimowi.

Pancho Villa i Madero – wspólna walka i pierwsze napięcia

Choć Madero zdołał zjednoczyć różnorodne siły opozycji, nie był postacią wystarczająco radykalną, by zyskać poparcie bardziej rewolucyjnych ruchów, takich jak Partia Liberalna Meksyku. Zaniepokojony działalnością anarcho-syndykalistów, Madero nakazał Villi ich rozbrojenie i aresztowanie. Villa wykonał rozkaz, za co został mianowany pułkownikiem wojsk rewolucyjnych.

Napięcie między rewolucjonistami a reżimem sięgało zenitu, zwłaszcza w północnym Meksyku. Z obawy przed interwencją amerykańską, Madero nakazał wstrzymać oblężenie strategicznie położonego miasta Ciudad Juárez. Villa i Pascual Orozco zignorowali ten rozkaz i po dwóch dniach walk zdobyli miasto. Ich zwycięstwo w pierwszej bitwie o Ciudad Juárez w maju 1911 roku przyczyniło się bezpośrednio do upadku Porfiria Díaza, który ustąpił 25 maja i udał się na emigrację.

Od triumfu do rozczarowania – rządy Madero i spór o ziemię

Po objęciu władzy Madero wezwał bojowników rewolucji, w tym Villę, do powrotu do życia cywilnego. Villa i Orozco domagali się natychmiastowej redystrybucji ziem odebranych w czasie walk, jednak prezydent odpowiedział, że rząd wykupi je w przyszłości i dopiero wtedy przekaże rewolucjonistom.

Villa miał powiedzieć podczas bankietu w Ciudad Juárez: “Panie Madero, zniszczył Pan rewolucję… To proste: ta banda fircyków zrobiła z Pana głupca i wszyscy za to zapłacimy, Pan również.”

Proroctwo szybko się spełniło. W lutym 1913 roku, podczas Tragicznych Dziesięciu Dni (La Decena Trágica), Madero został zamordowany w wyniku przewrotu wojskowego dowodzonego przez generała Victoriano Huertę.

Pancho Villa kontra Huerta – powrót na front i ucieczka z więzienia

Po śmierci Madera Villa powrócił do walki. Początkowo został uwięziony przez generała Huertę, który oskarżył go o kradzież konia i rozkazał jego rozstrzelanie. Wyrok wstrzymała interwencja braci prezydenta Madera – Emilia i Raúla, którzy uzyskali bezpośredni rozkaz ułaskawienia od samego prezydenta. Villa trafił do więzienia Belem w Meksyku, a następnie został przeniesiony do Santiago Tlatelolco. Tam nauczył się pisać i czytać, a także poznał Plan Ayala, program rewolucyjny stworzony przez Emiliana Zapatę, postulujący głęboką reformę rolną.

Z więzienia uciekł 25 grudnia 1912 roku, a na początku stycznia 1913 roku przekroczył granicę Stanów Zjednoczonych w pobliżu Nogales w Arizonie. Mimo prób ostrzeżenia Madera przed zbliżającym się zamachem stanu, Villa nie zdążył go uratować. Po powrocie do Meksyku w kwietniu 1913 roku z zaledwie kilkoma towarzyszami wyruszył na walkę z uzurpatorem – Victorianem Huertą.

Największe triumfy – Pancho Villa w szeregach Armii Konstytucyjnej

Po zamordowaniu Francisca I. Madera, tymczasową władzę w Meksyku przejął generał Victoriano Huerta – symbol zdrady i represji. Jedną z jego pierwszych ofiar stał się Abraham González, mentor i przyjaciel Villi, brutalnie zamordowany w marcu 1913 roku. Jego ciało Villa odnalazł i zorganizował uroczysty pogrzeb, podkreślając szacunek, jakim darzył zmarłego polityka.

