Bracia polscy wygnani za to, że nie zdradzili

Liście tej sprzeciwia się jednak Jan Dzięgielewski, wskazując, że Jan Szlichtyng należał do wyznania braci czeskich. Zaznacza, że w przypadku Piotra i Mikołaja Taszyckich pewna jest tylko ich przynależność do chorągwi powołanych w celu zwalczania wystąpień chłopskich, a nie do jednostek stawiających czoło najeźdźcy. Tobiasz i Jan Andrzej Morsztynowie byli natomiast kalwinistami. Bogusław Przypkowski faktycznie zginął w 1658, ale z rąk moskiewskich, służąc jedynie przez rok.

Historyk wskazuje z kolei na kolejne postaci. W szeregach obrońców Krakowa przed Szwedami w 1655 roku znalazł się arianin Andrzej Gnoiński. Później przez dwa lata służył Skandynawom, aby trafić do polskiej niewoli w roku 1657. Po stronie polsko-litewskiego króla stanął także Stefan Niemirycz[12].

Z listy Janusza Tazbira ostał się zatem Zbigniew Morsztyn, co do którego Dzięgielewski zastrzeżeń nie zgłosił, oraz Eliasz Szlichtyng, do którego się nie odniósł.

Arianin Jan Potocki zasłużył się podczas oblężenia Torunia
Fot. Wikimedia Commons

Warto przytoczyć jeszcze postać Jana Potockiego (1619–1681) h. Szreniawa, wychowanego w rodzinie ariańskiej zawodowego żołnierza. Po początkowym epizodzie w szeregach Szwedów, dla których zdobywał nawet Biecz, znalazł się w 1657 roku w wojsku przeznaczonym do odparcia najazdu siedmiogrodzkiego. Za zasługi oddane w trakcie np. odbijania Torunia przez oddziały królewskie zyskał sobie nawet nadanie tytułów i ziem. Chociaż w okresie tym dokonał konwersji na katolicyzm, znaczna część jego rodziny, w tym żona, pozostała przy socynianizmie[13]. Jego samego powinniśmy zaliczyć w krąg tzw. kryptonian.

Nie tylko jednostki

Musimy jednak zdać sobie sprawę, że do tej pory mówiliśmy o jedynie kilku, może kilkunastu spośród liczącej kilka tysięcy wiernych wspólnoty[14]. Nawet jeżeli lista arian przechodzących na stronę szwedzką i po tejże się angażujących jest znacznie liczniejsza, to musimy pamiętać, że nie wszyscy antytrynitarze byli imiennymi bohaterami II wojny północnej. Wielu takich zadeklarowało gotowość do walki ze Szwedami na zjeździe szlachty podgórskiej 21 XII 1955, po opanowaniu Nowego Sącza[15].

Bracia polscy pozostawali wierni także w innych rejonach. Gmina ariańska w Kiejdanach na Litwie przetrwała aż do tzw. wygnania w 1658 roku[16], podobnie zbór we wsi Siedliska[17] i innych miejscowościach. Nawet później podlaskie dobra radziwiłłowskie stanowiły schronienie dla antytrynitarzy z całej Rzeczypospolitej. Jeszcze w 1657 roku ukrył się u mieszkających tam współwyznawców Andrzej Lubieniecki[18].

Warto także podkreślić, że nawet wśród arian, którzy ostatecznie opowiedzieli się po stronie Karola IX Gustawa, odnajdujemy postawy wahania się, a nawet wstrzemięźliwości przed poddaniem się obcemu władcy. I tak np. w 1655 roku antytrynitarze zebrani w Łużnej, Męcinie (17 X) i Lusławicach (20 X) w woj. krakowskim czekali ze swoją decyzją na postawę ogółu szlachty i rozwój sytuacji militarnej[19]. Dopiero progres Szwedów i namowy entuzjastów tegoż nakłoniły niezdecydowanych do zmiany nastawienia. Nawet spośród ich delegatów do stacjonującego w Krakowie szwedzkiego króla możemy wyróżnić Stanisława Lubienieckiego, Piotra Taszyckiego i panów Szalowskiego, Wierzbiętę oraz Błędowskich jako sceptycznych[20].

Artykuł składa się z więcej niż jednej strony. Poniżej znajdziesz numerację stron.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*