W obliczu nowej dyktatury, sprzeciw wobec Huerty przybrał na sile. Venustiano Carranza, gubernator stanu Coahuila i dawny sojusznik Madera, ogłosił Plan z Guadalupe, który głosił, że władza Huerty była nielegalna. Wkrótce zyskał on poparcie kluczowych dowódców rewolucyjnych – w tym Villi. Tak narodziła się Armia Konstytucyjna (Ejército Constitucionalista de México), której celem było obalenie uzurpatora i przywrócenie porządku konstytucyjnego.

Villa, dowodząc własną frakcją – słynną Dywizją Północy (División del Norte) – prowadził błyskawiczną kampanię militarną. Finansował swoje działania dzięki:

  • konfiskatom majątków właścicieli hacjend,
  • rabunkom pociągów,
  • oraz „dobrowolnym opłatom” wymuszanym na zamożnych mieszkańcach.

W jednej z najbardziej widowiskowych akcji zdobył 122 sztabki srebra i… zmusił pracownika Wells Fargo do pomocy w ich sprzedaży.

Gwiazda rewolucji i Hollywood

Lata 1913–1914 to okres największej sławy Villi. W czasie jednej z najważniejszych bitew – pod Tierra Blanca – dowodzona przez niego armia pokonała siły federalne, co sam Villa uznał za swoje najbardziej spektakularne zwycięstwo. W bitwie zginął generał Talamantes, ale sukces Villi miał znaczenie strategiczne i propagandowe.

W tym czasie u boku Villi przebywało kilku znanych obcokrajowców. Ambrose Bierce, amerykański pisarz i dziennikarz, obserwował działania rewolucjonisty z bliska – a następnie zaginął bez śladu, co tylko wzmogło zainteresowanie mediami. Z kolei John Reed, absolwent Harvardu i dziennikarz o lewicowych poglądach, spędził cztery miesiące wśród żołnierzy Villi. Jego reportaże, zebrane później w książce Insurgent Mexico, uczyniły z Villi legendę na skalę międzynarodową. Opisywał on m.in. jak Villa:

  • konfiskował bydło i żywność bogaczom,
  • rozdawał łupy chłopom,
  • prowadził publiczne egzekucje zdrajców,
  • a nawet otwierał rzeźnie społeczne, w których rozdawał mięso biednym.

Prezydent Woodrow Wilson powiedział o nim: “To taki Robin Hood, który całe życie okradał bogatych, by dawać biednym. Prowadził nawet własną rzeźnię, by rozdawać mięso zdobyte w swoich niezliczonych rajdach na bydło.”

Pancho Villa, gubernator Chihuahua – eksperyment socjalny

W 1913 roku, wbrew woli Carranzy, Villa został wybrany na tymczasowego gubernatora stanu Chihuahua. W tym czasie realizował szereg odważnych reform, które uczyniły z regionu swego rodzaju laboratorium rewolucyjnej polityki:

  • dodrukował własną walutę, obowiązującą na równi ze złotym peso,
  • zmusił banki do ujawnienia i oddania ukrytych rezerw złota,
  • skonfiskował ziemie właścicieli hacjend i dochody z nich przeznaczył na finansowanie armii oraz renty dla rodzin poległych,
  • zadekretował przyszłą redystrybucję ziemi między weteranów rewolucji, dawnych właścicieli chłopskich i państwo.

Działania te przyniosły mu ogromne poparcie wśród ludności stanu Chihuahua. Choć formalnie sprawował urząd zaledwie przez cztery tygodnie, jego wpływ na lokalną politykę był ogromny. Po rezygnacji Villi urząd objął Manuel Chao, lojalista Carranzy.

Villa zainwestował środki również w logistykę: odbudował kolej na południe od miasta Chihuahua, zakupił konie, amunicję, nowoczesne uzbrojenie i ambulanse kolejowe z personelem lekarskim – zarówno meksykańskim, jak i zagranicznym.

Jego Dywizja Północy urosła do miana najbardziej zdyscyplinowanej i najpotężniejszej jednostki militarnej w Meksyku. Villa pokonał siły federalne w serii bitew – w Gómez Palacio, Torreón oraz Zacatecas, gdzie stoczył najkrwawszą bitwę całej rewolucji.

Decydujące starcie – bitwa o Zacatecas

W czerwcu 1914 roku Villa odniósł najbardziej znaczące zwycięstwo w swojej karierze – zdobył Zacatecas, kluczowe miasto i ośrodek górnictwa srebra. Wbrew rozkazowi Carranzy, który próbował zatrzymać ofensywę Villi, nakazując mu atak na mniej strategiczne Saltillo, Villa zdecydował się na samodzielną akcję, mając za sobą wsparcie swoich oficerów, w tym Felipe Ángelesa.

Bitwa ta pochłonęła życie około 7 tysięcy żołnierzy federalnych i 5 tysięcy rannych. Sukces Villi przesądził o upadku reżimu Huerty, który 14 lipca 1914 roku uciekł z kraju. Armia federalna przestała istnieć jako instytucja, a rewolucjoniści przejęli kontrolę nad większością kraju.

Rozłam rewolucji – konflikt Villi z Carranzą

Po obaleniu reżimu Huerty i zwycięstwie sił rewolucyjnych sytuacja polityczna w Meksyku nie uległa stabilizacji. Zamiast pokoju, wybuchł nowy konflikt – tym razem pomiędzy dawnymi sojusznikami. W sierpniu 1914 roku do stolicy wkroczył Venustiano Carranza wraz ze swoją Armią Konstytucyjną. Villa, który wciąż dysponował najpotężniejszym i najbardziej zdyscyplinowanym wojskiem w kraju, został powstrzymany przez brak węgla do zasilania pociągów oraz embargo na dostawy, nałożone przez rząd Stanów Zjednoczonych.

Amerykańska administracja prezydenta Woodrowa Wilsona, która dotąd sprzyjała Villi, nagle wycofała swoje poparcie. Historycy, w tym Friedrich Katz, wskazywali, że zmiana ta mogła wynikać z chęci zrównoważenia sił w Meksyku – USA nie chciały, by którakolwiek frakcja stała się zbyt niezależna.

Pacta non servanda – zerwane porozumienia

Chociaż jeszcze w lipcu zawarto Pakt z Torreón, formalną umowę między Dywizją Północy Villi a Armią Północnego Wschodu, mającą na celu ujednolicenie celów rewolucji, napięcia szybko eskalowały. Pakt rozszerzał Plan z Guadalupe o postulaty reformy rolnej i ograniczenia wpływów Kościoła katolickiego – jednak ani Villa, ani Carranza nie traktowali tych zapisów poważnie.

Carranza, jako cywil i posiadacz ziemski, postrzegał Villę jako nieobliczalnego watażkę. Z kolei Villa uważał Carranzę za zdradzieckiego biurokratę, który nie rozumiał realiów walki ani potrzeb ludu. Mimo prób mediacji prowadzonych przez Álvara Obregóna, do porozumienia nie doszło.

W jednym z ich spotkań we wrześniu 1914 roku, Villa podobno rozkazał… postawić Obregóna przed plutonem egzekucyjnym. Ostatecznie darował mu życie, lecz incydent ten pokazał, jak napięte były relacje między frakcjami.

Sojusz dwóch legend – Pancho Villa i Zapata

W grudniu 1914 roku Villa zawarł historyczny sojusz z Emilianem Zapatą, przywódcą ruchu chłopskiego z południa Meksyku i twórcą Planu z Ayala, który od lat głosił potrzebę gruntownej reformy rolnej. Ich wspólne siły wkroczyły do Meksyku, a Villa symbolicznie zasiadł na krześle prezydenckim w Pałacu Narodowym – na zdjęciu, które przeszło do historii, u jego boku stoi poważny i milczący Zapata.

Obaj dowódcy nie mieli jednak ambicji rządzenia – byli wojskowymi, a nie politykami. Dlatego wspólnie poparli wybór Eulalia Gutiérreza na tymczasowego prezydenta Meksyku, z rekomendacji tzw. Konwencji w Aguascalientes – zgromadzenia, które miało uregulować podział władzy po rewolucji.

Wewnętrzna wojna zwycięzców

Carranza nie uznał wyników Konwencji i odmówił przekazania władzy nowemu prezydentowi. Wraz z Obregónem wycofał się do Veracruz, skąd zorganizował kontruderzenie przeciwko Villistom i Zapatystom.

Choć Villa miał liczniejsze oddziały i świetne zaplecze logistyczne, Obregón okazał się błyskotliwym strategiem. Do tego miał poparcie mediów i Stanów Zjednoczonych, które zaczęły przedstawiać Villę jako nieobliczalnego watażkę.

Na domiar złego, w październiku 1914 roku zmarł Toribio Ortega, jeden z najbliższych współpracowników Villi, a w 1915 roku Villa musiał opuścić stolicę po serii incydentów z udziałem swoich żołnierzy. Coraz więcej sojuszników przechodziło na stronę Carranzy.

Klęska pod Celaya – początek końca potęgi Villi

W kwietniu 1915 roku doszło do decydującego starcia – bitwy pod Celaya, w której starły się armie Villi i Obregóna. Bitwa ta trwała od 6 do 15 kwietnia i zakończyła się miażdżącą porażką Dywizji Północy – Villa stracił około 4 tysięcy zabitych i 6 tysięcy wziętych do niewoli.

Kolejne przegrane – m.in. pod Trinidad (29 kwietnia – 5 czerwca) oraz w stanie Sonora, doprowadziły do rozpadu armii Villi. Jeden z jego najokrutniejszych współpracowników, Rodolfo Fierro, zginął podczas nieudanego odwrotu. Po bitwie o Agua Prieta, Villa był już cieniem dawnego siebie – jego armia się rozpadła, a ponad 1500 żołnierzy przeszło na stronę Carranzy, korzystając z oferowanej amnestii.

Villa został zmuszony do wycofania się w góry Chihuahua, skąd prowadził już jedynie działania partyzanckie.

Columbus – desperacki zryw Villi i zemsta na USA

Po bolesnych porażkach i stopniowym rozpłynięciu się Dywizji Północy, Villa stracił pozycję jako siła militarna na skalę ogólnokrajową. Pozostała mu jedynie lojalna garstka partyzantów. W odpowiedzi na poparcie Stanów Zjednoczonych dla Carranzy i ich udział w bitwie o Agua Prieta, Villa zaczął otwarcie obwiniać prezydenta Wilsona za swoją porażkę. Na domiar złego, jego żołnierze otrzymywali wadliwe amunicje zakupione od Amerykanów, co wielu z nich przypłaciło życiem.

Zemsta była nieunikniona.

9 marca 1916 roku Villa przeprowadził atak na Columbus, miasteczko przygraniczne w stanie Nowy Meksyk. Około 100 jego żołnierzy:

  • zaatakowało garnizon 13. Pułku Kawalerii Stanów Zjednoczonych,
  • spaliło część miasta,
  • zdobyło konie, muły i uzbrojenie.

W czasie rajdu zginęło 18 Amerykanów i około 80 Villistów. Mimo że atak miał głównie charakter militarny, miał też wymiar polityczno-symboliczny – było to bezprecedensowe naruszenie terytorium USA przez siły zbrojne z zewnątrz.

W odpowiedzi prezydent Wilson wysłał do Meksyku ekspedycję karną.

„Chwytajcie Villę!” – amerykańska ekspedycja karna

Pod dowództwem generała Johna Pershinga, do północnego Meksyku wkroczyło ponad 5 tysięcy amerykańskich żołnierzy, wspieranych przez samoloty i pojazdy mechaniczne – po raz pierwszy użyte bojowo w historii armii USA. Misja miała jeden cel: złapać Pancho Villę.

Mimo nowoczesnego uzbrojenia, znajomość terenu i doświadczenie w działaniach partyzanckich pozwoliły Villi umknąć. Pershing przez blisko rok, aż do lutego 1917 roku, bezskutecznie ścigał rewolucjonistę, ponosząc spore koszty logistyczne i polityczne.

W międzyczasie:

  • Villa stracił kolejnych dowódców – m.in. Julio Cárdenasa i Francisco Beltrána,
  • meksykańskie społeczeństwo w większości potępiło amerykańską obecność,
  • napięcia między USA a rządem Carranzy sięgnęły zenitu, niemal prowadząc do otwartej wojny.

Ostatecznie ekspedycja została wycofana, a Villa – mimo ran i strat – ocalał, co tylko umocniło jego legendę jako nieuchwytnego buntownika.

Ostatnie walki, ostatni bastion – Pancho Villa jako partyzant

Po 1917 roku, Pancho Villa funkcjonował głównie jako dowódca leśnej guerrilli w północnym Meksyku. Choć jego oddziały liczyły zaledwie kilkuset ludzi, wciąż skutecznie destabilizowały region:

  • napadał na karawany i garnizony,
  • przejmował zaopatrzenie,
  • a czasem karał miejscowych, których uznał za zdrajców.

Jednym z najbardziej mrocznych momentów był incydent w Namiquipa, gdzie Villa – w akcie odwetu – pozwolił swoim żołnierzom zgwałcić kobiety mieszkańców. Wieść o tym okrucieństwie wstrząsnęła całym stanem Chihuahua.

Historycy podkreślają jednak, że wiele zbrodni przypisywanych Villi mogło być również dziełem niezależnych band, które podszywały się pod jego imię – a propaganda władz Carranzy tylko to podsycała.

Od wojownika do hacendado – ostatnie lata życia Pancho Villi

Po kilku latach izolacji, kolejna zmiana polityczna w Meksyku przyniosła Villi nową szansę. 21 maja 1920 roku, Venustiano Carranza został zamordowany, a prezydentem tymczasowym został Adolfo de la Huerta. To właśnie z nim Villa nawiązał kontakt, prosząc o amnestię.

22 lipca 1920 roku doszło do historycznego porozumienia. W zamian za zaprzestanie walk, Villa:

  • otrzymał hacienda Canutillo, majątek o powierzchni 25 tysięcy akrów niedaleko Parral,
  • zagwarantowano mu pension dla 200 jego wiernych towarzyszy,
  • umożliwiono mu utrzymanie 50 osobowej straży osobistej.

W ten sposób kończył się jeden z najbardziej burzliwych rozdziałów rewolucji meksykańskiej. Villa, choć już nie jako dowódca armii, wciąż pozostawał postacią wpływową – i potencjalnie niebezpieczną dla nowych elit.

Po latach walk i chaosu, Francisco Villa osiadł w swojej nowej posiadłości Canutillo, położonej na północy stanu Durango, niedaleko granicy z Chihuahua. Choć formalnie wycofał się z życia politycznego, zachował militarną czujność – na terenie hacjendy stale obecna była jego osobista straż – Los Dorados, złożona z około 50 byłych żołnierzy.

Życie na Canutillo było spokojniejsze, ale nie pozbawione napięć. Wraz z Villą mieszkało tam około 200 jego dawnych towarzyszy broni, którzy razem z rodzinami korzystali z państwowej pensji. Była to swoista kolonia weteranów rewolucji – izolowana, samowystarczalna, ale wciąż wzbudzająca niepokój elit politycznych.

W tamtym czasie Villa:

  • zajmował się hodowlą bydła i prowadzeniem gospodarstwa,
  • sporadycznie udzielał się społecznie w Parral,
  • nie rezygnował jednak całkowicie z wpływów – nadal miał posłuch w północnym Meksyku.

Życie prywatne – miłości, potomkowie, kontrowersje

Pancho Villa znany był z burzliwego życia uczuciowego. Oficjalnie, jego żoną została María Luz Corral, z którą ożenił się 29 maja 1911 roku w San Andrés. To właśnie ona została uznana przez sąd za jego prawowitą małżonkę i główną spadkobierczynię majątku po jego śmierci. Ich wspólna córka zmarła jednak w dzieciństwie.

W życiu Villi pojawiły się też inne kobiety:

  • Austreberta Rentería – z którą miał dwóch synów, Francisco i Hipólito,
  • Juana Torres – matka jego córki,
  • Manuela Casas – matka jego syna, Trinidada Villi, który później został dublerem Johna Wayne’a w filmach kręconych w Meksyku.

Według doniesień, jego ostatnią towarzyszką życia była Austreberta Rentería, z którą mieszkał w Canutillo.

Villa miał również nieślubnego syna – Octavio Villa Cossa, który został podpułkownikiem armii, a według niektórych źródeł zginął z rąk bossa narkotykowego Juana Nepomuceno Guerry w 1960 roku. Jego ostatni żyjący syn – Ernesto Nava – zmarł w Kalifornii w 2009 roku, dożywając 94 lat.

Zamach – śmierć bohatera czy przeciwnika reżimu?

20 lipca 1923 roku, Villa udał się z Canutillo do Parral, aby odebrać wypłatę dla pracowników hacjendy. Jechał bez większości swojej ochrony – w czarnym Dodge’u Touring z 1919 roku, w towarzystwie:

  • swojego sekretarza Daniela Tamayo,
  • kierowcy pułkownika Miguela Trillo,
  • ochroniarzy: Claro Huertado i Rafaela Madrena.

Kiedy przejeżdżał obok szkoły, uliczny sprzedawca pestek krzyknął „¡Viva Villa!” – był to sygnał do ataku. Siedmiu zamachowców wybiegło z ukrycia i oddało ponad 40 strzałów. Villa zginął natychmiast – dziewięć pocisków typu dum-dum, używanych do polowań na grubą zwierzynę, trafiło go w głowę i klatkę piersiową.

Zginęli wszyscy jego towarzysze oprócz jednego ochroniarza – Ramóna Contrerasa, który zdołał zabić jednego z zamachowców i uciec z miejsca ataku.

Według legendy, Villa miał jeszcze wyszeptać: “Nie pozwólcie, by to tak się skończyło. Powiedzcie im, że coś powiedziałem”, jednak Friedrich Katz podkreśla, że zginął natychmiast i nie mógł nic powiedzieć.

Kto zabił Pancho Villę? Teorie i intrygi

Za organizatora zamachu oficjalnie podawał się Jesús Salas Barraza, lokalny polityk z Durango. Twierdził, że działał z zemsty – Villa miał go kiedyś publicznie upokorzyć. Jednak okoliczności wskazują na znacznie głębszy spisek.

W rzeczywistości wiele wskazuje, że Villa został zabity na polecenie ówczesnych władz:

  • prezydenta Álvara Obregóna, który nie mógł kandydować na reelekcję i obawiał się powrotu Villi do polityki,
  • Plutarco Elíasa Callesa, jego faworyta w zbliżających się wyborach,
  • generała Joaquína Amaro, szefa sztabu i wykonawcę operacji.

Barraza został aresztowany i skazany na 20 lat, ale jego wyrok został błyskawicznie skrócony do trzech miesięcy, a później… mianowany został pułkownikiem armii. Wszystko to wskazywało na cichą zgodę państwa.

Dziedzictwo i legenda – Pancho Villa po śmierci

Dzień po zamachu Villa został pochowany w Parral, w asyście tysięcy zwolenników. Na hacjendzie Canutillo jego dawni żołnierze uzbroili się, gotowi do walki, obawiając się ataku ze strony rządu.

W 1926 roku jego czaszka została skradziona z grobu – według niektórych źródeł przez amerykańskiego poszukiwacza skarbów Emila Holmdahla, który miał sprzedać ją ekscentrycznemu milionerowi. Inni twierdzą, że znajduje się ona w zbiorach Skull and Bones Society na Uniwersytecie Yale – co zostało oficjalnie zdementowane.

Dopiero w 1976 roku jego szczątki zostały ekshumowane i przeniesione do Monumentu Rewolucji w Meksyku, w symbolicznym geście uznania jego roli w historii kraju. Tam spoczywa obok swoich dawnych przeciwników – m.in. Venustiana Carranzy – których zwalczał za życia.

Ocena postaci Francisca Villi od samego początku była skrajna. Jedni widzieli w nim niezłomnego obrońcę uciśnionych, inni – okrutnego watażkę i zbrodniarza wojennego. Tę ambiwalencję świetnie ujął jego największy biograf, Friedrich Katz, pisząc, że Villa był niszczycielem – ale nie zawsze było to złe. Był jednym z tych, którzy doprowadzili do upadku nie tylko Huerty, ale i całego starego porządku społecznego.

W okresie, gdy był gubernatorem Chihuahua, wprowadził szereg nowatorskich reform społecznych: wypłaty dla wdów i sierot, redystrybucję majątków oligarchów, opiekę lekarską dla żołnierzy i darmowe jedzenie dla najuboższych. W ocenie historyków – stworzył zalążek państwa opiekuńczego, na długo przed tym, zanim takie idee stały się popularne w Ameryce Łacińskiej.

W odróżnieniu od Emiliana Zapaty, którego pamięć szybko została wchłonięta przez oficjalną narrację państwową, Villa przez dekady pozostawał postacią niewygodną. Jego bezpośredni wrogowie – Obregón i Calles – rządzili Meksykiem po rewolucji i skutecznie blokowali próby rehabilitacji jego imienia.

To właśnie brak szybkiego przejęcia jego wizerunku przez władzę sprawił, że Villa pozostał bohaterem ludowym, postacią z pieśni, filmów i legend, a nie tylko z podręczników historii.

  • Był tematem korridów – tradycyjnych pieśni meksykańskich,
  • bohaterem wielu filmów fabularnych, w tym tych kręconych w Hollywood, w których czasem… grał samego siebie,
  • inspiracją dla pisarzy i poetów, zarówno w Meksyku, jak i poza jego granicami.

Nie wszyscy historycy byli mu przychylni. W monumentalnej, dwutomowej historii rewolucji autorstwa Alana Knighta, Villa pojawia się głównie jako… bandyta. Dla Knighta był to człowiek, którego rewolucja nie zmieniła – co najwyżej dała mu nowy tytuł.

A jednak to właśnie Pancho Villa i Emiliano Zapata pozostają dziś najlepiej rozpoznawalnymi postaciami rewolucji meksykańskiej – bardziej niż Francisco I. Madero, Venustiano Carranza czy nawet Álvaro Obregón.

Co ciekawe, Villa spoczywa dziś – podobnie jak jego dawni wrogowie – w Monumencie Rewolucji w Meksyku, miejscu odwiedzanym przez tysiące Meksykanów. Jeden z historyków zauważył ironicznie: W śmierci, tak jak i za życia, Carranza został przyćmiony przez Francisco Villę.

Mit, który trwa – Pancho Villa w XXI wieku

Do dziś Pancho Villa pozostaje postacią barwną, inspirującą i budzącą emocje:

  • w meksykańskich miastach znajdziemy ulice, place i szkoły jego imienia,
  • jego podobizna trafia na murale i tatuaże,
  • co roku w Parral odbywają się uroczystości rocznicy jego śmierci, gromadzące rzesze uczestników.

Dla jednych jest bandytą z legend, dla innych – rewolucjonistą, który upomniał się o prawa ludu. Jedno jest pewne: był postacią, której nie da się zaszufladkować.

Jak ujął to jeden z meksykańskich komentatorów kultury: Villa to nie tyle człowiek, co symbol – chaosu i porządku, sprawiedliwości i przemocy, rewolucji i zdrady. I w tym wszystkim – był bardzo, bardzo ludzki.

Comments are closed.